Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho



Niewielkie mieszkanko w bloku. Wnętrze jest dosyć surowe, w większości pozbawione bibelotów. Jego największą atrakcją są spore przeszklone okna. W dolnej części znajduje się część dzienna z małym aneksem kuchennym i sporą kanapą. W pomieszczeniu nie uświadczysz telewizora, ale za to na centralnym miejscu stoi stara gitara, która wygląda na nieco sfatygowaną.
Na półpiętrze jest sypialnia Seny. Otwarta powierzchnia ze sporym łóżkiem.

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
<--- Z pizzerii

Dziewczyny całkiem sprawnie i szybko ulotniły się z lokalu. Sena miała tylko miała nadzieję, że nie mieli tam monitoringu, albo że były poza jego zasięgiem. Cóż tym się będzie martwić później. W trakcie spaceru do jej mieszkania poziom adrenaliny we krwi znacznie jej opadł. Nadal nie mogła uwierzyć w to, że poradziła sobie z wilkołaczycą. Wydatnie pomógł w tym fakt, że nie doszło do pełnej przemiany, bo wtedy to pewnie zostałaby z niej mokra plama. Sena nie nosiła przy sobie żadnej broni. Zawsze miała tylko stelę, ale chyba będzie musiała zmienić ten zwyczaj.
- Rozgość się. Zaraz ci coś do ubrania zorganizuję a nasze rzeczy wrzucę do suszarki.- Sena wskazała ręką na niewielką przestrzeń i po chwili myszkowania podała Elenie bluzę, leginsy i ręcznik. Nic wyszukanego ale wygodne i ciepłe. Woda na herbatę już też się gotowała, ale jako że lodówka kobiety świeciła pustkami to do jedzenia jednak będą musiały coś zamówić. I może nie pizzę, bo na tę Sena jakoś straciła ochotę.

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
Fakt, monitoring mógłby stanowić spory problem, więc pozostawało jedynie mieć nadzieję, że pizzeria nie była wyposażona w kamery, lub ewentualnie, że całe zajście nie zostało uchwycone.
Wzięła od Seny suche ubrania, z przyjemnością pozbywając się tych mokrych i lepiących się do ciała, które miała na sobie.
- Dziękuję - tak, w suchych i wygodnych rzeczach czuła się znacznie lepiej! Nie były wprawdzie czarne a Elena w dalszym ciągu była w żałobie, ale postanowiła nie narzekać. Może najwyższy czas było skończyć z opłakiwaniem bliskich, wziąć się w garść i iść na przód? - No i... przepraszam za to w pizzerii. Nie wiem, co mi się stało. Próbuję nie być potworem, naprawdę, ale do tej pory nie miałam zbyt wiele czasu na ćwiczenie samokontroli i mimo najszczerszych chęci nie potrafiłam się opanować - kobietę przerażała sama myśl, że gdyby doszło do pełnej przemiany, prawdopodobnie zabiłaby Senę i ruszyła na polowanie do innych części miasta. Brzydziła się samą sobą i przekleństwem, które posiadała. Isabella chciała jej pomóc, zarażając ją lykantropią, jednak jak do tej pory - mimo zniknięcia guzów na płucach - Elena miała z tego tytułu więcej szkód niż pożytku.

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
Po chwili Sena również była przebrana w suche rzeczy a suszarka cicho szumiała. Nefilim zaczęła się przekopywać przez stertę ulotek leżących na stolik by znaleźć tą z numerem do chińczyka.
- Lubisz chińskie jedzenie?- zapytała Eleną i podeszła włączyć czajnik jednocześnie wybierając numer na telefonie.- Przepraszam za ten bałagan, ale ostatnio nie bywam tutaj zbyt często.- Zresztą i wcześniej nie należała do zbyt porządnickich, ot lubiła mieć wszystko w zasięgu ręki. W chwilę potem obie miały kubki z herbatą w dłoniach a Sena wygodnie usadowiła się na kanapie, podwijając nogi pod siebie.
- Wyglądało jakbyś się miała zaraz przemienić i wszystkich dookoła zagryźć. Masz jakiś pomysł co mogło wywołać "atak"?- Sena podchodziła do takiej sytuacji jakby było to jej codziennością. Oczywiście nie było, ale nowe życie, które zaczęła prowadzić o dziwo przygotowywało ją na takie sytuacje, a chichotem losu pozostawało to, że ludzie z którymi najlepiej się dogadywała przed swoją "inicjacją", to były właśnie wilkołaki, choć nie miała świadomości tego stanu rzeczy.
- Od niedawna jesteś wilkołakiem?- zapytała, może nieco bezceremonialnie, ale trudno.

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
Słysząc pytanie o chinszczyznę, Elka przytaknęła - wciąż była głodna, bo z jej obiadu w pizzerii niestety nic nie wyszło i tylko niepotrzebnie straciła kolejne pieniądze.
- Nic nie szkodzi - rzuciła. Bałagan jej nie przeszkadzał, serio. Sama nie miała w mieszkaniu idealnego porządku, ponieważ jej głowa zaprzątnięta była ostatnio zupełnie innymi rzeczami. Wzięła od Seny parujący kubek, podziękowała i upiła niewielki łyk.
- Nie wiem, zazwyczaj się tak nie zachowuję... nie licząc pełni, oczywiście. Wtedy odwala mi tak, jak przed chwilą - o Krwawym Księżycu niestety jeszcze nie wiedziała, a co za tym idzie, sama nie miała pojęcia, czym tak właściwie spowodowana była utrata kontroli. Czuła się z tym coraz gorzej, jednak poza szukaniem pomocy u innych przedstawicieli jej rasy mogła zrobić raczej niewiele.
- Od czterech miesięcy - odpowiedziała zgodnie z prawdą, spuszczając wzrok na kubek w swoich rękach. - Nie miałam nikogo, kto by mi pomógł czy zwyczajnie wytłumaczył, co się ze mną dzieje. Od początku byłam z tym sama... pewnie dlatego mam takie problemy z panowaniem nad wilkiem - nikt, kto sam nie przeżywał czegoś podobnego, nie był w stanie do końca jej zrozumieć. Czuła się momentami, jakby cierpiała na rozdwojenie jaźni - jej łagodna, ludzka natura toczyła walkę z niebezpieczną, rządną krwi wilczycą.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
- To fantastycznie, ja osobiście przepadam.-jedzonko zamówione, kubek z herbatką w łapce i można się było zapaść w kanapę. O dziwo nie czuła niepokoju przed Eleną. Nie bała się, że ta zaraz ponownie się przemieni. Jak widać brakowało jej instynktu samozachowawczego, albo wydarzenie w pizzerii dodało jej zwyczajnie odwagi i podniosło nieco samoocenę jako nieopierzonej nefilim.
- Mój znajomy potrafi się przemienić bez pełni.- kobieta pomyślała o Connorze.- Więc w sumie nie wiem jak to z wami jest, czy musicie mieć pełnię czy nie.-przygryzła lekko wargę jakby się nad tym fantem zastanowiła. Zaraz jednak zdała sobie sprawę, że może się wydawać zbyt obcesowa czy nachalna.
- Musisz mi wybaczyć tę bezpośredniość, ale nocnym łowcą jestem jeszcze krócej niż ty wilkołakiem, więc też dopiero się wszystkiego uczę. Już wystarczającym zaskoczeniem było to, że cały ten świat istnieje.- przez chwilę przyglądała się Elenie zapatrzonej w kubek. Jak doskonale rozumiała jej rozdwojenie. Sama cierpiała na ten syndrom, tyle że ona miała szczęście i trafiła na Jaydena, który ją wspierał i naprowadzał na właściwą drogę. W sumie dopiero teraz sobie uświadomiła ile mężczyzna jej pomagał, ot choćby dyskretnym podrzucaniem odpowiedniej lektury.
- W Yorku jest wataha wilkołaków, może powinnaś się z nimi skontaktować?

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
Sena się nie obawiała, Elena natomiast wręcz przeciwnie - nie rozumiała, dlaczego w pizzerii wpadła w taki szał, ale strasznie bała się powtórki z rozrywki. Nie to, że wątpiła w umiejętności dziewczyny, ale jednocześnie nie wątpiła także w swoją siłę i bezduszność w postaci wilka, i miała nieprzyjemne przeczucie, że gdyby przemieniła się tutaj, w mieszkaniu Seny, doszłoby do tragedii. W tej sytuacji pozostawało jej chyba nie panikować i mieć nadzieję, że do przemiany już w najbliższym czasie nie dojdzie.
- Ja też nie jestem do końca pewna, jak to działa... ale skoro tak niewiele brakowało, to księżyc chyba nie jest niezbędny - cholera, gdyby to chociaż był dzień w okolicy pełni, ale nie! Elena miała przez to wszystko jeden wielki mętlik w głowie i tak naprawdę niczego nie była już pewna.
Sączyła sobie małymi łyczkami gorącą herbatę, słuchając Seny. Nie uważała, by dziewczyna była nachalna - w obecnych okolicznościach to chyba całkiem normalne, że chciała wiedzieć, co jest grane. Problem w tym, że Elena sama nie znała odpowiedzi na to, oraz wiele innych pytań. Nie była pewna, co Sena rozumie przez sformułowanie "nocy łowca", bo Ela słyszała je pierwszy raz w życiu, uznała jednak, że na pytania z jej strony przyjdzie kolej za chwilę.
- Możliwe, że tak byłoby najlepiej... ale najpierw chciałabym odnaleźć znajomego mojej kuzynki. Nie powiedziała mi o nim zbyt wiele, ale myślę, że jest taki jak ja i byłby w stanie mi pomóc - tak, to był jeszcze ten czas, że biedna Elka nawet nie zdawała sobie sprawy, iż wataha z York ma ścisły związek z Kieranem Vaughanem, i na odwrót. W ogóle nie przypuszczała, że Isabella mogła chcieć skontaktować ją z miejscowym Alfą, ale cierpliwości, już wkrótce ma pewno wszystko się wyjaśni!

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
Zdecydowanie z tej dwójki kobiet Elena była w gorszej sytuacji i to nie tylko dlatego, że nie miała nikogo kto by ją "poprowadził" w tym trudnym okresie, ale dlatego że wyglądała na dobrą kobietę, która nie chciała nikogo skrzywdzić, a bestia w niej tkwiąca mogła mieć inne zamiary. W końcu w tej nieszczęsnej pizzerii kazała uciekać Senie, to iż ta tego nie zrobiła to już zupełnie inna historia.
- To znaczy, że będę musiała przekopać się przez stos opasłych książek w instytucie by dowiedzieć się czegokolwiek.- nefilim aż westchnęła ciężko bo ostatnio właśnie albo trenowała, albo siedziała w książkach i księgach. - W tej przepastnej bibliotece na pewno znajdzie się jakaś informacja na ten temat.. A może zapytam Connora?- ostanie pytanie było bardziej do siebie, jakby się nad tym głośno zastanawiała.
Podwinięte stópki pod tyłek, ciepła herbatka. Adrenalina schodziła z organizmu i Sena czuła jak powoli jej mięśnie się rozluźniają. Jakby przechodziły z trybu bojowego w tryb odpoczynku. Przez myśl jej przeszło, że może to być wynikiem treningów, które przechodziła.Widać wszystko co kazano jej robić miało większy wymiar, niż się jej wydawało.
- Jasne. - nie miała przecież zamiaru się narzucać w żaden sposób, więc kiwnęła głową z lekkim uśmiechem.- Gdybyś jednak potrzebowała pomocy to wiesz, gdzie mnie znaleźć.- Yurdal nie miała takich możliwości jak "zwykły" nefilim w jej wieku, ale wiedziała, że zawsze może zwrócić się o pomoc do Jaydena. Nie sadziła by ten jej odmówił.

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
Senie niemal bezbłędnie udało się odgadnąć, w jakiej sytuacji znajduje się Elena - dobra, ciepła i życzliwa osoba, która nosiła w sobie potwora i momentami za nic w świecie nie potrafiła nad nim zapanować. Póki co jedyną poszkodowaną była świętej pamięci kotka Eleny - niech spoczywa w pokoju! - ale kobieta obawiała się, że jeśli tak dalej pójdzie, to wkrótce przyjdzie czas także na ludzkie ofiary, a czegoś takiego nigdy w życiu by sobie nie wybaczyła.
- Przynajmniej wiesz, gdzie szukać. Ja kompletnie nie wiem, skąd mogłabym dowiedzieć się czegokolwiek o tym... tym wszystkim - gdyby nie kubek herbaty trzymany w dłoni, stwierdzeniu Eleny z całą pewnością towarzyszyłaby żywa gestykulacja. Nie wiedziała, jak konkretniej ująć, że ma na myśli Świat Cieni, bo póki co to pojęcie było jej całkowicie obce. Nie zareagowała także na imię Connora, bo jeszcze go nie spotkała i nie miała pojęcia, że mowa jest o synu poszukiwanego przez nią Kierana.
- Dziękuję, będę pamiętać - Sena okazała się naprawdę życzliwą osobą, Ela naprawdę była jej za wszystko bardzo wdzięczna. Bardzo duże prawdopodobieństwo, że jeszcze się spotkają... choćby po to, by Elena mogła oddać nowej znajomej pożyczone ubrania oraz pieniądze za zamówione jedzenie. Niestety, wszystko co miała przy sobie, wydała na niedopieczoną pizzę, a zwyczajnie nie lubiła, kiedy ktoś za nią płacił.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
- Teraz wiem.- sprostowała kobieta.- Gdybyś mnie spotkała kilka miesięcy temu to nie miałabym pojęcia co się dzieje i na bank bym cię nie próbowała powstrzymać, tylko pewnie bym zwiała gdzie pieprz rośnie.- w słowach Seny nie tkwił żaden przytyk, to było zwykłe stwierdzenie faktu, kiedy żyła jak człowiek, zachowywała się właśnie jak zwykły, przeciętny obywatel, dopiero spotkanie Seweryna wszystko zmieniło.
- Czyli od niedawna jesteś wilkołakiem? - chciała właściwie zapytać, jak to się stało, ale potem stwierdziła, że to jednak nie jej sprawa i a Elena wcale nie musi mieć chęci do opowiadania o tym. Nie wszyscy byli takim gadułami i paplami jak Sena, która nie miała jakichś specjalnych oporów by mówić o swoim życiu.
York w gruncie rzeczy był mały, jeżeli mowa o świecie cieni, więc dziewczyny na pewno się spotkają i oczywiście nie było mowy o oddawaniu czegokolwiek. Yurdal cieszyła się, że mogła pomóc i że obie wyszły z tego w jednym kawałku. To znaczy Elena pewnie i taki nie byłaby tą co by oberwała.

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
- Więc mówisz, że też jesteś w tym wszystkim nowa? - zapytała zaciekwiona, przyglądając się uważnie Senie. W pizzerii nowo poznana sprawiała wrażenie takiej, która doskonale wie co robi i ma za sobą lata doświadczenia w poskramianiu nazbyt nerwowych wilkołaków... tymczasem jak widać jej sytuacja nie różniła się zbytnio od sytuacji Eleny. Przez chwilę Ricoletti chciała nawet zapytać Senę o to, jak zaczęła się jej przygoda z popapraną nadnaturalną rzeczywistością i co właściwie znaczą te dziwne czarne znaki, które miała na całym ciele, nie chciała jednak wyjść na zbyt wścibską. Poszpera trochę i może sama dowie się, czy znaki na ciałach tych istot, do grona których zaliczała się Sena, mają coś wspólnego z ich charakterystycznym zapachem, wyróżniającym ich na tle innych ras.
- Od kilku miesięcy - potwierdziła, biorąc kolejny niewielki łyczek herbaty. - Gdybym miała wybór, w ogóle bym do tego nie dopuściła... niestety, to stało się wbrew mojej woli - westchnęła z żalem, bo po prawdzie nie wiedziała do końca, co powinna o tym wszystkim myśleć. Uważała się za potwora i czuła do samej siebie ogromną niechęć, jednocześnie jednak doskonale zdawała sobie sprawę, że najprawdopodobniej skończyłaby na cmentarzu, gdyby Isabella nie postanowiła jej przemienić. W takim przypadku raczej nie istniało coś takiego jak dobra opcja, prawda?

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
- I tak i nie.- odpowiedziała i jednocześnie wywróciła oczami.- To trochę skomplikowana sytuacja, przynajmniej dla mnie, ale w ostatecznym rozrachunku i tak zaczynam wszystko od nowa i na nowo uczę się poruszać po świecie, chociaż mnie jest o wiele łatwiej niż tobie, bo w nic się nie zamieniam. Bez urazy oczywiście.- dodała z lekkim uśmiechem, bo nie miała zamiaru w żaden sposób urazić Eleny a tak się akurat przedstawiały fakty. Sena nie czuła się nieswojo w towarzystwie wilkołaczycy i w sumie jakoś nie pomyślała o tym, że mogłaby skrzywdzić kogoś z tego gatunku, w końcu łowcy mieli pozbywać się demonów. Jak bardzo Yurdal była nieświadoma politycznej sytuacji, by po jej głowie krążyły takie myśli.
- Bardzo mi przykro.- tak, wiedziała że to banał, ale co innego można było powiedzieć w takiej sytuacji. Przez chwilę język ją świerzbił by wypytać o wszystkie szczegóły, ale w porę przypomniała sobie o tej odrobinie taktu, którą posiadała i nie zaczęła się bawić w sto pytań do. Ton Eleny wyraźnie sugerował, że to nie była przyjemna sprawa i coś o czym z chęcią by opowiadała.
- Jestem pewna, że jakoś ci się w końcu uporządkuje. Jakbyś potrzebowała pomocy, to w razie czego wiesz już gdzie szukać.- Sena nie rzucała obietnic na wiatr, więc El mogła być pewna, że mówi jak najbardziej poważnie.

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
Ela nie do końca zrozumiała, co dokładnie miałoby oznaczać tajemnicze "i tak i nie", jednak uznała, że nie będzie dopytywać, bo gdyby Sena chciała powiedziec jej coś więcej, to chyba by to zrobiła, prawda? No. Wolała nie wyjść na wścibską.
- Nic nie szkodzi... przemiany rzeczywiście są uciążliwe jak cholera. Nie życzę tego nawet najgorszemu wrogowi - ktoś, kto nigdy czegoś takiego nie doświadczył, mógł jedynie przypuszczać, jak trudna jest to sytuacja. Elena niestety wiedziała to wszystko z własnego doświadczenia i dałaby bardzo wiele, żeby móc cofnąć czas. Cóż, zawsze miło pomarzyć... musiała jednak patrzeć realnie na swoją dziwną sytuację i iść do przodu zamiast marzyć o powrocie do swojego dawnego życia i zastanawiać się, co by było, gdyby Isabella jednak jej nie przemieniła.
- Mi też. Ale muszę jakoś z tym żyć - odpowiedziała smutno, wzruszając lekko ramionami. Nie chciała teraz mówić o tym, co ją spotkało i wchodzić w szczegóły swojej pierwszej przemiany, bo to wszystko wciąż za bardzo bolało. Bała się, że mogłaby nie powstrzymać łez, spowodowanych bolesnymi wspomnieniami, a tego by nie chciała.
- Naprawdę jestem ci bardzo wdzięczna - stwierdziła, słysząc zapewnienia Seny. Cieszyło ją, że dziewczyna okazała jej tyle życzliwości, choć Ela nie zrobiła raczej dobrego pierwszego wrażenia. Spotkanie z wkurzonym wilkołakiem na granicy przemiany raczej nie jest wymarzonym początkiem znajomości.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Sena

24


175 cm


We are the one We will be holding on For the promise we held for life







[Cytuj]
Multikonta: Min Ho
Nefilim w zasadzie nie obraziłby się o to wypytywanie. Sama była wścibska, więc nie mogła się gniewać, kiedy ktoś odwdzięczał się jej tym samym. Do ukrycia w sumie też nic nie miała, żadnych mrocznych sekretów. Wychodziło na to, że jej egzystencja jest cholernie nudna. Miała nadzieję, że to się zmieni, kiedy w końcu zacznie wychodzić na regularne patrole, albo kiedy spuszczą ją ze smyczy nazwanej Jayden.
- Wierzę ci na słowo.- Sena lekko kiwnęła głową, jakby na potwierdzenie swoich słów.- Mam nadzieję, że nigdy nie będę się musiała o tym przekonać, chociaż w sumie to trochę takie moje ryzyko zawodowe.- dodała. Na codzień nie zastanawiała się czy ktoś przypadkiem nie przemieni jej wilkołaka czy wampira, a przecież nie chciałaby czegoś takiego dla siebie. W każdym razie to nie była pora na takie rozmyślania.
- Będzie dobrze.- Yurdal lekko pochyliła się w stronę Eleny i chwyciła ją za dłoń w geście pocieszenia. Pewnie wchodziła tym sposobem w jej strefę prywatną czy coś takiego, ale miejmy nadzieję że nie wywoła to kolejnego "ataku" u jej gościa.
- Nie ma o czym mówić, każdy by ci pomógł.- Sena zbagatelizowała podziękowanie machnięciem ręki i prawie przy tym oblała się herbatą. Na szczęście obyło się bez mokrej plamy. I może spotkanie z wkurzonym wilkołakiem nie jest dobrym początkiem znajomości, ale przecież nie determinuje jej w całości.

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel
Cóż, Sena miała nadzieję, że jej życie stanie się mniej nudne, u Eleny natomiast było wręcz odwrotnie - miała wrażenie, że ostatnio jej codzienność aż za bardzo obfituje w różnie ciekawe, acz niekoniecznie pozytywne wrażenia. Życie zwykłej Przyziemnej było spokojniejsze, ale za to dużo łatwiejsze i Ricoletti bardzo tęskniła za tym wszystkim, co straciła.
- Będę trzymać kciuki, żeby wilkołaki w okolicach pełni trzymały się od ciebie z daleka - zaśmiała się. Naprawdę miała szczerą nadzieję, że Sena nie będzie musiała narażać się w bezpośrednim straciu z wilkiem, choć zdawała sobie sprawę, że będąc Nefilim kobieta musiała liczyć się z tego typu zagrożeniami.
- Mam nadzieję. Ostatnio coraz bardziej zaczynam w to wątpić - tak samo, jak nie sądziła, że każdy na miejscu Seny pomógłby jej w kryzysowej sytuacji. Większość zapewne zwyczajnie by uciekła, znalazłoby się pewnie kilku takich, którzy w obronie własnej próbowaliby zrobić jej krzywdę. Elena miała naprawdę ogromne szczęście, że trafiła akurat na Senę. Naruszenie przestrzeni osobistej jakoś nieszczególnie jej przeszkadzało, nie była skrępowana ani nic... wiedziała, że gest ten był czysto przyjacielski.
Została w domu Łowczyni do wieczora - wypiły herbatę, zjadły zamówioną chinszczyznę, pogadały na różne tematy, mniej lub bardziej zakrawające o Świat Cieni. Elena bardzo polubiła Łowczynię, dlatego z całą pewnością nie będzie to ich ostatnie spotkanie.

zt x2

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo