Shadows of York Strona Główna

Znalezionych wyników: 252
Shadows of York Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Krwawy Księżyc
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 220

PostForum: Eventy   Wysłany: 2019-04-05, 10:49   Temat: Krwawy Księżyc
Finn Creswell, lokacja #3
  Temat: Piwnica
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 115

PostForum: Sophie Lavoisier    Wysłany: 2019-04-05, 08:10   Temat: Piwnica
Choć z początku wszystko wydawało się iść po myśli Melki i Sophie, szybko okazało się, że sztuka nekromancji wcale nie jest taka prosta, jakby się mogło wydawać, a pierwsza próba przywrócenia kogoś do życia raczej nie ma prawa skończyć się sukcesem, i tak właśnie było w tym przypadku. Co się stało, zapytacie. Przecież wszystko było w porządku - owszem, było, ale tylko do czasu.
Sally najwyraźniej wstała z grobu lewą nogą i zdążyła już nieco otrząsnąć się z szoku, który z pewnością wywołało u niej zmartwychwstanie. Nie odpowiedziała na pytanie Mel, nie reagowała także na wszystko inne, co się do niej mówiło - po prostu bez ostrzeżenia rzuciła się na Sophie, próbując zatopić zęby w jej szyi.
Przez pierwsze dwie sekundy Francuzka była w totalnym szoku, jednak szybko się ogarnęła i jednym mocnym szaepnięciem zrzuciła z siebie zombie. Sally zostawiła na jej ciele kilka płytkich ran, jednak Sophie zdawała się tego nie zauważać. Pobiegła do szafki, w której trzymała pistolet ze srebrnymi nabojami (ten sam, którym kiedyś chciała się zabić) i strzeliła wskrzeszonej wilczycy w głowę, nim ta ponownie zdążyła zaatakować.
Czy tak właśnie skończyła się zabawa w nekromantów?
Nic podobnego! Jeden nieudany eksperyment nie zniechęcił Sophie, wampirzyca miała zamiar próbować dalej, dopóki naprawdę jej się nie uda - nie ważne, jak wiele krwi będzie musiała przy tym wylać i jak wiele trupów wykraść.

/zt, bo w sumie trochę stary wątek xD
  Temat: Kościół
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 34
Wyświetleń: 1057

PostForum: 
Heworth
   Wysłany: 2019-04-04, 23:51   Temat: Kościół
Ależ według oficjalnych źródeł Sophie wcale nie była miła! Ludzie nie bez powodu gadali o niej za plecami - wampirzyca długo pracowała sobie na swoją reputację zimnej suki wypranej z uczuć. Czasami chciała nawet naprawdę się taką stać... wtedy wszystko byłoby o wiele łatwiejsze. Życie bez uczuć pozbawione było cierpienia, bólu i tęsknoty, jednak Sophie wciąż miała w sobie więcej z człowieka niż z potwora, za którego sporo osób ją uważało.
- W skrócie? Wystawić twoją cierpliwość na próbę i zobaczyć, jak szybko stracisz nad sobą panowanie - wzruszyła ramionami, bo ej, taka metoda wydawała jej się najlepszą do tego, by sprawdzić, jak młody czarownik reaguje na starszych, wkurwiających Podziemnych, bo jak na razie znała sytuację jedynie z żali Cerisa i plotek w klubach dla przedswicieli Świata Cieni. - Ale przy kurwiogrypie to nie jest dobry pomysł - dodała szybko, bo owa choroba pozbawiała kontroli, czego wampirzyca, jak już wszyscy wiedzą, doświadczyła na sobie jakiś rok temu. Lepiej było nie ryzykować i nie wkurzać dziś Cerisa jeszcze bardziej, bo nie wiadomo, co strzeliłoby mu do głowy, a Sophie nie chciała robić ani sobie ani jemu żadnych problemów z Clave i prawami, którymi rządził się świat cieni.
- Kiepska sprawa... nie masz w York nikogo, kto mógłby cię przygarnąć do czasu, aż nie poczujesz się lepiej? - zapytała, nie bardzo chcąc zostawiać go na pastwę losu, bez dachu nad głową. Nie zaproponowała mu, że zaprosi go do siebie i to wcale nie dlatego, że Ceris był jej obojętny czy dlatego, że nie była gościnna. Nawet zaufanych osób nie wpuszczała ostatnio zbyt chętnie, bowiem w piwnicy ukrywała... kilka żywych trupów, które były efektem coraz to nowych eksperymentów z nekromancją. Poza Melką, która w pewnym sensie była jej partnerką w zbrodni, nikt nie wiedział o kolonii zombiaków w podziemiach jej dworku, i lepiej, żeby tak pozostało. Gości na nowo zacznie przyjmować, kiedy pozbędzie się wszystkich dowodów.
  Temat: Czego teraz słuchasz?
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 415
Wyświetleń: 7333

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2019-04-03, 19:45   Temat: Czego teraz słuchasz?
Our Last Night - Demons
  Temat: Na ostatnią literę
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 632
Wyświetleń: 6442

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2019-04-03, 19:43   Temat: Na ostatnią literę
dekadentyzm
  Temat: Swatanie
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 2414
Wyświetleń: 31681

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2019-04-03, 19:42   Temat: Swatanie
Lenny? :3
  Temat: Swatanie
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 2414
Wyświetleń: 31681

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2019-03-14, 23:08   Temat: Swatanie
Eryczek :lol:
  Temat: Kuchnia
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 214

PostForum: Sophie Lavoisier    Wysłany: 2019-03-03, 12:39   Temat: Kuchnia
No tak, treningi... Xavier stracił wiele lat ćwiczeń i szkoleń przez to, że był wychowywany jako Przyziemny. Sophie podejrzewała, że aniołki z runami nie dały mu zbyt wiele czasu na oswojenie się z nową sytuacją i nadrobienie braków, dlatego też teraz przesiaduje w Instytucie całymi godzinami i trenuje.
- Cóż... twój tata jest Nefilim. Musi trenować, żeby umieć obronić siebie i ciebie - Francuzka podejrzewała, że gdy tylko mała czarownica nauczy się wykorzystywać swoje moce, sama będzie w stanie się obrnić, i to znacznie skuteczniej. Choć z pewnością nie przed demonami. Podziemni po części sami byli demonami, a swój swojego raczej nie atakował... chociaż różnie to bywało.
- Vampirina? - powtórzyła, zastanawiając się, o co też do cholery może chodzić. Pierwsze słyszała! Cóż, trudno ją winić, w końcu już dawno wyrosła z bajek... znaczy, wyrosłaby, gdyby w jej czasach w ogóle istniało coś takiego jak telewizor. - Eee, oczywiście, że tak - odpowiedziała, uśmiechając się, jakby rzeczywiście wiedziała. Później wyszuka to sobie w magicznym wynalazku współczesności, zwanym też internetem. Tak, Sophka była stara i raczej mało nowowczena, ale internet nauczyła się obsługiwać już jakiś czas temu.
- Jesteś głodna? - zapytała, prowadząc małą do kuchni. Oczywiście unikała otwierania lodówki, bo ta była po brzegi wypełniona woreczkami krwi... przekąski kupione dla Charlotte trzymała w szafce.
  Temat: #2 Porozmawiajmy o nekromancji
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 97

PostForum: Nerezza    Wysłany: 2019-02-24, 18:50   Temat: #2 Porozmawiajmy o nekromancji
Sophie sama nie należała do szczególnie wylewnych osób, a przynajmniej nie przez ostatnie dwadzieścia lat - pseudonim Królowa Lodu nie wziął się znikąd, bowiem wampirzyca większości mieszkańców York dała się poznać jako zimną, pozbawioną uczuć sukowatą damę, nic więc dziwnego, że właśnie tak o niej mówili. Kochana, dobroduszna Sophie została w Paryżu, pojawiała się tylko czasami, przy takich osobach jak Nathaniel, Melka czy Xavier. Teraz jednak była tą stereotypową sobą, choć oczywiście zamierzała być uprzejma, bo to w jej interesie leżało, żeby Nerezza zechciała podjąć się współpracy.
- Witam - powiedziała krótko, wchodząc do pomieszczenia. Rozejrzała się, po czym ponownie przeniosła wzrok na czarownicę. - Pozwól, że od razu przejdę do konkretów... potrzebuję przewodnika po świecie nekromancji, kogoś, kto wytłumaczy mi co i jak, ponieważ chcę podjąć się czegoś ryzykownego i sama na pewno nie podołam - przyznała, choć to w sumie było dosyć oczywiste, bo w przeciwnym razie pewnie nie szukałaby pomocy. - Jestem gotowa zapłacić odpowiednią cenę za pomoc - dodała, bo to była dosyć istotna kwestia, a Soph nie chciała, by czarownica przypadkiem pomyślała sobie, że wampirzyca oczekuje od niej charytatywnej pomocy. - Najpierw jednak muszę zadać ci jedno, istotne pytanie, od którego będzie zależała cała reszta... czy można wskrzesić osobę zmarłą dwadzieścia lat temu, mając do dyspozycji jedynie prochy? - niby zdawała sobie sprawę, że tak naprawdę szanse są niewielkie, ale musiała przynajmniej spróbować. Była też jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia, jednak o to dopyta jeśli uzyska twierdzącą odpowiedź na pierwsze pytanie.
  Temat: #2 Porozmawiajmy o nekromancji
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 97

PostForum: Nerezza    Wysłany: 2019-02-21, 23:53   Temat: #2 Porozmawiajmy o nekromancji
/najnowszy

Można by przypuszczać, że Sophie Lavoisier upadła na głowę, skoro w dalszym ciągu nie zrezygnowała z pomysłu wskrzeszenia zmarłego dwadzieścia lat temu ukochanego, a co więcej, postanowiła wreszcie podjąć jakieś radykalne kroki w kierunku realizacji swojego celu... ona jednak uważała, że postępuje całkowicie słusznie i nie zamierzała się wycofywać, tylko dlatego, że takie praktyki do niedawna uchodziły za zakazane. Może i była egoistką, ale miała gdzieś wszelkie ewentualne konsekwencje. W końcu, po dwudziestu latach udręki i żałoby znów będzie szczęśliwa i tylko to się dla niej liczyło.
Wiedziała, że sama nie da sobie rady, bo nekromancja wciąż stanowiła dla niej pewnego rodzaju nowość. Posiadała ją od... ilu? Dwóch miesięcy? Fakt, trochę praktykowała, ale czym innym był wilkołak-zombie w piwnicy, mający służyć jedynie za eksperyment a czym innym wskrzeszanie najważniejszej osoby w jej życiu, zmarłej lata temu, mając do dyspozycji jedynie prochy. Z tego też powodu wampirzyca postanowiła zasięgnąć w tej kwestii porady eksperta.
Długo zbierała informacje o czarownikach z York i okolic, jednak w końcu udało jej się trafić na Nerezzę, która - jeśli wierzyć temu, co udało się dowiedzieć wtykom Sophki - miała spore umiejętności i doświadczenie z zakresu nekromancji i czarnej magii. Sophie skontaktowała się z nią i umówiła na spotkanie, by omówić wszystkoe szczegóły współpracy... oczywiście zdawała sobie sprawę, że nic w życiu nie ma za darmo, jednak była gotowa zapłacić każdą cenę, jeśli rzeczywiście istniałaby możliwość wskrzeszenia Vincenta.
Pojawiła się w domu czarownicy punktualnie o umówionej godzinie, ubrana w długą, dopasowaną czarną suknię - może nie był to zbyt odpowiedni strój na zimę, ale przecież niskie temperatury nie mogły zaszkodzić Francuzce, skoro, technicznie rzecz biorąc, od dawna była martwa.
  Temat: Salon
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 43
Wyświetleń: 790

PostForum: Sophie Lavoisier    Wysłany: 2019-02-20, 18:58   Temat: Salon
Sophie nie chciała działać na własną rękę w kwestii przywracania Vincenta do życia - a przynajmniej nie przez cały czas. Na początku, kiedy wszytko było zaledwie na etapie planowania, wolała zachować swój ryzykowny pomysł dla siebie, a dopiero później, ujawnić go kilku zaufanym osobom, które mogłyby jej pomóc... tak czy inaczej Sophie wbrew wszelkim zasadom zdrowego rozsądku wierzyła, że to naprawdę może się udać i że znów będzie szczęśliwa, jak dawniej. Wystarczyło jedynie trochę temu szczęściu dopomóc.
- Zaraz kanalia... głupotą byłoby zmarnować nadarzającą się okazję, ja nie widzę w tym nic złego - powiedziała, wzruszając lekko ramionami. Myślicie, że ona dorobiła się swoich pieniędzy własnymi rękami? Nic bardziej mylnego! Część została jej po Vincencie, reszta należała w przeszłości do rodu Lavoisier. Po śmierci rodziców Sophka - z pomocą Vincenta i kilku innych zaprzyjaźnionych wampirów - przejęła cały spadek po staruszkach, twierdząc, że należy się jej, a nie jej starszym braciom, którzy byli skończonymi dupkami. Jak widać też nie była do końca święta, ale nigdy nie żałowała tego, że zostawiła swoją rodzinę praktycznie z niczym. Nikogo spośród rodu Lavoisier tak naprawdę nie uważała za rodzinę, więc tym bardziej ujęły ją następne słowa Nathaniela i jego pomysł na nową organizację.
- Brzmi obiecująco. Wszystkie poprzednie organizacje lub próby jej odtworzenia upadły... może rzeczywiście tym razem potrzebne jest coś innego - jej się nie udało, Isabelle się nie udało i kilku innym wampirom reż się nie udało. Może dlatego, że ich myślenie było ukierunkowane właśnie na klan, z władzą w rękach jednej osoby? Może już wcześniej ktoś powinien pomyśleć o tym, że wampirza organizacja mogłaby przybrać formę rodziny i domu dla wszystkich, którzy, tak jak Sophie, nie potrafili znaleźć sobie miejsca na tym świecie?
- Nath... jesteś jedyną bliską mi osobą, która pozostała z mojego dawnego życia. Jeśli chcesz, żebym była członkiem waszej rodziny, wchodzę w to - zdecydowała, i nawet się nie zawahała, wypowiadając te słowa. Wiedziała, jaki czasami potrafi być Nathaniel, ale dla niej zawsze był dobry i wampirzyca zwyczajnie mu ufała. - Chociaż obawiam się, że bez Vincenta jestem skazana na samotność - przyznała jeszcze, bijąc się w myślach z samą sobą - powiedzieć mu, czy nie? Będzie chciał pomóc, czy raczej wybić jej wskrzeszanie Vincenta z głowy?
  Temat: Kościół
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 34
Wyświetleń: 1057

PostForum: 
Heworth
   Wysłany: 2019-02-18, 01:27   Temat: Kościół
Cóż, trudno winić Cerisa za brak obeznaia w temacie, skoro kurwiogrypa była stosunkowo nowym zjawiskiem i prawie trzystuletnia Sophie pierwszy raz usłyszała o niej niecały rok temu, kiedy to sama padła ofiarą tego cholerstwa. Teraz może i mniej więcej wiedziała, co i jak, i mogła wytłumaczyć, jak wygląda przebieg choroby, jednak nie wiedziała o niej na tyle dużo, by mieć pewność, że nie zaraz się nią drugi raz... a to zdecydowanie ostatnie, czego w tej chwili potrzebowała. Miała dość własnych problemów, by jeszcze dodatkowo musieć męczyć się z chorobą.
- Nie leczy się jej - odpowiedziała, wzruszając lekko ramionami. - Musisz przeczekać kilka dni i odcierpieć swoje, ale choroba raczej nie spowoduje trwałych uszczerbków na twoim zdrowiu - powiedziała "raczej", bo tego też nie mogła być tak na sto procent pewna. Ona nie miała żadnych powikłań, ale jak było z innymi? Czy to nie przez kurwiogrypę Melka otrzymała Wzrok i od tamtego czasu zaczęły się jej problemy ze Światem Cieni?
- Czujesz się na siłach, żeby cokolwiek dzisiaj ćwiczyć, czy wolisz przełożyć naukę na inny raz? - zapytała z grzeczności, bo była niemal pewna, że dzisiaj raczej wiele nie wyjdzie. Sophie aż za dobrze pamiętała, kiedy podczas własnego napadu kurwiogrypy ledwo co powstrzymała się przed wbiciem kłów w szyję Mel i wyssaniem z niej całej krwi. Wiadomo, że Ceris raczej nie będzie chciał nikogo osuszać, Sophie nie była jednak pewna, jakie działanie wirus miał na czarowników, a chyba nie warto było ryzykować, że chłopak straci nad sobą kontrolę.
  Temat: 25.12.2018 / Happy birthday to you! My dear Charlotte!
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 289

PostForum: 
Retrospekcje
   Wysłany: 2019-02-14, 14:59   Temat: 25.12.2018 / Happy birthday to you! My dear Charlotte!
Sophie zgodziła się, by zaopiekować się Charlotte, dopóki wszystko nie będzie gotowe. Mała bywała u niej już nie raz, kiedy Xavier chodził na treningi do Instytutu i wampirzyca musiała przyznać, że poślubiła małą czarownicę... Sophie ogólnie lubiła dzieci (choć może na pierwszy rzut oka na to nie wyglądało) i do dzisiaj wypominała sobie przypadkowe zabójstwo bezdomnego dwunastolatka na ulicach Paryża. Chciała się tylko pożywić, naprawdę! Nie spodziewała się, że przypadkiem pojawi się konkurent, który będzie próbował na siłę wyszarpać jej z rąk ofiarę. Wracając jednak do Charlotte...
Sophie pomogła jej z wyborem sukienki, pokazała również dziewczynce swoją kolekcję długich sukien, stylizowanych na minione epoki. Ostatecznie zdecydowała się na prostą bordową suknię z długimi rękawami i wykończeniami z czarnej koronki.
Zaoferowała Xavierowi, że sama przyprowadzi małą na miejsce, żeby oszczędzić mu fatygi - oczywiście dopiero po zmroku, bo w przeciwnym razie słońce by ją zabiło. Na szczęście zimą słońce zachodziło szybko, więc nie było z tym większego problemu, bo gdyby urodziny odbywały się latem Sophie najpewniej nie pojawiłaby się na nich ze względów bezpieczeństwa.
Miała dla Charlotte prezent, wybrany po konsultacji z Xavierem i wypytaniu się go, czego mogłaby chcieć młoda czarownica, postanowiła jednak dać go małej dopiero na miejscu, tak jak wszyscy.
Weszła do domu jak do siebie, bo po pierwsze, prowadziła ze sobą Charlotte a mała przecież też tutaj mieszkała, a po drugie Xavier był jej dobrym przyjacielem i raczej nie miał nic przeciwko.
  Temat: [NEFILIM] Xavier
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 457

PostForum: Wiadomości   Wysłany: 2019-02-14, 14:35   Temat: [NEFILIM] Xavier
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
  Temat: Bitwa szipów
Sophie Lavoisier

Odpowiedzi: 1260
Wyświetleń: 17626

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2019-02-13, 14:23   Temat: Bitwa szipów
1. Finnon (Finn & Dagon) 44
2. Tina (Tangata & Nina) 23
3. Nigyn (Nimat & Sigyn) 36
4. Rian (Pia + Rain) 24
5. Carzhi (Caranthir & Shizhi) 19 -
6. Soniuel (Sonia & Samuel) 39 +
7. Raythur (Ray & Arthur) 34
8. Roseryn (Rose & Seweryn) 23
9. Jomes (Joe & James) 33
10. Eleaniel (Eleanor & Nathaniel) 26
 
Strona 1 z 17
Skocz do:  

Shadow York @ 2018
Kody i szatę graficzną wykonała Altharis Martell
Za pomoc również dziękujemy Yinowi.

Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
Witaj nieznajomy







Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15