Mistrz Gry

666 lat



"I heard a sound, and did not know what it was. I sought wisdom in the chalice, but there was none.

[Cytuj]
Większość klienteli demonów? Pewnie tak, to ci debile co myślą, iż staną się panami wszystkiego – i kończą w Edomie jako nawóz. Tylko czy wszystkie wypadki musiały być takie? Czasem umowa z Demonem to jedyny sposób na ocalenie bliskich, a mało który człowiek zna Świat Cieni i byłoby go stać na usługi, chociażby, Czarownika. Co powie większość o żywocie jednostki? Taka strata to nie koniec świata – leczy syn? Narzeczony? Mąż? Żona itd.? Dla takich to często cały świat. Inne umowy? Dusza za duszę, ocalić jedno – poświęcając siebie.
- I świetnie ci szło z powstrzymaniem rozprzestrzeniania się lykantropii i wampiryzmu, pomijając demony które nadal tu są - pokusiła się o kąśliwą uwagę, nawiązując do żywota Oliviera jako Łowcy. Z perspektywy Nefilim, dwie dodatkowe rasy – problemy, były zapewne niemile widziane w i tak kłopotliwym Świecie Cieni. Nie oceniajcie, gdyż sami możecie zostać rozliczeni, dokładnie z tego samego. Wytykanie było banalnie proste, dopóki samemu nie włożyło się w owe obowiązki własnych łapek. - Inkwizycja polująca głównie na Czarowników i Faerie, ze względu na zdolności magiczne, z wiekowymi tradycjami. Zaprzysiężone bractwa polujące na Wampiry i Wilkołaki, a czasem i zwykł lud, jak chociażby bandy Leytona sprzed kilkunastu miesięcy. Cechą wspólną był skład osobowy, gdyż przeważali tam ludzie, łącznie ze strukturami decyzyjnymi. I biorąc pod uwagę ich – i nadal w znacznej mierze – naszą naturę, łatwiej jest unieszkodliwić niż przysiąść i odszukać sposobu na koegzystencję. Żremy się między sobą, więc tym bardziej skoczymy odmieńcom do gardeł - odparła swym melodyjnym, choć pożyczonym, głosem. Oświecenie ludzkości było dla niej równoznaczne z wojną, szczególnie gdyby ci odkryli rolę niektóry Podziemnych, w dość licznych nieszczęściach, jakie spotykały przeciętnych Kowalskich.
- To są osoby, którym tak mocno skopano dupska, że będą zmuszeni do zmian. Czy tego chcą czy nie, podejrzewam iż polecą tam głowy i na ich miejscu wejdą albo elastyczniejsi albo ekstremiści. Z tym, że jeśli doliczyć do tego winę pośrednio odpowiedzialnych za tę rzeź, odpowiedź nasuwa się sama… - dedukowała, ot co. Akurat ona, gdyby coś takiego spotkało Wampiry, poszłaby po głowę rasy – z tym że nie skończyłoby się na odsunięciu ze stanowiska, a faktycznym sturlaniu się takowej ze schodów. Następnie próbowałaby współpracy z innymi, przynajmniej do chwili nadgonienia ich. Z tym że ta wizja wymagałaby wpierw jedności całej rasy, czyli czegoś co formalnie rozpadło się po zniknięciu, tudzież śmierci, Vlada.
- Gdyby chciała dobrać się do mnie, olałaby Alicante, więc w tym wypadku nadal uznałabym prym Mammona - odparła, wcześniej skinowszy głową na uwagę o rozmowie z Est. Co jak co ale przynajmniej mogłaby powiedzieć, na co szczególnie uważać. Zaś to czy Wampiry były w grupie ryzyka, bazując na tym iż Opiekunka nadal żyła, było realną opcją. Następnie chwyciła jego rękę i wykorzystała osóbkę potomka jako „pomocnika” do stanięcia, ponoć nie wypada, zbyt długo, okazywać słabości...
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo