Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Szwendał się po parku już jakiś czas odpoczywając od zgiełku miasta. Spacerował tak długi czas bez celu do momentu, kiedy się zmęczył, znalazł wtedy wygodne drzewo i usiadł pod nim wygodnie się opierając o nie. Nie wiedzieć, kiedy przymknął oczy i zaczął wsłuchiwać się w otoczenie powoli oddychając. Czół jak całe jego spięcie odpływa wraz z natrętnymi myślami. Ah natura miała niesamowity wpływa na wilki i lubił w niej przebywać, a raczej odpoczywać tak po prostu bez ceregieli a szczególnie po zmroku, gdy w parkach nie było żywej duszy, hałaśliwych dzieci czy biegających psów które i tak nie przepadały za nim. No cóż, tylko one ze świata przyziemnych zdawały sobie sprawę z kim mają odczynienia. W pewnym momencie po prostu słuchał, przepuszczał dźwięk przez głowę a myślą pozwalał płynąc dalej bez przeszkód. Raz na jakiś czas lubił tak odpływać, pozawalało mu to z powrotem spiąć myśli w jedno wytyczyć cele i skupić się na nich


Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
#21

Samotny spacer po parku zdecydowanie był tym, czego Elena potrzebowała w tej chwili by się wyciszyć i nieco zebrać myśli. Ostatnio jej życie toczyło się głównie w domu Kierana i za barem w Requiem, i choć całkiem lubiła swoją pracę a Kieran miał bardzo ładny dom, czuła, że musi wyrwać się choć na chwilę, bo wkrótce zwyczajnie oszaleje. Zamartwianie się wszystkim wokoło dodatkowo działało na jej niekorzyść i psuło jej mnóstwo nerwów, dlatego też postanowiła zrobić sobie kilka godzin przerwy od wszelkich problemów. Dalszymi poszukiwaniami informacji o tajemniczej pieśni czy nieznajomym wilku równie dobrze będzie mogła zająć się później.
Szła sobie przez park z słuchawkami na uszach, nawet nuciła sobie cichutko pod nosem, kiedy nagle w zasięgu jej wzroku pojawił się nie kto inny jak Wania. No proszę, cóż za niespodzianka!
Wilkołak leżał pod drzewem i miał zamknięte oczy, co podsunęło Elce pewien pomysł... wyjęła z uszu słuchawki, podkradła się od tyłu, najciszej jak potrafiła a kiedy była wystarczająco blisko, zasłoniła mu dłońmi oczy. Tak, miał teraz zgadywać! Przeszło jej wprawdzie przez myśl, że przecież mężczyzna mógłby poznać ją po zapachu, no ale trudno.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Kiedy już powoli miał wracać do żywych w ostatniej chwili usłyszał coś. Poruszył uszami jednak siedział w bezruchu, a następnie poczuł zapach, uśmiechnął się w momencie, kiedy poczuł na oczach delikatną skórę dziewczyny.
-Ah i teraz mam zgadywać kto jest za mną?- Powiedział rozbawionym tonem głosu. Dawno nikt mu tak nie zrobił co w sumie milo go to zaskoczyło i postanowił pograć w grę mimo iż dobrze wiedział kto kryje się za jego plecami.
- Jak na dziadka Mroza to rąk ty nie masz, za delikatne wskazuje więc to na kobietę, a tylko jedna ma taki zapach. Więc- Zrobił dramatyczną ciszę jak podczas występów telewizyjnych, gdy już za chwilę jury miało przedstawić kolejnego zwycięzcę got talent czy innego xfactora. On natomiast zanim to powiedział chwycił dość sprawnie dziewczynę i pociągnął ją, tak że ta przeleciała przez jego bark i wylądowała u niego na kolanach.
-Więc musisz być Eleną- Powiedział śmiejąc się i jednocześnie gilgocząc ją, tak by nieco podrażnić się z nią. Cóż niemała niespodzianka tym bardziej, że bardzo lubił jej towarzystwo, jakoś tak sprawiała, że głupiał przy niej, ale może to tylko zwykła męska natura. Przecież każdy facet przy kobiecie nieco głupieje by jej się przypodobać prawda?

Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
Najwyraźniej przed wyczulonymi zmysłami wilkołaka niczego nie dało się ukryć, a jakże! Warto było zapamiętać ten fakt, w razie gdyby kiedyś Elena naprawdę chciała wziąć kogoś z zaskoczenia, czy to w trakcie walki czy w innym nagłym przypadku. Nie miała jeszcze okazji tak naprawdę walczyć, jednak obawiała się, że ten moment jest raczej bliżej niż dalej. Przecież w York ostatnimi czasy aż wrzało od złych wieści i informacji o coraz to nowych zagrożeniach.
Pytanie z całą pewnością musiało być retoryczne, bo przecież popsułaby całą zabawę, gdyby potwierdziła teraz, że owszem, ma zagadywać.
- Brawo! Otrzymujesz order Sherlocka Holmesa za niebywałe umiejętności dedukcji! - oznajmiła wesoło, kiedy tylko usłyszała swoje imię, a dosłownie ułamki sekund później wylądowała na kolanach wilkołaka. Cóż, jemu z całą pewnością udało się ją zaskoczyć! Tylko dlaczego znowu perfidnie wykorzystywał fakt, że miała łaskotki?
- Ej, przestań! - zawołała chichocząc przy tym jak mała dziewczynka, choć wbrew temu co powiedziała, wcale nie wyglądała, jakby chciała żeby Wania przestawał.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Super wyczulonych zmysłów nie miał, szczególnie gdy się nie skupiał bezpośrednio na tym, co się dzieje dookoła niego. Gdyby tak było pewnie zupełnie inaczej usadowił się by widzieć osoby nadchodzące w jego kierunku.
Roześmiał się kiedy usłyszał o Holmesie. No cóż, jako pies tropiący się nie nadawał. W sumie musiałoby to ciekawie wyglądać, gdy wielki wilk pomaga swym nosem w tropieniu narkotyków czy przestępców.
-Coooo, że jestem wilkiem tropiącym? tak?- Po tych słowach jeszcze intensywniej zaczął ją gilgotać w ramach udawanej kary. Gilgotał ją tak jeszcze chwilę po czym przestał i spojrzał lekko nachylając się nad nią.
-No siema co tam?- powiedział wyszczerzając się. Lubił się wygłupiać a dziś wyjątkowo miał wenę do tego, co nie omieszkał już zaprezentować. Brakowało jeszcze tylko wpadnięcia na jeden z jego genialnych planów podbicia świata jedynie zapalniczką albo inną zapałką. Cóż wieczór zapowiadał się dość ciekawie.


Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
Nawet, jeśli Wania nie był specjalistą w kwestii wyczulonych zmysłów to i tak pod tym względem bił na głowę każdego śmiertelnika. Wilkołaki były na tej płaszczyźnie znacznie lepiej rozwinięte, co Elena osobiście uważała za jeden z nielicznych plusów lykantropii.
Fakt, policja w towarzystwie wilka stanowiłaby raczej niecodzienny widok, ale taki wilkołak - jeśli już uda się przekonać go do współpracy - byłby dużo lepszy niż najlepiej wyszkolony pies.
- No wiesz, zawsze możesz iść na komendę i zapytać, czy nie przyda im się wilkołak-tropiciel - zaproponowała, w dalszym ciągu śmiejąc się i nieudolnie próbując uciec przed łaskotkami. - Może nawet dostałbyś własny mundur! Mundury są seksi - oznajmiła, sugestuwnie poruszając brwiami. Wyobraziła sobie nawet Wanię w takim mundurze i doszła do wniosku, że nawet jeśli nie zostanie wilkiem-tropicielem, będzie musiała kiedyś go tak przebrać. Może na Halloween? Ona mogłaby w takim układzie przebrać się za więźniarkę, żeby było tematycznie!
- Dużo się ostatnio dzieje... niekoniecznie dobrze. Ale ty jak zwykle potrafisz poprawić mi humor - stwierdziła, bo rzeczywiście tak właśnie było i na tym wolała się teraz skupić, zamiast znów wracać do zamartwiania się wszystkim dookoła. Chwila ucieczki od problemów zapewne wyjdzie jej na dobre, a przy Wani bardzo łatwo było zapomnieć o wszystkich kłopotach i smuteczkach.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
To fakt, wilkołaki były zdecydowanie bardziej wyczulone od ludzi. Bliżej im było do zwierząt jakimi były wilki niż do ludzi, co nieraz w kontakcie ze śmiertelnikami dawało przewagę.
Kiedy wspomniała o mundurze Wania oczyma wyobraźni widział dwie opcje. Pierwsza to ta, kiedy jako wilk biegał w psiej kamizelce z logiem K9 a druga to ta bardziej przypominająca striptizera niż faktycznego funkcjonariusza prawa. Od razu, gdy wyobraził sobie to parsknął śmiechem.
-No tak, bo w końcu za mundurem panny sznurem- powiedział rozbawiony samą wizją. Swoją drogą ciekaw był skąd wzięło się to stwierdzenie. Bo tak jak przebranie striptizera rozumiał to normalny mundur jakoś tak nie pasował do końca do tego powiedzenia. No cóż, jedno jest pewne na pewno wyglądałoby to dość ciekawie, szczególnie jeżeli mówimy tu o stukilowej górze mięśni.
-Miło mi to słyszeć, że potrafię jeszcze poprawiać humor, ale skoro dużo się dzieje to nawiążę do ostatniej naszej rozmowy i pobiegamy razem?- zaproponował, gdyż oderwanie się od codzienności zawsze pomagało w poukładaniu myśli. Pomagało to też na panowaniu nad swoim wewnętrznym wilkiem a pamiętał, że obiecał Elenie z tym pomóc najlepiej jak umiał. Co ciekawe Wania zawsze, gdy z nią rozmawiał patrzył jej prosto w oczy, nie było to jednak wzrok przytłaczający, lecz ciepły jakby nieco troskliwy co przy jego aparycji na pewno do końca na pierwszy rzut oka mogło nie pasować.


Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
Fakt, jeśli by się nad tym zastanowić to stwierdzenie o seksownych mundurach rzeczywiście mogło przywodzić na myśl stroje striptizerów. Elenie nie do końca o to chodziło, niemniej jednak ta wersja również była całkiem ciekawa. I wyobraźnia wcale nie podsunęła jej w tym momencie obrazu Wani w takim właśnie stroju. Wcaaale.
- Podobno - przytaknęła, i chyba rzeczywiście coś w tym było, bo Eli na przykład mundury się podobały, choć bardziej te wojskowe, niż policyjne. Być może sama pewnego dnia wstąpiłaby do wojska, gdyby była bardziej wytrzymała, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. To zdecydowanie nie było miejsce dla osób jej pokroju. Czuła się nieswojo chociażby trzymając w dłoni broń, nie mówiąc już o tym, że miałaby z tego strzelać!
- Chcesz się zmieniać tutaj? Tak przy ludziach? - zapytała nieco przyciszonym głosem, choć raczej niemożliwe było, by z tej odległości usłyszał ich ktokolwiek z nielicznego grona osób przebywających aktualnie w parku. Pomysł zmiany formy w samym środku miasta wydawał się szalony, jednak hej, odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, prawda? - Okej, zróbmy to - powiedziała w końcu, uśmiechając się do starszego wilkołaka. Miała wrażenie, że mogłaby w tej chwili bez problemu zgodzić się na wszystko, cokolwiek by zaproponował. Zapomniała nawet o tym, że przecież nie ma przy sobie zapasowych ubrań, a to był potencjalnie problematyczny fakt przy powrocie do ludzkiej postaci.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Nie wyobrażał sobie w tej chwili pójść do wojska. Może i był twardym sukinkotem, ale wiedział, że strasznie go to ograniczyłoby, a dla niego jednak wszystko w pierwszej kolejności było poczucie wolności i możliwość zrobienia z czasem wszystkiego, czego by zapragnął. Kiedy usłyszał pytanie, uśmiechnął się zadziornie. Był wieczór nieliczni ludzie, jeżeli takowi byli, krążyli raczej po ścieżkach, kiedy oni byli na uboczu.
-Czemu nie?- stwierdził łobuzersko. Fakt przemiana w ubraniach była kłopotliwa, a jemu nie uśmiechało się potem przy powrocie do ludzkiej formy paradować na go. Bieganie wieczorem miało plus, gdyż z daleka ludzie mogli pomyśleć, że po prostu biegają dwa psiaki które uciekły z jakiegoś domostwa.
Kiedy tylko usłyszał zróbmy to wyszczerzył się i zrzucił wierzchnią warstwę ubrań, przez chwilę dziewczyna mogła zobaczyć w pełnej krasie jego tatuaże by w momencie, kiedy tylko spodnie spadły od razu się przemienił, a przed Eleną stał czarno rudy wilk który przekrzywiał łeb i patrzył wprost w oczy Eleny. Jego ogon poruszał się na boki a uczy miał położone, wyglądało tak jakby nie mógł się doczekać aż ta się przemieni i będą mogli ruszyć.


Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
No tak, wojsko zdecydowanie nie jest dla wszystkich i to z różnych powodów - jedni nie lubią być ograniczani, inni z kolei są zbyt wrażliwi, dlatego najwyraźniej ani z Wani ani z Elki nie byłoby dobrych żołnierzy. Cóż, wojsko będzie musiało jakoś sobie bez nich poradzić.
- No bo... nie powinniśmy się przypadkiem ukrywać? I pilnować, żeby ludzie się o nas nie dowiedzieli? - nie, żeby sama przed przyjazdem do York była jakimś mistrzem dyskrecji, bo totalnie nad sobą nie panowała, ale słyszała już od kilku osób, że ujawnianie Przyziemnym Świata Cieni jest surowo zakazane i Clave kara takie zachowania. Chociaż... z rozmów z innymi Podziemnymi wywnioskowała, że Clave najchętniej karałoby prawie za wszystko, więc chrzanić to! Przemieni się tutaj, w tym parku, przy ludziach, a aniołopodobne dupki mogą ją cmoknąć! Ha! Taka z niej była rebel girl! XD
Poczuła się trochę speszona, kiedy Wania zaczął się tak przy niej rozbierać... i to nie dlatego, że nigdy nie widziała faceta bez koszulki. O nie! Rosjanin po prostu jakoś tak dziwnie na nią działał, dlatego lekko odwróciła wzrok, żeby nie było, że się gapi. Absolutnie nie chciałaby zostać na tym przyłapana!
Sama również zdjęła koszulkę, a była to koszulka nie byle jaka, bo z logo Marvela, więc lepiej by było, żeby się nie zniszczyła. Tak, Ela skrycie czytywała komiksy, zwłaszcza, odkąd lykantropia zredukowała jej wadę wzroku. No ale nie o tym teraz.
Dzięki pomocy Kierana udawało jej się (zazwyczaj!) przemienić w dowolnym momencie, dlatego też do czarno rudego wilka sekundy później dołączyła brązowa, nieco mniejsza od niego wilczyca. Co dziwne, nie czuła się dziwnie czy niekomfortowo, jak to zazwyczaj bywało, kiedy przebywała w wilczej postaci. Teraz czekała tylko na znak, że mogą ruszać, mając wszystko i wszystkich głęboko gdzieś. Tylko oni. Razem. We dwoje.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Nawet jeżeli to była noc, ludzie mieli dużo gorszy węch słuch i wzrok, przez co na pierwszy rzut oka w oddali mogli przypominać zwykłe psy. No cóż, chyba że jakiś osobnik podszedłby bliżej, to trzeba by było go doprowadzić do omdlenia, a potem ocucenia i zapytania, czy wszystko okej. To zawsze działało, osobnik nie ogarniał wtedy co tak naprawdę się stało, a on miał nienaruszony tyłek. Zresztą aż tak się nie przejmował Nefilami, gdyż oni sami mieli problem z przestrzeganiem swoich praw a co dopiero pilnowaniem podziemnych w przestrzeganiu ich. Cóż Wania co nieco ogarniał z popkultury natomiast sam był raczej był fanem zdecydowanie mroczniejszego klimatu DC Komiks no cóż, ale to miało wyjść tylko wtedy, gdyby zaczęli rozmawiać na temat komiksów. Kiedy elena ściągała koszulkę, on sam w tym momencie już się przemieniał. Kiedy stanęli przed sobą jako wilki, wania podszedł do niej bliżej i odarł pysk o bok jej pyska po czym szturchnął ją łapą w podobny sposób jak Huskie się zaczepiały, po czym ruszył przed siebie w stronę rzeki. Czół pęd powietrza na pysku i zapachy parku i natury, znów przez chwilę poczuł się bliżej natury, spokojniejszy o jutro, spokojniejszy o kolejne dni, wyluzowany, odprężony. Uwielbiał biegać w wilczej formie, tak o bez celu. Kiedy bliżej przy jeziorze zatrzymał się tuż koło niego. Poczekał aż Elena się również zatrzyma po czym całym swoim cielskiem wpadł na dziewczyne, tak by ta nie miała wyboru i wleciała z małej skarpki wprost do rzeczki, pech chciał, że nie przewidział jednego, że ta skarpa i jego pociągnie w dół więc, żeby nie zrobić sobie krzywdy, czy Elenie po prostu wskoczył do rzeki. I tym sposobem w parku pojawiły się dwa mokre kłaki.


Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
Fakt, widoczność była już nieco ograniczona a Przyziemni w pierwszym odruchu zapewne wezmą ich za przerośnięte psiaki, więc pewnie nie było się czym przejmować. Elena jednak miała to do siebie, że bardzo często martwiła się na zapas - tym bardziej teraz, kiedy sytuacja w Świecie Cieni była tak bardzo napięta i właściwie nikt nie mógł być pewien, co przyniesie kolejny dzień. A miało być tylko coraz gorzej...
...no ale nie o tym teraz. Teraz pędziła przed siebie z wilczą wersją Wani, zapominając na chwilę o wszystkich zmartwieniach, które zaprzątały jej głowę w ostatnim czasie. Czuła się wspaniale, w końcu wolna, nie ograniczona swoimi własnymi lękami oraz żadnymi dziwnymi zasadami narzuconymi przez Clave. Wania miał rację, to uczucie niewątpliwie było niezwykłe. Gdy dotarli do brzegu, zatrzymała się, wdychając świeże powietrze oraz wszystkie zapachy, które niósł ze sobą prąd rzeki, kiedy nagle... JEB, i już była w wodzie.
Gdyby nie fakt, że Wania wpadł do wody razem z nią, Elka natychmiast po wydostaniu się na brzeg niczym prawilny pieseł, wytrząsnęłaby wodę z sierści wprost na tego niegrzecznego wilka! Skoro jednak on też skończył w rzece to chyba byli kwita... choć Ela początkowo była tak zaskoczona nagłym upadkiem do wody, że na jedną straszną chwilę zapomniała jak się pływa. Poza tym - wierzcie lub nie - ale w wilczej postaci jeszcze nigdy nie miała okazji pływać. Tak więc w przypływie nagłej paniki zarzuciła przednimi łapami na grzbiet Wani, który na szczęście był tuż obok, próbując zapewnić sobie w ten sposób jakieś poczucie stabilności w tej cholerne zimnej wodzie.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Wania uwielbiał biegać, co było widać. Miał sporo siły, by bez przerwy utrzymywać bieg. No do momentu psikusa. Kiedy Elena “wskoczyła” mu na plecy, ten używając swoich sił, wyciągnął ją na brzeg. Kiedy stanęła na własnych łapach, jego uszy położyły się, ogon zwinął pod siebie i cały przykucnął, trzymając łeb nisko, podszedł do niej po to, by zacząć ją lizać pod pyskiem. Instynkt Eleny zadziałał i na pewno wyczuła, że w ten sposób, że Wania chciał ją przeprosić. Wania chciał jednocześnie pokazać Elenie, w jaki sposób porozumiewają się między sobą w tej postaci. Nie wiedział, czy już zna wilczą mowę, natomiast był pewien, że wewnętrzny wilk przetłumaczy jej to, co chciał jej przekazać. Całość trwała chwilę, po tym Wania usiadł obok niej, a łbem ocierał się o bok jej łba jednocześnie, ogon energicznie poruszał się w różnych kierunkach, jakby żył własnym życiem. W tej chwili jego wilcza natura wzięła całkowicie górę nad jego ludzką świadomością. W ten sposób zdradzając, że jej się podoba. No cóż, będąc w postaci wilka, nie dało się oszukać natury. Wewnętrzny wilk działał instynktownie, nie był w stanie ukryć tego, co siedziało mu w głowie. Może to i lepiej?


Elena Ricoletti

25 lat


168 cm


And you're making the typical me break my typical rules







[Cytuj]
Multikonta: Gabriel, Lydia
Za bohatrskie wyciągnięcie Elki z rzeki Wania zostałby zapewne okrzyknięty miejscowym bohaterem, gdyby nie jeden malutki szczegół - mianowicie fakt, że sam ją do tej rzeki przed chwilą wrzucił. Mimo wszystko jednak Elena była mu wdzięczna, od razu odzyskując całą pewność siebie, kiedy tylko jej łapy ponownie zetknęły się z podłożem. Może i lubiła pływać, ale niekoniecznie pod postacią wilka, i na pewno nie wtedy, kiedy zostanie znienacka wepchnięta do zimnej wody. W takiej sytuacji tryb panika był jak najbardziej uzasadniony.
Niestety, na komunikacji między wilkami totalnie się jeszcze nie znała, bo przebywając pod tą postacią zazwyczaj starała się odcinać od wszystkiego i wszystkich, w obawie o życie śmiertelników i swoje własne wrażliwe sumienie. Z jakiegoś powodu jednak doskonale zrozumiała, co Wania chciał jej przekazać, i chyba rzeczą oczywistą było, że przyjmuje jego przeprosiny, bo zwyczajnie nie potrafi się na niego gniewać.
Czy wiedziała, że podoba się Rosjaninowi? Trudno powiedzieć. Trochę bała się dopuścić do siebie tą myśl, w obawie, że mogłaby przypadkiem nadrobić sobie fałszywych nadziei, dlatego w tej chwili nie miała zamiaru o tym myśleć. Zamiast tego zaczęła lekko trącać drugiego wilka nosem, by po chwili położyć się na ziemi, tuż przy nim, ufnie wtulając łeb w jego futro. Och, zdecydowanie czuła się w tej chwili wspaniale - mogłaby zostać tutaj przez resztę życia, biegając z Wanią po parku lub siedząc przy rzece, nie przejmując się resztą Świata Cieni i jego paskudnymi problemami.

Elena Chiara Ricoletti
We can't let our demons take control of us. We should know what we are capable of. We all have a dark side, don't be scared you can't hide...

Wania Siergiejew

30 lat


180 cm


Tylko głupiec nie słucha rad, nieważne, dobrych czy złych, gdyż każda niesie ze sobą naukę.






[Cytuj]
Wania nagle podniósł łeb i zaczął węszyć powietrze, po chwili jednak opuścił łeb i położył się koło wilczycy. Taaak to było wspaniałe uczucie a on sam z każdą chwilą instynkt wilka wychodził na wierzch. Kiedy Elena się wtuliła polizał ją po głowie po czym położył łeb na ziemi. Minuty mijały a oni po prostu leżeli ciesząc się chwilą aż w końcu Wania szturchnął nosem wilczycę po czym powoli wstał. Patrząc na Elenę skierował głowę w kierunku z którego przyszli, jakby chciał pokazać żeby wracali. Zrobiło to dwa razy by upewnić się że zrozumie o co mu chodzi po czym ruszył do miejsca gdzie zostawili rzeczy. Chwycił ubrania w zęby i truchtem ruszył do pobliskich krzaków by tam się zmienić i ubrać.
Już ubrany wyszedł z krzaków z uśmiechem na twarzy. Czekając aż Dziewczyna zrobi to samo.
-Wspaniałe uczucie prawda?- zapytał gdy ta dotarła do niego. Mając nadzieje że nie zacznie się na niego wydzierać za głupi żart.

Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo