Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

AKTUALIZACJA #32 - 01/06/2020

Czerwiec 2020 roku

Dwójka wilkołaków: Wania i Sina - trzech Nefilim: Freya oraz rodzeństwo Damien z Mią - jeden wampir: Oliver - jeden czarownik: Nerezza - jedna wróżka: Ghillie Dhu... Z prywatnych pobudek, tudzież na rzecz całej grupy - nikt o nic nie pytał, tym bardziej nie wybrzydzał. Zebrana grupa otrzymała od Dyrektora Instytutu, a Pierwszego swej rasy wytyczne - aby dostać się do Alicante i zgładzić pobocznych przywódców wraz z pierwszym, stojącym na czele Kohorty. W celu ułatwieniu wyprawy Stary Nefilim podarował śmiałkom specjalny zwój teleportacyjny. To właśnie z jego pomocą wytypowani spośród wszystkich, bezpiecznie przedostali się na okupowane przez nieprzyjaciela tereny - na ziemie Jeziora Lynn.
Na razie plan działania pozostaje nieznany - jego ustalenie leży w rękach przybyłej grupy. Jedno jest pewne - to właśnie od nich zależy, czy nastąpi kres Kohorty, czy raczej dojdzie do otwartej wojny.
Tymczasem do innego wymiaru, Spiralnego Wymiaru, przybywa kolejna delegacja czarowników. Wiedza zdobyta na temat kamienia mogącego ocalić "Ich" dom pozwala na wszędzie pewnych działań. Być może dojdzie do finalnej naprawy miejsca, które od zarania dziejów służyło Dzieciom Lilith za bezpieczny Azyl.


Status Ras

Czarownicy

Trwa szalenie ważna misja - ta, której koniec ma raz na zawsze zamknąć sprawę Spiralnego - uratować go, bądź doprowadzić do ostatecznej destrukcji. Na poszukiwanie kamieni - pozostałych fragmentów możliwych do wytropienia przy użyciu pierwszego odłamka, dostarczonego pozostałym przez Shar, Milo oraz Oktober, wyruszyli: Eredin, White a także Nithral. Na razie trudno powiedzieć, jak potoczy się przygoda i czy w ogóle dojdzie do odnalezienia pozostałych elementów.
W tym samym czasie grupa/ugrupowanie czarowników ulega reaktywacji. Otwierają się bramy dla wszystkich tych, którzy pragną działać na rzecz zorganizowanej grupy - nazwanej przez Nithrala Gildią - zgromadzeniem ceniącym sobie dobry biznes poszerzający wpływy rasy ponad działalność pojedynczej jednostki. Sama gildia nie ogranicza się wyłącznie do czarowników - drzwi do jej progu pozostają otwarte także dla innych ras, które pragną odnaleźć swoje miejsce w Świecie Cieni. Zasady funkcjonowania są proste: przede wszystkim rzutujące na wierność gildii oraz kulturę biznesu.

Faerie

Rozpoczęła się wyprawa - kolejna, której koniec zdecyduje o dalszych losach obumarłego kontynentu. Najeźdźcy zwani Pradawnymi odeszli - pozostała jedynie pustka. Tajemnicza wiadomość dostarczona przez równie tajemniczego doręczyciela. To od niej wszystko się zaczęło i być może na niej skończy. Grupa dzielnych wróżek: Nimat, Amai oraz Biesa wyruszyła na poszukiwanie wskazówek, o których mowa w dziwnym liście. Porwiste górskie wiatry rozwiewają część cienia tajemnicy - do gry wkrótce wkroczy Dziki Gon. Spotkanie z nim z pewnością będzie można zaliczyć do ciekawych, szczególnie dla tych, którzy nigdy wcześniej nie dostąpili tego zaszczytu. Oby tylko widok łowców mieszanej krwi nie doprowadził do powstania konfliktu.

Nefilim

Nefilim w York chwilowo ucichli - głównie z powodu wysłania części swoich ludzi na ziemie Alicante, obecnie okupowane przez Kohortę. To właśnie tam przenoszą się ciekawskie oczy osób trzecich oraz tych, siedzących wysoko na niebiańskich piedestałach. Pierwszy, pierwszy swej rasy z uwagą spogląda w dal w nadziei na położenie kres krwawej krucjacie. Nikt nie wie, co dokładnie się za nią kryje - on ma na to swoje podejrzenia i obawy, ściśle związane z aktywnością jednego z piekielnych książąt podziemnego świata. Nie chcąc siać paniki, ni niepokoju wewnątrz grupy, Pierwszy zachowuje podejrzenia wyłącznie dla siebie.
W Instytucie panuje względny spokój - trwa również czuwanie nad nieprzytomnym Jaydenem Verlaciem. Jego stan fizyczny się poprawił - zaleczono wszelkie rany - skaleczenia i złamania. Nikt jednak nie wie, czy mężczyzna zdoła się przebudzić ze śpiączki - jak na razie nic na to nie wskazuje - nie pomaga wiedza Cichych Braci, ni ta przynależna czarownikom czy jakiekolwiek innej długowiecznej istocie. Niektórzy zaczynają wierzyć, że stan, w którym znalazł się Nefilim ma podłoże magiczne - na to jednak nie ma żadnych dowodów.
Podobną tragedię przeżywa rodzina Shimizu. Mimo iż władza przeszła w dłonie Smoka - najstarszego syna, Shimizu Hiro, a wewnątrz rodu doszło do wielu "pozytywnych zmian", wciąż w innym, równie magicznym uśpieniu trwa matka Hoyshina oraz Haru. W jedynym znanym sobie logicznym rozwiązaniu młody łowca postanawia zatrudnić grupę magicznych, aby łącząc siły wspólnie doszli do rozwiązania sprawy i znalezienia sposobu na przebudzenie kobiety. Sprawa znacznie się komplikuje, gdy na jaw wychodzą pewne fakty dostarczone Shimizu przez zaprzyjaźnionego czarownika Yin Xue Shena.

Wampiry

Na krótko przed wyprawą do Alicante, a po nieudanych rozmowach z czarownikami, Lorenzo postanawia wyznać prawdę Esterze, głównej reprezentantce klanu wampirów. Na jaw wychodzą fakty o romansie wampira z wilczycą oraz jej zaciążeniu. Nieśmiertelna sceptycznie podeszła do sprawy, uznając iż dziecko jest przede wszystkim dziełem demona - stworzyciela wilków Chorsa. Zgodnie ze słowami Lorenzo, to za jego sprawą jego śmiertelna partnerka zaciążyła, wcześniej oddając swą płodność w szpony piekielnego. Czas pokaże, czy sceptycyzm wampirzycy okaże się słuszny. Jak na razie rzekomy sprawca całego zamieszenia nie upomniał się o nienarodzone dziecko - wiadomo jednak, iż na wieść tą mniej spokojnie zareagowała Hekate.
W swej złości matka wszystkich wampirów postanowiła "ukarać" wampirzyce, niejako zsyłając na nich namiastkę swojego gniewu. To tłumaczyłoby nagły skok humorów wszystkich nieśmiertelnych kobiet. Oby tylko zmiana ta nie trwała wiecznie...

Wilkołaki

Ponad zmiennokształtną rasą wilkołaków księżyc zaświecił w kolejnej kwadrze - zmiany po zniknięciu poprzedniego alfy Oscara były nieuniknione. Nikt nie znał przyczyny jego tajemniczej nieobecności, szczęśliwie sprawy w swoje łapy wzięło odważne rodzeństwo w osobach Veronici i Wani. To właśnie dwójka bet przejęła tymczasową kontrolę nad stadem. Wilczyca skrywa jednak tajemnicę wampirzego ojcostwa swojego nienarodzonego dziecka - czy prawda zdoła pozostać w ukryciu, mimo iż dwójka czarowników poznała niechlubny sekret? Jak zareaguje reszta stada, gdy dowie się o zakazanym związku?
Wilki pozostające poza sojuszem paczki zostały skutecznie zaangażowane we wspólne treningi. Razem ze stadem mobilizują siły, by móc stawić czoła zagrożeniom Kohorty. Współpracują razem z innymi rasami, pozostając z nimi w stałym kontakcie, wymieniając informacje dotyczące nowych tropów. W końcu jako przedstawiciele gatunku znanego z najwrażliwszych nosów, wilki mogą odegrać znaczącą rolę w poszukiwaniu potencjalnych podejrzanych.

Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

AKTUALIZACJA #33 - 01/07/2020
Lipiec 2020 roku

Rozdział czarowników został zamknięty: obumarł Spiralny i odrodził się Spiralny - nowy, silniejszy i lepiej strzeżony niż poprzednio. Od teraz próba zniszczenia go poskutkuje unicestwieniem śmiałka bądź śmiałków. Oby czarownicy wyciągnęli z tej bolesnej lekcji stosowne wnioski. Muszą również pamiętać, że nad ich głowami wciąż wisi misja odnalezienia dwóch pozostałych fragmentów kryształu dla dopełnienia mocą tego już istniejącego. Wtedy i tylko wtedy nowe serce zabije pełnią energii i będzie nią emanować po wsze czasy.
Tymczasem trwa trudna wyprawa wróżek oraz drużyny w Alicante. Na razie ciężko powiedzieć, jakie będą jej rezultaty. Wiadomym jest stopniowy progres osób w Stolicy Nefilim i pierwsze kłody rzucone im przez niefortunny Los. Zniknięcie Damienia nie wpływa korzystnie na morale. Na razie nikt tego nie okazuje, jednak na jak długo? Sprawy nie ułatwia również gniew wilkołaka Wani. On i tylko on słyszy dziwne wycie innych wilków. Dziwne, bo przecież prócz niego nikt inny tego nie wyłapuje. Las wokół jest zupełnie martwy. Czy jest to więc jakiś omen? A może umysł mężczyzny postanowi spłatać mu figla od nadmiaru negatywnej energii?


Status Ras

Czarownicy

Działania Eredina, White oraz Nithrala doprowadziły do ponownej konfrontacji z Katją. Dziewczynka przybyła w momencie próby wytropienia drugiego fragmentu kryształu - jak się potem okazało, dzięki wizji po połączeniu z pierwszym, dwójka czarowników otrzymała lokalizację trzeciego i czwartego. Widząc zapał i prawdziwą szczerość działań, Katja przywołała drugi z fragmentów, po czym połączyła go z pierwszym. Tak powstały kamień zdołał odnowić cały Spiralny Wymiar, stając się jego nowym sercem.
Zmianie uległ zamek i cała fauna wokół - pojawili się również podniebni strażnicy, a Ci już obecni otrzymali nowe moce. Widniejący na niebie księżyc stał się symbolem i niejako miejscem "spoczynku" nowego źródła. Sama Katja po połączeniu dwóch fragmentów zniknęła, pozostawiając czarowników z wiadomością oraz wizjami odnośnie pozostałych kamieni. Mimo iż obecny sprawdza się znakomicie, nie będzie wieczny póki nie zostanie połączony z pozostałymi dwoma elementami.

Więcej o spiralnym wymiarze: TUTAJ


Faerie

Wyprawa u Faerie trwa. Bies, Amaia oraz Nimat uporczywie kontynuują podróż, chwilowo przerwaną przez namolne ataki dzikiej kocicy. Wygłodzona i targana instynktem przetrwania nie odpuszcza - mimo nieudanych prób zabicia wróżek, wraca wciąż i wciąż z zamiarem poszarpania ich ciał. Zdaje się, że jedyną skuteczną metodą na jej odstraszenie jest magia zaklęta w grzechotce, przedmiocie, który pozostawiono wróżkom do rzekomego zbadania, mogącego doprowadzić ich do odpowiedzi na pytanie "jak sprowadzić życie do krainy".
Czy wróżkom wystarczy sił i cierpliwości? Jakby nie patrzeć to właśnie od nich zależą losy obumarłego kontynentu. Jeżeli wyprawa zakończy się sukcesem, to niebo być może znów rozpromieni potężne słońce, a noc elegancki księżyc. Pozostaje jedynie żywić nadzieję.


Nefilim

Misja w Alitance wciąż trwa. Mia, Freya, Oliver, Sina, Nerezza, Wania oraz Ghil napotkali pierwsze przeszkody. Zaczęło się od odnalezienia stosu trupów wróżek, przeszło na atak jednego z nich, którego ożywiła Nerezza, a skończyło na zniknięciu Damiena. Prócz tego, że porwały go cieniste szpony, nie wiadomo nic. Czary tropienia nie zdały egzaminu - zdradziły jedynie aurę łowcy, który wciąż żył. Aby tego było mało - w trakcie wyprawy doszło do spięcia między Mią, a Wanią, wilkołakiem, który z nieznanych nikomu powodów wpadł w gniew. On i tylko on słyszy dziwne wycie oraz nawoływanie księżyca na niebie. Czy jest to wezwanie Chorsa? A może to wina zwykłych omamów w konsekwencji z zetknięciem z demoniczną aurą owiewającą ziemie Alicante? Jeżeli tak, to czemu nie reaguje na to Sina?
Na chwilę obecną ciężko stwierdzić, ile dokładnie zajmie wyprawa. Śmiałkowie przeszli dopiero niewielki fragment drogi dzielącej ich od punktu docelowego - tajemniczego przejścia, mogącego doprowadzić ich bezpiecznym torem bezpośrednio do miasta. Nikt nie wie, co dokładnie w nim zastaną i czy zdołają odszukać tam innych sojuszników. Na razie muszą ominąć stosy pułapek rozsianych po ziemi. Oby nikt nie dostąpił pechowego zaszczytu aktywacji, gdyż zwróci to uwagę latającej bestii patrolującej okolice Alicante.


Wampiry

Ciąża Ronnie oraz Lorenzo rozwścieczyła Hekate. Rozgniewana na Chorsa postanawia rozładować gniew na swoich podopiecznych. Pechowcami jej kaprysu padają wampirzyce. To właśnie one zaczynają odczuwać dziwne chwiania emocjonalne - skoki humorów oraz niebywałą potrzebę zaspokojenia cielesnej bliskości. Ciekawe, czy po wszystkim nieśmiertelne kobiety postanowią przedyskutować sprawę? A może uznają, iż był to niefortunny zbieg okoliczności? W końcu kto by pomyślał, że za wszystkim stała niezadowolona Hekate...


Wilkołaki

Po długich bojach rasowych wilczyca Rose oraz wampir Jean-Philippe postanawiają spotkać się na neutralnym gruncie i zwyczajnie pogadać, by sprawdzić, czy w ogóle mimo kłótni Chorsa i Hekate będą w stanie się dogadać. Spotkanie idzie całkiem dobrze, póki nie wtrąca się w nie pewien rudy karzełek. W barze robi się chaos, a rudzielec korzystając z zamieszania kradnie portfel Rose, a wampirka zmienia w zielonego upiora. Czy będą w stanie współpracować, by złapać psotnika, czy jednak rasowe niesnaski wygrają ku radości złośliwego Faerie?

Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

AKTUALIZACJA 01/08/2020

Sierpień 2020 roku

Przybyli goście, a śmiałkowie wyruszyli w podróż celem odnalezienia kwiatu paprotki. Podzieleni na drużyny znaleźli się w magicznym wymiarze, gdzie wszystko obserwuje ogromne, prastare drzewo. Bijąca od niego magia potrafi przytłoczyć, wiatr z kolei uniemożliwia co cwańszym podejmowania prób oszukiwania - szukania skrótów, lotu... Zdaje się, że wszyscy mają mieć równe szanse, lecz czy aby na pewno?
Idąc słowami Strażnika Bramy, z wyprawy zostanie wyłoniony tylko jeden zwycięzca i tylko jemu przypadnie zaszczyt sięgnięcia po magiczny kwiat, który będzie mógł dostarczyć Władczyni Magicznego Wymiaru.
Rodzi się pytanie: na ile drużyny będą współpracować w swoim gronie na poczet wygranej, a na ile rywalizacja przeniesie się na pojedyncze jednostki? Jak również rzekł Strażnik Bramy: nic nie jest tym, czym się wydaje...

Status Ras

Czarownicy

Czarownicy chwilowo ucichli - pewnie ma to związek z ulgą po ocalonym wymiarze, bądź wstępnymi przygotowaniami do wyprawy po 2 ostatnie fragmenty kamienia. Inna przyczyna - pomijając aktywny udział jednej z czarownic w Alicante - być może leży w skupieniu problemem natury medycznej - mowa tu o zleceniu, które swego czasu Japoński Łowca Yuu przedstawił gronu czarowników. Zgodziwszy się podjęcia prób realizacji, wciąż szukają rozwiązania. Oby tylko nie doszło do ostateczności, czyli użycia Shimizu Yuu jako celu do przeniesienia złowieszczej klątwy, przez którą wszystko się zaczęło...
Spokój spokojem - z pewnością nie potrwa długo, gdyż jest wiele rzeczy do zrobienia. Dumne Dzieci Lilith jak nigdy wcześniej muszą zadbać o swoją reputację, aby ponownie zaistnieć w Świecie Cieni.


Faerie

Po podróży przez las, przedstawiającej dość spore komplikacje, trójce towarzyszy - Nimat, Amai i Biesowi - wreszcie udało się przedostać do twierdzy Dzikiego Gonu. Wiedzeni tam przez niedźwiedzia polarnego, który później okazał się samym strażnikiem Sanktuarium i Królewskiego Drzewa, starają się przekonać dowódcę Gwyna, by udzielił im schronienia i pomógł w czekającej ich wyprawie. Podczas obrad na jaw wychodzi, że opisywanym w notatce Dziedzicem okazał się być nowy smok, potomek Wiedźmy, a bratanek samego Króla Wróżek. Nowe pokolenie mitycznych stworzeń może przynieść wróżkom nadzieję, na odbudowanie Faerielandu. By tego dokonać, drużyna będzie musiała się udać w góry, by przy odrobinie szczęścia odnaleźć smocze jajo i zachęcić młodego Dziedzica do wyklucia się.


Nefilim

Misja w Alicante zbliża się wielkimi krokami ku końcowi – choć nie jest powiedziane, czy szczęśliwemu. Gdy miast pragmatyzmu i chłodnej kalkulacji, do głosu doszły emocje, podział drużyny na dwie może oznaczać niechybny triumf Mammona. Czy ci przebywający w Gardzie zdołają przerwać rytuał przywołania jednego z Demonicznych Książąt? Co się stanie na placu, szczególnie iż wszyscy dotąd polegli wcale nie zamierzają pozostać w świecie zmarłych i co rusz raczą wiązać protagonistów w walce? Wkrótce się o tym przekonamy.
Ponadto, Kohorta postanowiła uderzyć po raz ostatni w obecne serce anielskiej społeczności – Instytut w York – i jego przywódcę – Pierwszego. Wielu poległo, Lider został poważnie ranny i jego życie wisi na włosku, za rogiem czai się drugi szturm – a na domiar złego, w skrzydle szpitalnym, mości się demoniczna mgła, gotowa zgładzić każdego zdesperowanego na tak wielce potrzebne rannym medykamenty. W dodatku pozostaje tajemnica spaczonego ostrza i jego zgubnej aktywności na niektóre dusze oraz samej Zary – z którą niechybnie będzie trzeba się rozliczyć raz na zawsze...


Wilkołaki

Do York przybywa kolejny wilk - Roy. Mówi się, że przywędrował w poszukiwaniu Kohorty. Szczęśliwy traf czy raczej pech - okazuje się, że znajomość z Siną pozwoliła wilkołakowi wzięcie udziału w napaści na Instytut - oczywiście po stronie obrońcy. Mężczyzna chyba trafił na idealny moment przetestowała swoich możliwości kto wie? Jeżeli tylko on wraz z Siną przeżyją, to być może usiądą razem do rozmów apropo wilczego Azylu. Gdzieś tam z boku trwają poważne plany rekrutacji.
W dzisiejszych czasach samotne grasowanie po York nie jest już tak bezpieczne jak kiedyś...

Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

AKTUALIZACJA 01/09/2020

Wrzesień 2020 roku

Nowy rozdział nadchodzi...

Salę i w zasadzie całe Alicante spowiły cisza i pustki. Wielki demon, twór Mammona, z którym dzielni wojownicy toczyli ciężki bój uległ rozpadowi z powrotem na ciała opętanych - te niestety nigdy się już nie obudziły. Krew, trupy, ruiny budynków – jednym słowem obraz prawdziwej pożogi i tragedii rozpętanej przez Piekielnego sterującego Kohortą. Gdyby pokusić się o przeliczenie liczby całkowitej wszystkich ofiar, to śmiało, można by stwierdzić, iż w samym Alicante zginęła ponad połowa jego mieszkańców - drugą gdzieś pewnie przetrzymywano.
Ten rozdział na długo zapadnie w pamięć wszystkim rasom – nie tylko Łowcom, choć im szczególnie. Teraz tylko czekać, aż dojdzie do nacisku ze strony rodów w związku z aranżacjami małżeństw na poczet odbudowy populacji i kto wie, czy nie dla pewniejszego wzmocnienia krwi... Czy półaniołowie chcieli, czy nie – to tylko pokazało, jak wiele jeszcze pracy mieli przed sobą i jak bardzo musieli liczyć tylko na SWOJE zdolności. Rodziło się pytanie – dlaczego aniołowie nie pomogli? Dlaczego nie zesłali pomocy? Dlaczego pozwolili na jednoczesny zamach na Instytut w York i uśmiercenie tylu dzielnych łowców? Czy była to kara za pychę Nefilim? A może ostrzeżenie, aby nigdy nie stawiać dobra własnego ponad obowiązek? A gdzie podziali się sławni Cisi Bracia? Znając ich, to pewnie zabarykadowali się w swych bibliotekach na poczet ochrony cennych zbiorów pisemnych i nie tylko.
A to tylko skrawek opowieści, która toczyła się przecież dalej...
Wilki Chorsa spętane przez nieprzyjaciela - Szczęśliwie sam “Ojciec” czuwał nad swoimi dziećmi - w zasadzie nad jednym z nich - drugie niestety nie wytrzymało. Spaczone mocą Mammona, a może przez niego nawet zabrane – kto wie? Jeden strażnik odszedł, lecz niebawem miał narodzić się nowy – w taki czy inny sposób obieg życia zostanie zachowany, o czym wkrótce miała przekonać się jedna z wilczyc, bo to właśnie z jej ciała wypłynęło "boskie" światło. Uformowany z niego duch, a sam Chors oślepił wszystkich zebranych wokół wilka, by wtem te kilka sekund całkowitej ślepoty wykorzystać na zabranie swych żyjących dzieci. Potem zniknął, oddając wzrok obecnym. Po magicznej istocie zniknął ślad, a ciało martwej najzwyczajniej w świecie zamieniło się w pył, gdy w sufit po raz ostatni uderzył, przebijając go potężny piorun, a trafiając idealnie w martwego wilka.
Walka z kapłanem Mammona i głównym przywódcą Kohorty zakończyła się - zniknęły wszelkie magiczne ślady i wszelaka wroga bytność ze stolicy - czemu więc nie należało zwać tego zwycięstwem? Z racji swej mocy to właśnie Ona - potężna wiedźma i uczestniczka wydarzeń poczuła na swej skórze gorycz, a pozostałość czarów Kapłana - bliskiego w randze piekła sługę samego Mammona. Jego zniknięcie z pewnością nie było przypadkowe – podobnie jak nagłe odejście wszystkich demonicznych rycerzy. Cokolwiek zaplanował sobie Demon najwyraźniej się powiodło - czego dowodem było zniszczone Alicante i wiele ofiar. Zebrana swego czasu krew z wilków i wampirów, wróżek i łowców - do czego mogła posłużyć i czemu wśród ofiar nie znalazł się ani jeden czarownik? Jakie zadanie w tym wszystkim spełniał czarownik Marcus - brat wspomnianej wiedźmy?
Jedno jest pewne...
Dziś nie było to wielkie zwycięstwo, a zaledwie przedsmak nadchodzącego piekła.
Mammon jeszcze nie zakończył swych działań i na pewno niedługo powróci...
Teraz wszyscy mogli tylko czekać i opłakiwać straconych bądź modlić się, aby ofiara złożona niegdyś przez czarowników nie poszła na marne. Choć odnowiony w swej chwale - piękniejszy i potężniejszy niż zazwyczaj Spiralny Wymiar nie może dłużej zwać się nietykalnym Azylem. Jeżeli został dotknięty raz, to kto wie, czy na dalszym etapie planu Mammona nie dojdzie do ponownego przedarcia barier... No a na dokładkę widniał jeszcze świat wróżek...

Czas na forum płynie dalej...

* Zakończono rozdział Kohorty, tym samym otwierając kolejne - czas żałoby i odbudowy społeczeństwa Nefilim.

* Poza łowcami swój krok w przód zyskali również czarownicy, którym udało się naprawić dom, niejako prowadząc do jego odrodzenia w zupełnie nowej postaci.

* Wróżki w końcu odkryły tajemnicę mogącą uratować ich świat, która ma ścisły związek ze smoczym dziedzicem, a potomkiem prastarej wiedźmy - siostry Króla i zmarłej Królowej. Są już bardzo blisko rozwiązania - oby nic międzyczasie się nie popsuło.

* Wilki i wampiry zyskały chwilę na odsapnięcie - zebranie sił i opłakanie tych, których pożarła wojna z nieprzyjacielem - w ciągu całej utarczki utracili wielu braci i sióstr - krew stanowiła cenną walutę dla Mammona, choć nikt nie wie, dlaczego...

Finalnie każdy coś utracił, jednocześnie zyskując coś nowego. Przyszłość dla Świata Cieni pozostaje nieznana, jednakże pozwala odsapnąć, zebrać moc i myśli. Po tylu wydarzeniach w końcu nastaje chwilowy spokój. Być może to dzięki niemu dzielni śmiałkowie odszukają odpowiedzi na nurtujące je pytania - w tym te związane z samym Chorsem i jego planem wobec jednej z wilczyc, która zrodziła JEGO szczenię lub tymi, które rozproszą mgły niewiedzy na temat prastarych smoków i tego jednego, który ma ponownie sprowadzić światło do obumarłej krainy.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo