Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Młoda łowczyni zdecydowanie nie wiedziała, że Nina nie jest przychylnie nastawiona do łowców. Najchętniej by zabiła, pozbyła się całej rasy. Lecz w klubie musiała zachowywać pewne pozory, lecz nie oznaczało, że musiała być całkiem bierna. Szczególnie, jak łowczyni postawiła sprawę jasno mówiąc, że jest tu prywatnie. Bo jak by tu nie wykorzystać naiwności młodej dziewczyny? Jakby poznała tożsamość wiedźmy, to zdecydowanie dostałaby za duży prezent. Ach nie, należy nieco napsocić się, póki jest okazja. Bo kto powiedział, że informacje dostanie za darmo?
- Podpowiem ci - mówiąc to, delikatnie przecięła paznokciem nieco naskórka w swoim palcu, po czym rozmasowala ranne miejsce, a sama zaś dodała nieco czarów do jej drinka. Widziała że jeszcze jej zostało do do picia, więc wątpiła, aby dziewczyna zostawiła coś w szklance. Taki mały, wręcz żartobliwy czar, dzięki którym po wypiciu łyka napoju, ona będzie powoli zmieniała się w szczura. - Na pewno jest to kobieta. Wiele osób określa kobiety jako wiedźmy, ignorując to, że tylko nieliczne umieją czarowac w rzeczywistości. Więc jak chcesz znaleźć osobę od plotek, musisz znaleźć więcej informacji. - powiedziała uśmiechając się do dziewczyny. - Dopij do końca i znikaj ze swoimi towarzyszami. Część prywatna właśnie się skończyła. - mówiąc to, Nina dała jasno do zrozumienia, że nic więcej dziewczynie nie powie. Przynajmniej, póki rozmowa jest prywatna od strony łowczyni.
 

Sena

24


175 cm


Można zamknąć oczy na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia.







[Cytuj]
W sumie czy to by coś zmieniło gdyby Sena wiedziała, czy ostrożniej dobierałaby słowa, czy jak zwykle byłaby sobą. Zapewne to drugie bo aktorka z niej była naprawdę marna i wolała pozostawać sobą. Intrygujące było to czy to coś by zmieniło w zachwianiu Niny? Czy byłaby bardziej wroga, a może otwarcie kazałaby jej wypierdzielać z klubu i nie pokazywać się tutaj więcej?
Sytuacja była jednak taka a nie inna, dziewczyna nie miała świadomości z kim ma do czynienia i wyglądało na to, że do instytutu wróci z pustymi rękami, chyba że jej towarzyszom udało się zdobyć jakieś interesujące informacje. Oby tak było.
Co do drinka Seny stał ona nadal pełny, bo dziewczyna tylko na początku umoczyła w nim usta a potem tylko się bawiła szklanką. Czy opróżni go przed wyjściem? Być może, tyle że jeszcze nie miała zamiaru wychodzić.
Słowa kobiety skwitowała tylko lekkim przechyleniem głowy na bok i uśmiechem.
- Czyli muszę szukać kobiety... czarownicy by dowiedzieć się czegoś więcej na temat tych krążących plotek.- przesunęła wzrokiem po sali. - No cóż może któraś okaże się tą właściwą.- tak naprawdę zajęłoby jej sporo czasu przepytanie wszystkich kobiet i pewnie zwróciłoby dodatkową uwagę na Senę. Zaraz jednak wróciła wzrokiem do Niny.
- Skoro część prywatna zakończona to co z częścią oficjalną?- zapytała.
 

Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Łowczyni pewnie na długo zapamięta lekcję, którą właśnie Nina zamierza jej udzielić. Nie lubiła, jak nagle przechodzi się ze stany nieoficjalnego na oficjalny, te zagranie zdecydowanie nie było miłe dla Niny, lecz nie dała tego po sobie poznać.
- Plus małe zastrzeżenie... mamy XXI wiek, ludzie zmieniają swoje płcie niczym rękawiczki, więc bym nie zagęszczała poszukiwań jedynie u czarownic. Ba, to że nas dawniej określano wiedźmami, nie oznacza że tylko my mamy takie przydomki. Ileż osób tak nazywa osoby, których nie lubią, bo mają lepiej w życiu. A takich osób szczególnie tutaj, nie brakuje.- przypomniała łowczyni dosyć istotny aspekt. Przecież nie mogła pozwolić na to, aby zaczęła grzebać w jej rasie, jeszcze tego by brakowało. Temu używała teraz logicznych argumentów, aby przypadkiem łowczyni nie zeszła ze szlaku. Bo chociażby, czy tylko czarownicy władają magią?
- A co byś chciała jeszcze wiedzieć, łowczyni? Wszystko Ci powiedziałam odnośnie tej sprawy.- stwierdziła jasno czarownica. Ona nic więcej nawet oficjalnie już nie dorzuci, niech się nieco pomęczą i poszperają w plotkach, może ktoś powie coś więcej. Nina założyła jedną nogę na drugą, popiła nieco swojego drinka i tak jak z uwagą spoglądała na łowczyni, tak przy pomocy magii próbowała wyczuć, gdzie dwójka łowców się ulokowała. Musiała wiedzieć, w jaki sposób łowczyni ewentualnie może rozdać teraz swoje karty. Bo czemu zjawili się we trójkę, nie w dwójkę? Tym bardziej musiała obmyślić taki plan, aby bez afery, pozbyć się ich w klubu, jeśli zaczną zadawać niewygodne dla niej pytania.
 

Sena

24


175 cm


Można zamknąć oczy na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia.







[Cytuj]
Sena nie znała myśli Niny, ale gdyby je znała to doszłaby do wniosku, że kobieta bardzo wielu rzeczy nie lubi, to w sumie wręcz przeciwnie niż Yurdal. W sumie to już chyba jakaś tradycja, że nefilim nie potrafiła się w żaden sposób dogadać z czarownikami. Od swojego pierwszego spotkania, aż do teraz. Nie by z wróżkami miała jakoś wiele do czynienia ale chyba miała jakąś klątwę czarownika nad sobą, co w sumie było do dupy bo może, któryś z nich znalazłby sposób na odblokowanie jej pamięci.
- Zapamiętam tę cenną uwagę.- dziewczyna lekko skinęła głową. Coś jej mówiło, że ten wywód miał swój konkretny cel. Kobieta albo chciała wyprowadzić ją na manowce, albo naprawdę pomóż. Sena nie miała pewności co do jej intencji, jednak jednego była pewna, chodziło o kogoś z rasy czarowników, tę pewność była nieco irracjonalna ale czasami należało ufać swojej zrytej intuicji.
- Wiesz wydajesz się naprawdę dobrze zorientowana w całej sytuacji - Sena zmarszczyła brwi jakby się nad czymś intensywnie zastanawiała.-jako właścicielka na pewno wiesz, że to z twojego klubu wyszły plotki dotyczące nefilim, więc pewnie też wiesz kto je wszystkie rozpuścił. Potrzebuję tylko namiary na tę osobę i sobie pójdziemy.- póki co nie miała zamiaru opuszczać klubu. Dwójka jej towarzyszy nie sprawiała kłopotów. Udawali, że imprezują a tym czasem nadstawiali uszu czy nie usłyszą czegoś przydatnego.
 

Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Wiedźma miała nadzieję, ze była na tyle przekonywująca, że łowczyni nie wyczuje w jej słowach żadnej nuty spiskowej. No przecież wcale nie fabrykowała wszelkich słów, aby ukryć sedno prawdo. No wcale!
Ale to było w części prywatnej. Teraz, kiedy nadeszła część oficjalna, a dziewczyna ani myślała o opuszczeniu klubu bez informacji. Owszem, miała zdecydowanie rację, iż była właścicielką, to powinna wiedzieć dużo więcej, niż się powszechnie uważa. Nina uważnie spojrzała na łowczyni, zastanawiając się, czy powinna powiedzieć. Co do chłopców, którzy próbowali coś usłyszeć, nic ciekawego nie trafiło do ich uszu, zwykłe przyjacielskie pogawędki, czasem i planowanie kolejnych spotkań, ot zwykłe tematy rozmów w takim miejscu.
Zaraz Nina jednak cicho westchnęła. Wie, że jeśli nic nie powie, będą tutaj siedzieć i ciągnąć ją za język. - Nie spodobają ci się moje słowa łowczyni... Ale przypuszczam, że będziesz tutaj siedzieć, póki nie wyjawię imienia tej osoby... Dobrze...- cicho jeszcze raz westchnęła, upiła łyk z drinka i spojrzała na dziewczynę.
- To była jedna z Was. Nie wiem jak się nazywa, ale miała z pewnością runy. Brunetka, dosyć mocno żywiołowa i gadatliwa... Ona też mi potłukła wcześniej parę rzeczy, lecz zapłaciła za szkodę. - powiedziała, nie przestając obserwować dziewczyny. Osoba o które mówiła, no cóż, nabroiła w klubie, owszem, zapłaciła za swe szkody pieniędzmi, lecz jedno należy przyznać - Nina nie widziała osobiście, jak tłukła naczynia, jedynie usłyszała to od swojej załogi. Spodziewa się, że łowczyni nie zechce jej uwierzyć, aby jeden z nich zdradził, lecz Nina nie dawała żadnych podstaw, aby jej nie uwierzyć w to, co właściwie powiedziała.
- Naprawdę nie chcę problemów.- dodała.
 

Sena

24


175 cm


Można zamknąć oczy na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia.







[Cytuj]
Nabranie niedoświadczonego Nefilim było niczym nabieranie dziecka, ale jeżeli Nina nie zorientowała się, że Sena jak na swój wiek nie jest typowym przedstawicielem swojego gatunku, to tym lepiej dla Yurdal. Widać robiła jakieś cholerne postępy, chociaż w perspektywie czasu pewnie nigdy nie będzie spoglądać na pewne sprawy, jak gdyby wpajano jej całą filozofię nefilim od małego.
Prawdę mówiąc łowczyni była przekonana, że niczego nie usłyszy i kobieta nie puści pary z ust. To ciche westchnięcie odebrała jako wyraz irytacji swoją osobą, ale skoro tutaj siedziała i wypytywała to było oczywiste, że była niczym wrzód na dupie. Do tego dodajmy uciążliwy. Nina ewidentnie chciała się jej pozbyć z kluba a Sena nie miała zamiaru się ruszać, trochę były w impasie, ale który jak widać został rozwiązany.
- Dokładnie tak będzie.- łowczyni skinęła głową potakująco, by potwierdzić, że będzie tutaj siedzieć aż się nie dowie tego czego potrzebowała.
- Jedna z nas?- w głosie Seny brzmiało lekkie niedowierzanie i już kalkulowała możliwości, czy ktoś celowo podszył się pod nefilim? Czy jakiś czarownik nie mógł w taki sposób zmienić swojej postaci? W tym świecie chyba wszystko było możliwe.
Brunetka, żywiołowa i gadatliwa - opis pewnie mógł pasować do kilku różnych kobieta. Do dupy, że czarownica nie znała jej imienia. To by o wiele bardziej ułatwiło sprawę. Czy Sena wierzyła czy nie miało drugorzędne znaczenie. Ona i tak nie będzie decydować w tej sprawie. Do niej należało tylko przekazanie sprawozdania z jak największą liczbą informacji.
- Masz nagranie z monitoringu albo zdjęcie?- w obecnych czasach każda knajpa miała jakiś monitoring, a w tej zapewne zabezpieczenia były o wiele lepsze.
- Rozumiem, nie mam zamiaru żadnych powodować.- Sena spojrzała Ninie prosto w oczy. Mówiła szczerze a czy czarownica jej uwierzy czy nie to już inna bajka.
 

Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Trzeba było przyznać, że im dłużej siedzi w klubie i zadaje kolejne pytania, tym bardziej Nina chciała jej się po prostu pozbyć. Da je to, czego chce - w tym nie hylo żadnych wątpliwości. Wie, że w innym przypadku by siedziała i niepotrzebnie by narazala na straty. Klub powinien zarabiać, nie tracić przez niepotrzebne pytania.
Kwestie uwierzenia w słowa nie skomentowała, tylko wzruszył ramionami. Dla niej to nie byłoby nic dziwnego, jak łowca sprzedaje swoją rasę. Ba, nawet by to wykorzystała, lecz w tym momencie były ważne fakty, które się dokonały.
- Nagranie, kadr - cokolwiek zechcecie, lecz ostrzegam, że nie ma dźwięku. - skwitowala Nina i wyciągnęła swoją rękę. Pstryknęła swoimi palcami, a po chwili w jej dłoni ukazał się nośnik pamięci z zawartością, która zdecydowanie zainteresuje lowczynię. Na nim mieściły się dwa pliki - jedno to ujęcie Ray z wampirem przy barze. Drugi plik natomiast zawierał fragment ich konwersacji, z uwzględnieniem stluczonej szklanki przez dziewczynę. I nie, nie miała przygotowanych tych materiałów wcześniej, po prostu użyła odrobiny magii i tyle. Ale z pewnością nie ma śladów majstrowania przy nagraniu.
Zaraz ów nośnik pamięci Nina wręczyła łowczyni.
- Oczywiście, że nie chcę. Wystarczy mi, że muszę pilnować dwie zwaśnione rasy, z którymi ja utrzymuje dobry kontakt i zatrudniam ich. Nie potrzebuję dodatkowych problemów i z Wami. Dla mnie ważne jest, aby biznes się krecil bez żadnych uchybień. Więc jeśli to wszystko, to chciałabym już wrócić do swoich obowiązków. - powiedziała.
 

Sena

24


175 cm


Można zamknąć oczy na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia.







[Cytuj]
No cóż Sena wcale nie uważała, by narażała bar na jakieś koszty. W sumie jakby stanęła za barem to by pewnie przychód powiększyła, była naprawę dobra w tym fachu. Teraz o hajs nie musiała się martwić, spadek po rodzicach znacznie w tym pomagał, tyle tylko, że miała zupełnie inne zmartwienia. Ot jakby wyciągnąć jakiekolwiek informacje, które mogą być przydatne w instytucie.
W sumie Sena też pewnie nei byłąby zdziwiona, że łowca sprzedaje swoją rasę. Nefilim, czarownik, faerie czy wilkołak ile rożnych ras tylu różnych osobowości, będą ci lojalni, ale będą tez ci, którzy wbiją ci nóż w plecy jak tylko się odwrócisz.
- Dobra i taka opcja.- nawet jakby nagranie było z dźwiękiem to trudno by było wyłowić te konkretne głosy. W końcu w barze panował hałas, grała muzyka. No i łowczyni oczywiście spodziewała się, że Nina pójdzie po to nagranie a nie nagle sobie wyczaruje pendrivea. W życiu chyba nie ogarnie czarowników, ale to już zostawiła sama sobie. Wzięła pamięć i bezpiecznie schowała ją do kieszeni. Miejmy tylko nadzieję, że ta nie wyparuje nagle jakimś magicznym sposobem.
- Tak jak mówiłam, nie mam zamiaru powodować żadnych problemów. Dzięki za informację.- kiwnęła głową do kobiety- Dopiję drinka i wychodzimy, więc nikt ci nie będzie psuł atmosfery.- i jak powiedziała tak zrobiła. Tyle, że czekała ją nieprzyjemna niespodzianka.

  
 

Nina Zukov

216


173 cm


Livin' la Vida loca







[Cytuj]
Ach, narażała w sposób nieświadomy. Bo kiedy by klienci chcieli pić na widok łowcy? I jeszcze widocznej większej afery? Skubani szybciej by jedynie wyszli i narazili na niepotrzebne straty. Nie mogła co chwilę tworzyć jakieś małe wydarzenia do ściągnięcia ludzi, musi też dać pozwolić żyć własnym życiem klubowi. A do tego była potrzebna szybką ewakuacja łowców. Szkoda narażać się na jakieś niepotrzebne skandale.
Za to można fundować nieco zabawy ich kosztem. Szkoda tylko, że dziewczyna tak szybko zmieniła zdanie o swoim statusie, bo widok, jak po wypiciu drinka zmieniła się w szczura, był niezapomniany.
- Ach, pewnie nie wiesz, że niekiedy drinki mają w sobie małe niespodzianki. - powiedziała podczas przemiany dziewczyny i nakazała wampirów przyprowadzic tutaj dwóch łowców, którzy z nią przyszli. Sama zaś podniosła magią szczurka i nośnik pamięci, aby przypadkiem nie zostać ugryzioną. Jeszcze by tego brakowało, aby ta też zaczęła niepotrzebnie panikowac i biegać po klubie.
-Następnym razem nie baw się w zmienianie zdania, bo to przeważnie tak się kończy. - cicho westchnęła i zaraz przeniosła wzrok na dwóch łowców, którzy ze zdziwieniem spoglądali na szczura.
- Zabierzcie ją I ten nośnik. Ona w ciągu dwóch godzin powinna wrócić do swojej postaci, jedynie dostała magicznego drinka. I nie próbujcie przez ten czas rysować na niej run, tylko jej zaszkodzi. - wyjaśniła gładko i przekazała im cały pakunek so rąk własnych. Mile było spotkanie, owszem.


z.t x2
 

Mistrz Gry

666 lat



"I heard a sound, and did not know what it was. I sought wisdom in the chalice, but there was none.

[Cytuj]
Informacja
Uwaga!

Dziwne zamieszki - walka pomiędzy pracownikami i być może nawet gośćmi na tle rasowym - wilkołaki vs wampiry. Do zamieszek dochodzi głównie na terenach przydzielonych dla Podziemnych, jednakże przy takim chaosie, możliwe, że bójki przenoszą się również w miejsca klubu przydzielonego wyłącznie dla Przyziemnych. Istnieje spore ryzyko rozprzestrzenienia dziwnych plotek. Tajemnica Świata Cieni jest zagrożona!
W klubie panuje chaos.

Co zrobisz? Czekasz na przyjazd policji?

  
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo