To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Shadows of York
Shadow York, forum PBF osadzone w świecie opartym o twórczość Cassandry Clare `Dary Anioła`.

Karty skasowanych postaci - [CZAROWNIK] Nina

Anonymous - 2018-05-22, 18:22
Temat postu: [CZAROWNIK] Nina
Nina
Metryczka




Imię i nazwisko: Nina Zukov [Нина Зуков]
Data urodzenia: 15.01.1803
Miejsce urodzenia: Moskwa

Wiek: 215
Wzrost: 173 cm
Waga: 63 kg

Rasa: Czarownik
Przynależność: Marbas
Wizerunek: Gaite Jansen

Aparycja



Widzisz przed sobą brunetkę, średniego wzrostu, w zależności od Twoich preferencji. Możesz sobie pomyśleć, jaka to jest młoda i nieodpowiedzialna dziewczyna, która ma nieład na głowie. Nie ważne, że ona po prostu lubi mieć je rozpuszczone i czuć, jak wiatr targa każdy włosek w inną stronę. Może nawet jeśli ją znasz, to zapewne wiesz jedynie, że prócz bycia brunetką, ma także jasnoniebieskie oczy, które po zbyt długim kontaktu wzrokowym może dać Ci wrażenie, że zerkasz w niespokojny ocean. Teraz jednakże nosi soczewki z brązowym kolorem oczu. Przecież nie może stać w miejscu, kiedy ta cała przyziemna technologia idzie do przodu i zdoła ją wykryć.
Także zmienia co jakiś czas styl ubioru. Co kraj, to inny zwyczaj, i starała się w nie wpasowywać. Teraz, jak się zjawiła w Yorku, można dostrzec ją w zarówno ciemnych, skórzanych, jak i w jasnych sukienkach, które podkreślają jej szczupłą talię. Stara się dbać o swój wygląd, czy to z użyciem siły fizycznej, czy użyciem odrobiny magii. Stara się wyglądać na przeciętną kobietę, która dopiero co wkracza w dorosłe życie, bawi się, przy okazji realizuje swoje plany.
Jedyne, co jej się nie zmienia, a nikt tego obecnie nie pamięta z żywych, jest niewielkie znamię na plecach. Nie jest ono zbyt duże, ponieważ są to trzy niewielkie blizny w okolicy lewego obojczyka, które ma od urodzenia. Nie wie, co to może symbolizować, ale nie zamierza się też tym nikomu chwalić.
Charakter


Ból, cierpienie, zdrady, osamotnienie. Z tymi emocjami od samego niemal dzieciństwa się napotykała. Czasem wśród cieni przychodziła nadzieja, która zaraz była dotkliwie niszczona. I te emocje teraz jej dotyczą, nawet niekiedy je okazuje. Zazwyczaj widać ją w masce dobrej osóbki, która umie się bawić w towarzystwie, zna się na żartach oraz posiada swój cięty język. Mimo wszystko jest czystą egoistką. Może mówić, że zależy jej na kimś, ale takie słowa wiele razy wypowiedziała swoim byłym mężom, którzy skończyli w nieprzyjaznym środowisku. Nauczyła sie nie polegać na kimś, tylko na sobie i ewentualnie jej podobnym osobom, bo w końcu to oni ją mogą jakoś zrozumień. Nie jacyś przyziemni, którzy myślą, że rozmowa z jakimś wariatem pomoże. Nie półlaniołki, którzy bezmyślnie machają swoimi sefarickimi mieczykami. Nie pieski, które mają ograniczoną żywotność. Oraz nie wampiry czy faerie, ponieważ mogą mieć potomków. Można stwierdzić, że zbratała się z ciemną stroną swojej magii, ale nie umie jej w pełni wykorzystać przez brak wiedzy. Na razie ma inne cele, które odsuwają w bok naukę tych zakazanych rytuałów, ale kto wie, kiedy nie osiągnie swoich pierwotnych celów, to nie zacznie się uczyć?
Myślisz, że zdołasz się z nią zaprzyjaźnić? Że wyciągniesz z niej najskrytsze sekrety? Od razu możesz zapomnieć o tym, ponieważ nie umie utrzymywać przyjacielskich stosunków. Wie, czym jest małżeństwo, wie czym jest zdrada, zabijanie, samotność, lubienie, pożądanie, natomiast nie wie, co to znaczy przyjacielstwo. Nie zna tego uczucia. Nawet będąc w Spiralnym Labiryncie, to mogła nawiązać jakieś znajomości, które jak będą jej potrzebne, to bez skrupułów wykorzysta je. Litość? Może się zlitować nad dziećmi, które nie mają domu. Chętnie staje się drugą ciocią, która karmi, zajmuje się nimi, a potem je porzuca.

Biografia


Wiele o samych początkach mała rosjaninka nie wie. Wiadomo, jej matka kocha nadal demona, z którym powstała Nina, a ta będąc zbyt mała, zbyt chuda i zbyt głośna, zaraz znalazła się na śmietniku. Kto wie, czemu matka ją wyrzuciła, może nie spełniała jej wyobrażeń? Może miała być cicha, grubsza, większa... Za to wie, że przechodziła z rąk do rąk. Rodziny ją nie chciały, bo obawiały się jej dziwnego znamienia na plecach. Starsze kobiety próbowały udać się z małą Niną do miejscowego szamana, który na widok dziewczynki nazwał ją wiedźmą. I z takim przydomkiem wylądowała w sierocińcu, gdzie była traktowana najgorzej. Dokuczano jej, kazano sprzątać, opróżniać nocniki, a na kolacje dostawała kromkę suchego chleba. Wystarczyło, jak jeden starszy chłopak zaczął ją szarpać za włosy, a drugi zaciągnął ją pod tapczan. Część ciekawskich osób zjawiło się, nikt nie oponował, bo w końcu wiedźma zasługuje na śmierć. Ten, co ją szarpał za włosy, związał jej dłonie i przewiesił przez tapczan, po czym związał jej nogi. Obolała i przerażona Nina obawiając się o swoje życie, zamknęła powieki i wyobraziła sobie, że wszyscy wkoło zostali pozbawieni głów. Czuła, jak jej ciało trzęsło się ze strachu, jak głosy publiki dochodzą do jej uszu, nie wytrzymała. Poczuła jakąś energię w sobie, którą zaraz uwolniła, a sama zaraz po sekundzie zemdlała.
Ocknęła się po kilku godzinach, leżąc w łóżku, mając kilka plastrów na sobie jak i bandażów. Nie miała pojęcia, co się stało, jedynie usłyszała, że osoby będące wtedy przy trzepaku nie żyją i było tam pełno krwi. Słyszała również oskarżenia, które na nią wszyscy kierowali, że to ona ich zabiła swoimi czarami, aż ostatecznie wyrzucili ją z wioski. Błąkała się po rosyjskiej ziemi, aż dostała się do Moskwy. Nie wyglądała tam najlepiej, ale zaraz ją zgarnięto do kolejnego sierocińca. Tam jednak nie nadano jej przylepki wiedźmy dzięki temu, że powiedziała, że nic nie pamięta.
Zdołała podrosnąć, także spostrzegła, jak jej umiejętności podrosły. Tutejszy czarodziej skontaktował się z nią, ponieważ po Moskwie zaczęły dochodzić plotki o morderstwie w sierocińcu, w którym żyła Nina. Dzięki temu czarodziejowi dziewczyna zaczęła uczyć się ukrywać swoją moc,, kontrolować ja, jak i uczyć się podstawowych zasad. Niestety czasy wojen spowodowały, że straciła swojego pierwszego mentora i musiała zacząć radzić sobie sama. Będąc młodą 25-latką, postanowiła wyjechać na wschód - do Chin, które okazały się dla niej rajem.
Wieczność. Nie da się określić, jak długo będzie żyć, jednakże na pewno będzie żyć z wieloma kłamstwami. Zdołała już parę razy wyjść za mąż, aby tylko pożyć kilka lat w mężem, którego potem zmieniała w jakiś mały karaluch i miażdżyła. Brzmi źle? Będzie jeszcze gorzej, ponieważ tego robaka ona zaraz gniecie i na miejscowej policji zgłasza zaginięcie męża. Czy zdołali odnaleźć któregokolwiek? Skąd. Najgorsze w tym wszystkim był brak możliwości posiadania dziecka, które dokuczało mocno Ninie za każdym razem. Próbowała tyle razy z parterami, których potem zabijała, i ani razu nie udało jej się posiadać potomka jej świętej krwi. Niewiele wie od matki o jej ojcu, ale wystarczająco tyle, aby chcieć mieć własne dziecko, i je wychować.
Wystarczyło spojrzenie dziecka koło jakiegoś bloku, w brudnym ubraniu, zaniedbanie. Próbowała je wychować, ale to było zwykłe dziecko, bez żadnych mocy. Próbowała więc przekazać swoją moc z użyciem własnej, demonicznej krwi, jednak biedne dziecko umarło po kilku tygodniach. Nina postanowiła nie poddawać się. Zaczęła spędzać czas przy kościele, gdzie gromadziły się mniejsze dzieci. Tak bardzo pragnęła mieć potomka, aby nie żyć samotnie przez tę wieczność, że zaczęła porywać coraz to młodsze dzieci z różnych chińskich dzielnic. Próbowała każdemu dziecku dawać nieco swojej krwi, karmić ich swoją krwią, lecz bezskutecznie one umierały, a ona pozostawiała je przy dzikich wysypiskach śmieci, gdzie przyziemni nie patrzyli. Czasem dawała martwe ciała bezpańskim psom, aby te najadły się, a ona mogła szybko zniknąć. W ten sposób udało jej się przez 150 lat funkcjonować, aż stwierdziła, że musi zmienić rejon. Za bardzo stała się przewidywalna, już zdołała widzieć, jak niektórzy Nefilim są na jej tropie.
Przypomniała sobie wtedy słowa mentora o tak zwanym Spiralnym Labiryncie, i przypominając sobie jego nauki, udała się tam. Tam spędziła 40 lat na czytaniu wielu skryptów, w tym też odnośnie dzieci. Widziała, ile jest udokumentowanych zgonów dzieci, które były poddawane przeróżnym próbom. To nie spodobało się czarownicy i próbowała szukać dalej innych odpowiedzi.

Międzyczasie pojawiły się w Spiralnym Labiryncie różne plotki. Dosyć żywo było wpierw podczas Mrocznej Wojny, którą bezpośrednio się nie interesowała. Jednakże po kryjomu śledziła bieg wydarzeń będąc ciekawa, z jakim rezultatem się skończy. Miała ochotę wyjść, zabrać kilka dzieci, które zostałyby pozostawione podczas tych akcji, bo nie popierała idei Clave, jednak chwilę przed podjęciem decyzji usłyszała o porażce Morgernsterna. Postanowiła jeszcze pozostać w Labiryncie, póki jeszcze ma okazję znaleźć potrzebne dla niej informacje. Zdawała sobie sprawę, ze po tym wydarzeniu półaniołki pilnują porządku, więc trzeba było czekać. A co do jakiegoś podpisanego Zimnego Pokoju, to ją całkowicie nie interesowało. Nie dotyczył to czarowników, więc nawet nie wie, co jest zawarte w tym dokumencie.

Im dłużej czas mijał, tym bardziej była uparta i zawzięta w działaniu, a kiedy nie widziała dobrego rozwiązania, postanowiła sama go stworzyć. Może to jej się uda stworzyć dziecko, które będzie z jej krwi i odziedziczy jej moc. Z tą myślą podpytała się paru demonów, gdzie bezpiecznie mogłaby się udać. Wiedziała, że do Chin musiała się wstrzymać, bo zaraz by ją znaleźli, ale podpowiedzieli jej jedną miejscowość. York. Wiele o nim nie powiedzieli, ale ostrzegli Ninę, że tam pełno jest Nefilim i musi uważać na czarną magię. Czarownica nie przejęła się tymi słowami i udała się w nowe miejsce.

Zjawiając się w Yorku, z początku nie wychylała się. Jednak do jej uszu doszły różne pogłoski o różnych walkach między kilkoma ugrupowaniami w podziemiu. Nie spodobało jej się to, że Nefilim myśli o ograniczaniu władaniu czarnej magii, która przecież jest najcenniejsza. Nie mogła, a i nawet nie chce dopuścić do tego, że te półaniołki będą decydować, kiedy można czarować. Z tego powodu także postanowiła odnaleźć swojego biologicznego ojca. Może on będzie w stanie coś pomóc? Przy okazji po cichaczu znów zaczęła porywać samotne sieroty, które znalazły się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie. A że potem ich ciała lądują w innych wioskach, bywa.
Ciekawostki


- Jej ojczulek - Marbas, znany jest z zakazanej wiedzy, uzdrawiania i sprowadzania chorób ludzkości. Jest jednym z przywódców piekła oraz podobno często przybiera on postać lwa, co tłumaczy jej znamię na plecach.
- Umie władać kilkoma językami: rosyjski, polski, chiński, angielski i łacina.
- Uważa, że nazwisko ma największą moc, z tego powodu w dokumentach zostawia lukę, albo wpisuje pierwsze lepsze nazwisko, aby nikt nie zdołał poznać jej prawdziwego nazwiska.
-Nie posiada żadnych zwierząt.
- Dzięki pobytowi z Chinach obecnie najchętniej zajada się potrawami z ryżem, oczywiście je to pałeczkami!
- Mieszka w niewielkim mieszkaniu na obrzeżach Yorku.
- Nigdy nie stoczyła żadnej magicznej walki.

Shadowhunter - 2018-05-22, 21:37

Accepted
Drogi Użytkowniku!
Cieszymy się, że dołączyłeś do naszego forum, a Twoja Karta Postaci już została zaakceptowana! Przejdź teraz do zakładania koniecznych tematów. Zapoznaj się z Mechaniką Gry oraz Spisem umiejętności. Zachęcamy również do przejrzenia Mapy York! Poza taką mapą na forum znajdziesz również Mapę Świata z najważniejszymi lokalizacjami!
Życzymy Ci miłej zabawy!

Shizhi



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group