Znalezionych wyników: 1140
Shadows of York Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Killingbeck Cemetery
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 238

PostForum: Eventy   Wysłany: Wczoraj 20:36   Temat: Killingbeck Cemetery
Prawa strona
Stare nagrobki, część z nich pochyliła się przez lata, inne natomiast leżą płasko na ziemi. Zaniedbane, opuszczone, zapomniane przez świat. Litery wyryte w kamieniu są ledwo widoczne, a nazwiska na nich z pewnością nic Wam nie powiedzą. Kilka grobów przy końcu alei jest rozkopana, a w ich środku znajdują się pootwierane wieka trumien i szczątki ludzkich kości. Nie wyglądają nadzwyczajnie. Nagrobek na samym końcu alei jest nieco inne od reszty. Ostatni z całego szeregu, wydaje się być nienaruszony. Stoi idealnie prosto, jednak na granitowej płycie widać ślady pazurów i zaschniętą krew.

Lewa strona
Nowe nagrobki, pielęgnowane, zadbane, z widocznymi wyraźnie literami. Im bliżej końca alei tym stają się „bogatsze”, a na samym końcu znajdują się cztery krypty.
Pierwsza krypta jest dość stara, ozdobiona ornamentami w kształcie kwiatów, głównie róż. Na drzwiach wyryto napis:
„Życia nie można opisać, trzeba je przeżyć”
Pod napisem natomiast znajdywały się imiona i nazwiska zmarłych.

Druga krypta ozdobiona ornamentami mieczy, a na samym środku znajdował się wizerunek Anioła. Nie było żadnego napisu, poza nazwiskami osób pochowanych w jej wnętrzu. Drzwi do krypty nie domykały się, a kłódka była zerwana.

Trzecia krypta była… prosta. Proste ściany, proste drzwi, żadnych zdobień czy ornamentów. Jedynie napis, wyryty niezbyt sprawną ręką, z dość poprzestawianym szykiem i mieszaniną liter wielkich oraz małych.
„Śmierć przychodzi i kłAnia się Vvłaśnie tobiE.
Ale od Nas zależy To, czy pójdzIemy razem z nią,
Qtóry, zdecydUjE się VvybrAć tę drogę,
ujrzy Losu śmiEch i bezpieczeństwo dalej.”

Czwarta Krypta była całkowicie otwarta, a z niej dobiegały dziwne dźwięki, jakby ciche jęczenie...
  Temat: Ruiny przy torach
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 71
Wyświetleń: 2233

PostForum: Holgate   Wysłany: Wczoraj 19:31   Temat: Ruiny przy torach
No cóż za kości...

Jayden czy Sena?

Obserwował ich z rozwartą paszczą, zastanawiając się, którego powinien posiąść jako pierwszego. Nefilim, naturalni wrogowie, choć demon z pewnością nie miał takiej świadomości - dla niego to kolejne ofiary, bez znaczenia co płynie w ich żyłach. Obserwował długo, napawając się ich nieświadomością i czekając na odpowiedni moment. Wyczaił go bardzo szybko i spadł na Senę, która zdecydowanie była mu bardziej po drodze. Objął jej drobne ciało swoimi skrzydłami niczym u nietoperza, dokładnie tak jak planował to zrobić...

Sena może się uwolnić, musi jednak wymyślić odpowiedni sposób
  Temat: Kettle Ness
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 160

PostForum: Eventy   Wysłany: Wczoraj 19:25   Temat: Kettle Ness
Atak klaustrofobii byłby w tym momencie niewskazany, a zawiłe korytarze zwężały się coraz bardziej. W pewnych momentach musiałyście się przeciskać przez wąskie szpary, ale parłyście naprzód – tam właśnie wabiło Was dziwne światełko, jawiące się od czasu do czasu. Zaskakujące zjawisko, całkiem niewyjaśnione. Niestety, przeciskając się jednym z wąskich przejść poczułyście, jak tracicie grunt pod nogami. W egipskich ciemnościach było widać niewiele, a trzymanie w dłoniach Magicznego Światła więcej utrudniało niż ułatwiało. Dopiero kiedy zaczęłyście spadać, obijając się o wilgotne, kamienne ściany dotarło do Was, że krzyk pojawił się znów.
A później było łupnięcie. Freya szła przodem, więc spadła pierwsza. Lądowanie nie było najprzyjemniejsze, dość twarde i zgrzytające. Viviane upadła zaraz obok niej. Echem poniósł się Wasz upadek i z pewnością zwrócił uwagę. Krzyk kobiety przestał rozbrzmiewać się głośno, a wszystko jakby zamarło. W tej grocie było jaśniej, te światełka migały wysoko pod sufitem, obracając się żałośnie wokół własnej osi, jakby były związane z tym miejscem. Dzięki temu światłu właśnie znalazłyście się w grocie i mogłyście dostrzec, że leżycie na stercie kości.
Kto tu jest!
Rozległ się zachrypnięty, męski głos, należący zdecydowanie do człowieka!
Uciekajcie!
Zagrzmiał kolejny, dobrze znany pannie Von Mainz i Verlac – należał do Finlaya Nightwinda. Zaraz po jego okrzyku rozległ się dźwięk uderzenia.
  Temat: Mroczny las
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 86
Wyświetleń: 2926

PostForum: Faerieland   Wysłany: 2019-06-15, 14:36   Temat: Mroczny las
Craig choć słyszał śpiew, co innego miał na swojej głowie...
- Craig? Craig! - głos dobiegł go zza pleców, gdzie stała Opal. Zakrwawiona, ubłocona, wyglądająca jak siedem nieszczęść. Zapłakana i przerażona. Cały czas mamrotała o Mroku, trzęsąc się. - Nie mam mocy, zabrał ją - dodała, rozglądając się z przerażeniem na boki. Potrzebowała teraz wsparcia narzeczonego, zanim Mrok znów ich rozdzieli.
Kobieta zbliżyła się na wyciągnięcie dłoni, po czym upadła na kolana chowając twarz w dłoniach, płacząc. Mrok, wdychany przez Craiga zaczynał wyciągać wszystkie jego najgorsze cechy charakteru. Pomożesz ukochanej, otoczysz ją opieką? A może spróbujesz pomóc Niebieskiemu?

Co się tyczy Malekitha, nie zawsze należy podążać za śpiewem. Dobrze, że miał głowę na karku i nie dawał się tak łatwo omamić. Silne powiewy, które próbował wytworzyć przy swoich uszach nie potrafiły całkowicie zagłuszyć śpiewu, ale umożliwiły czarownikowi zachować w pewnym sensie trzeźwość myślenia. Niestety nie w pełni, co było widoczne przy ataku syren. Mal zdołał odepchnąć jedną syrenę od swoich pleców, drugą nieznacznie zdezorientować. Nie można jednakże zapominać o ich szybkości, której nie straciły pomimo spaczenia Mrokiem. W efekcie katana przemknęła jedynie pozostawiając draśnięcie na boku syreny, która oplotła go szybko ramionami, ogonem próbując wytrącić katanę z jego rąk zanim owinęła go wokół jego bioder i nóg, okręcając Malekitha w miejscu.
- Nie chcesz się zabawić z nami? - wychrypiała mu do ucha. Jej zadaniem było przytrzymać mężczyznę w miejscu, w czasie, gdy druga rzuciła się ku niemu ze szponami z wątpliwym pragnieniem pieszczot.

Czas 48h

Skracam czas oczekiwania.
Craig - 1 pominięcie - następne będzie bolesne, a ostatnie gorsze od śmierci.

Malekith - rzut monetą na wytrącenie katany - orzeł to katana wciąż w dłoni, ale osłabiony uchwyt, reszka to wytrącenie
dodatkowo rzut k3, gdzie:
1 to przeoranie szponami przez twarz
2 syrena zbyt oszołomiona wcześniejszym odepchnięciem pudłuje
3 szpony rozcinają ubranie i skórę na brzuchu
  Temat: Sala treningowa
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 316

PostForum: Siedziba angielskiego klanu wampirów   Wysłany: 2019-06-14, 11:07   Temat: Sala treningowa
Spokojnie, to już tylko niezbędna formalność, wątek musi zostać niekoniecznie ładnie zakończony, ale z szeklami dla starającej się ratować wszystkie tyłki wampirzycy. W miarę zbliżania się wampirzycy, kości jej wybranka puszczały coraz bardziej, jedna za drugą, aż w końcu połamane zaczęły przebijać organy wewnętrzne, w tym i serce. Ranny i zakołkowane? Zgadza się, zapewne zaraz i martwy, gdyby nie Eleanor i jej sztylety wbite głęboko w plecy przeciwnika. Bestyjka w pełni skupiona na Nathanielu niespecjalnie miała już jak się bronić, a że przedłużanie to zło, zapewne i tak skończyłaby z rozwalonym serduchem albo poderżniętym gardłem... tak czy inaczej, kaput.

Podsumowanie niestety nie będzie przyjemne, bariera ochronna padła, wnętrze budynku będzie wymagało pewnych remontów, szczególnie górne piętro gdzie użycie broni palnej było powszechniejsze, a i wypada przewietrzyć wszystko bo rychło wróżki i pełzacze ulegną rozpadowi. Większość sług przebywających tego wieczoru w budynku nie przeżyła spotkania z pomiotami Mroku, odnotowywalna ilość wampirów również. Jedno jest pewne, brak jedności w obrębie rasy nie popłacał, i kto wie jak wszystko potoczyłoby się z liczniejszym stanem osobowym? Ale zawsze mogłoby być gorzej, bez Eleanor byłoby o co najmniej cztery trupy więcej: Nath, Melisandre, Vicky, Cassius... Raz się udało, ale czy szczęście dopisze, nie daj boże, ponownie? W gruncie rzeczy, ilość zawsze brała górę nad jakością, a nieszczęsnych spaczonych stworzeń była jeszcze masa.

zt
  Temat: Zapomniane ruiny na moczarach
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 206
Wyświetleń: 6988

PostForum: Faerieland   Wysłany: 2019-06-13, 23:15   Temat: Zapomniane ruiny na moczarach
Pech czarowników był szczęściem dla Istoty Cienia, niegdyś przepięknej bagiennej wywerny. Z całą pewnością gdyby była kotem, mruczałaby teraz z zadowoleniem, mając nad mężczyznami przewagę. Prawdę mówiąc, najlepiej byłoby spróbować uciekać, zamiast chcieć zabić stworzenie. We dwójkę mieli większe szanse, niż w pojedynkę, ale skoro brakowało im szczęścia?
Pierwszy atak zdekoncentrował Hooka, zaś Shizhi pozbawił kolejnego fragmentu ubrania, tym razem na brzuchu. Jednakże drugi atak zakończył się nie do końca tak, jakby tego stworzenie chciało. Wywerna zaczynała pałać coraz większą chęcią krwi, łaknąc świeżego mięsa.
Mroczna wywerna rzucając się z zębami w stronę opętanego Mrokiem czarownika, rzuciła się przy ziemi, sięgając łapą w stronę Hooka, nieomalże stając na nim. Tak w gwoli zobrazowania tego, co wydarzyło się post wcześniej. Obaj mężczyźni w chwili ataku próbowali osłonić się tarczami. Obaj, jak kości zadecydowały, niestety mieli pecha, choć ich próby ratowania swoich tyłków przyniosły nieznaczne efekty. Shizhi, zamiast mieć odgryzione ramię, zdołał posmakować jedynie bólu przebijanego przez jeden z zębów ramienia. Jego miecz, zdołał wbić się w podniebienie bestii wywołując jej ryk wściekłości przemieszany ze skomleniem z bólu. Prawdę mówiąc, uczucie bylo podobne do tego, gdy jedząc ulubione jedzenie nagle ugryziesz się w policzek. Hook podejmując próbę odtoczenia się na bok uniknął przygniecenia łapą wywerny, kończąc z głębokimi rozdarciami na piersi od pazurów. Rana po kwasie w połączeniu z nowymi obrażeniami niestety zaczęła wpływać na jego koncentrację. Udało mu się wytworzyć tarczę, jednak nie dał rady rozciągnąć jej również na towarzysza. Na całe szczęście Shizhi sam otoczył się swoją tarczą.
Wywerna próbowała plunąć kwasem w ich stronę, jednak zaklęcia tarczy działały bez zarzutu. Zmrużyła wściekle błyszczące ślepia, powoli rozpływając się w dymie. To nie była ucieczka. To było chwilowe przerwanie bitwy, ale mężczyźni mogli być pewni, że wróci po nich. To nie był koniec.
Gdzie teraz? Do ruin? W głąb moczarów? A może w zupełnie nowym kierunku prowadzącym w środek krainy? Hook, czy na pewno mozesz ufać czarownikowi, z którym utknąłeś? Mrok, który wdychasz z każdym oddechem powoli zaczyna na ciebie wpływać wyciągając na wierzch wszystkie twoje najgorsze cechy. Do tego osłabienie spowodowane ranami... Czy Shizhi pomoże i uzdrowi?


