Nerezza

802


178 cm


I'm just another menace sent to break you down.







[Cytuj]
Multikonta: Bies | Sif
Wydała z siebie pełne złości parsknięcie, gdy zauważyła, że wiedźmy się stąd ulotniły jeszcze przed dobrym rozpoczęciem walki. A dopiero co zaczęła się rozgrzewać... Może i byłaby porządnie rozgniewana, gdyby jej wzrok nie padł na szkatułkę, którą zostawiła po sobie jedna z nadobnych niewiast. Wyczuwała od niej magię, więc podeszła do niej i szturchnęła nosem, chcąc ją otworzyć. Widząc pierścień w środku, wsunęła go sobie na jeden z pazurów, co by nie zapomnieć.
Dopiero po tym zdecydowała się rozejrzeć po okolicy - i wtedy jej wzrok padł na wilkołaczkę, która już raz miała nieszczęście być w pobliżu śmierdziela. Widząc, jak Sina podchodzi do White, nie zastanawiając się długo, postanowiła pójść w jej ślady.
Sprawnie zbliżyła się do White, by wtulić przegniły łeb w zagłębienie pomiędzy jej szyją, a ramieniem, co z racji wzrostu nie wydawało się być niczym trudnym. I bez obaw o kwas, z racji braku wcześniejszego ataku nie miała okazji go wyczarować.

Frigg White Hareksdottir

658


182 cm

Hmmm?






[Cytuj]
Multikonta: Estera, Mia
Popatrzyła na mężczyznę, któremu udało się w końcu wyjść z piekarnika. Mimowolnie uśmiechnęła się też do babuleńki, która ucałowała ją w policzek. Przyjęła szal i skinęła głową w podziękowaniu. Owinela go sobie wokół szyi i powąchała. No i spoczko. Mniej czuć dziwny zapaszek. Uniósł brwi i zachichotała czując mokry i zimny nosek Siny na swoim dekolcie. Podrapała ją za uszkiem i poklepała po plecach. Nim jednak zdążyła odpowiedzieć wtulił się w nią również Nerezza.teraz była jeszcze bardziej zaskoczona niż te dwie sekundy wcześniej. Dobrze, że miała szaliczek od nieznajomego. Uśmiechnęła się mimowolnie i przesunęła dłonią po jej głowie.
- Muszę przyznać Nerezzo, że masz niesamowitą formę. Wróć jednak proszę do ludzkiej, bo choć ja sobie jakoś poradzę z nietypowym zapaszkiem, tak już z wilczycą może być słabo. - wzięła ostrożny, głębszy wdech przez szal by następnie zbliżyć się do ucha Nerezzy. - Jesteś piękna- szepnęła by się wyprostować i obie kobiety pogłaskać po głowach.
- A ty Sino masz cudne futerko. Można miziac i miziac.- zaśmiała się lekko.

Sina Taualai

26


165 cm


If you can't face the wolves, don't go in the forest







[Cytuj]
Multikonta: Ray, Nithral
Pociągnęła noskiem, raz, drugi, trzeci - nawet była skłonna się uspokoić, wdychając całkiem przyjemny zapach wiedźmy. Przez chwilę nawet nie zauważyła nawet, że Nerezza do nich podchodzi. Tyle, że natężenie zapachu zrobiło się zbyt wielkie, a potem poczuła jeszcze dotyk Rez. To już było wystarczające dla biednej wilczycy. Odskoczyła gwałtownie, kuląc wilcze uszy po sobie i błyskawicznie wróciła do ludzkiej postaci, zasłaniając łapką nosek i twarz. Znad dłoni w stronę Rezki powędrował pełen bólu, żalu i cierpienia wzrok.
- Za co Ty mi to robisz? - jęknęła żałośnie i z rozpaczą. - Za co mnie tak nienawidzisz? Moi przodkowie Ci coś zrobili czy jak? - nie miała nawet siły odpowiedzieć White odnośnie komplementu, choć zdecydowanie słychać było wcześniej cichutki pomruk, gdy drapała ją za uchem. - Nienawidzę mojego węchu... - dorzuciła jeszcze ponuro, kompletnie załamana. Jedyne, co aktualnie było pocieszające, to pachnący wróżkami słój miodu. Tak, miodek dobry... A co, jeśli by tak spróbować kawałek...? Później. Jeszcze otwarcie słoika sprawi, że przejdzie nieprzyjemnym zapachem. Choć by być szczerą, demoniczna forma Rezki była naprawdę ciekawa i intrygująca i pewnie chętnie obadałaby ją bardziej. Gdyby nie ten nieszczęsny zapach, doprowadzający do łez i rozpaczy.
There's fool moon raisin'
I am the wolf. I am the spirit of wilderness. I am the shadow of the woods. If you come to the wild forest I will sing for you.
(c)crackintime

Nerezza

802


178 cm


I'm just another menace sent to break you down.







[Cytuj]
Multikonta: Bies | Sif
Wydała z siebie ciche mruknięcie w reakcji na dotyk i słowa White, chociaż, prawdę mówiąc, z tych drugich nie wszystko zrozumiała. Dotarły do niej jednak komplementy oraz zasugerowanie powrotu do ludzkiej formy. Trąciła ją jeszcze łbem, starając się nie zrobić tego zbyt mocno - ale nie do końca jej się udało, jeszcze nie znała w pełni możliwości tej formy, toteż nie wiedziała, że jest w niej o wiele silniejsza niż normalnie.
Zaczęła się odmieniać, wracając z powrotem do ludzkiej formy, tak, że po przegniłym śmierdzielu nie było już śladu. I tylko słaby zapach zgnilizny pozostał w powietrzu, jednak nieporównywalnie mniej mocny niż jeszcze chwilę temu.
Przeniosła wzrok na wilkołaczkę, przyglądając jej się z lekkim, nieco aroganckim uśmiechem. Fakt, mogła wcześniej się zastanowić, czy jej mało przyjemny zapach mógłby komuś przeszkadzać, ale skłamałaby, gdyby stwierdziła, że jest jej przykro z tego powodu.
- To najnowsze perfumy od Demon Chanel, specjalnie dla nekromantek i demonic. - odparła. Chociaż sama musiała przyznać, że unoszący się trupi odór do najprzyjemniejszych nie należał, ale taki już był urok jej demonicznej formy - nic z tym nie zrobi, więc musi zaakceptować tę niedogodność.

Frigg White Hareksdottir

658


182 cm

Hmmm?






[Cytuj]
Multikonta: Estera, Mia
No i została przewrócona do pozycji leżącej przez Nerezzę. Zaśmiała się cichutko. Cała ta sytuacja była ogólnie dość zabawna. Sina się burzyła na Nerkę za jej zapach. Fakt, średnio przyjemny i domyślała się, że wilczyca nim dość mocno oberwała. Obie jednak wyglądały cudnie w swoich formach. Sina puchata kuleczka, zaś Nerezza w intrygującej formie. Wciąż się nasza blondyneczka zastanawiała, jak uzyskała coś takiego. Na swój sposób była troszkę zazdrosna. Kiełkowała jednak również w niej niepewność. Może ona nigdy nie uzyska jakiejś innej formy własnej osoby? Kobieta cichutko westchnęła jakby odpływając w głąb swoich myśli. Patrzyła nieobecnym wzrokiem w niebo właściwie już nie reagując na mini sprzeczkę pomiędzy kobietami. Nawet nie miała ochoty podnosić się ponownie do pozycji siedzącej.
- To chyba najdziwniejsze moje urodziny - powiedziała cicho znów wzdychając. W końcu wróciła do pozycji siedzącej i przekrzywiła delikatnie swoją głowę spoglądając to na Sinę, to na Nerezze. - Może pójdziemy w końcu się napić i zjeść? Choć jest przesilenie letnie to już nawet nie liczę na zwyczajowe zabawy. - stwierdziła powoli wstając i otrzepując się. Spojrzała na mokrą i lepiącą się do jej ciała tunikę. Nawet tym nie miała sił się przejmować. Poprawiła szaliczek na swej szyi.

Sina Taualai

26


165 cm


If you can't face the wolves, don't go in the forest







[Cytuj]
Multikonta: Ray, Nithral
W odpowiedzi na słowa Ner wydała z siebie lekkie prychnięcie, ale skoro przeszła już do ludzkiej formy, dało się jakoś normalnie oddychać. A skoro White aż tak polubiła jej półformę, to ponownie do niej powróciła. Pewnie i przeszłaby w zwykłą wilczą, gdyby nie szkoda było ciuszków.
- Hasło reklamowe: wszystkie trupy Twoje? - zaśmiała się do Ner, chcąc też przy okazji pokazać, że bądź co bądź nie ma jej tego za złe. Bo i skąd miała właściwie wiedzieć, że Sina aż tak odczuje ten zapach? Wkurzanie się zresztą byłoby głupie, jakoś wątpiła, by wiedźma miała na to wpływ.
- Urodziny? To wszystkiego najlepszego! - uściskała White, gdy ta już się podniosła, z entuzjazmem machając ogonem na propozycję czegoś do zjedzenia. W końcu utrzymanie tej formy zżerało trochę energii!
- Jasne, że tak! Jedzmy, pijmy i się bawmy! - zgodziła się i ruszyła razem z nimi w stronę wyżerki.

//zt - kto chce, niech się podepnie <3
There's fool moon raisin'
I am the wolf. I am the spirit of wilderness. I am the shadow of the woods. If you come to the wild forest I will sing for you.
(c)crackintime

Nerezza

802


178 cm


I'm just another menace sent to break you down.







[Cytuj]
Multikonta: Bies | Sif
W demonicznej formie wiedźma była całkowicie pozbawiona węchu, w innym przypadku zapewne sama z sobą nie byłaby w stanie wytrzymać. Niestety skutkowało to tym, że nie wiedziała, jak bardzo cuchnie i co za tym idzie, jak intensywnie jej zapach mogą odczuwać inni.
Zaśmiała się cicho na słowa Siny, czując, jak atmosfera powoli się rozluźnia. Cała ta akcja z wiedźmami, później przejście w demoniczną... to nie jest coś, czego spodziewała się doświadczyć na wróżkowej imprezie, chociaż z drugiej strony, znając ich naturę, nie powinna być szczególnie zdziwiona.
- Życzyłabym ci sto lat, ale w naszym przypadku prędzej zabrzmi to jak groźba niż życzenia. - odezwała się do White, również ją przytulając. - Jestem za. - odparła na propozycję czarownicy. Chociaż trwałą krótko, to i tak przemiana kosztowała ją nieco energii, więc tym bardziej chciała coś zjeść i czegoś się napić, z naciskiem na to drugie.

/zt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo