Shadows of York Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
[FAERIE] Bevin Traveley
Autor Wiadomość
Bevin


Bevin Traveley

515

Faerie


The higher I go, the harder I fall

Wysłany: 2018-02-05, 11:06   [FAERIE] Bevin Traveley

Bevin Traveley

Imię: Bevin
Nazwisko: Traveley

Data urodzenia: 04.13.1502
Miejsce urodzenia: Paryż
Wiek: 515 lat

Wzrost: 1,80 m
Waga: 75 kg

Rasa: Faerie
Przynależność: Jasny dwór - taktyk królowej

Wizerunek: Daniel Gillies



APARYCJA

Bevin to wysoki, dobrze zbudowany brunet o czarnych przenikliwych oczach. Może nie ma sześciopaku, ale też nie dostanie zadyszki po kilku schodach. Oczy są kalkulacyjne, chłodne, ale też łatwo ujawniające próbę kłamstwa. Bevin często próbuje to zatuszować nonaszalacką pozą, jednakże w chwili zdenerwowania, zawsze poprawia idealnie leżącą marynarkę, bądź poprawia mankiety koszuli. Usta natomiast, to kompletnie inna historia. Wygięte w półuśmiechu, nie oznaczającym tak naprawdę niczego.
Bevin ubiera się głównie w garnitur, koszulę i pasujący krawat. Jedynie idąc na siłownię, wraca do starej dobrej skóry, tak mu bliskiej z rodzinnych stron.


CHARAKTER

Bevin jest perfekcjonistą. Do bólu. Odznacza się to w jakich warunkach żyje, jak się ubiera, ostrożność w słowach i elokwencji. Każdy wyraz ma oddać dokładnie to, co ma w myślach, a w przeciwnym razie wpada w złość. Wtedy jedynie zostaje mu udać się na siłownię, bądź znaleźć sparring partnera.
Lubi, kiedy wszystko jest zrobione pod linijkę (szczególnie jego) i ma problem z oddaniem kontroli osobom trzecim. Nie znosi sprzeciwu ani jakiejkolwiek próby podważenia jego autorytetu. Wraz ze stażem w Faerieland, wyrobił w sobie pogardę dla osób niższych w hierarchii.
Jako Faerie, jest niezdolny do kłamstwa, mało tego. Stracił możliwość ‘filtru’ i zawsze mówi to, co mu jako pierwsze przychodzi do głowy. Jedynym wyjątkiem są atrakcyjne kobiety, wobec których staje się nieśmiały, małomówny i milczący.


BIOGRAFIA

Pewnej gorącej nocy gwardzista ze straży Jej Królewskiej Mości spędził upojną noc z najpiękniękniejszą nimfą jaką w życiu widział. Jednak w momencie jak słowo wyciekło do dowódstwa na ten temat, Chen został natychmiastowo wysłany jako wsparcie sił specjalnych do Alicante. Już nigdy więcej nie wrócił.
W kwietniu 1502 roku czasu ludzkiego czarną, pochmurną noc przerwał krzyk. Poród nie szedł tak, jak powinien, wyszły powikłania. Młoda nimfa ostatkami sił wykonała ostatnie pchnięcie, a na świat przyszedł czarnowłosy chłopiec. Płacz zamienił się w kwilenie, jednak nie było nikogo kto by przytulił niemowlę. Matka zmarła.
Zmarznięte niemowlę leżało samotnie całą dobę przy zwłokach kwiląc. Zostało znalezione przez patrolującego żołnierza, wracającego do Dworu. Przygarnął je jako swoje, wychował oraz zapewnił edukację. Bevin już jako młody mężczyzna wiedział, że jego życie, serce, dusza i lojalność należy do Dworu. Często pytano go, czy nie zna jakiegoś Chena, Chana czy czegoś na Ch..ale nie bardzo wiedział o kogo chodzi. Nikt taki nie miał udziału ani w jego edukacji ani nie odwiedzał jego ojca.
W służbie jej Królewskiej Mości, Bevin piął się w górę. Był nieustraszony, oddany, całkiem niezły taktyk. Na polu bitwy preferował przygotować strategię, obserwować walkę z góry. Z natury nie lubił, gdy krew brudziła mu ubrania. Zaburzała jego spokój oraz ogólny wizerunek.
Pewnej nocy został wezwany, że w straży przybocznej mają szpiega. Młoda brunetka z niebieskimi oczami. Wg informatora, przekazywała informacje osobom trzecim. Bevin miał zająć się zorganizowaniem maksymalnie trzyosobowego zespołu wojowników, mających na celu ‘usunięcie’ tej zdrajczyni. Bevin skinął jedynie głową, pokłonił się i wyszedł. Udał się na wieczornego drinka do jednego z barów. I tam siedziała ona. Zgrabna, z długim czarnym warkoczem, ubrana w sukienkę i śmiejąca się z jakiegoś żartu towarzyszącego jej chuderlaka. Była ogólnie urocza. Jakim cudem mogła tak po prostu siedzieć w samym środku baru, przykuwać wszystkich uwagę, a jednocześnie zdradzać ich całą nację? Dlaczego? Co dają jej inni, czego nie daje jej Dwór? Przecież.. to jest dom. Tu jest rodzina. Tu jest królowa.
Skinął tylko dłonią na barmana o podanie drinka i usiadł w kącie tak, by móc ją obserwować cały wieczór. Bawiła się, czarowała wszystkich dookoła, mężczyźni jedli jej z ręki. Niesamowite. Czy to kobieca manipulacja czy bardziej rozwiniętej zdolności Faerie? To nie ma znaczenia. Ważne jest to, że niedługo zniknie zagrożenie z Dworu. Na dobre.
Nagle ktoś stuknął kto w ramię.
- Obserwujesz mnie i moich kompanów cały wieczór. Mogłabym wiedziać dlaczego?
Bevin podniósł oczy, a z góry patrzyły na niego niebieskie źrenice. Stała dumnie, pełna pewności siebie i nieugięta.
- Po prostu zastanawiam się jak możesz patrzeć na siebie w lustrze każdego dnia. – Odparł, odstawiając szklankę na stolik. Skinął głową w podziękowaniu barmanowi, narzucił marynarkę na plecy i wyszedł.
Dopadła go na rogu. Rozłoszczona, gdyby miał jakieś zdolności poetyckie, powiedziałby że widzi ogniki w jej oczach. Najwidoczniej złapała tylko kurtkę i wybiegła za nim. Chwyciła go za ramię i obróciła w swoją stronę.
- Za kogo Ty się masz?
- Po pierwsze, nie dotykaj mnie. Po drugie, jak śmiesz? Za kogo TY się uważasz?!
Bevin z reguły był opanowany. Jednak jakimś cudem, zdrajcy doprowadzali jego krew do wrzenia. Tym razem jego krzyk rozniósł się w ciemności nocy.
- Wiem kim jesteś... – Odparła. – Jesteś oddanym psem Królowej. Jesteś ślepy i nie widzisz, co tak naprawdę wyprawia się w ciemności. Ilu ludzi jest krzywdzonych. Kobiety nie mają prawa odmówić ‘zaszczytu’ umawiania się ze Strażą Królowej. Zauważyłeś ile dziewcząt zniknęło? Nie? Oczywiście, że nie. Bo jesteś zaślepiony i głupio oddany. Niedawno też dostałam propozycję nie do odrzucenia. Ciekawe kiedy ja zniknę? I wtedy kliknęło. Tajne informacje, które miała rzekomo przekazywać? On nie był zazwyczaj od egzekucji. Zapewniał bezpieczeństwo Królowej, układał strategie bitewne, ewentualnie nanosił korekty do planów treningowych młodych wojowników. Ale egzekucja? Nie, to nie była jego specjalizacja. Możliwe, że ta dziewczyna nie kłamie. Ale najpierw przydałoby się zweryfikować oskarżenie. Bevin rzucił jej ostatnie spojrzenie, odwrócił się na pięcie i odszedł.
Potem wszystko stało się już szybko. Kilka spitych gwardzistów, wyciągniętych plotek, niedyskretnych pytań.. nie spodziewał się, że pójdzie tak łatwo. Oczekiwał większych barier, jakiś podchodów czy podejrzliwości. A nie paru schlanych idiotów, co chlapną o wszystkim ‘kumplowi od kieliszka’. W dniu, w którym miała zostać przeprowadzona egzekucja, Bevin zorganizował ucieczkę z Dworu dla dziewczyny, tak aby to wyglądało na sukcesywnie przeprowadzone zadanie. Plan był doskonały. Tylko.. dziewczyna zwierzyła się najlepszej przyjaciółce, że Bevin zamierza wyrwać ją z Dworu. W kluczowym momencie, przyszła Gwardia. Dziewczyna została zabita, Bevin został raniony. Ostatkami sił udało mu się zbiec do Yorku. Obecnie ukrywa się pośród przyziemnych, jednak lojalność wobec rasy została. W końcu.. to nie Dwór zawinił, prawda..?


CIEKAWOSTKI



  • Minimalista.
  • Posiada ranę kłutą po lewej stronie od żebra do biodra.
  • Uwielbia kuchnię francuską.
  • Bevin jest Pucasem, jednak dzięki genom matki nie posiada szpiczastych uszu.
  • Zimny Pokój? Kpina. To nie jest pokój, a obraza całej nacji Faerie. To Nocni zaczęli, a wróżki zostały odcięte? Gdyby Bevin mógł, wyrżnąłby Nocnych własnymi rękoma.. Tylko musiałby ubrudzić garnitur.
  • Odkąd uciekł z Dworu, nie rozstaje się z nożem, który trzyma w wewnętrznej kieszeni marynarki.

[Profil] [PM] [E-mail]
   
 
Shadowhunter
Administrator


Shadowhunter

666 lat

Czarownik

Śmierć

Adminowanie


All paths lead to death.

Wysłany: 2018-02-06, 14:00   

Accepted
Drogi Użytkowniku!
Cieszymy się, że dołączyłeś do naszego forum, a Twoja Karta Postaci już została zaakceptowana! Przejdź teraz do zakładania koniecznych tematów. Zapoznaj się z Mechaniką Gry oraz Spisem umiejętności. Zachęcamy również do przejrzenia Mapy York! Poza taką mapą na forum znajdziesz również Mapę Świata z najważniejszymi lokalizacjami!
Życzymy Ci miłej zabawy!

Shizhi
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Shadow York @ 2018
Kody i szatę graficzną wykonała Altharis Martell
Za pomoc również dziękujemy Yinowi.
Witaj nieznajomy







Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9