Shadows of York Strona Główna

Znalezionych wyników: 434
Shadows of York Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: #15 zapowiedziane wieczorne odwiedziny
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 151

PostForum: James & Shantae Whitelight   Wysłany: 2019-03-14, 09:32   Temat: #15 zapowiedziane wieczorne odwiedziny
Finlay coś kiedyś słyszał o przymusowym urlopie, ale wypierał to ze swojej świadomości. musiał czymś się zająć aby do reszty nie zwariować. Miał żonę w śpiączce, synem się zajęła Shan i co miałby robić? Siedzieć całe dnie w ciemnym pokoju i zadręczać się myślami, że mógłby coś wtedy zrobić, że powinien być przy ukochanej. Wolał już pracować, wolał czuć się potrzebny. Chociaż ostatnimi czasy również w tym tkwił problem. Nie mógł się w stu procentach skupić na tym co robił, nie umiał w pełni poświęcić się pracy. Kiedy był na treningu cały czas myślał o tym czy może Margaret się obudziła albo czy jej stan się pogorszył. Spojrza na maleństwo i się uśmiechnął.
- Wiem. To nie tak miało być. Zawsze pragnąłem dużej rodziny. Teraz mam syna. Mam nadzieję, że to nie będzie coś takiego jak wymiana- mruknął cicho. Syn za żonę? Mówią, że nie można mieć wszystkiego, ale czym zawinił by nie móc być w pełni szczęśliwym>? Los ciągle mu zabiera kogoś. Siostrę, parabatai już zabrał. Teraz miał być czas na rudowłosą? Nie może dopuścić do tego.
- Raz już opuściła- lekko się uśmiechnął. - Powiedziałem sobie, że ją znajdę. Zbankrutowałem, ale znalazłem ją. Nie dopuszczę do tego by po raz kolejny mnie zostawiła samego- powiedział stanowczym głosem delikatnie kołysząc dziecko.
- Pizzy nigdy nie odmówię- powiedział zerkając na Shan. Może i kobieta nie potrafiła gotować odkąd pamiętał, ale pizzy gotowej nie da się zepsuć, prawda? Z resztą Finlay był tak głodny, że zjadłby cokolwiek i nawet by nie zauważył różnicy. Nie miał czasu na rozkoszowanie się posiłkami. Ostatnio jadł to co miał pod ręką i nie narzekał wcale.
  Temat: #15 zapowiedziane wieczorne odwiedziny
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 151

PostForum: James & Shantae Whitelight   Wysłany: 2019-03-03, 11:02   Temat: #15 zapowiedziane wieczorne odwiedziny
Co prawda w mieszkaniu spodziewał się Jamesa, któremu to coraz bardziej zaczął ufać ale jego oczom pokazała się przyjaciółka. Shan znał od bardzo dawna, ale miał dziwne wrażenie, że powoli się zaczął urywać kontakt. Zwłaszcza kiedy z początku zaczął ją widywać w towarzystwie Jamesa którego wtedy nie mógł znieść! A teraz? Wychodziło, że częściej widywał jej męża niż ją. Może dlatego czuł się teraz nieco spięty i zakłopotany? Jednak wszystko mu przeszło kiedy w jej ramionach zobaczył Aleca. normalnie to by małych dzieci nie odróżnił, ale to było JEGO dzieciak i wiedział doskonale, że to jest Alec.
- Myślisz, że to dobry pomysł? Nie będzie spał przez cała noc- powiedział, ale w tym samym czasie wyciągnął ręce by wziąć od niej swojego syna. Kiedy Margaret była w ciąży to bał się, że nie będzie wiedział jak trzymać dziecko, jak się zachowywać i co robić, ale wraz z narodzinami dzieciaka wszystkiego powoli się nauczył.
- Musi. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Wolałbym znów jej szukać po całym świecie jak igły w stogu siana niż by wiedzieć, że naprawdę… odeszła- powiedział cicho zerkając na Shan. Wiedział, że to dla niej bardzo kłopotliwy temat i naprawdę nie chciał tego ciągnąć.
- A James jeszcze w pracy? Chyba chciał ze mną o czymś pogadać- mruknął od niechcenia. Czyżby blondyn miał go dosyć i chciał pogadać by rzadziej ich odwiedzał? Sebastian już dawno by to zrobił. Pewnie nawet by nie dopuścił by ich odwiedzał. - Mam nadzieje, że to nic poważnego
  Temat: [NEFILIM] Finlay Nightwind
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 958

PostForum: Dzienniki   Wysłany: 2019-02-26, 19:02   Temat: [NEFILIM] Finlay Nightwind
Wrzesień

Kto: Fin & Al
Gdzie: Salon Ala
Opis: Fin odwiedza starego znajomego
Data:07.09.2018

Kto: Fin & Tatyana
Gdzie: Rustique
Opis: Fin spotyka się znajomą z którą walczył podczas wojny. ale czy aby na pewno to zwykłe spotkanie?
Data: 09/09/2018

Kto: Fin & Margaret
Gdzie: dom shan i Jamesa w alicante
Opis: txt
Data: 13.09.2018

Kto: Fin & Margaret
Gdzie: Salon
Opis: Margaret wraca do domu
Data: 20.09.2018

Kto: Fin & Lexa
Gdzie: Sala treningowa
Opis: Fin spotyka kuzynkę, która znów oskarża go o śmierć siostry
Data:22.09.2018

Kto: Fin & Ray
Gdzie: Cross Keys
Opis: Fin spotyka uroczą wilkołaczkę. Razem się upijają i szaleją
Data: 29.09.2018



Grudzień


Kto: Fin & Neil
Gdzie: Piccadilly Street
Opis: wracając do domu zauważa rannego mężczyznę i demona
Data: 06.12.2018

Kto: Fin & Willian & Marg & inni
Gdzie: gabinet
Opis: atak
Data: 06.12.2018

Kto: Fin & reszta
Gdzie: pomieszczenie główne
Opis: wigilia
Data: 24.12.2018


Luty

Kto: Fin & Marg
Gdzie: Łazienka
Opis: rana Marg
Data:01.12.2019

Kto: Marg & Fin
Gdzie: Sypialnia
Opis: Margaret rodzi
Data: 14.02.2019

Kto: Fin & Jay
Gdzie: Mrs Greedy's
Opis: próba pogodzenia
Data: 20.02.2019

Kto: Fin & Shan
Gdzie: mieszkanie Jamesa i Shan
Opis: na prośbę Jamesa chłopak zjawia się u nich
Data: 22.02.2019
  Temat: #15 zapowiedziane wieczorne odwiedziny
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 151

PostForum: James & Shantae Whitelight   Wysłany: 2019-02-22, 12:25   Temat: #15 zapowiedziane wieczorne odwiedziny
Siedział w ciszy przy nieprzytomnej Margaret. Co chwila zerkał na nią i czytał w ciszy książkę. W pomieszczenia obok słyszał tykający zegar. Ta cisza go naprawdę dobijała. Nie tak sobie wyobrażał przyjście na świat dziecka. Ukochana miała mu gromadkę dzieci urodzić, mieli stworzyć dużą rodzinę z ogrodem w którym dzieci miały się bawić. W letnie dni mieli robić ognisko gdzie również by zaprosili jej brata z rodzinka. Miało być tak pięknie a wyszło… beznadziejnie. Serce mu zamarło kiedy widział ją taką bladą. Rękę miała zimną, jakby martwą. Nawet nie chciał myśleć o niej w takich kategoriach. Wierzył, że będzie żyła, że nic jej nie będzie. Naprawdę chciał w to wierzyć.
Obiecał Margaret, że zajmie się dzieckiem w razie gdyby coś się stało. Czyżby przeczuwała taki rozwój wydarzeń? A tak naprawdę podrzucił dziecko Shan by się nim trochę zajęła. Dwójka czy trójka to dla niej bez większego znaczenia, prawda? Może nawet nie zauważała różnicy między własnymi dziećmi a tym podrzuconym.
Nie myślcie, że Fin jest taki bez serca i tak naprawdę pozbył się problemu. Dzieciak strasznie mu przypominał Margaret. Odwiedzał ich jak tylko mógł by dziecko całkowicie nie przyzwyczaiło się do nie swoich rodziców. wiadomo, że w takim wieku najważniejszy jest kontakt z rodzicami. Dlatego też sms od Jamesa jakoś zbytnio do nie zdziwił.
Wieczorem zjawił się na miejscu. tym razem nie był ubrany w strój nocnego łowcy. Nie miał też przy sobie żadnej szczególnej broni. Miał jedynie sztylet w bucie i stele. Przychodził tutaj w końcu jako Finlay, anie łowca.
Kiedy wszedł do mieszkania od razu ruszył do salonu na kanapę tam gdzie zawsze. Jeszcze trochę i przyzwyczai się do ich kanapy.
  Temat: Mrs Greedy's
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 1243

PostForum: 
Clifton
   Wysłany: 2019-02-22, 12:10   Temat: Mrs Greedy's
Wierzył. Naprawdę wierzył, że oboje dadzą sobie radę w tym ciężkim okresie i poradzą sobie. Skoro Lexa mu wybaczyła mimo że rodzina nadal na niego gadała niezbyt przyjemne rzeczy to dlaczego własny przyjaciel miałby tego nie zrobić? Nie pragnął dla nikogo niczego złego. Na nikim nigdy się nie mścił a zabijał tylko podziemnych, którzy łamali prawo ale nigdy nie Nefilim. To nie leżało w jego naturze. Starał się być odpowiedzialnym Nocnym Łowcą, takim jakiego nauczali go jego rodzice, rodzice Jaydena i inni dorośli którzy zamieszkiwali Paryż i traktowali go jak własne dziecko.
- W żadnym wypadku nie zamierzam być na ciebie zły. Nie przyszedłeś na mój ślub, trudno żyjemy dalej. Przyszedłeś na ślub Jamesa, którego tak nie znosisz, trudno, stało się- powiedział spokojnie. W jego głosie można było wyczuć obojętność. Poddanie. Przecież nie cofnie czasu. Nie zetrze z siebie runy małżeństwa. Nawet nie chciał tego. Po prostu bolało go wtedy, że nie miał wsparcia od osoby którą od malucha kochał i zawsze był przy nim w ciężkich momentach a zamiast tego stanął przy nim James- facet którego oboje nie lubili wtedy. - Nie poinformowałeś mnie pierwszego. Nie poinformowałeś mnie w ogóle i co z tego? Czy to jest najważniejsze?- uśmiechnął się z wielkim trudem.
Na wspomnienie o swojej żonie aż poczuł przeszywające zimno.
- Urodziła niedawno. Jest w śpiączce. Cisi nic nie mogli zrobić. Są w tej sprawie bezsilni- powiedział krótko unikając jego wzroku. Czy to również uzna, że on zrobił? Że to jego wina, że zapadła w śpiączkę? Może te spotkanie to nie był aż taki najlepszy pomysł? - Twoja siostra karmi Alexandra. Jestem jej wdzięczny chociaż sam wolałbym się zająć rodziną
  Temat: Sypialnia
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1093

PostForum: Margaret & Finlay Nightwind   Wysłany: 2019-02-22, 11:55   Temat: Sypialnia
W gruncie rzeczy Finlay chciał by Margaret urodziła w ich nowym domu. W innym wypadku już dawno by się przenieśli do instytutu czy w inne dogodne miejsce. Mimo, że czuł dreszczyk emocji i malutkie zwątpienie w siebie to fakt, że dzieciak będzie mógł przyjść tutaj na świat, pierwsze co zobaczyć to matkę, ojca i swój rodzinny dom! Jednak czy to aby był faktycznie najlepszy pomysł jaki mógłby mu przyjść do głowy?
Alexandrowi się nie spieszyło. Nie dziwił się jemu. Na pewno tam w środku mu było bardzo przyjemnie i cieplutko. Czuł się bezpieczny i nieświadomy tego, że za jakiś czas będzie biegał z serafickim ostrzem i zabijał demony. Może będzie tak jak on rzucał sztyletami albo tak jak mama- strzelał z łuku. Jego to już bardzo ciekawiło chociaż jeszcze daleka droga była do tego.
nie dojedziemy tam…? Czy to oznaczało, że to już się zaczynało? Czyżby to był jednak poród. Tak po prostu? Nie żeby się spodziewał jakiś fajerwerków czy coś w tym stylu. Krzyk kobiety potwierdził jego przypuszczania.
- Bierz głębokie wdechy, zaraz wracam- powiedział i wyszedł z sypialni by nieco się uspokoił. Oczywiście nie trwało to długo i dał znać cichym braciom, że potrzebuje natychmiastowej pomocy. Zawsze ci go przerażali, ale to oni mogli mu tylko pomóc. Po jakiś pięciu minutach wrócił do żony i najdelikatniej jak tylko mógł pomógł jej zdjąć sweter z którym nadal się siłowała
- wszystko będzie dobrze- nie wiedział czy starał sobie dodać sam sobie otuchy czy chciał uspokoić rudowłosą. Raczej sam sobie.
- Zaraz pomożemy tobie. Jeszcze chwilę i po krzyku- i to chyba dosłownie po krzyku. Oby
  Temat: Sypialnia
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1093

PostForum: Margaret & Finlay Nightwind   Wysłany: 2019-02-18, 10:30   Temat: Sypialnia
Finlay z bratem Margaret widział się ostatnio chyba podczas wigili. Dużo czasu minęło, ale nie zamierzał ani na to narzekać ani zawracać mu tyłka czymkolwiek. Margaret mu powiedziała co się działo i w sumie aż był ciekaw, ale wolał się skupić na swojej żonie, która ostatnio miała bardzo mało siły. Bardzo go to martwiło, ale i tak był dumny ze swojej wybranki. Jeszcze trochę i będzie mogła sobie odpocząć. Będzie mogła się normalnie poruszać bez dodatkowego ciężaru w brzuchu!
Mimo, że żona zaczęła go uspokajać, że wszystko w porządku ten nadal miał napięte mięśnie i obserwował ją tak jakby najmniejszy gest miałby coś oznaczać. Tak nauczyli go w instytucie kiedyś. Gesty u ludzi są równie ważne jak wymachiwanie sztyletem na prawo i lewo a przypadku Fina nawet rzucanie nim ale to już mały szczegół.
Wyciągnął z kieszeni spodni telefon. Tak, nauczył się spać w ubraniach wyjściowych w razie gdyby byłaby potrzebna natychmiastowa pomoc. Niestety, Finlay nie miał prawa jazdy więc podróżowanie było nieco utrudnione. Zwłaszcza kiedy instytut był w centrum a oni tak daleko mieszkali.
- zadzwonię po taksówkę- powiedział wybierając odpowiedni moment. Nie miał w zwyczaju podróżowania tym środkiem komunikacji zwłaszcza że człowiek zamiast instytutu widział jakąś opuszczoną rudere.
Wstał obszedł łóżko i uklęknął po jej stronie łóżka i złapał ją za dłoń patrząc w jej wycieńczone oczy.
- myślisz, że to może faktycznie być już czas…?- przygryzł wargę zerkając na jej brzuch to na nią. Na jakiś czas może faktycznie powinni się wprowadzić do ich byłego pokoju w instytucie. W Paryżu byłoby zupełnie inaczej. Tam mieli najlepsze osoby przyjmujące poród, najlepsze środki na ból. Czy tutaj też mieli kogoś podobnego. Nigdy czegoś takiego nie widział. - zaraz pojedziemy, obiecuję
  Temat: Mrs Greedy's
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 1243

PostForum: 
Clifton
   Wysłany: 2019-02-16, 10:43   Temat: Mrs Greedy's
Ich przyjaźń na pewno nie rozpadają się z winy Fina. Chłopak może nie był święty, ale nigdy by nie zdradził przyjaciela. Kiedy gdzieś wyjechał nie zostawiając żadnej wiadomości nikomu, owszem zajął się jego żoną, ale nie w sensie seksualnym. Starał się dopilnować by na wyprawach za bardzo nie stała jej się krzywda. Chociaż mimo jego starań to i tak udało jej się wpaść w sidła. Nigdy by nie zdradził swojej wtedy ciężarnej żony. Nie po to przejechał cały świat by ją odnaleźć by nagle skorzystać z okazji by przespać się z żoną Jaydena którą z resztą niezbyt lubił.
Jeśli zaś chodzi o śmierć Sheerise to kiedy to się stało to potrzebował wsparcia. Stracił swoją parabatai w okrutny sposób. Stała się wampirem a wszyscy go oskarżali że jest mordercą. On nawet nie był w pobliżu miejsca gdzie to się stało! To wtedy Margaret wyjechała, przyjaciel odwrócił się od niego z resztą tak jak całą rodziną. A teraz kiedy ponownie umarła też uważał, że w końcu ją dobił?
Jayden pomógł mu skręcić meble i jest mu za to bardzo wdzięczny do dziś. Fin nigdy nie miał cierpliwości do śrubek i innych drobnych elementów. Nawet mu doradził jak przygotować miejsce dla dziecka! Jednak Fin na razie nie chciał się za to brać. Zawsze istniało prawdopodobieństwo, że Marg dziecka nie donosi. To dlatego nie chciał wiedzieć jaka to płeć. Chociaż już wtedy wiedział że to będzie mały Alexander.
Kiedy poczuł na plecach znajome klepanie aż się przestraszył. Nie był pewien czy aby naprawdę przyjaciel się zjawi. Gdzieś w głębi duszy był prawie pewien, że się ich przyjaźń jest już przekreślona.
- Nie wiesz jak dobrze cię w końcu widzieć.- powiedział kiedy oboje już złożyli zamówienie. - nawet nie wiedziałem czy jesteś w York. Nie wiedziałam co się dzieje. Myślałem że jesteśmy wobec siebie szczerzy.- Fin był szczery aż do bólu. To dlatego na weselu Jamesa powiedział mu jak bardzo go bolało że na jego weselu się nie stawił.
  Temat: Mrs Greedy's
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 1243

PostForum: 
Clifton
   Wysłany: 2019-02-15, 11:44   Temat: Mrs Greedy's
Finlay nawet nie był świadom tego, że życie tak szybko biegnie do czasu kiedy nie nadszedł dzień porodu. Dotarło do niego, że nie jest już takim najmłodszym, najbardziej zdolniejszym nefilim. Miał już swoje lata, miał żonę, dziecko i nadal starał się być aktywnym wojownikiem. Życie dosłownie uciekało mu między palcami a on nie wiedział co powinien zrobić związku z tym. Jedno było pewne- czasu nie zatrzyma i trzeba było się z tym pogodzić.
Ale czy umiał się pogodzić z ciągłymi oskarżeniami ze strony rodziców, że zabił siostrę? Przecież to nie on przemienił ją w wampira, to nie on zrobił z niej bestię. A teraz… tak czy inaczej nie żyła. Naprawdę nie żyła i sam Finlay zaczynał się z tym godzić. Czy i oni nie mogli. Kuzynka już chyba mu wybaczyła (choć rzecz jasna tak naprawdę nie było co wybaczać!). Czuł się z tym zdecydowanie lepiej mając wsparcie chociaż od jednej osoby z rodziny.
Jeszcze tylko jedna rzecz mu leżała na sumieniu. Jego najlepszy przyjaciel- Jayden. Finlay doskonale wiedział, że w życiu Jaydena coś się stało kiedy opuścił York, ale nie mógł nic od niego wydobyć. Oddalili się od siebie i to bardzo mu to ciążyło. Nie zawsze było między nimi dobrze, ale zawsze w jakiś sposób umieli się dogadać w miarę szybko. A teraz? Fin nie wiedział czy jego kumpel jest w Yorku. Jednak nie przejmował się tym i przesłał mu adres i godzinę spotkania smsem. Warto zawsze spróbować, prawda?
Finlay wszedł do pomieszczenia i skierował się w stronę lady. Usadowił się tam i jego dłoń od razu sięgnęła do ciasteczek. Ugryzł jedno i starał się go nie wypluć widząc spojrzenie kelnerki. Było twarde jak cholera! Przejechał językiem po zębach wy sprawdzić czy aby żadnego nie uszkodził. Kto by pomyślał, że będą potrafili tak miło przyjąć klientów. Westchnął cicho odkładając nadgryzione ciasteczko. Oby chociaż kawę mieli tu lepszą.
Zerknął na zegarek wiszący na ścianie i rozejrzał się za przyjacielem. dłużej niż pół godziny nie zamierza tutaj czekać.
  Temat: Sypialnia
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1093

PostForum: Margaret & Finlay Nightwind   Wysłany: 2019-02-14, 23:00   Temat: Sypialnia
Finlay czuł od jakiegoś czasu dziwny niepokój. Starał się brać coraz to więcej wolnego czasu aby móc być więcej przy swojej żonie. Na szczęście nikt nie protestował. Nikt nawet nie miał prawa tego robić. Każdy wiedział jaka jest sytuacja. No i jeszcze ostatnio te nadgodziny! Należało mu się trochę wolnego. Zwłaszcza teraz kiedy z dnia na dzień widział Margaret coraz to bardziej okrągłą. Z jednej strony nie chciał by to się wydarzyło by nie był gotowy na ten wielki dzień, ale z drugiej strony chciał jak najlepiej dla swojej żony. Kiedy widział jak w nocy nie może przybrać odpowiedniej pozycji to aż mu się serce krajało! Gdyby tylko mógł to by przyjął na klatę jej dolegliwości.
Dzisiaj był trzeci dzień z rzędu w mieszkaniu. No oczywiście jak musiał wyjść do sklepu czy załatwić jakieś sprawy to z bólem serca szedł. Starał się nie dzwonić co dwie minuty do ukochanej, ale po prostu chciał mieć pewność, że wszystko jest w porządku. Teraz zaś leżał sobie z ukochaną w łóżku i jedną dłonią delikatnie gładził brzuch Margaret i opowiadał jej cichym głosem co go spotkało kiedy nie był w domu. Trzeba przyznać, że było co opowiadać, a nie jedna historia była tak nudna że zauważył, że ciężarna nefilim zasnęła. Nawet wtedy na chwile jej nie opuścił. Zasłużyła na to by trochę pospać.
Sam już zaczął przysypiać kiedy zauważył gwałtowny ruch swojej ukochanej. Już od kilku dni siedział jak na szpilkach więc nic dziwnego, że od razu oprzytomniał.
- Wszystko w porządku? Co się dzieje?- patrzył na nią nieco wystraszony. W instytucie nie uczą takich rzeczy jak odbieranie porodu. Niestety. Wziął głęboki oddech. Nie chciał wpaść w panikę.
  Temat: Łazienka
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 262

PostForum: Margaret & Finlay Nightwind   Wysłany: 2019-01-20, 14:05   Temat: Łazienka
To co robił Leyton z dnia na dzień go przerażało. Mógł się spodziewać wszystkiego i to nie przeraziło by go tak bardzo jak to co właśnie zrobił. Może dlatego, że inni ludzie nie obchodzą go aż tak bardzo jak najbliższa rodzina? Wolałby by to właśnie on padł ofiarą, żeby to on chodził osłabiony ze znamieniem. Jednak stało się inaczej i nie może tego zmienić, trzeba działać w jakikolwiek sposób. nie zamierzał pokazywać Margaret, że się boi; wystarczy że ona bała się za ich trójkę. Dziecko na pewno odczuwało ich strach i niepokój.
Dla samego Finlaya będzie to bardzo trudny okres. Patrzeć na ukochaną osobę jak z dnia na dzień jest coraz to bardziej słabsza. Nie może na to pozwolić.
- Najpierw zabiję to cholerstwo a potem znajdę jakieś lekarstwo. Musi być jakieś. Nie poddam się tak łatwo- nie tracił wiary. Całkiem możliwe, że tylko to mu zostało. Usiadł na wannie obok rudowłosej i chwycił ją za rękę.
- Kiedy ludzie odchodzą dają sobie w prezencie jakąś broń czy coś w tym rodzaju, ale nie dziecko- spróbował mimo wszystko zażartować, ale nie za bardzo mu to chyba wyszło. Wyobrażenie, że ma się sam zajmować dzieckiem, które przypomina po części ją sprawiało mu jeszcze większy ból.
- Jeśli myślisz, że się pogodzę z smiercią to się mylisz. Jednak wiesz, że zrobię wszystko by go uratować.- powiedział patrząc jej prosto w oczy. Miałby stracić jednocześnie dziecko i żonę? To zbyt wiele.
- Damy radę. Zobaczysz, będziemy to wspominać jak tamtą cholerną chorobę, która opanowała nawet podziemnych
  Temat: Łazienka
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 262

PostForum: Margaret & Finlay Nightwind   Wysłany: 2019-01-19, 21:57   Temat: Łazienka
Może i moment był nie najlepszy, ale różne rzeczy ludzi spotykało. Na przykład kiedy był na wojnie spotkał dziewczynę w ciąży. Czy wojna była odpowiednim momentem aby być w ciąży? Może i wyglądała na jakąś feministkę która nie potrzebowała faceta, ale w jego oczach była to wyjątkowa i silna Nefilim. Przypominała mu Margaret. Ona też była silna i niewinna i to, że tak niespodziewanie zaszła z nim w ciążę to był prawdziwy dar od losu, coś niesamowitego. Może i tak było lepiej? Gdyby mieli to sami planować to pewnie do dziś by się nie zdecydowali na to i tylko przyglądali się z zazdrością na Shan i Jamesa jak ci są szczęśliwi i narzekają na swój ciężki los. A tak? Był szczęśliwy mogąc planować swoją przyszłość, mógł marzyć i dążyć do celu.
Jakiś głupi Leyton miał zniszczyć im życie? Miał pozbawić życia Margaret i ich dziecku? To w głowie się nie mieści! To dziecko już miało rączki, już na pewno odróżniało głosy jakie go otaczają, na pewno ma małe rączki które z chęcią by wyciągnęłoby do matki. Żadne dziecko nie zasłużyło na coś takiego! Czy jeśli ona umrze będzie mógł pokochać dziecko? Czy nie będzie widział w maleństwie wszystkich cech rudej? To będzie ciężkie. Nie da się tak łatwo.
- Od kiedy to tak łatwo się poddajesz, kochanie? Walcz. Znajdziemy jakiś sposób. Przecież wiesz, że zrobię dla WAS wszystko co tylko będę mógł. Nie po to tyle cię szukałem by zaraz stracić.- powiedział ocierając jej łzy z policzków. Posłał jej słaby uśmiech. Nie mógł pokazać jej, że się boi. Nie był tym typem chłopaka. Prawda była taka, że się bał. Szaleńczo ją kochał i była dla niego wszystkim. Co będzie jeśli na świecie zostanie sam? W każdym miejscu na ziemi będzie widział tylko ją.
- Nie możesz mnie zostawić. Wszyscy odchodzą, ale ty nie możesz- szepnął. - Znajdziemy sposób. Musi być jakiś- on nadal wierzył i szczęśliwe zakończenie. Będzie wierzył do ostatniego dnia.
  Temat: Łazienka
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 262

PostForum: Margaret & Finlay Nightwind   Wysłany: 2019-01-12, 14:16   Temat: Łazienka
To co się działo ostatnimi czasami w Yorku go przerastało. Jasne, że nie spodziewał się spokojnego, kolorowego życia przy boku Margaret wychowując dzieci. Odkąd zjawił się w Yorku zaczęły się dziać same złe rzeczy. Nigdy nie sądził, że to miasto mogłoby być aż tak ruchliwe i niebezpieczne. Przecież w swoim życiu odwiedził tyle miejsc i nigdy nie działo się aż tak. A może po prostu nie zwracał na to szczególnej uwagi bo w większości z tych miejsc nie miał zwyczajnie nikogo? Tutaj miał siostrę, Margaret, Jaydena, przyjaciół i kuzynkę z którą ostatnio nawet zaczął się dogadywać. Kto by pomyślał, że do tego w ogóle dojdzie? Na pewno nie on.
To że ochraniał Margaret było zupełnie normalną czynnością. Zawsze i wszędzie by ją ochronił nawet jeśli miałby przepłacić za to życiem. To była jego jedyna rodzina którą kochał więc jak miałoby być inaczej? Żałował jedynie tego, że czasami nie może być bliżej niej, cały czas przy niej. Ma również inne obowiązki.
Teraz wszedł do mieszkania i ruszył w milczeniu dokładnie za nią. Po drodze odrzucił broń gdzieś na kanapę i miał ochotę sam się na nią rzucić widząc że Margaret idzie do łazienki kiedy to usłyszał jej szloch. To nie zdarzało się zbyt często. Kobieta była bardzo silną kobietą i naprawdę rzadko płakała. Czyżby to hormony? A może coś nie tak z dzieckiem? Pobiegł w jej stronę i widząc ją siedzącą na brzegu wanny ukląkł przed nią i rzucił wzrokiem na jej ciało. Wydawać się mogło, że z brzuchem wszystko gra, ale kiedy wzrok skierował na przedramię jego mięśnie się napięły a jego dłonie mimowolnie zacisnęły się na jej nadgarstkach.
- Niech to szlag. Nie mów mi, że to...- nie dokończył. Dlaczego to jego zawsze spotykało? Puścił ją i zaczął chodzić nerwowo po łazience na tyle ile mu pozwalała wolna przestrzeń. - I co teraz? Kiedy to się stało?- wyrzucił z siebie pytania.
  Temat: Pomieszczenie Główne
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 180
Wyświetleń: 4699

PostForum: Instytut York    Wysłany: 2018-12-28, 18:40   Temat: Pomieszczenie Główne
Finlay miał nadzieję, że w tym roku ich wigilia odbędzie się w domu rodzinnym. Nigdy jakoś hucznie nie obchodził tego dnia, ale miało być jedzenie i prezenty! To był pierwszy rok odkąd miał żonę, pierwszy rok odkąd miał dom i jeszcze trochę i będzie miał dziecko. Rodzina. Jak tylko o tym pomyśli to jego oczy zaczynają iskrzyć a myśli błądzić do tajemniczego pokoju który powoli uzupełnia. Nadal nie jest pewien co do płci dziecka, ale zaczyna się przyzwyczajać, że to będzie chłopiec, osoba która przedłuży jego ród bo na siostrę... dawno nie ma co liczyć. Fin nawet już nie zamartwia się tym kto ją zabił. Miał teraz znacznie ważniejsze sprawy na głowie. Liczyła się teraźniejszość nawet jeśli to była jego parabatai!
Dostał wiadomość od Jamesa kiedy to jeszcze był na polowaniu. Ostatnio bardzo rzadko przybywał poza instytutem oraz domem. Bardzo się martwił o Margaret zwłaszcza po ostatniej akcji. Widział ją w bardzo złym stanie i to go martwiło jeszcze bardziej. Wiedział,e jego ukochana tam będzie. Nie opuściłaby brata kiedy to pierwszy raz zasiądzie przy stole jako dyrektor. Czy to będzie stresujące? Nie dla Jamesa.
Nie robił wielkich zakupów. Nie był bogaty a swoje ostatnie grosze poświęcił na przygotowanie na nadejście na świat. Jedyny zakup jaki zrobił to dla Jamesa. Wiedział doskonale co chce mu kupić. zakup owego sprzętu planował już od jakiegoś czasu i miał nadzieję, że nie będzie wybrzydzał bo Fin głównie taką broń preferuje. Oczywiście jakimś serafickim ostrzem też nie pogardziłby.
Kiedy wszedł do sali jego oczom ukazało się kilkanaście osób. Tego się nie spodziewał. Jamesa nie musiał długo szukać- jak zawsze był w centrum uwagi otoczony ludźmi. Poklepał go po plecach przyjaźnie, ale może jednak trochę za mocno.
- nawzajem- powiedział i rzucił mu prezent. Czy chłopak ma dobry refleks? Dobrze, że prezent był zapakowany bo inaczej mógłby skończyć jak Shi. To byłby zamach na dyrektora instytutu! Jaka kara by go czekała?
W następnej chwili zobaczył rude włosy i od razu ruszył w kierunku swojej żony i od razu jego mina zrzedła. Nie miała się dobrze i nawet nie zamierzał pytać czy się trzyma jedynie pocałował ją w policzek i zerknął na brzuch by sprawdzić czy coś go nie ominęło. Na szczęście nie.
- Kiedyś to ciężko było zobaczyć podziemnych zwłaszcza na wigili.- mruknął widząc swoją kumpelę, Opal- Nie znudziły ci się jeszcze?- ile to takich uroczystości musiała przejść.
W oddali nawet zauważył swoją kuzynkę i tylko uniósł brew i posłał jej nieśmiały uśmiech. Wiedział doskonale, że to nie jego wyczekuje. Miał nadzieję, że to co kiedyś miało miejsce nie zdarzy się znowu. Nie przeżyje to drugi raz.
- Sporo tutaj nowych.- mruknął do żony niemal muskając jej ucho. Będzie kim się zająć.
  Temat: [NEFILIM] Pia Lucette Nestraven
FINLAY NIGHTWIND

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 223

PostForum: Statystyki   Wysłany: 2018-12-22, 13:03   Temat: [NEFILIM] Pia Lucette Nestraven
proszę uzupełnić statystyki
 
Strona 1 z 29
Skocz do:  

Shadow York @ 2018
Kody i szatę graficzną wykonała Altharis Martell
Za pomoc również dziękujemy Yinowi.

Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
Witaj nieznajomy







Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15