Następny post po waszych dwóch postach. Tu prośba, żeby mi krzyczeć w razie konieczności na dc bądź gg
  Temat: Ulica
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 2248

PostForum: Heworth   Wysłany: 2019-06-12, 00:33   Temat: Ulica
Sensor piszczał, nie był jednak w stanie pokazać dokładnie miejsca, w którym znajdywał się demon. A był na pewno, intensywny dźwięk urządzenia informował o tym donośnie. Grupka oddalała się od nich, samotnik również, a dźwięki sensora stawały się coraz cichsze, aż całkowicie zniknęły. To powinno dać Wam do myślenia, być może demon był zmiennokształtny i ukrywał się w ludzkiej postaci, chcąc dopaść swoją ofiarę. Nadal nie mieliście pojęcia gdzie się znajdował, a zdobycie informacji na ten temat było niemożliwe. Zostało Wam tylko jedno wyjście… A wszystkie osoby, które przed chwilą Was mijały, zniknęły właśnie za rogiem ulicy…
  Temat: Killingbeck Cemetery
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 238

PostForum: Eventy   Wysłany: 2019-06-12, 00:28   Temat: Killingbeck Cemetery
Podjęto decyzję o przekroczeniu muru, wspinając się na niego. W pierwszej kolejności wspiął się Seweryn, któremu udało się przejść bez najmniejszych przeszkód. Kolejnym śmiałkiem był Jayden, również on wylądował miękko po drugiej stronie, a za nim Sena. Cała trójka znalazła się bezpiecznie po stronie cmentarz, nie wzbudzając żadnych podejrzeń. Rebekah nie miała tyle szczęścia – przechodząc przez płot zahaczyła o pręt, który rozdarł jej ubranie, a dokładniej spodnie – odsłaniając jej udo. Nie stała jej się większa krzywda, można więc powiedzieć, że wszystkim udało się przejść na drugą stroną.
Cmentarz zajmował ogromny teren, ciężko więc było stwierdzić, w którą stronę powinniście się poruszać. Światło latarki zniknęło gdzieś za wzgórzem, mogliście więc być spokojni, dozorca na razie nie zwróci uwagi na nic zaskakującego. W prawą stronę od Was mieściła się aleja grobów przy starych drzewach, które niezbyt kusiły swoim wyglądem. W drugim kierunku były nowsze nagrobki, a za nimi krypty rodowe, zapewne bardzo bogatych ludzi. To dziwne, bo właśnie stamtąd zdało się Wam słyszeć dziwny dźwięk…
  Temat: Kettle Ness
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 160

PostForum: Eventy   Wysłany: 2019-06-12, 00:22   Temat: Kettle Ness
Viviane spojrzała na sensor, który milczał jak zaklęty. Nie wykazywał obecności demona, co mogło być dość konsternujące. Sprawdzenie zabarwienia podłoża przyniosło skutek. Skały były czerwone, jednak to nie ich naturalny odcień. Krew zabarwiła je w ten sposób, a do kogo należała? Ciężko stwierdzić, z pewnością stało się tu coś strasznego i okrutnego. Może stąd właśnie te błyski i dziwne postaci pojawiające się znikąd.
Freya również zbadała teren sensorem, ale i jej sprzęcik milczał. W swych słowach miała sporo racji, udając się pojedynczo ryzykowały zbyt dużo, jednak to ich decyzja, czy obie stawią kroki w ciemność czy zostaną na zewnątrz. Najwyraźniej podjęła decyzję, bo po szeregu przygotowawczym ruszyła do jaskini.

Cisza, kompletna cicha. Jedynym dźwiękiem były krople wody odbijające się od osłony, ale tylko przez chwilę, bo im dalej kroczyły w głąb jaskini, tym dźwięk stawał się cichszy, aż całkowicie zniknął. Ciemność była przytłaczająca, a korytarz zwężał się coraz bardziej. Metaliczny zapach krwi był coraz bardziej wyraźny, a stawiane kroki rozbryzgiwały ciecz. Wodę, a może wodę zmieszaną z krwią? Tego nie mogłyście wiedzieć.
Nagle pojawiło się kolejne światełko, które przemknęło między wami, docierając do rozwidlenia dróg na końcu korytarz. Nie weszło jednak ani w prawą, ani w lewą odnogę, bo ciszę przerwał przerażający krzyk, zdecydowanie odgłos wydała kobieta. Ten właśnie krzyk przeraził, światełko, które rozpłynęło się w ciemności całkowicie.
  Temat: Zapomniane ruiny na moczarach
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 206
Wyświetleń: 6988

PostForum: Faerieland   Wysłany: 2019-06-10, 23:18   Temat: Zapomniane ruiny na moczarach
Kwas wypluty przez Istotę trafił obu panów. Shizhi rozważnie szybko zrzucił z siebie odzież, dzięki czemu uniknął poważniejszych obrażeń. Na skórze pozostał mu jedynie czerwony ślad, który jednakże nie doskwierał w żaden możliwy sposób. Hook miał nieco mniej szczęścia. W jego przypadku zdjęcie ubrań było również dobrym posunięciem, jednak jego kwas trafił szybciej. Ostatecznie skończył z nadpaloną koszulę i przypaloną skórą na barku. Piekąca, śmierdząca tkanka uprzykrzała funkcjonowanie, jednak nie utrudniała ruchów.
Ostatecznie jednak po drugim ataku, siły się zmieniły. Shizhi zaatakował, wbijając miecz w łuskę na szyi wywerny. Ten cios oraz iluzja stworzona przez Hooka rozwścieczyły jedynie bestię, która zaryczała wściekle. Strąciła ogonem kopię Hooka, chłonąc łapczywie magię i plując ponownie kwasem w stronę Shizhi, po czym zniknęła na moment, uniemożliwiając wskoczenie na swój łeb. Dym otaczał mężczyzn gęstą chmurą. Można było wyczuć, że stworzenie poluje, myśli, czeka. Zaatakuje ponowie? Z całą pewnością. Będzie bolało? Zobaczymy.
Skoczyła tuż przy ziemi wprzód, sięgając zębami w stronę Shizhi, szponami próbując rozpłatać pierś Hooka w miejscu, w którym kwas przepalił skórę do mięsa. Jak więc będzie? Boli?




Czas 72h

Rzut monetą na unik - orzeł szczęście, reszka pech - rzucacie dwa razy, bo dwa ataki wywerny.
  Temat: Mroczny las
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 86
Wyświetleń: 2926

PostForum: Faerieland   Wysłany: 2019-06-10, 21:20   Temat: Mroczny las
Zadziwiające jak trzeźwo Craig myśli mając problemy z koncentracją! Ta próba podzielenia uwagi na nieznajomego i na otoczenie! Kiedy ból głowy przyćmiewa zdolność myślenia, a błędnik szaleje utrudniając stanie prosto. Craig, Craig... Uważaj i nie lekceważ stanu zdrowia.
Gratulacje jednakże należały się Malekithowi za rozgryzienie Mroku. Można byłoby rzecz, iż zwrócił na siebie jego uwagę. Do tego stopnia, iż uroczą pogawędkę mężczyzn przerwał śpiew. Piękny, kuszący śpiew, dobiegający spomiędzy drzew. Dwie syreny wabiły śpiewem ku sobie Malekitha, żeby zaatakować go jednocześnie w chwili, gdy ten oczarowany pieśnią zbliżył się ku niemu. Pierwsza z nich atakowała szponami w szyję, druga rzuciła się od strony pleców Czarownika.
Craig choć słyszał śpiew, co innego miał na swojej głowie...
- Craig? Craig! - głos dobiegł go zza pleców, gdzie stała Opal. Zakrwawiona, ubłocona, wyglądająca jak siedem nieszczęść. Zapłakana i przerażona. Cały czas mamrotała o Mroku, trzęsąc się. - Nie mam mocy, zabrał ją - dodała, rozglądając się z przerażeniem na boki. Potrzebowała teraz wsparcia narzeczonego, zanim Mrok znów ich rozdzieli.
Co zrobisz Craig? Pójdziesz do swojej jedynej kobiety, czy pomożesz dziwnemu towarzyszowi?

Ryk z oddali nasilił się, co świadczyło o tym, iż stworzenie, czymkolwiek było, właśnie się zbliżało. Problem stanowiła jednak również roślinność. Jeśli nieuważnie trąciło się poszycie leśne, w górę wybuchały trujące opary. Panowie musieli zacząć lawirować między obłoczkami trującego gazu, który potrafił sparaliżować ofiarę, doprowadzając nawet do śmierci.


Czas 72h.

Proszę odnosić się do tego, co Mistrz pisze
  Temat: Killingbeck Cemetery
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 238

PostForum: Eventy   Wysłany: 2019-06-10, 00:30   Temat: Killingbeck Cemetery
Ogrodzenie nie wyglądało nazbyt kusząco. Płot był lekko przechylone, osiadanie gruntu pod jego fundamentem było wyraźnie widoczne. Wysokość nie była łatwa do pokonania – co prawda w jednym miejscu znajdowało się kilka uszkodzonych cegłówek, ale nie na tyle, aby wybić się wysoko. Metalowe pręty były powyginane, nie wyglądały najstabilniej. To na pewno łatwiejsza droga, niżeli otwieranie starej, zardzewiałej bramy, które najpewniej wydawałaby z siebie solidne jęknięcie przy próbie otwarcia. Ogrodzenie również niosło za sobą ryzyko.

Sena, Rebekah i Seweryn wykonujecie rzut kością k10: [brak posiadanej umiejętności: akrobatyka]
Wynik 1 – 3: Przechodząc przez płot zahaczasz o pręt, który boleśnie rani i rozdziera skórę [1 – noga, 2 – ręka, 3 – brzuch]
Wynik 4 – 6: Przechodząc przez płot zahaczasz o pręt, który rozdziera jedynie ubranie.
Wynik 7 – 10: Udaje się przejść bez przeszkód.
Jayden [posiadana umiejętność: akrobatyka] wykonuje rzut kością dowolną k80
Wynik 1 – 36: Udaje się przejść bez przeszkód.
Wynik 37 – 80: Przechodząc przez płot zahaczasz o pręt, który boleśnie rani i rozdziera skórę.
  Temat: Ulica
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 2248

PostForum: Heworth   Wysłany: 2019-06-10, 00:21   Temat: Ulica
Demon Du’Sien – rodzaj zmiennokształtnych demonów, które w prawdziwej formie przypominają szkielety o szponiastych dłoniach.

Bezchmurne niebo rozświetlało jasne światło księżyca, połowiczne odkrywającego swą tarczę. Uliczne latarnie świeciły dość intensywnie, więc droga przed Wami była dość widoczna. Sensor milczał jedynie do pewnego momentu, idąc ulicą minęliście grupkę ludzi, młodych osób, najwyraźniej pod wpływem. Niedaleko za nimi szedł chłopak, odziany w czarną bluzę z kapturem. Nie wyglądał najsympatyczniej, a głowę miał spuszczoną. Sensor zaczął piszczeć, mniej więcej w momencie, kiedy grupka młodych znalazła się w pobliżu. Dziwna sytuacja, bo nic nie wydawało się nazbyt podejrzane, wszyscy wyglądali zupełnie normalnie.
  Temat: Ruiny przy torach
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 71
Wyświetleń: 2233

PostForum: Holgate   Wysłany: 2019-06-10, 00:16   Temat: Ruiny przy torach
Demon Achaieral – demony te atakują pod osłoną nocy, często spadają na niczego nie spodziewającą się ofiarę, wcześniej unikając wykrycia korzystając z ciemności.
Demony achaieral przypominają wyglądem olbrzymie nietoperze o paszczy pełnej ostrych zębów oraz szponach przypominających brzytwy.


Ciemna noc spowijała miasto, otulając nieprzyjemnym chłodem. Nikłe światło księżyca przebijało się przez gęste chmury na niebie. Informacje o demonie były potwierdzone, istniały przypuszczenia, co do jego konkretnej nazwy – Achaieral. Z racji na jego specyfikę wiedzieliście, że nie będzie to łatwa sprawa do załatwienia. Demon ukrywał się w cieniach, czyhając na swoją ofiarę. Bezszelestny, cichy, skryty zabójca.
Wykonujecie rzut kością k10.
Wyższa kość wygrywa.
  Temat: Killingbeck Cemetery
Mistrz Gry

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 238

PostForum: Eventy   Wysłany: 2019-06-07, 00:14   Temat: Killingbeck Cemetery
Pogoda nie rozpieszczała, choć czerwcowa noc była względnie ciepła. Czwórka Nefilim została oddelegowana do sprawdzenia sytuacji na Killingbeck Cemetery, w pobliżu Leeds. Należało to do ich rejonu, w końcu każdy Instytut zajmował się określonymi miejscami. Niepokojące wieści nasiliły się. W pierwotnym planie miało iść ledwie kilka osób, później do grupy dołączyły kolejne dwie. Z przesłanek wynikało, że na terenie cmentarza może grasować kilka demonów, które rozkopywały groby i pożywiały się pochowanymi, profanując zwłoki. Nocni Łowcy udali się na cmentarz późną nocą, aby mieć pewność, że nikt ich nie nakryje.
Cmetarz Killingbeck to sporej wielkości miejsce, grobów jest setki, to bardzo popularne miejsce do chowania zmarłych, swego czasu oczywiście. Cmentarz względnie stary, obejmujący wzgórze, na którego szczycie mieściła się kaplica. Wszystko dość surowe, nieprzystępnie wyglądające. Z ziemi co kawałek wyglądały nagrobki, wiele z nich było zniszczonych, wiele uszkodzonych. Cały teren otoczony wysokim ogrodzeniem.
Kiedy znaleźliście się już na miejscu, od razu zauważacie, że na cmentarzu jest jedna osoba – dozorca. Z uwagi na ostatnie wydarzenia i rozkopane groby została wyznaczona odpowiednia osoba do patrolowania. Chodził z latarką pomiędzy grobami, mniej więcej od północnej strony, kierując się na wschód. Bramy były zamknięte, a strzegła ich potężna kłódka. Najpierw musicie się dostać na teren cmentarza….




1/ Czas na odpis: 72h
2/ Posty nie dłuższe niż 300 słów
3/ Proszę o wpisanie run, pamiętając o limicie. W nawiasach wskazując kolejkę wykorzystania danej runy, np.: Farsighted [3/15] Kolejka 3 z piętnastu. Liczba zmienia się wraz z kolejnymi postami.
4/ Pamiętajcie o ekwipunku, postać nie może używać czegoś, czego przy sobie nie ma.
 
Strona 1 z 76
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo