
Wysłany: 2020-07-21, 12:31
Alex był trochę spóźniony na wydarzenie, co było o tyle bardziej nie na miejscu, że pierwszy raz w ogóle był na imprezie organizowanej przez Świat Cieni. Ale Święto Lata brzmiało tak niewinnie, że aż dał się skusić, chyba na moment zapominając o tym, czego dowiedział się o faerie i że przecież ta niewinność mogła być tam tylko w nazwie.
Jednak nikt nie wydawał się niezwykle zaniepokojony, Melisandre też się wybierała, więc on postanowił ruszyć tam razem z nią. Ubrał się trochę porządniej, choć nadal cokolwiek niezdarnie – w końcu kompletnie nie miał pojęcia, co jest modne, ani nawet jaki to typ imprezy, więc postawił na jakąś koszulę w kratę i dżinsy – i rozejrzał po pierwszym pomieszczeniu. Było… wystawne i bardzo magiczne. Przypominało mu te lata z przeszłości, kiedy Laura zabierała go na małe pogaduszki z wróżkami, tylko podniesione do wielokrotnej potęgi. Kojarzyło mu się raczej z tym, o czym wiedział, że dzieje się poza jego dostępem.
Cóż, nigdy więcej. Yay, jak fantastycznie. Czy coś.
Nie za bardzo wiedział, co mu tu wolno, a czego nie, więc wolał za wiele czasu nie spędzić z dala od Melki, która wydawała mu się cokolwiek bardziej rozgarnięta. Wybrał więc szybko ten portal, do którego widział, że dziewczyna wchodzi i po prostu tam poszedł.
zt