Morgan MacGrioghair

728


186 cm

S`rioghal mo dhream





[Cytuj]
Multikonta: Logan Ward
Skoro mamy już ten fragment kamienia z głowy, a Buda jest chwilowo niedysponowana... Przyszła pora na ostatnią rzecz, którą jestem w stanie dla niej zrobić. Zamknąłem się w gabinecie w swojej posiadłości mając na uwadze fakt, że jak z tego wszystkiego wyjdę mogę nie mieć siły wspinać się po schodach. Normalnie, zrobiłbym to w piwnicy, ale tym razem gabinet wydaje się lepszą opcją. Przygotowałem wystarczająco dużo miejsca na ziemi by wyrysować magiczny krąg, który opracowałem wieki temu w Nepalu. Jest to czysta czarna magia. Rodzaj klątwy, który wysysa z osoby przebywającej w kręgu czas jaki jej pozostał na ziemi, energię życiową, zwał, jak zwał. Wyrysowane kredą będzie na tyle bezpieczne, że wystarczy przerwać krąg bądź któryś symbol i klątwa przestanie działać. Mogę mieć tylko nadzieję, że wystarczy mi sił by to zrobić kiedy wrócę, o ile wrócę...
Przywołałem do ręki swój telefon by wysłać do Shar wiadomość w razie gdyby coś poszło nie tak. Lepiej będzie jeśli ona mnie znajdzie niż Frigg. Po naciśnięciu przycisku wyślij nie pozostało mi nic innego, jak po prostu położyć się w kręgu i pozwolić by moje funkcje życiowe zwalniały. W końcu do poziomu, który zawiesi mnie pomiędzy światami, żyjących i martwych. Moja demoniczna krew powinna wytrzymać na tyle długo bym mógł przeprowadzić z Prządką jakąś konwersację. O ile w ogóle uda mi się ją znaleźć...

Sif Hatisdottir

21


175 cm


Now I'm versed in so much worse






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Bies
/MG

Świadome stawanie się ofiarą swojej własnej klątwy... wielu czarowników specjalizujących się w czarnej magii zapewne popukałoby się w czoło, słysząc taką wieść. Niezależnie od poziomu bezpieczeństwa takiego rozwiązania, okazało się być ono skuteczne, chociaż na odpowiedni wynik trzeba było trochę poczekać.
Faktycznie czułeś, jak twoje funkcje życiowe zwalniały. Na początku było to całkiem przyjemne - twój oddech zwolnił, tak samo jak bicie serca, a żadne zbędne myśli nie zaprzątały twojej głowy. Zaczęła ogarniać cię przyjemna, błoga senność. Gdyby w tym pomieszczeniu znajdował się jakiś postronny obserwator, to dla niego cały ten proces trwałby niecałe dziesięć minut; dla ciebie trwał on zdecydowanie zbyt krótko. Nagle sielanka została przerwana, a ty zacząłeś się dusić - wzięcie głębszego oddechu wydawało się być wręcz niemożliwe, tak samo jak przerwanie kręgu.
I gdy już miałeś wrażenie, że to już koniec, to po krótkiej ciemności przed oczami znalazłeś się w innym miejscu. Leżałeś na miękkiej trawie, na polanie otoczonej z każdej strony gęstymi drzewami. Kilka metrów przed tobą siedziały trzy kobiety w średnim wieku. Dwie zdawały się nie zwracać na ciebie uwagi, siedząc przy sporej wielkości wrzecionie. Trzecia, ta, która zajmowała się przędzeniem, przeniosła na ciebie wzrok.

/ czas na odpis: 27.09.2020, godz. 00:30
blokuję bilokację na wydarzenia po sesji

Morgan MacGrioghair

728


186 cm

S`rioghal mo dhream





[Cytuj]
Multikonta: Logan Ward
Nigdy wcześniej nie używałem na sobie swoich własnych klątw. Zazwyczaj każdą tworzyłem mając na celu zadanie jak największego cierpienia ofierze, więc nawet użycie tych najmniej bolesnych musiało się wiązać przynajmniej z jakimś dyskomfortem. Używając klątwy bazującej na siłach witalnych mogłem mieć chociaż nadzieję, że nie zaleję się zaraz krwią, a będzie to przypominało po prostu zapadanie w sen. Na początku tak było, jednak wykończyć musiało mnie coś innego niż sen, skoro ze starości nigdy nie przyjdzie mi umrzeć. Duszenie nigdy nie było przyjemne ale są gorsze sposoby na śmierć kliniczną.
Przez kilka chwil obawiałem się, że coś zrobiłem nie tak. Moja klątwa była zbyt silna i naprawdę okaże się, że tak naprawdę popełniłem samobójstwo. Jeszcze gorzej gdyby się udało, a ja byłbym na zawsze zawieszony gdzieś pomiędzy światami w tej nieprzeniknionej ciemności.
Na moje szczęście, z jakiegoś powodu obudziłem się na przyjemnej polanie po środku gęstego lasu. Widząc trzy kobiety, które niewątpliwie były Prządkami, których szukałem, odetchnąłem z ulgą. Wstałem poprawiając odruchowo kamizelkę oraz kołnierz. Tylko przelotnie spojrzałem na tę jedną, która podniosła na mnie spojrzenie. Musiałem chociaż wydawać się uległy, jeśli chciałem coś wskórać.
Stanąłem kilka metrów przed demonicami po czym opadłem na jedno kolano skłaniając głowę.
- Szanowne Mojry, proszę wybaczcie moje wtargnięcie. Nazywam się Morgan MacGrioghair, czarodziej. Przychodzę do was z prośbą o pomoc. Zdaje się, że w wyniku magicznej ingerencji moja bliska przyjaciółka, Frigg Hareksdottir, została niesłusznie wplątana w jedną z waszych nici, łączącą jej los z jakąś Nefilim. Przybyłem by poznać waszą ceną za wyplątanie jej z waszych nici... - nie uniosłem nawet głowy, jedynie czekałem na jakąkolwiek odpowiedź z ich strony.

Sif Hatisdottir

21


175 cm


Now I'm versed in so much worse






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Bies
/MG

Prządka, która na ciebie spojrzała - jeśli wcześniej postanowiłeś zgłębić wiedzę na ich temat, mogłeś bez problemu domyślić się, że miała na imię Kloto - wciąż cię obserwowała, dalej zajmując się przędzeniem. Gdybyś tylko przeniósł na nią wzrok, mogłeś zauważyć, że ta czynność przychodziła jej całkiem naturalnie, wręcz mechanicznie, nie musząc skupiać na tym uwagi.
- Wiemy, z jakiego powodu chciałeś się z nami skontaktować. - odezwała się melodyjnie, przyjemną dla ucha barwą głosu. Dla demonów podobne sztuczki nie były niczym wyjątkowym, w końcu Prządki nie bez powodu same wpuściły go do swojego wymiaru.
- Wplątanie jej w nić jest konsekwencją jej czynów, nie ma w tym nic niesłusznego. - dodała niemal karcącym tonem, jakby strofowała małe dziecko. Mojry nie miały w zwyczaju bawić się śmiertelnikami, jak to robiły niektóre demony. Reprezentowały przeznaczenie i los, ślepy, ale nieubłagany.
- Co byłbyś w stanie nam zaoferować? - spytała. W tym przypadku były podobne do podobnym im, nie przejdą obojętnie wobec możliwości zawarcia paktu ze śmiertelnikiem.

Morgan MacGrioghair

728


186 cm

S`rioghal mo dhream





[Cytuj]
Multikonta: Logan Ward
Ależ oczywiście. Zdaje się, że zapomniałem o ich mocy, a właściwie zadaniu, o czym raczyła mnie poinformować jedna z Prządek. Rzeczywiście, nasz los nie powstaje na bieżąco, jeśli wierzyć w ogóle w te rzeczy to zapewne moja nić została już utkana, z resztą jestem również świadom, że pewnie dobiega właśnie swojego końca.
Przyjąłem również bez żadnej urazy błąd w mojej wypowiedzi. Zdecydowanie powinienem być ostrożniejszy w dobieraniu słów przy tych pradawnych demonach. Ostatnie, czego chcę to w jakiś sposób je obrazić, co sprawiłoby, że nie przystaną na moją prośbę.
- Oczywiście, wybaczcie moją pomyłkę. Nie znam wszystkich szczegółów związanych z tym wydarzeniem. - pokłoniłem głowę nieco głębiej w geście przeprosin.
- Czegokolwiek zapragniecie. - dopiero teraz podniosłem na nią wzrok wyrażający determinację - Jeśli jestem w stanie wam to oddać, zrobię to.

Sif Hatisdottir

21


175 cm


Now I'm versed in so much worse






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Bies
/MG

W kontakcie z wielkimi demonami zdecydowanie należało uważać na słowa, gdyż każde wypowiedziane mogło obrócić się przeciwko śmiertelnemu - i w to o wiele gorszych skutkach niż przy wróżkach. To, co Way mógł wiedzieć, dzięki wymaksowanej demonologii, to to, że w zamian za przysługę najczęściej przywłaszczają sobie szczęśliwe wspomnienia i nie zapowiadało się, by tym razem wyglądało to inaczej.
Czy te trzy demonice faktycznie miały tak ogromną moc, by decydować o losach ludzi i nieludzi, czy były to tylko mity, które były Prządkom na ręce - tego nikt oprócz samych zainteresowanych nie wiedział, a one nie spieszyły się, by wyjaśnić ewentualne wątpliwości. Jednak w to, że były w stanie rozwiązać problem czarownika, nikt nie powinien wątpić.
Na słowa Waya najpierw spojrzały po sobie, jakby w zastanowieniu, czy chcą zająć się tą sprawą. Po dłużącej się chwili ciszy odezwała się jedna z nich - Lachesis, przydzielająca los do nici.
- Nić została już stworzona, więc istnieją dwa sposoby, by wyplątać z niej twoją Frigg. Pierwsza to ucięcie jej, co będzie skutkować śmiercią wszystkich, którzy są jej częścią. Drugi sposób polega na zabraniu jednego końca nici, by przyczepić ją do kogoś innego.

Morgan MacGrioghair

728


186 cm

S`rioghal mo dhream





[Cytuj]
Multikonta: Logan Ward
Nawet jeśli nie odniosły się wprost do zapłaty, to ten temat nadal wisiał w powietrzu. Doskonale wszystkim znaną walutą w konszachtach z demonami były szczęśliwe i drogie wspomnienia. To było jednak dobre dla prostego spełniania życzeń, to, czego ja oczekiwałem było czymś o wiele trudniejszym i zapewne słusznie podejrzewałem, że przyjdzie mi za to zapłacić wysoką cenę. Nie mam tak wiele szczęśliwych wspomnień by wystarczyły dla trzech potężnych demonic. Zapewne zażądają czegoś więcej, a ja byłem najlepszym negocjatorem, ponieważ już na początku oddałbym im wszystko, czego sobie zażyczą.
Jak to w życiu bywało, ich odpowiedź była mniej niż zadowalająca. Przecięcie nici nie wchodziło w grę, więc jedyne, co mogłem zrobić to przyjąć jej brzemię na siebie. Pewnie nie będzie z tego zadowolona, a na dziękuję nawet nie mam co liczyć, jednak czego to mężczyzna nie zrobi z miłości. Zwłaszcza taki, który nie ma tak naprawdę nic do stracenia.
- W takim wypadku jakiej ceny zażądacie za przeniesienie nici z niej na mnie? - spojrzałem po siostrach bez cienia strachu - Jeśli byłybyście tak łaskawe... Co stanie się z resztą osób połączonych z tą nicią, gdy jedna z nich umrze? Nić zostanie przerwana i wszyscy podzielą ten los?

Sif Hatisdottir

21


175 cm


Now I'm versed in so much worse






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Bies
/MG

Igranie z przeznaczeniem nie było zwykłą zabawą, a chęć powrotu do pierwotnego stanu nie zawsze była możliwa. Zajmowanie się przez śmiertelników sprawami, które znacznie przekraczają ich możliwości oraz umiejętności niosło za sobą często nieprzyjemne konsekwencje, szkoda tylko, że czasami ponoszą je ci niezaangażowani bezpośrednio w sprawę.
- Twoje najszczęśliwsze i najlepsze wspomnienia, po jednym dla każdej z nas. - odpowiedziała Kloto. Standardowa cena za wypełnienie umowy, pomnożona razy trzy - to co, dla czarownika mogło wydawać się bardziej skomplikowanym życzeniem, dla nich było praktycznie normą.
- Jeśli nie są chronieni przez inne nici, to również umrą. Na każdego przyjdzie czas, nici nie mogą być nieskończone, a te stare są wyjątkowo słabe. - odezwała się trzecia z demonic, a w jej rękach, niby przypadkiem, pojawiła się nić - długa, wskazująca wyraźnie na istotę mającą kilka setek lat, na jednym końcu przybierająca szarą barwę. Poznajesz?

Morgan MacGrioghair

728


186 cm

S`rioghal mo dhream





[Cytuj]
Multikonta: Logan Ward
Nareszcie padła cena za tę ingerencję. Trzy najszczęśliwsze oraz najlepsze wspomnienia mogą nie wydawać się tak wielką ceną za to, co demony dla mnie zrobią, jednak dla kogoś, kogo życie nie było usłane różami cena jest naprawdę wysoka. Nie mogłem być nawet świadom tego, jakie wspomnienia stracę. Magia ma sposoby by znaleźć to, co było jej obiecane. Pewnie niektóre z moich wspomnień są dla mnie na tyle naturalne, że nie postrzegam ich jako najszczęśliwszych, jednak boleśnie odczuję ich brak. Dla kogoś, kogo największym strachem jest bycie zapomnianym, staniem się zaledwie ziarenkiem piasku z klepsydrze czasu, oddanie wspomnień nie jest niczym łatwym. Wolałbym oddać im któryś ze swoich zmysłów, niźli wspomnienia. Zwłaszcza, jeśli to znaczy, że zapomnę o swoim czasie z Frigg albo Claire. Nie miałem, jednak wyboru. Mogło być o wiele gorzej. Pozostała jeszcze tylko jedna kwestia...
- Mogę się na to zgodzić, jednak moja przyjaciółka jest uparta... Zapłacę podwójną cenę jeśli zgodzicie się nie wplątywać Frigg w tę nić nigdy więcej. - spojrzałem na trzy siostry jedną po drugiej.
- Jeśli będziecie tak miłe... Czy moja śmierć będzie oznaczać śmierć innych osób po tym jak zwiążę się z nimi tą nicią? Podejrzewam, że wiecie to najlepiej, lecz moja nić nie jest już zbyt długa. - spojrzałem na szarawą barwę nici jak zahipnotyzowany zdając sobie sprawę z faktu, że na pewno mi się za to oberwie, aczkolwiek jej największy problem może zniknąć razem ze mną.
Cena, którą przyjdzie mi zapłacić za jej bezpieczeństwo jest stosunkowo niska w porównaniu do tego, co byłem w stanie im oddać. Jakby to powiedzieli niektórzy optymiści, zawsze można stworzyć więcej szczęśliwych wspomnień. Gdyby tylko był na to czas...

Sif Hatisdottir

21


175 cm


Now I'm versed in so much worse






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Bies
/MG

Podwójna cena była kuszącą opcją dla demonic, dlatego też po słowach Waya nastała chwila ciszy, w której to Prządki konsultowały się ze sobą, na płaszczyźnie niesłyszalnej dla czarownika.
- To nie będzie dla nas problem. - odezwała się w końcu Lachesis, wręcz przeszywając czarownika spojrzeniem. Demonice zgodziły się na kolejny układ, mając na tyle mocy, by móc wyplątać ponownie White, jeśli ta z powrotem wplącze się w nić, tylko czemu miałeś wrażenie, że coś jest nie tak, jak być powinno?
- Śmierć można interpretować na wiele sposobów. - powiedziała trzecia z demonic, ta trzymająca twoją nić, wręcz automatycznym ruchem przesuwając palcami po jej szarej części. - Twoja śmierć będzie miała wpływ na związane z tobą osoby. - dodała jeszcze, tonem głosy wyraźnie wskazując na to, że nie zamierza zdradzić nic więcej. Przyszłość powinna pozostać dla śmiertelników nieznana, chociaż i tak zdarzało im się nieco im uchylić rąbka tajemnicy. Czas na rozmowę powoli się kończył.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo