Xavier Alexander Verlac

32


190 cm


Be strong like a Dragon







[Cytuj]
Multikonta: Elvan, Ceris, Rose
Może Xavier za bardzo wszystkim się martwił. Jednak chciał dla Charlotty jak najlepiej. Może dobrze, że nie pytała o ojca, bo co miał jej odpowiedzieć? Że jej matkę zgwałcił demon. Czy jak to się tam odbywało. Bał się, że dziewczynka nie zrozumie i uzna jeszcze siebie za potwora. W sumie i tak dużo przeżyła tego co nie wiedział Morningstar i to, że... jego mała Kruszynka przypadko zabiła swoją matkę oraz ojczyma.
Oczywiście jak zapyta postara jej się to wytłumaczyć, ale jak podrośnie i zapyta. Na razie nie zadała tego niewygodnego pytania.
Poczekał jak przyniosła mu rysunek. Wziął go do ręki i zamarł. W życiu nie pomyślał by, że dziewczynka z każdym dniem tak szybko się rozwija i ma taki... talent.
- Przepiękny - powiedział.
Uśmiechnął się do niej szeroko i przytulił.
- Pozwolisz, że oprawię go w ramkę i powieszę w salonie, by wszyscy widzieli jaką mam zdolną córcie? Ja bym Ci dał nawet szóstkę za taką pracę rysunkową - przyznał.
Kto jak kto, ale Xavier znał się na takich rzeczach. Na razie przyczepił dzieło do lodówki.
Słuchał pytania dziewczynki.
- Jak tak patrzyłem to oni jakby myślą, że są lepsi od innych. Jeszcze do tego nie doszedłem. A i jeszcze są takie zebranie jakby rady i przychodzą wybrane osoby ze wszystkich ras, to chyba nazywa się porozumienie. Wiesz kochanie uczęsię jeszcse historii Świata Cieni. Jak byś chciała możemy pouczyć się jej razem. Co Ty na to? - zapytał.
Wysiadł razem z czarodziejką gdy znalazł odpowiednie miejsce by zaparkować.
Xavier wyjął wszystkie podszebne rzeczy i udali się na jedną z ławek.
- Pomóc Ci w czymś? - zapytał.
Tak naprawdę Charlotte będzie jedyną dziewczyną w jego życiu, która skradła mu serce, ale oczywiście jako córka. Nie inaczej.
- Pojeździeć z Tobą? - pytał.


<div style="font-family: 'Great Vibes'; font-size: 30px; color: #4b7388; margin-bottom: 3px; position: relative">Jeśli możesz się śmiać<div style="font-family: 'Caveat'; font-size: 17px; color: #4b7388; position: relative">mimo bólu i stanąć na nogi. Twoje słabości na pewno z czasem zniknął.
<img src="https://i.pinimg.com/originals/88/f8/de/88f8ded21fc3cb23e51988ec512f8260.gif" width="100" style="border-top: 8px solid #4b7388;"><img src="https://78.media.tumblr.com/78e62194c979a5fe7bc90ab1e9ab31c5/tumblr_p6auofQ4co1vj7qtpo3_540.gif" height="100" width="235" style="border-bottom: 8px solid #4b7388;"><img src="https://i.pinimg.com/originals/86/28/81/8628818f5b86a3a9caf23f488fd0ec59.gif" width="100" style="border-top: 8px solid #4b7388;">



<div style="font-family: 'Great Vibes'; font-size: 30px; color: #4b7388; margin-top: -10px; margin-bottom: 3px; position: relative">Jeżeli będziesz wylewać łzy<div style="font-family: 'Caveat'; font-size: 17px; color: #4b7388; position: relative">przerażony samotnością, nikt Cię nie uratuje. Nigdy.
 

Charlotte V. Bennett

8


125 cm


,,Tylko mnie kochaj"






[Cytuj]
Multikonta: Seweryn/ Soyoun
Ucieszył ją fakt, że tacie spodobał się jej rysunek i chce go powiesić w salonie. Nie tylko na lodówce gdzie były inne prace, lecz w salonie. Gdzie zazwyczaj przyjmowani byli goście.
- Oczywiście, że tak - powiedziała, bo przecież chciała by wszyscy widzieli, że ma tak wspaniałego tatę. Wiedziała, że Xavier nie jest jej biologicznym ojcem ani partner matki nim był. Już trochę nauczyła się o historii czarowników. Jednak nie interesowało ją kim był jej biologiczny ojciec. Uważała, że skoro on ma ją gdzieś i pozwalał by cierpiała to ona również będzie miała go. Miała teraz prawdziwego tatę i nie zamieniłaby go na żadnego innego. To był jej tatko, przy którym nabierała pewności siebie oraz odzyskiwała radość życia. Tato, ciocia Opal oraz jej przyjaciółka Teq byli najważniejszymi ludźmi z jej życia.
- Tak bardzo chętnie - powiedziała chciała powiedzieć jeszcze, że tym Clave ktoś powinien powiedzieć, że wcale nie są lepsi od innych. Jednak nie chciała tego mówić głośno by nie martwić tatę, że będzie swojej poglądy mówić głośno. Zwłaszcza że trochę to Clave zyskało w jej oczach tym iż jednak słuchają innych ras. - Aby mogła być na twojej ceremonii nadania run? - zapytała, bo była ciekawa. Przecież to będzie najważniejszy dzień jej taty, chciała być przy nim i móc go wspierać. Nawet jeśli miała stać gdzieś pod ścianą i się nie odzywać.
W parku usiedli razem na jeden z ławek i kiedy tata się zapytał, czy jej pomóc to pokiwała przecząco główką. Już umiała zapinać je i zakładać, a że była duża chciała też być samodzielna.
- Jeszcze się pytasz. Z kim jeździć jak nie z tobą - powiedziała z dużym uśmiechem na twarzy, bo przecież tak mało czasu spędzają razem. To chciała korzystać z każdej możliwość by spędzić czas z tatą.



Dla całego świata możesz być nikim,

dla kogoś możesz być całym światem.
 

Xavier Alexander Verlac

32


190 cm


Be strong like a Dragon







[Cytuj]
Multikonta: Elvan, Ceris, Rose
Xavier już taki był, że martwił się o osoby ważne dla niego. Jedną z najważniejszych była jego córka Charlotte.
Rozumiał to, że jego Kruszynka chce być samodzielna i jest już na tyle duża by poradzić sobie by zapiąć rorki. Poza tym jeśli chodzi o inne rzeczy to także.
Powoli się uczył, że jako czarownica szybciej się uczy, poza tym jest ona bardzo zdolna.
Wiele razy był dumny z Charlotte, bo chwaliła ją Sophie jak i Opal. Poza tym musi porozmawiać z tą drugą jak idzie nauka młodej.
- Tak możesz, w sumie będą tylko dorośli to możesz wziąć ze sobą swoją przyjaciółkę. Tylko obiecaj mi, że będziecie grzeczne dobrze? - zapytał.
Xavier chciał by Kruszynka nie nudziła się i też dobrze bawiła po ceromonii, bo potem będzie mała impreza.
Ucieszył się na słowa Charlotte, że chce z nim jeździć. Prawda długo nie spędzali czasu ze sobą, więc teraz ten czas nadrobią choć odrobinę.
- Cieszę się - przyznał.
Zaraz zapiął swoje rorki i wstał. Czekał na swoją córcie by zacząć razem z nią jeździć.


<div style="font-family: 'Great Vibes'; font-size: 30px; color: #4b7388; margin-bottom: 3px; position: relative">Jeśli możesz się śmiać<div style="font-family: 'Caveat'; font-size: 17px; color: #4b7388; position: relative">mimo bólu i stanąć na nogi. Twoje słabości na pewno z czasem zniknął.
<img src="https://i.pinimg.com/originals/88/f8/de/88f8ded21fc3cb23e51988ec512f8260.gif" width="100" style="border-top: 8px solid #4b7388;"><img src="https://78.media.tumblr.com/78e62194c979a5fe7bc90ab1e9ab31c5/tumblr_p6auofQ4co1vj7qtpo3_540.gif" height="100" width="235" style="border-bottom: 8px solid #4b7388;"><img src="https://i.pinimg.com/originals/86/28/81/8628818f5b86a3a9caf23f488fd0ec59.gif" width="100" style="border-top: 8px solid #4b7388;">



<div style="font-family: 'Great Vibes'; font-size: 30px; color: #4b7388; margin-top: -10px; margin-bottom: 3px; position: relative">Jeżeli będziesz wylewać łzy<div style="font-family: 'Caveat'; font-size: 17px; color: #4b7388; position: relative">przerażony samotnością, nikt Cię nie uratuje. Nigdy.
 

Charlotte V. Bennett

8


125 cm


,,Tylko mnie kochaj"






[Cytuj]
Multikonta: Seweryn/ Soyoun
Prócz taty nie miała nikogo podejrzewała, że jej mama i ojczym nie żyją. Chociaż tata nic o tym nie mówi... ale ona po prostu to czuła. Szczerze powiedziawszy jakoś smutno jej nie było, bo miała tatę, a on był jej całym światem. Miała tylko jego, bo wujek Callan zniknął bez słowa. Dlatego chciała być przy nim zawsze, bo trochę się obawiała, że on również zniknie, jak wujek Callan czy tata Teq.
Pewnie nie był taki dumny gdyby potrafił widzieć przyszłość i wiedział co zrobi Charlotte. A skoro o mowa o cioci Opal. To ona musiała na kilka dni wyjechać, ale zapewniła jej nauczyciela na swoje następstwo tak by nie zostawić jej na pastwę losu. Nie wiedziała co dzieję się u cioci, ale skoro potrzebowała czasu to powinno się jej udzielić.
- Dziękuje i obiecuje, że będziemy grzeczne - powiedziała, bo przecież nie zepsuje tacie jego najważniejszego dnia. Już nie mogła się doczekać jak powie Teq, że tata się zgodziłby była na jego ceremonii. Chociaż obawiała się, że inni Nocni Łowcy mogą mieć coś przeciwko.
Wstała zaraz za tatą i zrobiła kilka kroków na sprawdzenie, czy dobrze zapięła rolki. Lepiej upewnić się niż później pościerać sobie kolana.



Dla całego świata możesz być nikim,

dla kogoś możesz być całym światem.
 

Xavier Alexander Verlac

32


190 cm


Be strong like a Dragon







[Cytuj]
Multikonta: Elvan, Ceris, Rose
Xavier nie miał zamiaru nigdy opuścić Charlotte. W sumie to w jednym wypadku może to się zmienić jak po prostu... umrze. Niestety w jego przypadku było to nieuniknione. Nie dopuszczał do tych myśli do siebie. Chyba, że by został przemieniony w... wampira. Jednak czy on z krwią Nefilim da radę i nie będzie konplikacji? Poza tym... naprawdę to... wielkie poświęcenie by to się stało i wyrzeczeń. Dowiedział się wiele o tym przy znajomości z Sophie. Gdy o niej było mu smutno, że gdzieś przepadła bez wieści. Jakoś coś Xavier miał w sobie, że wiele poznanych ludzi, którzy powoli stają się dla niego ważni po prostu znikają.
Słysząc, że Charlotte obiecała, że będzie grzeczna na jego cereminii. Pogłaskał ją z uczuciem po główce.
- Moja dobra, duża dziewczynka - przyznał.
W sumie z tym co pomyślą sobie o Charlotte inni Nocni Łowcy mało go obchodziło. Czarodziejka była jego córką i albo to zaakceptują albo nie. Nie będzie miał dla kogoś widzimisie, a nawet rodziny Verlac oddać do Sierocińca swojej Kruszynki.
Na razie skupił się na jeździe z Charlotte.


<div style="font-family: 'Great Vibes'; font-size: 30px; color: #4b7388; margin-bottom: 3px; position: relative">Jeśli możesz się śmiać<div style="font-family: 'Caveat'; font-size: 17px; color: #4b7388; position: relative">mimo bólu i stanąć na nogi. Twoje słabości na pewno z czasem zniknął.
<img src="https://i.pinimg.com/originals/88/f8/de/88f8ded21fc3cb23e51988ec512f8260.gif" width="100" style="border-top: 8px solid #4b7388;"><img src="https://78.media.tumblr.com/78e62194c979a5fe7bc90ab1e9ab31c5/tumblr_p6auofQ4co1vj7qtpo3_540.gif" height="100" width="235" style="border-bottom: 8px solid #4b7388;"><img src="https://i.pinimg.com/originals/86/28/81/8628818f5b86a3a9caf23f488fd0ec59.gif" width="100" style="border-top: 8px solid #4b7388;">



<div style="font-family: 'Great Vibes'; font-size: 30px; color: #4b7388; margin-top: -10px; margin-bottom: 3px; position: relative">Jeżeli będziesz wylewać łzy<div style="font-family: 'Caveat'; font-size: 17px; color: #4b7388; position: relative">przerażony samotnością, nikt Cię nie uratuje. Nigdy.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo