Shadows of York Strona Główna

Znalezionych wyników: 354
Shadows of York Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Lochy
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 484

PostForum: Siedziba angielskiego klanu wampirów   Wysłany: 2019-04-22, 13:13   Temat: Lochy
Jaka tortura? No jaka? Przecież nawet w polskim top serialu pod tytułem „Świat według Kiepskich”była przedstawiona postać ciotki, która nic nie mówiła. I dlaczego? Otóż na koniec odcinka przyznała się, że nic nie mówi bo po prostu nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Tak samo w sprawie zbrodni, do których został wykorzystany nie miał nic ciekawego do powiedzenia. Nie był sobą, to nie było jego świadome działanie. Posłużono się nim niczym zwykłym narzędziem. I niech on spotka tą zakałę to wsadzi jej halogen w dupsko! Oho, czyżby tylko on znał największą słabość Yorkowskiego postrachu? No nic, za darmo nie będzie strzępić języka.
Był bogaty, przystojny, doświadczony i jeszcze raz przystojny, wręcz nieludzko. Zostać mędrcem? Czemu nie. Będzie mógł nawracać wszelkiej maści istoty na wampiryzm. Sprzedawać jad w fiolkach, rzecz jasna w atrakcyjnych promocjach. Kup trzy w cenie dwóch. Albo za przysługi, stałby się godnym naśladowcą samego diabła. Poza tym czy taka utrata wzroku nie niosła sama w sobie serii korzyści? Litość, przymykanie oczu na niektóre czyny, cóż, gdyby był młodszy i bardziej zboczony mógłby wykorzystać ten pseudo dar do bezkarnego macania ludzi.
- Co pamiętam? Smak spalonych frytek. - o! Tak. Do tego można było porównać dziwne coś w ustach, które towarzyszyło obecności Venoma. A może to bardziej smak spalonego oleju? Cholera wie, łatwiej by mu było sprecyzować gdyby jego jadłospis nie opierał się na krwi i krwi.
- Nie histeryzuj. - bąknął po chwili z nutką sarkazmu po czym spojrzał się na tyle głęboko w jej oczy na ile był w stanie. - Niewygodnie mi. - oho, właśnie tak. Skoro miał coś czego ona chciała to dlaczego nie miałby z nią negocjować warunków do prowadzenia rozmowy? Sypialnia, koronkowa bielizna i romantyczny nastrój na pewno będą milszymi okolicznościami aniżeli zimna ściana, do której był przykuty.
  Temat: Lochy
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 484

PostForum: Siedziba angielskiego klanu wampirów   Wysłany: 2019-04-16, 00:12   Temat: Lochy
Nie ma co się dziwić. Ostatnim czasem obracał się w dość podejrzanym towarzystwie – i proszę nie negować, że obecność hybrydy takowym nie była. Cholera tak naprawdę wie, czym tak właściwie był łucznik przyczyniający się do jego drzemki. Wróżek? Nefilim? Wielka stopa? Cholera wie, poważnie, część jego osobowości – dokładnie ta pochodząca z Rumunii, ta, którą wykorzystał przeciwko niemu Venom miała ochotę pojmać Lennana i przeprowadzić na nim kilka eksperymentów. Cywilizowany Nathaniel miał ochotę mu podziękować. I właśnie, należałoby się zastanowić, czy po całym tym zdarzeniu u mężczyzny nie zaczynało przypadkiem dochodzić do rozdwojenia jaźni?
W sumie nic dziwnego, kilka ładnych wieków na ziemskim padole, ewolucja z oprawcy na biznesmena i ostatnie, dość drastyczne wydarzenia, który miały prawo pogłębić granice dzielące oba typy charakteru mężczyzny. Miejmy nadzieję, że z biegiem czasu zatrą się one unikając sytuacji, w której ten zacząłby cierpieć na zaburzenia osobowości rodem z Jeckyll i dr Hyde.
- Z drugiej strony mam dobę aby posmakować twoich ust. - czemu dobę? Skąd miał wiedzieć? To wampirzyca narzuciła im ramy czasowe ograniczając tym samym ich swobodę. I nawet uśmiechnął się do niej spoglądając na jej twarz. W tym momencie kobieta pewnie dostrzegła jak jego oczy zaczęły zachodzić mgłą a sam wampir zorientował się, że coś jest nie tak z jego wzrokiem. Masz ci los! Teraz nawet nie zauważy, że ta zdjęła pierścionek. Czyli jednak jej się upiekło?
- Byłaś mniej rozmazana. - o! To pamiętał na pewno, jeśli chciała wyciągnąć jakieś informacje o bycie, który jak widać nie tylko go wykorzystał ale i okaleczył musiała sprecyzować swoje pytanie. W końcu skąd miał wiedzieć o co dokładnie jej chodzi? Mogło chodzić o wszystko, od przepisu na krwiste naleśniki po wampirze ciasto – skąd znał przepisy? Cholera wie, po prostu znał i już. Tak samo jak wiedział wszystko o swoim przyjacielu (a o stronach dla dorosłych i tym, co przy nich robił uwierzcie mi, że wolałby zapomnieć – wiem, że to widzisz kocurku :james: ), no i Nina, ta, wredna i podstępna wiedźma, o której również mógłby wiele powiedzieć. Coś za coś, prawda? Posiadanie wspomnień dwójki innych osób i demonicznego bytu w zamian za wzrok? Cóż, osobiście wolałby nic nie wiedzieć i być zdrowym. Chociaż skoro Eleanor zerwała zaręczyny to teraz nie będzie bolało go serce, że nie widzi jej biustu, prawda?
I co to za dziwne fetysze z cięciem mężczyzny, który próbuje współpracować? Przecież był grzeczny i niewinny! Kalekę będziesz bić?
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-04-15, 23:55   Temat: Las
Trzeba było przyznać, że głos w jego głowie miał całkiem sporo racji, skoro towarzystwo było zajęte sobą to on w obecnej sytuacji był tu niczym piąte koło u wozu. Dlatego postanowił pozostawić ich w ten piękny sobotni poranek (po prawdzie, cholera wie nawet jaki to był dzień tygodnia) i udać się w bliżej nieokreślone miejsce. Jakby nie patrzeć, już jakiś czas temu chciał wrócić do swoich zajęć, co zostało zakłócone przez tłum gości. Skoro teraz nie musiał poświęcać im czasu to czemu by nie oddalić się z tego miejsca.
Jeśli MG umożliwi. Nathaniel oddali się od tłumu. Będąc w bezpiecznej lokalizacji wyrwie spalone spodnie z rany narażając się na ogromny ból i aby przyspieszyć proces leczenia rany zatopi kły w jakimś zwierzątku. Jelonku na przykład, Bambi? Po wszystkim po prostu zniknie z radarów.

Za zgodą mg – z/t
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-04-14, 13:50   Temat: Las
Kto wygra

Widząc atak wilkołaka skierowany w stronę wampira był nieco zaskoczony. Po chwili jednak dotarło do niego, że widocznie udało mu się zyskać sojusznika a sam czarnoksiężnik musiał wdepnąć w jeszcze większe gówno niż początkowo mogłoby się wydawać. I w sumie, czy to wszystko nie odnosi się do dylematu moralnego przed którym kilka chwil temu postawił go wampir? Przecież sam na siebie ściągnął gniew wilczycy podnosząc rękę przeciwko wampirowi. Kto by pomyślał, że duma wiekowego maga okaże się dla niego tak bolesna. Zapewne nawet sama Opala chętnie strzeliłaby sobie facepalma widząc rozwój sytuacji i zdając sobie sprawę, że wszystkiemu tak na prawdę jest winny sam Craig. Co zrobić, jak widać czarnoksiężnik zasłużył na lekcję życia narażając zdrowie swojej ukochanej na szwank.
  Temat: [WAMPIR] Nathaniel Black
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 565

PostForum: Dzienniki   Wysłany: 2019-04-14, 00:47   Temat: [WAMPIR] Nathaniel Black
Marzec'19

Kto: Nejt i Ela
Gdzie: Lochy
Opis: Wake up
Data: 14.04.19
Trwa

  Temat: Lochy
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 484

PostForum: Siedziba angielskiego klanu wampirów   Wysłany: 2019-04-14, 00:45   Temat: Lochy
//#1 04.19

Niepotrzebnie się obawiała, w końcu lokator opuścił wampirze ciało w momencie gdy te uległo pod naporem drzewa. Może to i lepiej? Może w końcu uda mu się wrócić do swoich zajęć. Może nawet da radę wykorzystać swoje wpływy aby zataić kilka incydentów, których dopuścił się zamieszkujący jego ciało byt? Cholera wie, miał tylko nadzieję, że jego prywatny koszmar dobiegł końca a on sam nie będzie musiał już nigdy więcej przechodzić przez podobną sytuację. Czy to znaczyło, że jego dusza była bezpieczna i nie groził mu powrót w piekielne czeluści? Byłoby miło móc spędzić resztę wieczności na ziemskim padole, dopóki świat się nie zniszczy a nawet jeden dzień dłużej. Z drugiej strony czy po wyginięciu ludzkości nie nastanie era podziemnych? Tylko w jaki sposób będą się pożywiać? Wyhodują jakieś jedzenie? Cholera. Ciekawe jak rozwinęła by się post apokaliptyczna cywilizacja wampirów.
Agresja? I na co to wszystko? Skoro wiedziała, że w całym tym szaleństwie jej facet był tylko marionetką w rękach większego zła to czy nie powinna spróbować do niego dotrzeć? Ukoi zszarganą psychikę? Być po prostu oparciem? W końcu to on przeszedł przez piekło, dwukrotnie. Potrzebował kogoś, kto pomoże mu pogodzić się z dokonanymi zbrodniami, uświadomi, że to nie jego wina i może spać spokojnie. Bo w chwili obecnej sama kobieta tylko pogarszała sytuację sprawiając, że ten tonął we własnym sumieniu. I jak miało być dobrze skoro nie mógł liczyć na dosłownie nikogo? Jeśli tak dalej pójdzie to w końcu sam zatraci się w najmroczniejszych odmętach duszy i nie będzie potrzebować Venoma, żeby stać się oprawcą.
- Obudź mnie w następnym wieku. - tylko tyle bąknął dając jej jasno do zrozumienia, że ani nie ma ochoty na kłótnie, ani tym bardziej na rozmowę. Nawet nie interesowało go gdzie jest i co planuje kobieta. Chciała go torturować? Proszę bardzo, tak łatwo go nie złamie a on nawet świetnie się bawiąc zacznie ją instruować i poprawiać jej techniki gnębienia bezbronnych istotek. Czy zauważy pierścionek? Oczywiście, na pewno wyłapie brak świecidełka na palcach kobiety, co postanowi rzecz jasna zignorować. Co poczuje? Ból, przybicie, może nawet smutek. Nawet zacznie snuć pewne domysły - co jest świetnym tematem do porannej kawy.
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-04-12, 20:59   Temat: Las
Fao prosiła żeby ją przeskoczyć.
Tak więc mamy idealną okazję żeby zastanowić się czym jest miłość i strach o zdrowie bliskiej nam osoby? Jak byśmy zachowali się w sytuacji gdy osoba od której zależy życie naszej ukochanej wymusza na nas uległość? Zapewne większość po prostu klękłaby w nadziei, że oprawca postanowi zlitować się nad naszą drugą połówką. I po prawdzie gdyby Craig okazał uległość sama Opal by nie cierpiała. Właśnie, Opal. Była cały czas przytomna, świadoma zagrożenia i zaistniałej sytuacji. Doskonale wiedziała, że jeśli Craig schowa dumę do kieszeni jej koszmar się skończy. Jednak do tego nie doszło, ten postanowił zachować się dość lekkomyślnie skazując tym samym kobietę na śmierć. Ciekawe, co pomyślała wiedźma gdy zorientowała się, że jej partner wybrał najgorszą z możliwych opcji? Jak to było poczuć się zdeklasyfikowaną? W końcu ważniejsza od jej bezpieczeństwa okazała się duma Craiga. Tak więc czy w głowie wiedźmy pojawiły się wątpliwości, co do szczerości uczuć pana Byrne? Bo sam Venom na pewno przy pomocy telepatii spróbuje je zasiać, wzbudzić w niej niepewność, co do ich wspólnej przyszłości. Bo niestety, z postawy mężczyzny łatwo było wywnioskować, że prędzej czy później pozbawi Opal życia przez własną głupotę i lekkomyślność.
I nie, wampir dość szybko zmienił zdanie. Gdyby odebrał wiedźmie życie ułatwiłby jej tak naprawdę sytuację z Craigem. W końcu jeśli pozwoli jej żyć to ona będzie musiała bić się ze świadomością, że wystarczyło, że ten by klęknął. Że mając świadomość zagrożenia jej życia, nie zdrowia ale życia, będąc świadomym możliwości na jej zniknięcie z tego świata, on i tak spróbował zaatakować opętanego wampira. Czyżby ktoś potrzebował terapeuty?
Sama igła, która zadawała ból wyczerpanej wiedźmie poszybowała w stronę serca jej protektora. Z zamiarem przebicia boku i uszkodzenia nie tylko mięśnia ale również płuca. I cóż, to była tylko połowa wampirzego działania bo ten na pełnej wampirzej 'kurwie' postanowił przy pomocy szarży odciąć świadomość czarnoksiężnika. W końcu nie będzie czekać aż ten zacznie mu bluźnić na dzielnicy. Miło by było gdyby udało mu się dokonać wampirzej szarży w momencie gdy ten zaczął majstrować wyrośniętą wykałaczką. W przypadku niepowodzenia bazując na swojej szybkości będzie szukać skrócenia dystansu i wyrzucenia go z butów przy pomocy czystego uderzenia. Brutalna siła ponad wszelkie sztuczki. Sparta!
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-04-05, 20:27   Temat: Las
Sekunda. Dosłownie tyle dzieliło w zaistniałej sytuacji wiedźmę od śmierci. Jej los spoczął na barkach ukochanego. Spytacie się jak to możliwe? Otóż ten psychol wykonał na jej ciele w ciągu dwóch dni ponad dwieście nacięć, większość z nich nadal krwawiła. W momencie popisu w wykonaniu Craiga krew zdążyła unieść się formując dookoła kobiety igły wycelowane prosto w jej ciało.
Swoją drogą. Ładny z czarnoksiężnika rasista, skoro z góry zakłada, że wszystkiemu winny musi być wampir. Przecież teoretycznie pojawił się tu po nim. No ale nic, widocznie niektórzy mają uprzedzenia do nieumarłych. W końcu Black, jak czarny to musi być winny.
- Pokora panie Byrne. - zupełnie jakby dawał czarnoksiężnikowi czas na ogarnięcie sytuacji i zauważenie, że jest w ciul poważna. Takiego ostrzału mógłby nie przetrwać zdrowy człowiek, a mówimy przecież o kobiecie, która jedną nogą już była w grobie.
- Ochłoń, klęknij albo zginie. - po prawdzie to był test ich miłości. Co dla Craiga było ważniejsze? Ukochana czy chęć dopadnięcia wampira i pokazanie światu, że on jest wielkim, złym czarnoksiężnikiem. Cóż, dystans ich dzielący był wystarczający aby dać wampirowi sekundę na wystrzał. Więc, panie Byrne? Honor czy miłość?
Czy było warto wchodzić mu w demoniczną formę? W końcu jednym z warunków do przetrwania młodej wiedźmy był powrót jej męża do swojego ciała. Chociaż i tutaj należałoby się zastanowić, przyszłego męża czy przyszłego wdowca?
W sprawie rannego wilkołaka nie interweniował pochłonięty czarnoksiężnikiem. Doskonale zdawał sobie sprawę, że za chwilę wydarzy się coś wspaniałego. To coś, doskonale będzie wiedziało, że trzeba zająć się niewinnym wilkołakiem, w końcu nie mogą zostawić żadnego świadka. Nie w jednym kawałku. Sprać na kwaśne jabłko? Cóż, zobaczymy jak rozegra to Hope.
  Temat: Pole Golfowe
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1123

PostForum: 
Heworth
   Wysłany: 2019-04-03, 01:12   Temat: Pole Golfowe
No dobra, ten skurkowany, psia jego mać łucznik go zaskoczył. Chociaż strzała, która wylądowała w jego ciele na nieszczęście samego Lennana zmieniła wampirze prirytety i ten swoją uwagę postanowił poświęcić właśnie na Leni. I proszę nie myśleć, że olał Tanka – otóż pamiętając o nim sprawił, że krew wydobywająca się z jego ran zaczęła oplatać szyję, gdy będzie jej wystarczająco dużo po prostu zacznie się zaciskać, co powinno skutkować urwaniem łba – tudzież wyciśnięciem go jak pryszcza. Czy młodej zaufał? Wcale. Spodziewał się, że w każdej chwili może go zdradzić więc część uwagi mimo wszystko poświęcał na jej ruchy.
Tak więc nasza kochana Lenia. Otóż Nathaniel miotnął w stronę strzelca jednym z ostrzy, rzecz jasna zdrową ręką. Kupując sobie czas aby wyrwać strzałę i cztery kolejne wytrzeć o swoją krew. Po co spytacie? Otóż w momencie, gdyby Lennan ich unikał te będą podążać za nim dopóki go nie trafią – jak? Ich ruch wampir wymusi właśnie za pomocą krwi, w której były zamoczone.
Sam Black zaczął skracać dystans, będąc gotowym do obrony przez odbijanie tudzież unikanie strzał, szukając okazji aby doskoczyć do nie tak młodego już łowcy. Warto wspomnieć, że w międzyczasie próbował wyrecytować klątwę, która w zamyśle miała zakłócić prawidłową pracę Leniowego błędnika. W ten sposób krzywdy by mu nie zrobił a jednak zagrożenia by się pozbył, prawda? Może nie taki diabeł straszny jak go malują?
- Wiesz, że jesteś wyjątkowy? Nie musisz umierać. Nie jesteś nic dłużny nefilim. Wyklucz swojego kolegę i rozejdziemy się w pokoju. Nikt nie musi ucierpieć. - o ile sam wampir nie musiał się o nic martwić ze względu na podniesione atrybuty fizyczne o tyle łowcy mieli wiele do stracenia. Poza tym, gdyby ten odmówił współpracy z diabłem ten zapewne postarałby się zrobić wszystko aby się z niego pożywić. W końcu jak inaczej mógłby przyspieszyć proces regeneracji? I tak, głos oponenta był odbierany tylko przez głowę półwróżka.

//pominę Chrisa bo nie wiadomo co z nim :james:

[size=9]Wampirza szybkość -> 100/100 -> KLASA IV
Nadludzka siła -> 100/100 -> KLASA IV
Szybka Regeneracja -> 100/100 -> KLASA IV
Błogosławieństwo Hecate + czarna magia
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-04-03, 00:28   Temat: Las
//Już porządkujemy ten rozgardiasz :james:

Po prawdzie miał oddalić się z tego terenu usatysfakcjonowany zemstą dokonaną na swoim demonicznym nieprzyjacielu. Jednym co mu pozostało to świętować całkiem przyjemne tortury, który miały miejsce w stodole, która podobno miała być niedostępna dla świata. Jak okazało się zostały mu sprzedane błędne informacje.
Przede wszystkim pierwszym zapachem, który wyłapał wampirzy nos był nie kto inny jak pewien nefilim (nie, nie Craig). Posiadając dostęp do wspomnień Nathaniela Venom potrafił przypisać woń do konkretnej istoty, w efekcie czego doskonale wiedział jaka paskudna poczwara postanowiła zakłócić jego spokój. W efekcie czego wskoczył na jedno z drzew aby obserwować spacerującego po lesie mężczyznę. Był intrygujący. Posiadał w sobie coś, czego nie spodziewałby się odnaleźć w osobniku jego pokroju. Co spytacie? Był szują niewiele lepszą od samego Blacka, skrywał w sobie ogromne pokłady mroku, który wydawałby się wręcz wołać o uwagę pewnej starożytnej istotki.
I wtedy. Nie wcześniej w stodole pojawił się Craig, który ignorując całkowicie otoczenie zaczął udzielać pierwszej pomocy Opal. Może to i lepiej? Dzięki temu dzisiejsza noc mogłaby skończyć się znacznie bardziej interesująco. Poza tym warto wspomnieć, że Venom wyłapał jeszcze jeden zapach. Wilk, łowca i czarownik? Czy to nie brzmi jak jakaś wesoła kompania?
Problem w tym, że Fao weszła do stodoły jeszcze zanim Hope do niej dotarł. A raczej tak mu się wydawało. Gdy tylko otworzył drzwi uzbrojony nie zdążył nawet powiedzieć słowa gdy coś złapało go za kostki. Wywróciło na twarz i z ogromną prędkością wyciągnęło z stodoły.
Właśnie, czy stodoła nie była przypadkiem zabezpieczona? Dlatego w momencie gdy za łowcą zatrzasnęły się drzwi stodoła zaryglowała się na cztery spusty zamieniając się w swojego rodzaju więzienie. I nie, portal wewnątrz nie zadziała a próby sforsowania ścian można byłoby równać z rozbijaniem kamienia głową.

Craig leczył Opal, Fao robiła coś a panowie?

Wyciągnięte łowcę, którego oręż upadła w budynku wampir rzucił o pobliskie drzewo doskakując do niego na tyle zgrabnie że z boku można by było to porównać wręcz do teleportacji. Odwrócił go na plecy po czym usiadł na nim kładąc dłoń na jego szyi. Tak, tak, ta szuja właśnie zaczęła odcinać dopływ tlenu temu słodkiemu azjacie.
- Taki słodki, taki ładny. Gnijący od środka, skrywający wewnątrz większe pokłady mroku niż nie jeden morderca. - po czym nastąpiło zapewne coś dziwnego. Coś, czego sam Hope wolałby uniknąć i wymazać z pamięci. Nathaniel zaczął go obwąchiwać – po twarzy.
- Cudowne. - tego, na pewno wolałby nigdy nie przeżyć. Wampir po prostu wpił się w jego usta. I tak jak większość odebrałaby to za pocałunek on zrobił coś zupełnie innego. Przy pomocy kłów podwadził dolne dziąsło mężczyzny tworząc dzięki temu otwór, którym wprost do gardła nefilim zaczęła spływać czarna, lepka maź. Wiecie, przez żołądek do serca, w tym przypadku przez gardło do duszy.
Co zabawne sam Hope był w sytuacji o tyle komfortowej, że już za kilka chwil również w nim obudzi się coś pięknego, on w przeciwieństwie do wampira nie musiał czekać aż mrok w nim zakwitnie, otrzymał od razu prezent w formie premium. O czym warto wspomnieć? Gdy wampir się od niego odkleił z jego ust wypełzł jeszcze fragment wspomnianej substancji, wydawać by się mogło, że żyje własnym życiem bo po wylądowaniu na wargach azjaty wpełznął do jego ust.

Wracamy słodziaki!

W pewnej chwili stało się coś niespodziewanego, otóż Craig w ogóle nie zabezpieczył miejsca, w którym próbował ustabilizować Opal. Wewnątrz bariery znajdowała się ogromna ilość krwi wiedźmy (jakby nie patrzeć, była torturowana przez dwa dni). Co ciekawe ta zebrała się w pewnym momencie wokół szyi czarnoksiężnika zaciskając się do tego stopnia, że w pewnym momencie powinna odciąć mu świadomość pozbawiając jego mózg dostępu do tlenu. Czy to nie piękne? Być duszonym krwią żony i nie móc z tym nic zrobić.
Huk! Do środka z ogromnym impetem wpadło ciało Hope. Łowca przechodził przemianę, o której zebrani nie mogli wiedzieć, wydawać by się mogło, że napastnik rzucił im niedysponowane ciało ich wsparcia. Ups?
- Posiłki! - skoro Craig zmagał się z własnym organizmem to ten nie powinien się raczej nim przejmować, prawda? Gdyby dziecko nocy postanowiło stanąć w obronie duszonego wampir wyciągnie asa z rękawa w postaci klątwy wywołującej duszności – ta powinna nie tylko ją zdezorientować, osłabić ale zapewne i po jakimś czasie uśpić.
No dobra, dla własnego komfortu pozostała w pomieszczeniu krew została skierowana do wilczycy, miała ją skrępować, tak żeby nie przeszkadzała.
I proszę, niech ktoś powie, że wejściu demonicznych braci towarzyszyły odgłosy błyskawic i ulewa. Oh! To by było piękne!
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-03-31, 15:59   Temat: Las
Dla samego Venoma posiadanie tak rozpoznawalnego naczynia było czymś całkiem przyjemnym. Dzięki temu mógł swobodnie poruszać się po świecie jako istotek posiadający ogromną ilość kontaktów. W sumie nawet nie przywiązywał większej wartości do wampira, na którego ściągał widmo ponownej śmierci. Jakby nie patrzeć może nieliczni – tak jak Opal, Eleanor, Melka byli w stanie zrozumieć, że wampir w chwili obecnej nie był sobą. Jednak pozostawali tacy, którzy mieli zamiar obwiniać narzędzie za zbrodnie popełnione przez kogoś. Narzędzie? Owszem, tym właśnie był Nathaniel w rękach Venoma.
Najgorsze było to, że sam wampir był po części świadomy, w efekcie czego wiedział jakie zbrodnie są dokonywane przy użyciu jego ciała. Cóż, szczerym będąc sam nie wiedział jak będzie miał żyć w świecie, w którym wszyscy będą polować na jego głowę, w zemście za bliskich. Jeśli chodzi o wyrzuty sumienia... Po prawdzie on już za życia był wychowywany na bezduszną, brutalną istotę, przez co te mu nigdy nie doskwierały. No okej, w przypadku Opal było mu trochę źle, w końcu znali się od lat i nic ich nigdy nie poróżniło.
Co zabawne, jakoś w okolicach cięcia numer sto pięćdziesiąt, które znalazło się na podbrzuszu kobiety jego oczy przebłysnęły naturalnym kolorem Nathaniela. Temu niebieskiemu błyskowi towarzyszyło krótkie - Przepraszam. - Wydawać by się mogło, że sam nieumarły chciał ratować przyjaciółkę przed pradawnym bytem, ten jednak był zbyt potężny całkowicie dominując zarówno ciało jak i świadomość wampira.
Ten wieczór skończył się nad ranem, gdy na ciele wiedźmy znajdowało się nieco ponad dwieście ran ciętych, sama miska była zapełniona w wystarczającym dla wampira stopniu, przez co wbił dwa palce w ranę na podbrzuszu, którą zaczął rozszerzać, do stopnia, w którym był był na tyle intensywny aby odłączyć świadomość wiedźmy. Zemdlała a on po prostu opuścił ją zabierając jej krew. Kiedy się obudzi? Czy to ważne? Ważne, że nieumarły wróci to po zmroku dokańczając ich figle.

***

I tak się stało, pojawił się w szopie po zmroku, niosąc baniak z wodą, blaszaną miskę i gąbkę. Przedmioty te postawił na stole, po czym podszedł do towarzyszki zabaw z nożycami. Po co? Żeby ją obudzić wyrywając kilka łusek – zaczął od trzech na lewej łopatce, następnie pięć na biodrach, jedna obok drugiej. Po czym przerwał te figle kładąc dłoń na biodro kobiety i wbijając kciuk w nowo powstałą, dość wrażliwą ranę. Drugą ręką złapał ją za włosy z tyłu głowy, którą odciągnął tak żeby móc patrzeć w jej oczy.
- Może powinienem się z tobą zabawić? - to myślenia demonicznego lokatora dał chyba jej jasno do zrozumienia, że rozważa nawet najgorsze z najgorszych możliwości byle tylko dopiec jej ojcu. Biedna kobieta nie wiedziała nawet za kogo tak naprawdę cierpi. A wampir? A wampir wpił się w jej usta wbijając po chwili swoje kły w dolną wargę czarownicy. W efekcie tego dość dotkliwie ją poranił a sam pocałunek był przyprawiony ogromną ilością jej krwi. Gdy tylko oderwał się od niej zrobił krok w tył po czym z zawadiackim uśmiechem położył dłoń na wewnętrznej stronie uda ofiary. Przejechał nią delikatnie ku górze zahaczając przy okazji łuski w tamtych okolicach po czym wbił paznokcie dość blisko czułego punktu kobiety i przejechał w stronę kolana wyrywając wszystkie demoniczne naleciałości po drodze.
I nie, kobieta nie miała prawa się wykrwawić, on jej na to nie pozwoli. Cały czas kontrolował przepływ krwi w otwartych, głębszych ranach wymuszając na nich częściowe zasklepienie przy pomocy wampirzych zdolności. Nie chciał odbierać jej życia przez wykrwawienie, chciał żeby umarła w samotności, z wycieńczenia. Żeby cierpiała tak długo jak to tylko możliwe. A póki co, póki co jej potowarzyszy rozcinając przy pomocy nożyczek wrażliwe łączenia ciała – takie jak pod pachami, przy uszach, kolanach i tak dalej. W sumie ich romantyczne figle skończyły się późno po północy a ciało kobiety wyglądało na zmasakrowane – bydlak poranił jej nawet twarz, naciął nożyczkami nawet brew. W końcu odłożył narzędzia teatralnie klaszcząc w dłonie, wymuszając po chwili otwarcie się wczorajszych ran. Oczywiście mogła być osłabiona, miała prawo, obolała? Tym bardziej, jednak nadal żywa.
Podszedł do stołu wylewając do miski – jak się okazało nie wodę a solankę, tak mocno doprawioną solą, że była gęsta i biała. Następnie zamoczył w niej gąbkę i zaczął dokładnie obmywać ciało kobiety przyprawiając ją o kolejne dawki cierpienia.

[możesz kończyć :james: ]
  Temat: Pole Golfowe
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1123

PostForum: 
Heworth
   Wysłany: 2019-03-31, 14:55   Temat: Pole Golfowe
No cóż, nie można ukrywać, że nie wykluczał intrygi związanej z pokojowym nastawieniem jednego z agresorów. Ani nie liczył na to, że jest sama, tym bardziej był przygotowany na atak ze strony domniemanych kompanów gdy oni będą zajęci rozmową. Dlatego nawet na chwilę nie przestawał nasłuchiwać zmian w otoczeniu.
- Jestem bytem starszym od tego świata, potężniejszym od demonów. Gdy przedrę się do tego wymiaru sprawię, że słonce umrze. Mój odwieczny rywal zbyt długo istnieje na tym świecie. - po prawdzie mu przeszkadzało nie tylko słońce ale wszelkie źródła światła. O czym nie musiał mówić wampirzycy na głos, prawda? Zastanawiał się bardziej dlaczego zabrała ze sobą bron palną skoro jego naczynie było przedstawicielem jej rasy, która jak wszyscy wiemy raczej nie specjalnie była wrażliwa na ten rodzaj oręża.
W sumie ciekawiły go zdolności dedukcyjne potencjalnego rekruta. Czy z jego wypowiedzi da radę wywnioskować z jaką pradawną siłą przyszło jej rozmawiać? W końcu nie od dziś wiadomo, że przeciwnikiem światła był właśnie mrok, który nie planował zaprzestać swojej działalności na zdobyciu w posiadanie ciała najstarszego wampira.
Czy drugi z wampirów był w stanie poruszać niewykrywalnie cały czas? Czy w pełni rozwinięte zmysły Nathaniela nie były w stanie wyłapać zmian w ruchu powietrza, oporu stawianego przez ciało agresora, uginającej się pod jego stopami trawy? Jeśli tylko wyłapał, że coś zbliża się od strony pleców to orientacyjnie przyjął, że ten wampir nie był zbyt skory do rozmowy. Dlatego postanowił doskoczyć do niego z bełtem w dłoni (uchylając się przed ewentualnym atakiem przyjmując postawę poniżej linii klatki piersiowej mężczyzny) i po prostu dźgnąć go pod żebrami. W końcu jeśli uśpi nieprzyjaciela to pokaże się rozmówczyni w dobrym świetle, jako wampirzy przyjaciel, prawda? Pozostawało mieć nadzieję, że atak przejdzie pomyślnie. W przeciwnym wypadku zapewne zostanie postrzelony i całą finezję szlak trafi. Postawi na brutalność dobywając ostrza i robiąc wszystko aby poszatkować nieprzyjaciela, tudzież skrócić go o głowę. Miejmy nadzieję, że mimo wszystko do tego nie dojdzie.
Co zabawne, warto wspomnieć, że w trakcie rozmowy rekrutacyjnej połasił się na jedną z umiejętności Nathaniela, która powinna zadziałać wręcz wybornie w przypadku młodszej istotki. Tak, tak, mowa o Encanto. Pytanie tylko czy jego argumenty wzmocnione tą umiejętnością będą wystarczające aby ruszyć do walki dwóch na dwóch? Czy mimo wszystko będzie musiał pokusić się o wykluczenie drugiego z nieumarłych?

Wampirza szybkość -> 100/100 -> KLASA IV
Wampirze zmysły -> 100/100 -> KLASA IV
Encanto -> 120/120 -> KLASA IV
  Temat: Pole Golfowe
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1123

PostForum: 
Heworth
   Wysłany: 2019-03-30, 11:51   Temat: Pole Golfowe
Czy to nie był czas aby cieszyć się z niesamowicie wrażliwych zmysłów? Czy ociekająca brutalnością istota była w stanie wyłapać intruza w okolicy? Mowa tu o trzepotaniu skrzydeł nieumarłego gacka. No ale o tym za chwilę. Przede wszystkim wampiry po znalezieniu się w zasięgu Venoma – czyli zwiadowca najpierw. Tak więc, nieumarli usłyszeli w swoich głowach propozycję nie do odrzucenia, za chwilę się okaże na ile byli godni zaufania Eleanor. Jaką?
Stańcie po mojej stronie a świat legnie u waszych stóp. Słońce zgaśnie oddając wam go we władanie. To będzie kres ery ludzkości, która będzie musiała klęknąć przed dziećmi nocy. To będzie czas, w którym to wy będziecie panami. – i kto powie, że biedne wampiry nie będą miały wątpliwości, co do polowania na Venoma? Chociaż na chwilę musiały się nad tym zastanowić. Czym się kończyła odmowa? A no tym, że automatycznie skazywały się na śmierć.
Tak więc, w przypadku odmowy ze strony gacka (celujemy w gacka od którego nie słychać bicia serduszka) w jego stronę poleciał miotnięty z całą wampirzą siłą kunai (sztuk -1), jeśli uszkodził nieumarłego, czy nawet chybił powinien dać wampirowi na tyle czasu aby znaleźć się w pobliżu intruza. Co dalej? Ano prosto, przy pomocy noża myśliwskiego i podwyższonych atrybutów fizycznych pokusiłby się o próbę odcięcia jego głowy i... ukrycie się między drzewami. Bo dałby sobie rękę uciąć, że na pewno nie wysłano za nim jednego wampira.
Czy można było go zaskoczyć?
  Temat: Las
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 5422

PostForum: 
Tereny Wiejskie
   Wysłany: 2019-03-29, 17:52   Temat: Las
On? On przecież jak wielu innych dzielnych śmiałków wyruszył aby ukatrupić hybrydę zostawiającą za sobą stos trupów i zniszczenie. Obecna sytuacja była tak naprawdę następstwem serii niefortunnych zdarzeń. Nikt nie przewidział, że zostanie wciągnięty do Edomu wraz z Niną. Tak samo jak nikt nie wiedział, że dwójka śmiałków zostanie naznaczona przez mrok, który finalnie upatrzy sobie na naczynko właśnie wampira. Stało się, po prostu.
Czy mówiła prawdę, czy może po prostu próbowała kryć demonicznego rodzica? Szczerym będąc agresor nawet nie był tym zainteresowany. Nastawił się na świetną zabawę w towarzystwie kobiety. W końcu jeśli mówiła prawdę to czy mogło być coś piękniejszego niż ukaranie jej za czyny rodzica, którego nigdy nie widziała na oczy? Cóż, jeśli kiedyś go spotka będzie miała świetną okazję aby wyjaśnić z nim sobie kilka spraw. Póki co kolejne cięcia pojawiły się kolejno na jej szyi, policzku, dołeczku pod biustem, zgięciu kolana i... dwa na pięcie (tworząc krzyż). Chociaż sama stopa była na tyle newralgicznym punktem, że trzy kolejne cięcia pojawiły się na jej spodzie tworząc piękne „I I I”. Może powinien stworzyć tam szachownicę? Po wykonaniu trzynastego nacięcia wyprostował się z uśmiechem. Złapał za twarz kobiety ściskając jej poliki przez co wymusił spojrzenie w oczy.
- Prosisz? - mogła prosić, błagać, modlić się, czy nawet robić co tylko przyjdzie jej do głowy. On mimo wszystko nie miał ochoty na przerywanie zabawy. Zimnym metalem przejechał po jej policzku wpychając ostrze do ust, po czym zostawił nacięcie na podniebieniu, górnym dziąśle i dolnej wardze. Czyżbyśmy zbliżali się do drugiej dziesiątki? Oczywiście. Cztery finalizujące tą magiczną cyfrę – nacięcie prawego ucha, przy poliku (odcięcie dolnej, miękkiej części ucha), polik na wysokości szczęki, kilka centymetrów wyżej pod okiem i nawet rozcięcie łuku brwiowego.
- Jakieś propozycje? - rozbawiony sytuacją nieumarły nawet odsunął się wykonując teatralny piruet wokół własnej osi. Po czym zaczął kręcić ostrzem między palcami i spacerować dookoła kobiety. Zupełnie jakby zastanawiał się kiedy uda mu się złamać jej ducha, jakby czekał na błaganie o śmierć – a wtedy po prostu dotkliwie ją zrani i zostawi na pastwę losu. Podły, wręcz genialny plan szaleńca, którego uwagę przykuła krew skapująca do misy, i trzeba przyznać, że ta drobnostka nawet wywołała uśmiech na jego twarzy.
  Temat: Pole Golfowe
Nathaniel Black

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1123

PostForum: 
Heworth
   Wysłany: 2019-03-28, 15:01   Temat: Pole Golfowe
//#6 03.19

Ekwipunek: 8 x kunai, rękawica z mechanizmem sprężynowym na lewej ręce (ostrze, kusza), 2 x nóż myśliwski, 60 centymetrowe ostrze, ostrze ukryte w bucie, wzmacniana koszula (włóknami węglowymi), osiem bełtów.

W parku: kilka pułapek na niedźwiedzie klik, klasyczne podwiązki za nogę klik, sieci miażdżone drzewem klik i oczywiście to co Carełki lubią najbardziej (wilcze doły) klik - ilości zostawię szanownemu MG :james:
O w tych miejscach > https://zapodaj.net/8205e208afd3d.jpg.html

Po dokarmieniu naczynia nastąpił czas aby bezpiecznie powrócić do kryjówki. Nasz antagonista zagnieździł się w niej już jakiś czas temu dlatego miał okazję zabezpieczyć tereny dookoła przed niechcianymi gośćmi. Umorusany krwią skierował swe kroki w stronę parku, który był dla niego terenem bezpiecznym. Osobiście zamontował w nim masę miejsc, w których potencjalny agresor mógłby dokończyć żywotu przed czasem. To by się James zmartwił. Miejmy nadzieję, że na kilku siniakach się skończy, tym razem.
Szczerym będąc samo jestestwo dzisiejszej nocy nie miało żadnych planów, zastanawiał się nawet czy córka pewnego demona odeszła z tego świata, ciekawe czy ktoś odnalazł jej ciało w szopie. Jednak nie miał zamiaru pojawiać się ponownie na miejscu zbrodni. Miejmy nadzieję, że jego ciekawość zostanie niebawem zaspokojona. Co ciekawe opętany nieumarły zatrzymał się w połowie drogi przez tereny zielone aby wytrzeć zakrwawione ostrze o trawę. Nie oszukujmy się, nigdzie mu się nie spieszyło.
 
Strona 1 z 24
Skocz do:  

Shadow York @ 2018
Kody i szatę graficzną wykonała Altharis Martell
Za pomoc również dziękujemy Yinowi.

Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
Witaj nieznajomy







Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15