Mia Ashdown

16


170 cm

Bez patyka nie podchodź







Multikonta: Estera
Mia Ashdown
Metryczka


Imię: Mia Emma
Nazwisko: Ashdown (Dearborn)

Data urodzenia: 13/12/2003r
Miejsce urodzenia: Idris, rezydencja Dearbornów

Wiek: 16
Wzrost: 170
Waga: 54

Rasa: Nefilim

Wizerunek: Willow Shields


Aparycja

Nasza małolata jest średniego wzrostu osóbką. Mimo wszystko z tłumu rówieśników wyróżnia ją jej twarzyczka, na której zazwyczaj nie widać żadnych emocji. Często się jej przez to pytają, czy wszystko w porządku, za co odwdzięcza się spojrzeniem wyraźnie mówiącym “spier.. ode mnie”. Jest szczuplutką oraz wysportowaną dziewczyną. Nie unika treningów i wbrew pozorom potrafi bardzo dużo zjeść. Ma niezwykle szybki metabolizm, przez co je bardzo często. Zawsze ubiera się stosownie do sytuacji i choć jest bardzo młoda, to lubi elegancję. Znakiem charakterystycznym u młodej Ashdown jest wytatuowany na karku znak rodu Daerborn, czyli serce przebite strzałą.
Charakter

Mia jest małomówną osóbką. Kiedyś było inaczej, jednak po stracie wpierw matki, a potem ojca, którego ubóstwiała, to się zmieniło. W Instytutach, w których przebywała, spora część Nefilim nawet nie wiedziała jaki ona ma głos. Zwykle w odpowiedzi na wszelkie próby kontaktu odchodziła, wzruszyła ramionami lub jedynie kiwała głową na “tak” lub “nie”. Niektórzy nawet się zastanawiali, czy może kto jej język uciął. Inni zaś twierdzą, że jest po prostu niewychowanym szczylem. Mia po prostu nie lubi zbytnio kontaktu z innymi. Odzywa się jedynie wtedy, gdy uważa to za konieczność lub stosowny moment, aby w ogóle nadwyrężać swoje struny głosowe. Większością ludzi, niektórymi Nefilim, a wszystkimi Podziemnymi, po prostu gardzi. Uważa, iż nie zasługują, by zaszczyciła ich choćby słowem. Młodą Ashdown można uznać, za osobę pragmatyczną. Stara się realistycznie ocenić rzeczywistość i podejmować takie działania, które odniosą pożądany skutek. Wiadomo jednak, iż jest mimo wszystko nadal dzieckiem, które jest nieco zagubione, choć za żadne skarby się do tego nie przyzna.
Biografia


Urodzona 13 grudnia 2003 roku była swoistym prezentem dla rodziny na Święta. Przynajmniej tak uznałby każdy katolik. No ale przecież to nie oto tutaj chodzi. Mała Mia urodziła się w rezydencji Daerbornów o świcie. Głośny płacz rozniósł się po rezydencji oznajmiając wszystkim domownikom, że oto przybyła najmłodsza latorość. Nadano jej imiona Mia Emma i była niezwykle spokojną i grzeczną dziewczynką. Stroniła od kłopotów, nie wpychała się między cudze bójki. Obserwowała raczej wszystko z boku. Sama unikała konfliktów przez co była bardzo lubianą dziewczynką. Wiecznie wesoła i radosna, a przede wszystkim posłuszna. To było coś, na czym ojcu niezwykle zależało. Mia uwielbiała spędzać z nim czas. Zawsze chciała się przypodobać, dlatego już od małego zaczęto ją przyuczać do zostania pełnoprawnym Nefilim. Oczywiście kochała również swoją matkę, ale ojciec opowiadał jej tyle ciekawych rzeczy, tyle tłumaczył, a ona niczym gąbeczka pochłaniała jego słowa nawet nie wiedząc, iż jest w tym czasie również manipulowana i kształtowana tak, jak się ojcu tylko żywnie podoba. Nie ma co się więc dziwić, iż śmierć matki przeżyła lżej niż ojca. Utrata matki była bolesna, ale mimo wszystko mniej ją łączyło z rodzicielką niż z ukochanym tatuśkiem, który świetnie omotał sobie własne dziecko wokół palca. Miała zaledwie 9 lat gdy zginął. Mroczna Wojna i wszystkie sprawy z tym związane daleko ją ominęły. Była na to zbyt mała, aby takie rzeczy rozumieć. Jednak śmierć ojca mocno nią wstrząsnęła. Wcześniej radosna dziewczynka zmieniła się w bezuczuciową skorupkę. Było z nią na tyle źle, że odłączono ją od jej rodzeństwa zabierając do innego instytutu, gdzie próbowano jej pomóc podnieść się po stracie. Była mała i nikt nie zdawał sobie do końca sprawy, ile właściwie jej ojciec wyrządził jej krzywdy. Na nieszczęście, dla jej wychowawców, niezwykle mocno zakorzeniono w niej niechęć do Podziemnych oraz to, iż powinni być pozamykani w azylach, dla bezpieczeństwa innych. Dodatkowo, jako mała dziewczynka, postawiła sobie za punkt honoru ucieczkę z Instytutu. Po kilku nieudanych próbach rozpoczęto dokładniejszą obserwację rosnącej pannicy oraz pilnowanie, aby nie udało jej się w żaden sposób skontaktować z ugrupowaniem The Cohort. Całe nauczanie Mii odbywało się poza Akademią. Nigdy do niej nie uczęszczała ze względu na to, iż łatwo można by było ją stracić ze wzroku. Obawiano się, iż nadal będzie chciała uciec, choć w żaden sposób tego nie okazywała. Robiła to, co do niej należało. Wykonywała wszystkie polecenia, skrupulatnie się uczyła i trenowała. Wszystkie jej misje odbywały się z zaufanymi Nefilim, którzy niejednokrotnie byli mieszańcami. Młoda Ashdown z trudem z nimi współpracowała, jednak polecenia zawsze wykonywała. No chyba, że były wręcz irracjonalne.
Mia Emma Ashdown doszła do momentu, w którym to uznano, iż musi poznać nowe miejsce, spróbować się tam zaaklimatyzować i może to zmieni nieco jej nastawienie. Posłano ją więc do Yorku z nadzieją, iż jej neutralnie nastawiony do Podziemnych braciszek, pomoże jej w aklimatyzacji w nowym miejscu. W końcu byli rodzeństwem prawda? Szkoda tylko, iż młodsza o rok Mia nie przepadała za starszym braciszkiem, którego uważała za niegodnego noszenia miana zarówno nazwiska Daerborn jak i Ashdown. Sama osobiście wróciłaby do nazwiska ojca, jednak no cóż, może z czasem się to uda. Na razie niech pozostanie tak jak jest, a sama Mia świeżo przybywa do Instytutu w York, mając cichą nadzieję, że w końcu inni Nefilim dadzą jej święty spokój i nie będą jej pilnować niczym małej kryminalistki. Jeszcze nawet nie wie dokładnie, co dzieje się w samym York.

Ciekawostki

♣ Ojciec wraz z matką mieli sprzeczkę, co do nazwiska, jednak ostatecznie przypisano ją do rodu Ashdown z dopiskiem, o krwi Daerborn.

♣ Dawniej uwielbiała śpiewać, ma cudowny głos, który można było słuchać godzinami. Po śmierci rodziców przestała śpiewać. A jeśli nuci, to tylko w samotności, gdy wie, że nikt jej nie usłyszy. W ten sposób wspomina sobie dawne czasy.

♣ Nie przepada za swoim starszym braciszkiem ze względu na jego neutralność wobec Podziemnych. Nie tego przecież uczył ich ojciec. Nie pojmuje jego toku rozumowania i właściwie z nim nie rozmawia. Co prawda wie o jego narzeczonej, ale to ze względu na informacje otrzymane od nauczycieli.

♣ Informacje o próbie zabicie Damiena przez Zarę uważa za kłamstwo i zmowę.

♣ Jest przeciwna małżeństwu brata z Margot - uważa brata za niegodnego ich nazwiska więc i nie powinien przekazywać go dalej.

♣ Jak na Łowcę niezwykle mało podróżowała ze względu na to, iż obawiano się jej zniknięcia. Nie chcieli, aby została drugą Zarą lub szpiegiem Cohorty.

♣ Posługuje się językiem angielskim, francuskim i niemieckim. Niemiecki lepiej jej idzie niż francuski. Woli twardą wymowę, a nie, że pisze się stronę a4 a czyta ledwo jedną trzecią z tego wszystkiego.

♣ Jedna z niewielu rzeczy, jaka łączy ją z bratem, to zamiłowanie do herbaty.

♣ Na karku ma wytatuowany znak rodu Daerborn - serce przebite strzałą.

Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

Accepted
Drogi Użytkowniku!
Cieszymy się, że dołączyłeś do naszego forum, a Twoja Karta Postaci już została zaakceptowana! Przejdź teraz do zakładania koniecznych tematów. Zapoznaj się z Mechaniką Gry oraz Spisem umiejętności. Zachęcamy również do przejrzenia Mapy York! Poza taką mapą na forum znajdziesz również Mapę Świata z najważniejszymi lokalizacjami!
Malekith
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo