Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Owszem, towarzystwo nieznanych osób może wywoływać niezbyt przychylną atmosferę. Kto by chciał dzielić się swoją nauką z kimś obcym! Pewnie w innym przypadku Nina zostawiłaby czarownicę bez słowa. Lecz teraz zdecydowanie było inaczej. Czuła jak jest w kropce, nie wiedząc od czego mogłaby zacząć, gdzie znajdzie takie przedmioty z możliwością posiadania tak ogromnej mocy jak kryształ. To było istne wyzwanie, do którego najwyraźniej dołączała się brunetka. Cicho westchnęła na brutalną prawdę od czarownicy. Zdecydowanie nie znajdzie, ale może coś dostrzeże! Nie wie co, ale już wolała wpatrywać się w kryształ, niż nic nie robić.
- Hmm... mówisz?- zapytała zaintrygowana słowami czarownicy. Skoro tak, to co powinna zrobić? Od czego zacząć? Może miałaby udać się do faerielandu? Albo do demonicznego wymiaru i tam poszukać niespodzianek? Takie pierwotne myśli jej przychodziły do głowy, które odrzuciła od razu. Aż zamknęła cicho książkę, kiedy do uszu doszło pytanie kobiety. Właśnie, gdzie znalazłaby taki kryształ? Albo jakiś artefakt o podobnej mocy tutaj, w krainie przyziemnych? - Nie wiem, jakieś miejsce rytualne? Chociaż pewnie jak tam dotrzemy, to możemy nic nie znaleźć. Ewentualnie jakiś kolekcjoner.... Chwila.- próbowała myśleć idąc tokiem słów kobiety, kiedy to nagle sobie coś przypomniała! Przecież obecnie rezydencja czarowników w Yorku mieści się w domu tego dziwnego kolekcjonera, co posiadał przeróżne księgi niekoniecznie dla przyziemnych. Może w jego piwnicach coś się kryje... Że też wcześniej na to nie wpadła!
- Nie wiem, jak długo jesteś w Yorku, ale jakiś dłuższy czas temu z kilkoma osobami badaliśmy rezydencję pewnej osoby, która miała w posiadaniu różne niezbyt przyziemne rzeczy. Obecnie jest to jako rezydencja tutejszych czarowników, więc nikt niepowołany nie wejdzie, ale też nie wszystkie pomieszczenia zostały dokładnie przeszukane. Myślisz... że on mógłby to być dobry trop?- mówiła do czarownicy, chcąc usłyszeć, co ona myśli o tym pomyśle.

Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Najwidoczniej, zupełnie przypadkowo dołączyła się do poszukiwań kryształu przez obcą wiedźmę, a przynajmniej na razie do bardziej teoretycznej strony tego zadania. Niby mogła odejść bez słowa, nie wtrącając się w nie swoje sprawy, ale akurat ta w jakiś sposób ją zaciekawiła. Być może wszystko to dzięki usłyszeniu słowa „kryształ”, w końcu nie od dziś lubiła wszelkie magiczne i niemagiczne świecidełka.
Na temat tej całej sprawy z kryształem wiedziała nieporównywalnie mniej od samej Niny, w końcu dowiedziała się o niej tuż przed chwilą, ale nie przeszkodziło jej to w próbach dawania rad, które w założeniu miały być mądre. Coś w style nie znam się, ale się wypowiem.
Mogłaby z pamięci wskazać wiele miejsc, gdzie możnaby znaleźć coś, co by się nadawało na substytut kryształu, ale faktycznie istniało spore ryzyko, że niczego nie odnajdą. Przykładowo, stare, antyczne grobowce w większości już dawno zostały splądrowane ze swoich kosztowności oraz skarbów.
Słuchała wypowiedzi wiedźmy w milczeniu. To, co mówiła również brzmiało rozsądnie. Zdziwiła się tylko nieco, że wcześniej sama na to nie wpadła, skoro już wiedziała o tym kolekcjonerze.
- To jest na pewno lepsze niż siedzenie tutaj. Skoro kolekcjonował różne tego typu przedmioty, to mógłby mieć coś podobnego do tego, czego poszukujesz. – odparła. To był zawsze jakiś trop, jakieś miejsce, które możnaby przebadać. Zawsze lepsze to niż nic.

Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Przypadkowe spotkanie, ale nie wychodzi z niego o dziwo jakaś waśń. Może przez to, że nic nie było poruszane w kontekście politycznym. Rosjanka szukała wyjścia, a brunetka weszła i podpowiedziała wskazówki, które doprowadziły ją na taki, a nie inny tor myślenia. Może właśnie potrzebowała krótkiej rozmowy z osobą trzecią, aby dojść do takich wniosków, żeby przypomnieć sobie o tym kolekcjonerze. I bogom można dziękować za zjawienie się nieznajomej.
- Dokładnie. Jedynie pozostaje kwestia przeszukania jego zakamarków.- westchnęła cicho jednocześnie zamykając książkę i minimalizując ten kryształ. Miała rację, należało pójść i zacząć działać, zamiast siedzieć tyłkiem w miejscu i czekać na zbawienie.
- Może... chciałabyś ze mną się udać? O ile nie masz swoich zajęć, wszak też pewnie coś chciałaś poćwiczyć.- rzuciła ciekawą propozycję dziewczynie, o ile ta będzie miała czas, chęci. Przyda jej się wsparcie drugiego czarownika, sama jest stosunkowo młoda i mogłaby przy okazji odwalić przypadkowe akcje, które mogłyby przynieść różny skutek na tle rezydencji czarowników.

Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Chociaż pomaganie, a szczególnie te bezinteresowne zdecydowanie nie leżało w naturze Nerezzy, to jednak zdecydowała się rzucić jakimiś wskazówkami. Mogło to wynikać z ciekawości, czy nawet ze wścibstwa wiedźmy, której często zdarzało się pchać tam, gdzie nie powinna czy gdzie nikt jej nie prosił, nawet zupełnie przypadkowo. Jednak i tak uważała, że jej pomoc jak dotąd nie była szczególnie wielka – ot, tylko powiedzenie, że lepiej zacząć szukać gdziekolwiek niż siedzieć w miejscu. Jak widać, to wystarczyło.
Od czegoś trzeba zacząć, a dawna siedziba kolekcjonera wydawała się być całkiem logicznym miejscem i istniała szansa, że będzie można znaleźć tam tego typu kryształ.
- Jasne, i tak nie mam niczego ciekawszego do roboty. – odparła. Nie dało się ukryć, że propozycja czarownicy nieco ją zdziwiła, w końcu znały się zaledwie od chwili. Ale z drugiej strony, co jej szkodzi nieco bardziej zaangażować się w sprawę z kryształem, skoro, jak sama powiedziała, miała wolny czas, który mogła przeznaczyć na to zadanie. No i oczywiście miała nadzieję na jakieś profity dla siebie.

Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Na ten moment bezinteresowność najlepiej było zostawić na bok. W innym przypadku obydwie panie nawet nie spotkałyby się tutaj, nie rozmawiały o krysztale, o poszukiwaniu drugiego artefaktu. A tak - to nie dość, ze podała kilka cennych wskazówek, to w dodatku zgodziła się do pomocy w poszukiwaniu. Wiedźma na jej słowa uśmiechnęła się szerzej. Może i dopiero się poznały - nawet sie nie przedstawiły sobie wzajemnie, ale jakby miały coś innego do roboty, to pewnie by razem teraz tutaj nie rozmawiały, prawda?
Wiedźma wiedząc, że po wyjściu z labiryntu, obydwie panny mogły się znaleźć w dwóch różnych całkiem miejscach, więc podała jej adres obecnej siedziby Yorkijskich czarowników. Nina jeszcze oddała księgi do biblioteki, po czym postarała się czym prędzej udać się do Yorku i stawić się w umówionym miejscu.

z.t x2

Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Nie była pewna, czy powrót do Spiralnego Wymiaru po ostatnich wydarzeniach był rozsądnym pomysłem, ale aktualnie nie znała lepszego i bardziej odpowiedniego miejsca do nauki magii niż to. Dlatego, mimo wszystko, to właśnie tu postanowiła spotkać się z Cerisem, by pomóc mu, a przynajmniej spróbować, poprawić jego umiejętności. Nie wiedziała, jak to jej wyjdzie, w końcu dawno nikogo nie uczyła, nie widząc w tym większych korzyści, ale skoro już się do tego zobowiązała, to się postara.
W laboratorium znalazła się jako pierwsza, przyszła do niego wcześniej, by nieco się przygotować i zrobić odpowiednią ilość miejsca do ćwiczeń – co tu ukrywać, Nerezza zdecydowanie bardziej wolała praktykę od teorii i nie widziała sensu w ślęczeniu nad książkami, jeśli można było od razu coś przećwiczyć. Wszystkie meble i części wyposażenia pomieszczania laboratorium, które dało się poruszyć, przesunęła pod ściany, by na środku zrobić pustą przestrzeń.
Pozostało jej teraz tylko czekać na drugiego czarownika. Ubrana w ciemny, dopasowany strój, usiadła na jednym ze stołów i przymknęła oczy.

Ceris Grim

20/21


174 cm


Angel of Darkness







[Cytuj]
Multikonta: Xavier, Rose, Elvan
/Po randce z Aveline - kilka dni/

Ceris jak nigdy był w dobrym humorze. Może przez to, że poznał Aveline? Możliwe. Kobieta zauroczyła go nie tylko swoją urodą, ale i swym zachowaniem. Nie przeszkadzało mu, że jest wampirzycy i... wiele dekat starsza od niego. Chciał dać szanse tej znajomości.
Ale wracając do tu i teraz. Grim nie spodziewał, że Nerezza wybierze właśnie Spiralny Labirynt. Przyszedł do laboratorium jak w najlepszym nastawieniu. Jakby co nie da się ugiąć pod jej surowym wzrokiem. W sumie tak przypuszczał. Jednakże nie wiadomo czego można spodziewać się po tej kobiecie.
Wszedł do wyznaczonego pomieszczenia.
- Witaj, jestem już - odrzekł.
Czekał co powie mu czarownica.

<img src="https://i.makeagif.com/media/7-04-2015/IS7OZO.gif" style="width:300px;">
Would you love a monsterman?
Could you understand, the Beauty of the beast?



Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Spiralny Labirynt wydawał się jej być dobrym miejscem do praktykowania magii, chociaż sama na naukach w tym miejscu nie spędziła zbyt wiele czasu. Czarować uczyła się głównie na pustyni, gdzie było wystarczająco miejsca nawet na najbardziej spektakularne, obszarowe zaklęcia, do tego była niemal stuprocentowa gwarancja, że nikt nie przeszkodzi jej i mentorowi – byli sami, tylko oni i wszechobecny piasek. Taką opcję również przez jakiś czas rozważała, jednak w końcu doszła do wniosku, że mimo wszystko dla Cerisa bardziej odpowiedni wydawał się być Spiralny Labirynt.
Na szczęście nie musiała za długo na niego czekać, więc nie zdążyła się w tym czasie zniecierpliwić. Kiwnęła tylko głową w jego stronę na powitanie, nie schodząc jednak ze stołu, dalej na nim siedząc.
- Jaką magię chcesz poćwiczyć? – spytała. Ceris podczas ich ostatniego spotkania wymienił ich kilka rodzajów, jednak od jakiejś trzeba zacząć. – Chcesz nauczyć się jakiegoś konkretnego zaklęcia?

Ceris Grim

20/21


174 cm


Angel of Darkness







[Cytuj]
Multikonta: Xavier, Rose, Elvan
Jak widać Nerezza wybrała bardzo dobre miejsce na spotkanie. Przy okazji zrobiła miejsce. Ceris się czuł, że w jakiś sposób jej zależy na tym by go uczyć. Oczywiście pamięta, że obiecał, że jakby co się działo to wstawi się i będzie przy niej. To była jakby to powiedzieć zapłata za usługi magiczne w tym przypadku naukę.
- Może... bitewną i obronną. Zawsze się przydaje - powiedział.
Zastanowił się chwilę. No niby wiedział o różnych rzeczach i sobie zapisywał. Jednak pomyślał, że może sprawdzi kobietę i zada takie pytanie.
- Sporo jest do wyboru... - zaczął dyplomatycznie.
Oparł się na chwilę o stół. Patrzył się z zainteresowaniem na minę swojej nauczycielki.
- Może Ty zaproponujesz niezbyt trudne czary związane z atakiem i obroną? Potem ja Ci podam jakie chce się nauczyć dobrze? - zapytał.
Ciekaw był co Nerezza na to. Czy się zgodzi czy nie? Niedługo się okaże.

<img src="https://i.makeagif.com/media/7-04-2015/IS7OZO.gif" style="width:300px;">
Would you love a monsterman?
Could you understand, the Beauty of the beast?



Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Może nie tyle co zależy, ale po prostu nie chciała marnować niepotrzebnie czasu. Skoro już zadeklarowała się, że pomoże Cerisowi w nauce magii, to po prostu chciała to zrobić porządnie. Więc może i pod pewnym względem jednak jej zależało, by całe to spotkanie nie poszło na marne i żeby faktycznie młodszy czarownik coś z niego wyniósł.
Nerezza również była zdania, że magia bitewna praktycznie zawsze się przydaje. Jak dla niej, to właśnie ta dziedzina jest najbardziej użyteczna, nadaje się zarówno do obrony, jak i do ataku na różne sposoby.
Nie orientowała się zbytnio, na jakim poziomie aktualnie jest Ceris, więc nie bardzo wiedziała, od czego ma zacząć. Nie chciała go w końcu uczyć czegoś, co już potrafił, nie było również sensu w próbie nauczenia go zaklęć, z którymi sobie nie poradzi.
- Myślę, że najlepiej będzie zacząć od poprawienia wytrzymałości twojej bariery. – powiedziała. Bariera ochronna była standardowym zaklęciem obronnym i warto było ją rozwijać, by nie rozpadała się po jednym ciosie. – Potem możemy poćwiczyć prostsze zaklęcia z magii żywiołów. – dodała.

Ceris Grim

20/21


174 cm


Angel of Darkness







[Cytuj]
Multikonta: Xavier, Rose, Elvan
Grim wysłuchać co jego nauczycielka mu wybrała by poćwiczył. Jak się okazało wybrała udoskonalenie bariery. W sumie to bardzo dobry pomysł. Na dalsze jej słowa powiedział tyle:
- Ok
Ceris przeszedł tak jakby na środek pomieszczenia. Skupił się, a jego oczy zmieniły się na czarne, demoniczne. Następnie wyciągnął swoje ręce przed siebie zaczął tworzyć barierę. Tak jakby kulę, która go otaczała. Jego dawny opiekun go nauczył.
Miał nadzieję, że o to chodziło Nerezze. Był w pogodowiu, że czarownica może strzelić w niego czymś. Trzeba być gotowym na wszystko.

<img src="https://i.makeagif.com/media/7-04-2015/IS7OZO.gif" style="width:300px;">
Would you love a monsterman?
Could you understand, the Beauty of the beast?



Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Bariera wydawała jej się być jednym z tych bardziej potrzebnych zaklęć z magii bitewnej. Jednocześnie była ona podstawowym zaklęciem obronnym, które samo w sobie nie było zbytnio skomplikowane czy trudne do rzucenia, o wiele cięższe było utrzymanie jej, a także umocnienie, by była silniejsza i nie niszczyła się po jednym ataku.
Zeszła ze stołu i stanęła naprzeciwko Cerisa, w odległości kilku metrów od niego.
- Musisz skoncentrować się i swoją moc na utrzymaniu jej. – powiedziała i zaraz po tym wyczarowała sopel lodu, który posłała w kierunku Cerisa.

Rzut na wytrzymałość bariery

Bariera zatrzymała sopel, jednak jednocześnie spowodowało to, że została zniszczona. Rez na ten widok tylko lekko pokręciła głową.
- Dobrze, ale mogło być lepiej. – odparła. W końcu czarownikowi udało się zatrzymać atak, a to już było coś. Nie musiała przynajmniej zaczynać z nim od podstawy podstaw. – Spróbujmy jeszcze raz. – dodała. Poczekała, aż Ceris znów stworzy barierę, by wtedy po raz drugi rzucić w niego soplem lodu.

Ceris Grim

20/21


174 cm


Angel of Darkness







[Cytuj]
Multikonta: Xavier, Rose, Elvan
Ceris naprawdę był zadowolony, że mógł się uczyć. Czarownik zrobił to co powiedziała jego nauczycielka. Usiłować skupić się jak najbardziej umiał. Jednak wiado jak ludzie się bardzo starają to gorzej to wychodzi. Niby na początku wytrzymała bariera, ale zaraz została zniczona przez sopel lodu wyvzarowany przez Nerreza. W ostatniej chwili Grim zrobił unik i uniknął trafienia sopla.
Słysząc dalsze słowa swojej nauczycielki powtórzył to samo kiwając wcześniej głową na znak, że rozumie.
Chociaż dzięki temu treningowi/nauki wzmocni zaklęcia. Widać, że tak i siak Grim ma braki. Jednak wierzył, że Nezzera będzie cierpliwa albo podpowie mu jak ma udoskonalić niektóre zaklęcia.
Miał nadzieję, że drugi raz pójdzie mu lepiej.

<img src="https://i.makeagif.com/media/7-04-2015/IS7OZO.gif" style="width:300px;">
Would you love a monsterman?
Could you understand, the Beauty of the beast?



Nerezza

801


178 cm


My smile still shows through my bloody nose







[Cytuj]
Multikonta: Bies
Sama miała szczęście, że na odpowiednim etapie swojego życia spotkała mentora, który nauczył ją nie tylko podstaw magii, ale pokazał też bardziej zaawansowane zaklęcia z niektórych dziedzin. To w dużym stopniu dzięki niemu teraz miała takie zdolności, bo starszy czarownik dał jej do tego porządną podstawę. Jednak wiedziała, że nie każdemu przytrafia się mentor, gotowy przyjąć pod swoje skrzydła mniej doświadczonych. Zdarzyło jej się kilka razy uczyć kogoś innego, jednak nie za darmo, nie należała do bezinteresownych wiedźm.
Ceris starał się, a to było najważniejsze, nawet bardziej istotne od tego, czy mu się udało utrzymać barierę, czy nie. Rez uważała, że takim etapie nauki zaangażowanie miało większą wartość niż umiejętności.
Ponownie wyczarowała sopel lodu, którym posłała w kierunku młodszego czarownika. Tym razem bariera wytrzymała i nie rozpadła się.
- Teraz możesz albo dalej utrzymywać tarczę, albo zaatakować, posyłając w kierunku przeciwnika jej resztki. – powiedziała. Tarcza, po przyjęciu ataku nie była już tak mocna na początku, więc zamiast dalej ją trzymać, czasami bardziej opłacało się po prostu zaatakować.

Ceris Grim

20/21


174 cm


Angel of Darkness







[Cytuj]
Multikonta: Xavier, Rose, Elvan
Może kiedyś Grim będzie wyćwiczony i znał wiele zalklęć, doświadczony w praktyce, a nie tylko w teorii, że z dumą będzie mógł się nazwać "Wielkim Czarownikiem".
Na razie musi się nie poddawać i uczyć się w praktyce i jeszcze raz uczyć.
Ceris w duchu naprawdę się ucieszył, że tym razem jego stworzona tarcza wytrzymała. Nie bardzo wiedział jak resztki jej ma skierować jako atak. Jednakże skupił się i... wyciągając ręce przed siebie zaatakował swoją mentorkę. Ciekaw był jakiego zaklęcia użyję by się obronić. A może po prostu jakoś zrobi unik? W sumie czekał niecierpliwie na rozwój sytuacji.
W razie co był przygotowany na kontatak ze strony wiedźmi i by obronić się znów tarczą. A może to nie będIe koniecznie? Zaraz zobaczymy.

<img src="https://i.makeagif.com/media/7-04-2015/IS7OZO.gif" style="width:300px;">
Would you love a monsterman?
Could you understand, the Beauty of the beast?


Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo