Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
Nigdy nie twierdził, że był Geniuszem ani nic, jednak gadanie z kimś obcym i to w dodatku na temat wody było dość... niecodziennym zjawiskiem. Nawet jak na niego. Więc nic dziwnego, że odczuwał lekką niepewność i dyskomfort.
-No tak to było oczywiste, ale fajnie wiedzieć - odrzekł pospiesznie kiwając głową na zgode jakby chciał potwierdzić słowa, które sam wypowiedział.
-A więc... musisz mieć wodę w pobliżu czy coś? W sensie no wiesz... Musisz się w niej kąpać czy cos takiego? - Sam nie bardzo wiedział jak to ująć w słowa. Znaczy wiedział co miał w głowie, ale nie umiał tego wyrazić słowami. Przynajmniej próbował jak umiał. Podrapał się po głowie z nutą zakłopotana po czym upił łyka drinka zerkając na trytona z zaciekawieniem.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
To, co dla Biesa było całkowicie oczywiste i intuicyjne, nie musiało być takie dla kogoś innego. Tym bardziej, że sam wilkołak przyznał, iż nigdy wcześniej nie miał do czynienia z wróżkami. W przypadku nadnaturalnych lepiej nie kierować się domysłami czy wiedzą z filmów, ponieważ można się na tym sparzyć.
- Zarówno dostęp do wody, jak i regularne pływanie w niej są wskazane. - odparł, po czym napił się alkoholu. Środowisko wodne było czymś bliskim dla Biesa, nie tylko ze względu na to, iż był trytonem. Również ze względu na pochodzenie, w końcu urodził się w nadmorskiej wiosce jako syn rybaka, więc od dziecka miał do czynienia z wodą. - Nie mogę wypowiadać się za innych, ale ja najchętniej spędzałbym w wodzie jak najwięcej czasu. - dodał zaraz, starając się bardziej przybliżyć Mako to, co miał na myśli. Chociaż z chęcią nie wychodziłby z morskiej toni, to jednak musiał, głównie ze względu na obowiązki.

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
Pokiwał lekko głową na zgodę, w sumie to tak miałoby to sens. I w miarę to było logiczne jeżeli chodzi o wróżki o typie wodnym. Może i czuł się lekko jak debil, ale był dobrze poinformowanym debilem. A to brzmi już nie aż tak głupio.
-W sumie to fajnie wiedzieć. Nie bywa to czasami... upierdliwe? No wiesz... że musisz być często wokół wody? Czy coś - dodał z lekką niepewnościa w głosie na chwilę odwracając wzrok. Trochę mu się zrobiło głupio, bo gada o czymś, czym się nie zna więc nie bardzo wiedział jak do tego podejść. W międzyczasie wsunął prawą dłoń w kieszeń swoich spodni, a lewą w której trzymał drinka upił większy łyk z cieższym westchnieniem zadowolenia.
-Jeżeli jestem zbyt wścibski to wybacz, ciekawość - dodał po chwili milczenia, a na jego policzkach pojawił się lekki rumieniec zakłopotania. Choć to zdarza mu się dość często gdy mówi o czymś na czym się nie zna, a chciałby poznać, choć część rzeczy z ust samego wróżka. To może być dla niego ciekawe doświadczenie i być może drugi raz nie będzie mu to dane. Dlatego też chciałby zapamiętać jak najwięcej informacji ile się da.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
Może i miało sens oraz było dość logiczne i intuicyjne, jednak w przypadku mienia do czynienia z czymś nowym i nieznanym, lepiej jest zadawać więcej niż mniej pytań. Nawet takich, które wydają się początkowo być niezbyt mądre, żeby później się nie zdziwić, że wampiry w rzeczywistości nie świecą w świetle słonecznym.
- Da się do tego przyzwyczaić. Zresztą, jest to część naszej natury, tak samo jak wilki związane są blisko z księżycem, tak jak my z wodą. - odparł, starając się skorzystać z porównania, jakie Makoa mógł zrozumieć ze względu na swoją rasę. Niemalże uzależnienie od środowiska wodnego nie rozpatrywał w kontekście wady czy czegoś uciążliwego - morska toń była swego rodzaju ostoją dla niego, miejscem, gdzie mógł swobodnie pokazywać swoją prawdziwą, wróżkową naturę. Mógł swobodnie żyć na lądzie, jednak musiał pogodzić to z dostępem do wody.
- Nic nie szkodzi, na razie nie zadałeś żadnego pytania, na które byłbym zmuszony odmówić odpowiedzi. - odezwał się z lekkim uśmiechem, po czym dopił alkohol znajdujący się w jego szklance. Wróżek był z zawodu naukowcem, więc chęć dowiadywania się nowych informacji była niejako wpisana w jego charakter - dlatego także potrafił zrozumieć obecność tej cechy u innych.

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
-Ah no tak masz rację, teraz ma to sens - rzekł i pokiwał głową na zgodę. Więc o ile nie znał dokładnie o co chodziło z wrózkami to jednak to potrafił zrozumieć. To porównanie do niego przemawiało. Dopił swojego drinka do końca, a następnie odstawił go na najbliższy stolik.
-Skoro wiesz, że jestem wilkiem to możę też masz jakieś pytania? - zapytał ze spokojem spoglądając na niego. Po chwili namysłu stwierdził, że zamówi sobie jeszcze jednego drinka, skoro dziś dobrze mu to wchodziło to zamierzał to wykorzystać.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
Każda rasa miała swoją specyfikę - w przypadku wróżek sprawę dodatkowo utrudniało to, że miały one swoje podgatunki, różniące się zdolnościami, a często także wyglądem. I o ile na temat wodnych Bies może swobodnie się wypowiadać, z oczywistego powodu znając ten temat bardzo dokładnie, to w przypadku innych mógł tylko gdybać lub wyciągać wnioski z obserwacji. To samo tyczyło się także innych ras - ciekawiło go, jak to jest mieć ogromną, wilkołaczą siłę czy dostęp do magii znanej tylko czarownikom.
- Cieszę się, że udało mi się to dobrze wytłumaczyć. - porównanie do czegoś, co Makoa doskonale znał widocznie było skutecznym sposobem, co nie powinno szczególnie dziwić. To, co znane, nie wymaga dodatkowych tłumaczeń.
Bies żył już dość długo, więc, chcąc nie chcąc, podczas tych lat udało mu się rozmawiać z niezliczoną ilością wilkołaków. Jednak co osoba, to inne podejście i inne spojrzenie na likantropię. Każdy z nich stanowił inny przypadek, inną postać z własną historią, o czym starał się nie zapominać podczas rozmów z innymi.
- Sama przemiana... nie boli cię ona? - spytał. Ten temat interesował go z jednego powodu - sam miał możliwość zmiany w różne zwierzęta, co było dla niego bezbolesne. Z wilkołakami jednak było inaczej, ich zdolności nie pochodziły stricte z magii.

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
-Sama przemiana czasami boli, lecz niekoniecznie mocno. Szybko się regeneruje więc ból prędzej czy później ustanie. W sumie wszystko zależy kto w jakim jest stanie zaawansowany w przemianę w wilka - na sam koniec lekko wzruszył ramionami. Bo co jak co, ale przemiana sama w sobie bywa różna, bo człowiek różnie na to reaguje. Mako jest tym typem osoby, który nie specjalnie przejmuje się tym, że coś go boli, bo i tak wie, że zaraz mu to przejdzie, co nie oznacza, że robi to bezmyślnie. No może czasami.
-Grunt, że ból później przechodzi i wtedy jest już dobrze - dodał z szerokim uśmiechem na ustach.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
- A ty jesteś zaawansowany? - spytał, nieco uważniej przypatrując się wilkołakowi, by określić, w jakim mniej więcej wieku może być. Chociaż nie zawsze było to regułą, w końcu zmiennokształtny, który wygląda na starszego, a przy tym bardziej doświadczonego, mógł zostać przemieniony zaledwie kilka miesięcy temu, co stawia go niżej niż młodzika urodzonego w rodzinie wilkołaków. - Jakby nie patrzeć, zmianie podlega cała struktura szkieletu, narządów, mięśni… - dodał zaraz. Tyle dobrego, że pozostawali w obrębie swojej gromady, przemiana w takiego żółwiołaka czy rybołaka z pewnością byłaby jeszcze bardziej skomplikowana.
- A później przychodzi odmiana i szukanie zapasowych ubrań. - dodał, uśmiechając się przy tym lekko pod nosem. To był chyba główna wada wilczej przemiany, szczególnie w porównaniu z tą wróżkową.

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
- Ja? Z pewnością, urodziłem się w rodzinie wilków - mruknął po chwili bezmyślnie. Czy powiedział za dużo? Raczej nie, to nie była żadna tajemnica. A zmienianie się w wilka od małego szkraba weszło już mu w nawyk więc sama przemiana dla niego nie była bolesna w żaden sposób.
- O, a to prawda! Sam latałem nieraz na golasa szukając swoich ubrań. Teraz jestem trochę mądrzejszy - skomentował to z głośnym śmiechem. To były dobre czasy.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
- Czyli pod pewnym względem miałeś szczęście, nie zostając pogryzionym przez wilkołaka, w brutalny sposób stając się częścią obcego Świata Cieni. - odparł, na chwilę przy tym się zamyślając. Może i nie został przez nikogo ugryziony, jednak jego własna przygoda ze nadnaturalnym światem nie należała do najbardziej przyjemnych, więc rozumiał, co mogą czuć świeżo przemienione wilki w konfrontacji z nową rzeczywistością, tak różną od ich dotychczasowego życia.
- To na pewno musi być spore utrudnienie. - dodał, również ze śmiechem. Być może niektóre wilkołaki, te z dłuższym stażem są przyzwyczajone do nagości, że im ona nie przeszkadza, ale i tak w większości przypadków musi to być krępujące.

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
-No tak to prawda. Bycie wilkiem nie jest takie złe jak się wydaje - skomentował to marszcząc nos na chwilę. Naprawdę lubił stado i ogólnie wilki, jednak czasami miał takie chwilę, że czuł przesyt tym wszystkim co go otaczało więc taki skok w bok czasami był dla niego zbawienny.
-Jeśli dobrze schowam ubrania to zawsze je znajduje - dodał po chwili. W końcu ubrania niby rzecz codzienna, a dla wilkołaków to czasami rzecz niekiedy upierdliwa. Ale takie uroki bycia wilkołakiem, gdyż ma to swoje plusy i minusy zapewne jak każda rasa.
-Chcesz jeszcze jednego drinka? - dopytał z ciekawości, gdyż on z chęcią zamówi sobie jeszcze jeden, a picie samemu było średnie gdy miał teraz towarzystwo.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
- Zdecydowanie nie jest. Jesteście najszybsi i najsilniejsi, a to już jest naprawdę godne pozazdroszczenia. - chociaż wilkołakiem nie był, to zdążył wyrobić sobie pogląd na temat tej rasy. Oczywiście, jak każda miała swoje wady, jednak, jego zdaniem, korzyści znacznie je przewyższały i stanowiły niewielką cenę za możliwości, jakie dawała likantropia.
Chowanie ubrań wydawało się być dobrym sposobem na ten dość upierdliwy i mało komfortowy aspekt wilkołactwa. W końcu, nie wiadomo, co by wywołało gorszą reakcję u przypadkowo spotkanych ludzi - spacerujący człowiek bez ubrań czy wyraźnie przerośnięty wilk.
- Z chęcią, wieczór jest jeszcze młody. - więc i dobrego alkoholu nie odmówi, szczególnie w dobrym towarzystwie. A że czasu miał pod dostatkiem, to nic nie stało na przeszkodzie, by posiedzieć w pubie znacznie dłużej.

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
-No co prawda to prawda. Tego nam odmówić nie można - kiwnął głowę na zgodę. Wiedział, że mają przewagę nad innymi rasami w pewien sposób, ale jakoś nigdy aż tak tym się nie przechwalał, po pierwsze nie było z kim o tym pogadać, a po drugie życie z rodziną wilków było wystarczające szalone.
Gdy tylko zgodził się na kolejnego drinka, zawołał do siebie kelnera po czym poprosił o dwa takie same. Odetchnął cicho pod nosem. Wyglądało na to, że wpadnięcie do tego miasta to jednak był całkiem dobry, pomysł, a i spotkał kogoś całkiem miłego. To niezwykle miłe zaskoczenie w porównaniu do jego zwariowanej rodzinki. A kilka kolejne szkło spowodowało, że humor mu zdecydowanie się poprawił, a uśmiech na jego ustach witał coraz częściej. Fakt faktem nie da się go upić, ale minimalna ilość tego procentu na niego zadziała.

Kazik Lipiński

1075


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza
Musiał przyznać, że zazdrościł wilkołakom ich ponadprzeciętnych atutów, jednak jednocześnie przy tym wiedział, że nie można mieć wszystkiego, więc starał się jak najlepiej korzystać z tego, co miał. Chociaż wciąż dość nietypowe uczucie wywoływała w nim myśl, że stojący obok niego niższy i zapewne nieco drobniejszy mężczyzna najprawdopodobniej mógłby powalić go jednym ruchem ręki w bezpośrednim starciu.
Tego wieczoru drinki wyjątkowo dobrze mu wchodziły, pewnie ze względu na fakt, iż przebywał w dobrym towarzystwie. Skoro w Yorku można natrafić na tak ciekawych ludzi, jakim był Makoa, zdecydowanie musi częściej wybierać się do barów w tym mieście. I, być może, ponownie spotkać się z wilkołakiem w niedalekiej przyszłości, chcąc dalej kontynuować tę znajomość. Dlatego tuż przed pożegnaniem, podał mu swój numer telefonu, co by mógł się z nim skontaktować. Potem pożegnał się z nim i wrócił do domu, odczuwając skutki wypitego alkoholu.

/zt

Makoa Taualai

25


175 cm

kropka






[Cytuj]
Multikonta: Emily
Uśmiechnął się do wróżka, zapisał sobie jego numer telefonu i pożegnał się z nim. Dopił to co miał, po czym zerknął na zegarek, powinien się zbierać. Zrobił nieco krzywą miną, po czym założył kask na głowę i wyszedł z baru. Zapiął swoją kurtkę, odpalił maszynę i pojechał przed siebie, alkohol na niego nie zadziałał, ale to nic dziwnego, ciężko go upić jak i każdego innego wilka.

/zt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo