Raiden "Malekith" Minamoto

784


185 cm


I see beauty in everything but it all is still fading away







Multikonta: Damien C. Ashdown, Lycande
Raiden "Malekith" Minamoto
Metryczka



Imię i nazwisko Malekith (przyjęte po zaprzestaniu ludzkiego żywota, wcześniej Raiden) Minamoto
Data urodzenia: 11 września, 1235
Miejsce urodzenia: Kyoto, Japonia

Wiek: 784
Wzrost: 185 cm
Waga: 80 kg

Rasa: Czarownik
Przynależność: Zepar
Wizerunek: Ji Chang Wook


Aparycja


Przeszłość:
Dość wysoki, dobrze zbudowany i dbający o siebie mężczyzna. W prezencie od Zepara otrzymał typowo koreańską urodę, z naprawdę subtelnymi japońskimi akcentami. Najmniej dyskretne są oczy do złudzenia przypominające czerń. W rzeczywistości noszą w sobie brązowe nuty, najczęściej wymagające odpowiedniego światła celem dostrzeżenia detalu. Włosy są mniej zdradliwe w tej materii, przedstawiają tę samą historię w przystępniejszej dla obserwatora postaci. Ich długość zawsze pozostawała cechą zmienną, zależną od aktualnie panującej mody.

Malekith posiada dwa znamiona czarownika. Pierwsze z nich znajduje się na prawym ramieniu, do złudzenia przypominając tatuaż ze smokiem o obsydianowym kolorze łusek. Drugie stanowi zmieniona barwa tęczówek, stanowiąca mieszankę czerni i czerwieni. Wzór jest ściśle związany z siłą używanych zaklęć i rządzą mordu. Na przestrzeni lat i wraz z rozwojem własnych zdolności, znak wzbogacał się o kolejne formy.

Teraźniejszość, efekt klątwy:
Wzrost i budowa ciała pozostała bez zmian. Twarz utraciła dalekowschodnie rysy. Skóra uległa zmianie, stała się twardsza i mniej przyjemna w dotyku. Jest pomarszczona niczym stary pergamin. Jej kolor uległ zmianie, obecnie stanowi mieszankę bieli i błękitu. Zamiast włosów, głowę zdobi korona złożona z niewielkich rogów.
Znamię na ramieniu nie uległo zmianie. Czerwień tęczówek została wyparta przez niebieską barwę.
Charakter


Przeszłość:
Mężczyzna o otwartym umyśle i potrafiący nadążyć za pędzącą na złamanie karku rzeczywistością. Niczym kameleon wtapiał się w otoczenie, stając się elementem ludzkiego krajobrazu. Nie rezygnował z postawionego celu, jedynie dostosowywał sposób jego osiągnięcia do warunków panujących w danym okresie. Cenił cudze życie bardziej niż przeciętny wielowiekowy Podziemnym, starając się rozwiązywać problemy jak najmniej krwawo. Próżno było szukać w nim arogancji, pomimo połowicznie błękitnej krwi i przynależności rasowej. Miły, pokorny, sympatyczny, zdolny do podania pomocnej dłoni i doszukania się cząstki dobra w większości istot.
Z drugiej strony postrzeganie jego raczej ciepłego serca dla wielu okazywało się ostatnim błędem jaki popełnili. Optymizm i naiwność nigdy nie szła u Japończyka w parze. Malekith nadal pozostawał Czarownikiem dysponującym morderczym, wręcz spaczonym arsenałem zaklęć. Ilość ofiar jaką ma na sumieniu jest naprawdę wysoka i nigdy żadnej nie pożałował. W boju stawał się chłodnym, bezwzględnym i gotowym zrobić wszystko aby wygrać osobnikiem.

Teraźniejszość:
Niczym lodowe pustkowie, chłodny i pusty. Wszystko co uosabiał zostało zniszczone w przeciągu czterech lat agonii. Większość osób które powinny być mu bliskie, oraz powiązane z nimi wydarzenia, postrzega zaledwie jako pozbawione kontekstu obrazy. Nigdy nie zostały wyparte przez umysł, jedynie odsunięte w jego najdalsze zakamarki, popadając w pozorne zapomnienie. To co pozostało jest naprawdę trudne do opisania, niewiele odróżnia go od ożywionych zwłok. Nie pożąda nikogo ani niczego, raniony nawet nie zmruży oka. Tak długo jak otrzymał rozkaz parcia naprzód, będzie to robił choćby pełzając.Wyjątkowo oszczędny w słowach, w tym roku ani razu nie zabrał głosu.
Biografia


Wedle oficjalnych zapisków, Raiden jest efektem romansu pomiędzy japońskim możnowładcą i koreańską awanturniczką. Mężczyzna pozwolił zostać kochance na dworze, w charakterze strażniczki. Pomimo niechęci części rodu i otoczenia, uznał syna za dziedzica. Czynnikiem łagodzącym afront był fakt nieposiadania innego męskiego potomka, późniejszy mariaż polityczny przyniósł mu bowiem dwie córki. W rzeczywistości Lord Minamoto wychowywał kukułcze jajo. Zepar, pod jego postacią, zabawił się z nałożnicą i zostawił w jej łonie niespodziankę. Dziecię odziedziczyło pewne elementy urody prawnych rodziców i dlatego matka nie została posądzona o zdradę. Wychowywano je zgodnie z duchem epoki. Młodzieńca charakteryzowała biegłość w sztukach wojennych i wyjątkowo przyjemny charakter, na czas pokoju.
Pierwszemu użyciu magii i pojawieniu się znaku czarownika towarzyszyło ogromne szczęście. Ośmiolatkowi oczy zapłonęły krwisto czerwonym blaskiem, na ramieniu pojawiło się ciemne znamię, ciało spowił szkarłatny pancerz. Dzieciak uosabiał w tamtej chwili swego prawdziwego ojca w sposób alegoryczny. Być może stanowiło to reakcję organizmu na obecność innej osoby parającej się magią. Chwilę później, z okolicznego lasku, wyłoniła się tajemnicza kobieta. Wróżka, jak raczyła opisać samą siebie, nie poskąpiła młodzieńcowi kilku wskazówek odnośnie poskromienia swego jestestwa. Przez około dwa lata, co jakiś czas udzielała mu lekcji magii. Dopiero trzysta lat później, Raiden poznał motyw jej działania. Utraciła pierwsze dziecko krótko po porodzie i opuściła Faerioland, chcąc odizolować się czasowo od najbliższego otoczenia. Mając w sobie resztkę instynktu macierzyńskiego, nie mogła przejść obok młokosa obojętnie. Swą odmiennością i czarami mógł ściągnąć na siebie śmierć, dlatego mu pomogła.
Bękart wiódł pozornie ludzki żywot, do trzydziestego roku życia. Nie licząc czasowego wsparcia Faerie, edukację kontynuował na zasadzie prób i błędów. Z początkowymi poradami, radził sobie całkiem nieźle z władaniem ogniem i barierami. Mimo to, najmocniejsza stronę Raidena stanowiła teleportacja. Tylko raz wykorzystał magię otwarcie, co omal nie skończyło się nieprzyjemną wizytą Clave. W wojnie obronnej, gdy na szali było życie rodziny, spalił trzecią część niezreorganizowanej armii wroga. Zaczekał aż wkroczyła do wąwozu i buchnął najsilniejszym płomieniem na jaki było go stać. Większość zgodnie uznała to za sprytną pułapkę, odnajdując logiczne wytłumaczenie w ogromnej ilości łatwopalnej substancji. Niewielu z tych, którzy przeżyli i widzieli prawdziwego sprawcę mordu, opowiadało o demonie w ludzkiej skórze. Nikt im nie uwierzył, zrzucając to na traumę. W trakcie konfliktu parał się również walką partyzancką, z wykorzystaniem teleportacji do wybijania pomniejszych grupek przeciwników.
Po wojnie nikt już nie kwestionował jego prawa do władzy. Tym większym zaskoczeniem było oddanie jej w ręce jednej z sióstr. Argumentował to brakiem predyspozycji do sprawowania rządów, pozostawiając w swej gestii jedynie funkcje wojskowe. W praktyce miał dodatkowy powód, przekładał magię ponad panowanie. Funkcję lorda feudalnego uważał za zbyt czasochłonną i szkodliwą w dalszej edukacji jako Czarownik. Miał zginąć w walce z Mongołami, na kilka lat przed I inwazją. Naoczny świadek opowiadał o otrzymaniu przez Minamoto dwóch strzał w korpus, ciosu w głowę i utonięciu generała.
Prędzej czy później musiał odejść, dlatego wykorzystał nadarzającą się okazję. Rozstanie z bliskimi bez pożegnania to trudna decyzja, którą z bólem podjął. Rozwój fizyczny zatrzymał się jeszcze przed trzydziestką, więc za kilka lat otoczenie zaczęłoby zadawać niewygodne pytania o niezmienną urodę. Początkowo miał w planach uporządkować sprawy, aczkolwiek śmierć w boju stanowiła godną formę odejścia.

Zdolności magiczne rozwijał według utartego schematu. Wpierw próbował działać na własną rękę, następnie sięgał do ksiąg, na końcu chadzał na konsultacje do potężniejszych od niego. W ostatnim przypadku zawsze starał się mieć kartę przetargową. Priorytet w nauce poszczególnych umiejętności magicznych wyglądał następująco:
1. Teleportacja - wizytówka Malekitha i pierwsza dziedzina doprowadzona do perfekcji. Mógł uchodzić w niej za złote dziecko, opracowując szereg zaklęć bez pomocy ksiąg i nauczycieli. W chwili sięgnięcia po wiedzę ze Spiralnego Wymiaru, wszystko poniżej poziomu zaawansowanego stanowiło zaledwie powtórzenie.
2. Magia bitewna - najbliższy sercu Czarownika odłam magii, opanowany w drugiej kolejności. Szczególnie upodobał sobie żywioł ognia i błyskawicy. Na równi z nimi znajdują się czary obronne. Drugie miejsce na podium przypada żywiołowi lodu. Brązowy medal otrzymuje ziemia. Wszystko inne miało mniejszy priorytet.
3. Czarna magia i Nekromancja - zakazane owoce to pokusa której nawet nie próbował się przeciwstawić. Czarną magię traktował jako ostateczność i nie obnosił się z nią publicznie, dla spokoju ze strony Clave. Nekromancja stanowiła pewien paradoks, bezczeszcząc zwłoki poniekąd ratował ich bliskich. W większości wypadków, korzystał z niej wyłącznie w celu pozyskania mięsa armatniego. Ohydniejszymi elementami parał się za zamkniętymi drzwiami. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, sięgał po nią z braku innej możliwości.
4. Czary tropiące i tworzenie bram - tymi dziedzinami interesował się ze względów praktycznych. Głównymi zaletami pierwszej z nich była możliwość szybkiego przyjścia z odsieczą bliskiej osobie i pominięcie pośredników przy okazji poszukiwań konkretnej jednostki. Jednocześnie, razem z alchemią, stanowiła niezłe źródło dochodu za młodu. Bramy miały przede wszystkim współgrać z nekromancją. Posłanie nieumarłych prosto do legowiska przeciwnika to jedno z ciekawszych zastosowań. Sytuacyjna forma transportu stanowiła argument drugorzędny.
5. Uzdrawianie, Przywołanie, Projekcja - nigdy nie miał smykałki do czarów leczących i ich nauka przychodziła Japończykowi z trudem. Zaprzestał na niezbędnym minimum. Opanowawszy arkana magii śmierci, nie widział powodów dla których miałby poświęcać się ujarzmianiu demonów. Postawił na ilość, nie jakość. Iluzjonistą jest beznadziejnym, ogranicza się do niematerialnych manifestacji.

Większość życia spędził w europejskiej części świata. Uważał ją za znacznie barwniejszą i mającą więcej do zaoferowania niż utarte schematy Azji. Popadł w europocentryzm, czego nigdy nie żałował. Do ojczyzny i krajów sąsiadujących wracał stosunkowo rzadko, zazwyczaj w przełomowych dla nich chwilach. Nie stronił od ludzi i ich idei. Starał się je zrozumieć poprzez najprostszą formę, praktykę. Dlatego dawał się porwać jej nurtom, w każdej z epok odnajdując coś dla siebie. Ciągle przebywał w objęciach jednej z czterech muz: Malarstwie, Śpiewie, Grze na Instrumentach i Wojnie. Partycypował w szeroko pojętej sztuce, uważając ją za dobry sposób na spędzenie wolnego czasu. Często wizytował dwory możnowładców i królów. Szczególne upodobał sobie dość sztampowy schemat tajemniczego dostojnika z odległej części kraju lub kontynentu. Wolał nie nadużywać dalekowschodniego oblicza, stanowiącego egzotykę dla większości Europejczyków. Starał się wzbudzić zainteresowanie konkretnej gromadki ludzi, a nie stanowić sensację dla wszystkich. Czerpał przyjemność z dworskich intrygi i innych zabaw dla śmietanek towarzyskich każdego społeczeństwa, w jakim przyszło mu się obracać. Na równi z nimi, nie miał niczego przeciwko znalezieniu się na wiejskiej zabawie w stodole. Otarł się o wiele znanych postaci tj. Leonardo Da Vinci, Michał Anioł, Napoleon, Rasputin, Czarnobrody, George Washington, Vasco da Gama. Uczestniczył w niejednym przełomowym wydarzeniu, stanowiąc jeden z wielu trybików każdego z nich, nie pełniąc zarazem żadnej decydującej roli. Pozwalał ludziom na zabawę w piaskownicy jaką sami stworzyli, wkraczając dopiero gdy strona przeciwna otrzymywała przesadne wsparcie Podziemia. Rywalizacja stanowiła jeden z wielu sposobów na miłe spędzenie czasu i nawiązanie ciekawych znajomości, nie zawsze pozytywnych.
Priorytet samodoskonalenia nigdy nie wiódł prymatu nad człowieczeństwem. Osiągnąwszy jeden cel, zawsze wyznaczał następny. Terminarz zawsze pękał w szwach i jednocześnie pozostawał niezwykle elastyczny. Pod wieloma względami, nazwanie Malekitha lekkoduchem było słuszne. Potrafił cieszyć się z nauczonego tańca równie mocno jak z mistrzowskiego opanowania Nekromancji. Jedną lekcję z życiorysów wielu Czarowników wyciągnął na pewno, ślepe dążenie do potęgi szkodziło zdrowiu.

Mroczna Wojna rozpoczęła się dla Malekitha na pięć lat przed faktycznym wybuchem konfliktu, gdy najprawdopodobniej nic jej jeszcze nie zwiastowało. Grupa zapalonych przeciwników Clave rozpoczynała przygotowania do rozprawienia się ze znienawidzoną rasą m. in. przez dyskretne pozyskiwanie sojuszników dla swej sprawy. Minamoto stanowił skrajny przykład tego, co robili ze śmiałkami odrzucającymi zaproszenie do zabawy. Większość zabijano aby nie zaczęli paplać. Nielicznych i szczególnie uzdolnionych porywano i indoktrynowano. Japończyka poddawano torturom i praniu mózgu przez cztery lata. W jego i innych przypadkach stosowano środki ostrożności m. in. uniemożliwiające rodzeństwu z tego samego demona na zorientowanie się w sytuacji krewnego. Produkt końcowy stanowiły puste, wyprane z emocji skorupy, lojalne swemu Panu do ostatniej kropli krwi. Dla zdecydowanej większości stronników Morgensterna i całego świata byli osobami które szybko zasłynęły jako jedne z największych zbrodniarzy wojennych. Ich podłym czynom wtórowały szkaradne oblicza. Każdego obłożono silną, niemożliwą do zdjęcia w pojedynkę klątwą, zmieniającą wygląd i uniemożliwiającą zamaskowania go czarami. Każdorazowe przejrzenie się w lustrze miało przypominać im o roli którą będą odgrywać do śmierci. Niemożnością posłania ich do ludzi nie przejmowano się wcale, nie przewidywano takiej potrzeby.

Po porażce Morgensterna, skrył się w cieniu wraz z niedobitkami. Przez ostatnie lata wypełniał posłusznie rozkazy swego Pana, szykującego się na kolejny konflikt. Tym razem, po stronie zła miała stanąć nie tylko magia, lecz i technika. Stał się konstruktorem cudzej wizji, twórcą narzędzi mających przysłużyć się przyszłej wojnie przeciwko Clave i jej stronnikom. Aż w końcu nadszedł dzień w którym dotarł do niego wręcz nieznany impuls. Więź łącząca go z siostrą dała o sobie znać, gdy ta cierpiała katusze z ręki obecnie największego zagrożenia Yorku. Kaci Malekitha zakładali pełne zerwanie specyficznych więzi swych ofiar z krewnymi, tbyli w błędzie. Czarownik odczuł to, choć nie mógł dokładnie określić przyczyny zdarzenia. Wykonawszy ostatnie zadanie, wyruszył zbadać to zjawisko, łamiąc pośrednio reguły własnego jestestwa.

Pojawia się pytanie, czy zerwany ze smyczy pies posłusznie włoży ją ponownie?
Ciekawostki


- Ojcem Malekitha jest Zepar, ukazujący się najczęściej jako postać w czerwonym oporządzeniu. Do jego obowiązków należy sprawowanie patronatu nad miłością, pożądaniem i sodomią. Najczęściej praktykuje je poprzez przybranie formy kochanki, bądź kochanka, danej osoby. Lubi mącić, prowokując u innych złe uczucia.
- Tak długo jak dzierży w ręku broń sieczną, jej rodzaj jest mu obojętny. Przez ręce Czarownika przewinęła się większość dostępnych modeli.
- Nigdy nie dbał o przestrzeganie postanowień tzw. Zimnego Pokoju.
- Ma talent do zarabiania pieniędzy i szybkiego ich pomnażania.
- Szacowana ilość znanych języków obcych wynosi nieco ponad tuzin.
- Przez całe swoje życie miał kilku podopiecznych. Jednych szkolił tygodniami, z innymi spędził kilka lat, zależnie od konieczności i formy relacji.
- Jeśli doszukiwać się jasnych stron ostatnich kilku lat życia Malekitha, bez wątpienia jest to znajomość technologii i możność obsługi wielu skomplikowanych urządzeń.
- Podziela gust wampirów do spożywania wina wymieszanego z krwią.
- Aktualnie niezdolny do zastosowania czarów maskujących. Nie jest w stanie ukryć szkaradnego oblicza i znaków czarownika.

Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

Accepted
Drogi Użytkowniku!
Cieszymy się, że dołączyłeś do naszego forum, a Twoja Karta Postaci już została zaakceptowana! Przejdź teraz do zakładania koniecznych tematów. Zapoznaj się z Mechaniką Gry oraz Spisem umiejętności. Zachęcamy również do przejrzenia Mapy York! Poza taką mapą na forum znajdziesz również Mapę Świata z najważniejszymi lokalizacjami!
Życzymy Ci miłej zabawy!

Shi
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo