Kazik Lipiński

1076


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Sif
Czasami brakowało mu tamtych bardziej spokojnych czasów, szczególnie teraz, gdy wróżkom groziło niebezpieczeństwo i znajdowali się w dość kiepskiej sytuacji. Dlatego czuł, że potrzebuje takich chwil rozluźnienia, chociaż jednocześnie miał wrażenie, że były one nieco nie na miejscu. Jednak po prostu chyba potrzebował kilku spokojniejszych wieczorów, podczas których nie musiałby się zastanawiać, czy jeszcze kiedyś odzyskają Wróżkowo.
- Mogę powiedzieć o sobie to samo. – odparł. Również nie wiedział, jak długo zostanie w Yorku, w końcu przybył tu najszybciej, jak tylko mógł, by zorientować się w panującej sytuacji i ewentualnie pomóc. Wtedy nie zastanawiał się nad tym, jak długo i czy w ogóle zatrzyma się w tym mieście, tak samo jak teraz zbytnio o tym nie myśli. Na razie znalazł tu sobie jakieś lokum, którego w najbliższym czasie nie zamierza opuszczać i nie zapowiadało się na to, by ten stan rzeczy miał się w najbliższym czasie zmienić. – Podoba mi się w Yorku. Może nie jest tu jakoś szczególnie ciepło, nie ma także wyjątkowych atrakcji turystycznych czy innych tego typu miejsc, ale jest tu niezwykle urokliwie. – dodał zaraz. Mimo całego tego pierdolnika, w Yorku było po prostu ładnie, co stanowiło niewątpliwy plus tego miasta.

Aurora Borealis

39 (307)


162 cm


"Spodziewaj się po mnie niczego, dopiero wtedy niczym Cię nie zaskoczę."






[Cytuj]
Multikonta: Mia
Wampirzyca miała kilka sposobów na to, aby nieco odpocząć gdy aktualny stan rzeczy zbytnio ją przytłaczał. Zaszywała się w camperze by poczytać książkę lub na przykład otwierała małe stoisko na targowisku, aby pohandlować i posłuchać wieści w mieście. Potrafiła się również zaszyć w szklarni, którą to przygarnęła na potrzeby swoich ziółek różnej maści. Każdy potrzebował czasem chwili wytchnienia i to właśnie były jej sposoby na takie sytuacje. Kobieta z szerokim uśmiechem na ustach kiwnęła delikatnie głową przytakując.
- Masz rację. To miasto ma swój urok. Ja jeżdżąc po świecie nie wybierałam miejsc po przez ilość zabytków, choć zdarzało się je oczywiście zwiedzać. - powiedziała ze śmiechem i na chwilę się zamyśliła wspominając sobie stare czasy. Przez chwilę wyglądała na nieco rozmarzoną.
- Och, zrobiłabym ognisko. Brakuje mi tańców i śpiewu przy strzelających płomieniach. - powiedziała po chwili powracając do rzeczywistości. - Zapewne jednak nie za szybko uda mi się to zrobić. - powiedziała ze śmiechem. Wzruszyła ramionami bardziej do siebie niż do niego. Już nie zamawiała kolejnego drinka. Co za dużo to nie zdrowo przecież prawda?

Szaleństwo to rzecz względna. Kto ustala normę?


Kazik Lipiński

1076


193 cm


It's out of sight but never out of mind






[Cytuj]
Multikonta: Nerezza | Sif
Bies za to w wolnym czasie, oprócz chodzenia do barów i innych tego typu miejsc, lubił jeszcze bardziej poszerzać wiedzę, jakby obowiązki wróżkowego naukowca mu nie wystarczały. Dlatego często miejsca, które odwiedzał, wybierał pod kątem ilości zabytków turystycznych i historycznych miejsc. Mimo wszystko nie był stuprocentową, czystą wróżką, był w połowie człowiekiem, więc ciągnęło i interesował się także przyziemnymi sprawami. W takich miejscach lubił sobie także powspominać różne wydarzenia, w których brał udział lub był świadkiem, a ich, ze względu na wiek Biesa, było całkiem sporo.
- Kiedyś trzeba będzie zrobić takie ognisko. Gdy zrobi się cieplej i… wszystko się uspokoi, jeśli to w Yorku jest w ogóle możliwe. – odezwał się. Może i nie był w tym mieście szczególnie długo, ale zdążył zauważyć oraz dowiedzieć się, że ostatnio stanowi ono centrum różnych, niekoniecznie przyjemnych wydarzeń. Jemu też trochę brakowało tego klimatu, wspominał go zawsze z lekkim uśmiechem. Ale faktycznie, chyba ostatnim, o czym teraz myślał był wypoczynek w taki sposób.

Aurora Borealis

39 (307)


162 cm


"Spodziewaj się po mnie niczego, dopiero wtedy niczym Cię nie zaskoczę."






[Cytuj]
Multikonta: Mia
Kobieta radośnie klasnęła w swoje dłonie i zaśmiała się krótko. Podobał się jej pomysł zrobienia ogniska gdy tylko będzie cieplej. Chociaż i zimową porą mają one swój urok. Zwłaszcza gdy jest śnieg. Taki nocny kulig, ognisko i już mamy świetną imprezę.
- Och to byłoby cudowne. - uśmiechnęła się szeroko. Jej telefon dał jednak o sobie znać. Wyciągnęła go z torebki i odczytała sobie wiadomość, którą przed kilkoma sekundami otrzymała. Cicho westchnęła. Trzeba było powrócić do rzeczywistości. Schowała telefon spowrotem do torebki i uśmiechnęła się do niego przepraszająco.
- Koniec mojego wolnego na dzisiaj Kochaniutki. Obowiązki wzywają. Mam nadzieję, że niedługo znów się spotkamy na równie przyjemnym spotkaniu. - przytuliła go na pożegnanie i ucałowała w policzek. Zapłaciła oczywiście za swoje drinki.
- Uważaj na siebie i odzywaj się czasem Misiaczku. - puściła mu oczko i wyszła z baru.
[zt]

Szaleństwo to rzecz względna. Kto ustala normę?

Yuu

Yuu

24


172 cm


Wait a little bit, just a few more nights..






Yuu
[Cytuj]
Multikonta: Bevin
/przed testami

Podobno miarą dojrzałości była zdolność do zatrzymania się w tym nieskończonym maratonie zwanym życiem, obejrzenie się przez ramię, zastanowienie nad przysłowiowymi dziurami w asfalcie. Niby można było wzruszyć ramionami, powiedzieć: ”Bo tak jest”. Zrzucić winę na milion różnorodnych czynników: tanie kruszywa i wypełniacze, nieodpowiedzialna spółka, słabej jakości sprzęt, kiepska pogoda, która nie sprzyjała naprawie infrastruktury. Idioci, czujący potrzebę zostawienia swojego śladu w nawierzchni lub niefortunne ułożenie studzienki, przez co zapada się wraz z nowo położonym asfaltem przy pierwszej lepszej ulewie. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia tego typu rozmyślania były niesamowicie bezproduktywne, zwyczajne marnotrawstwo czasu oraz zasobów. Jednakże czyż nie warto było poświęcić to jedno spojrzenie w zamian za oszczędzenie wydatków budżetowych, przeznaczonych na wymianę nawierzchni, która według wszystkich szacunków powinna wytrwać przynajmniej dwanaście lat?
Chłopak unosi z zamyślenia głowę, a szare oczy na nowo gubią się w mieszaninie alkoholu oraz dawno rozpuszczonego już lodu. Palce zaciskają się na szklance, nie wykonując jednak żadnego gestu, aby złączyć wargi z krańcem szkła. Nie przyszedł tu pić, a przynajmniej nie wyznawał zasady samotnej alkoholizacji. Kupno drinka było raczej zapłatą za zajmowane miejsce w rogu baru, z którego miał widok na całe Podziemie. Wróżki, zapijające stratę domu, czarowników, oczekujących z trwogą na krwawe déjà vu, wampiry, obserwujące wszystkich spod byka, jakby podejrzewające o powtórkę zabawy z Requiem. Wilków brakowało – aż szło się zastanowić, czy było to podyktowane jakimiś przekonaniami właściciela, a może po prostu prosta zasada kto pierwszy, ten lepszy? Jak Dzieci Nocy zaklepią miejscówkę, to wilkołaki mogły wyłącznie obejść się smakiem, aby nie kusić losu? Swoich pobratymców nie widział, ale również ich specjalnie nie wyszukiwał wzrokiem.
Raz po raz zagadywał barmana, odmawiając siedzenia jak młotek w ciszy. O klientelę, staż pracy, etykę zawodową, najdziwniejsze wspomnienie. Aż w końcu pada jedno pytanie, które sprawia, iż niejeden zawiercił się niewygodnie, odwracając od młodego łowcy wzrok:
-Czy przed Wojną też tu tak było? – Azjata wiedział nader dobrze, co robił. Wsadzał kij w mrowisko, obserwując, który z szerszeni nabzdyczy się, zaczynając typowy bełkot o jedynej słusznej racji którejś ze stron. Długo czekać nie musiał, słodki temat tabu, który ponoć został poprawnie zamknięty trzynaście lat temu wraz z kolejnymi plasterkami młodszych porozumień, nadal pozostawał cierniem w oku u wielu. Głośne odstawienie kufla piwa zostaje skomentowane chłodnym spojrzeniem właściciela przybytku – ciche ultimatum zawisło nad czarownikiem: uspokajasz się albo won, burdy tutaj nikt nie potrzebował. Czy to była kwestia kameralnego miejsca, a może po prostu młody gniewny wiedział, iż zostałby zwyczajnie wywalony na zbity pysk przez któregoś z patronów? Ciężko powiedzieć, ale Nefilim poprawił się na krześle, uśmiechając się niewinnie do barmana. Toż był tylko ciekaw, nie miał nic złego na myśli – no może poza drobnym eksperymentem społecznym.

Fight so dirty, but you love so sweet
Talk so pretty, but your heart got teeth
Late night devil, put your hands on me
And never, never, never ever let go
Lycande
[Usunięty]
Lycande
[Usunięty]
[Cytuj]
Bo tak jest, dobra wymówka, która nie uwzględnia zasadniczego czynnika – dlaczego? Rzekłeś, oglądanie się za siebie – odpowiem, wyciąganie wniosków. Wspomnisz o nieodpowiedzialnej spółce, skwituję ją niewyszkoloną i niedoinformowaną kadrą. Kiepska pogoda? A może kiepskie przygotowanie i pominięcie tego ważnego aspektu? Wszakże coś takiego jak prognozy, są znane od dawna dla ludzi. Klasyka banału i nie zawsze gwarant, a jednak jak często ktoś zwraca na to uwagę? Powiesz o słabej jakości sprzęcie, więc skwituję to krótko – organizatora lub logistyka wywieść na taczkach, trudno o wymówkę w tej materii. Niezależnie od kategorii, wszelkie cięcia budżetowe i droga na skróty w końcu kopnie cwaniaka w cztery liter, w ostateczności zmuszając następców partacza do naprawy dzieła. Jeżeli pójdą w jego ślady, zatoczymy koło, do czasu aż całe przedsięwzięcie nie obróci się w pył. Z kolei podchodząc do zadania solidniej, w końcu uda się dopiąć swego. Jaka będzie cena? Za każdym razem, większa aniżeli podejść do niego rzetelnie.
Ach, mały, młodziutki komentator. Nie mogłeś sobie darować, co? A może po prostu nie znałeś innej perspektywy? Stracić stolicę, niech będzie, wszakże nie każdy Łowca musiał być przywiązany do tego miasta, gdyż pozostawały mu tereny natywne i Instytuty. Wampiry, Wilkołaki i Przyziemni – oni przecież operowali tym światem, a ten miał się dobrze. Jeżeli tragedia, to regionalna, ot Wezuwiusz znów jebnie i na tym się skończy. Czarownicy? To oni mieli w ogóle coś na własność? Ponoć Spiralny Wymiar, tylko kto o niego dbał, w tej bandzie indywidualności? Nie, Lycande wręcz wyrzucała ich z dyskusji o domu. I wreszcie Wróżki, te które miały własną krainę – Faerioland – dopóki nie została z niej ciemna i jałowa przestrzeń. Czy da się ją naprawić? Nie wiem. Czy da się tam żyć samowystarczalnie? Nie. Jej to nie rusza, przynajmniej nie na pokaz, lecz bądź tak łaskaw przyjąć do wiadomości, że niektórych to po prostu rusza.
I wreszcie to pytanie, przyznać trzeba, czyjeś usta uniosły się ku górze. Dopiero po chwili, z mroków sali, zacznie wyłaniać się postać. Może to niedopatrzenie, a może ktoś zaczął bawić się lampką i dopiero teraz zrezygnował z błogiego półmroku? Ponoć damie nie wypada konsumować drinków, na których sam aromat wielu zaczęłoby się krzywić. Na szczęście jej daleko do tego statusu. Dowód? Zbliż się, sięgnij po pałkę lub nóż, zmuś ją do wstania – ten melodyjny głos miał rosłą masywną obwolutę. Wiekowe tomiszcze o twardej okładce, spadające na paluszki, mogło je uszkodzić naprawdę dotkliwie.
- Przed każdą, wszakże szkodzi interesom. Bo gdzie skryć się przed ponurą rzeczywistością, jak nie w ulubionej knajpce? - odezwała się z rogu sali, ta niebieskooka niewiasta. Spójrz tylko na nią, uosobienie delikatności, kruszyna która jako jedyna przełamała uporczywą ciszę. I nie ma tu krzty kłamstwa, fotele tutaj były tak wygodne i mięciutkie – niczym pufy – że mimowolnie użytkownik się w nie wtapiał.
 
Yuu

Yuu

24


172 cm


Wait a little bit, just a few more nights..






Yuu
[Cytuj]
Multikonta: Bevin
Wszyscy znawcy budownictwa postawią sprawę jasno – chcesz mieć coś zrobione podręcznikowo i od linijki? To przygotuj olbrzymi budżet, bo nie dostaniesz pozytywnych rezultatów za darmo. Spodziewaj się, że ktoś zaśpiewa wysokie wynagrodzenie za spędzony na budowie czas, drogiego osprzętowania, by móc wyrównać wszystkie nierówności w miękkim gruncie, toż nikt nie lubił rozbijać się mercedesem po wertepach, czyż nie? Poruszyłaś jednak ciekawe zagadnienie, które aż prosi się, by zanurzyć się w nim po same ząbki. Jeśli jesteś sknerą, która chce mieć produkt najwyższej jakości, a płacisz poniżej średniej krajowej – to kto w tym układzie okaże się ów partaczem? Włosi robiący po linii najmniejszego oporu, Hiszpanie zażywający prozdrowotnych sjest, a może Polacy ze swym profesjonalizmem, gdzie jeden kopie, reszta nadzoruje sokolim wzrokiem poczynania łopaty? A co jeśli problem leży w dusigroszu, rujnującym projekt, zanim na dobre rozpocznie się budowa? Bo tak naprawdę ani miasto, ani ów specjaliści nie zapłacą za straty. Za nie zapłacą mieszkańcy w podatkach, zniszczonych autach, straconym czasie, gdy sfrustrowani będą przesiadywać w warsztatach mechanicznych, naprawiając podwozie. Brzmi znajomo, co?
Ktoś kiedyś powiedział, że nie jest trudno zadać jakiekolwiek cięcie. Mistrzów fechtunku, broni palnej czy sztukmistrzów wirujących pośród obręczy niczym najzwinniejsze małpki było co niemiara, wystarczyłoby tylko zerknąć wyłącznie po zebranym tu gronie, a wszyscy są ekspertem „w czymś”. Jednak mieć zdolność, aby jednym celnym uderzeniem powalić kolosów do stóp? To już wymagało przemyślenia, strategii, odpowiedniej dawki siły i zwykłej matematyki, co by proporcja się zgodziła. Toteż mały huncwot sypał sól na rany, nie dlatego, że był złośliwy (chociaż co niektórzy zasadnie twierdzili co innego), ale po to, aby otworzyć dialog, na który tak naprawdę nikt nie był przygotowany. Całe Podziemie miało na wszystko jedyną słuszną rację, topili się w płytkiej kałuży argumentów, obnażając z warkotem zęby, bo przecież działa im się przez kogoś krzywda. Uwaga spoiler: innym również! Dlatego raz na jakiś czas wsadzał kij w mrowisko nie po to, by komuś wywołać stare traumy, bo i na czort mu na nowo zroszona łzami koszulka lub pęknięta od burdy warga? Robił to wyłącznie po to, aby po drugiej stronie usłyszeć krzyk. Warkot. Jazgot. Łkanie. Czasem eksperymenty mu jak najbardziej nie wychodziły, bo wystarczyło jedno proste „pierdol się”, aby chłopak odpuścił – dowcip polegał na tym, że tego typu porażek zaznał niewiele, przyczyny raczej tłumaczyć nie musiał.
Woła ku niemu Syrena, żeglarz odpowiada. Szuka wzrokiem autorki słów, wychwytuje spojrzenie, uśmiecha się, doceniając odpowiedź. Kłamstwa tam iście nie było, ale grubo zawoalowanej prawdy również szło się dopatrzyć.
-Jeśli chcesz przez to Pani powiedzieć, że potrzebujemy kryjówki niczym szczury, by móc w spokoju przeżyć kolejny dzień, to chylę czoła, bo myślimy podobnie. – nie bez powodu wrzucił się do woreczka razem z resztą obserwujących ich towarzyszy, bo czyż różnił się od wszystkich tych zapijaczonych lub zjaranych wampirzym jadem? Niczym – on również jakoś nie chełpił się sytuacją z Kohortą, nie wspominał tu jakoś stosu trupów, spoczywających w chłodni yorkowskiej koroner. Nie śpiewał peanów o olbrzymich sukcesach rasy, bo tak między nami, delikatna Kruszynko, w stosunku do rozlicznych błędów popełnionych w ciągu ostatnich lat, to tak naprawdę powinien się uderzyć bardziej w pierś aniżeli wbijać się na piedestał chwały i glorii.
Unosi łowca swój rozwodniony drink w niemym toaście do pięknej niewiasty. Twoje zdrowie!

Fight so dirty, but you love so sweet
Talk so pretty, but your heart got teeth
Late night devil, put your hands on me
And never, never, never ever let go
Lycande
[Usunięty]
Lycande
[Usunięty]
[Cytuj]
Znajomo? Przecież to klasyka ludzkości – zabrać jak najwięcej, mieć jak najlepiej i jeszcze kontrahenta zrobić w balona – do tego nie potrzeba wykwintnie rozwiniętego społeczeństwa. Tak było odkąd sięga pamięcią i jeszcze dalej wstecz, jeżeli umieć interpretować pisma starożytne. Skutki tego były różne i w zasadzie każdy przypadek można by rozkładać na czynniki pierwsze, więc może lepiej to sobie darujmy. Skupmy się na jednym wariancie, kiedy faktycznie można mieć dobrze, ładnie i tanio: gdy znasz się w danym fachu, a najlepiej wszystkich z kategorią związanych i masz odłożony materiał. Skąd się one wzięły, nie wnikam. W najgorszym razie płacisz wyłącznie za niektórych roboli, w świetle całości to i tak mały wydatek. I proszę uszanować jazdę po wertepach, mercedes ma w swej ofercie odpowiednie ku temu pojazdy.
Huncwocie, nie potrzeba precyzyjnego uderzenia do powalenia kolosa – zaskakujące jak wielu można zmieść z powierzchni ziemi, jeśli nie silnym i sporym zaklęciem, to chociażby rakietą. Ta nawet nie musi trafić w cel, starczy że łupnie wystarczająco blisko. Pewnie, można temu przeciwdziałać, tak samo jak skrytobójczemu i cichemu uderzeniu – tylko wiesz ile wieków zajmie rozpisanie WSZYSTKICH scenariuszy? A ludzkość cały czas się rozwija, więc stale będą dochodzić nowe metody. Kto wie, może skończymy na Gwieździe Śmierci? I prosimy o zaprzestanie kłamczenia, Panie Yuu – ubranie wsadzania kija w mrowisko, w ładne słówka, wcale nie skryje efektu końcowego. Wystarczy spojrzeć, jak ci co obrali stronę, już się byczą. Może gdyby było tu więcej Nefilim, proporcje należałyby do wyrównanych?
Z kolei Lycande? Po niej spływa to jak po kaczce, to drobna prowokacja powodująca wyłącznie uśmiech politowania. Spytaj Podziemnego o Mroczną Wojnę, w końcu dostanie ślinotoku. Wspomnij o Kohorcie Anielskiemu Dziecięciu, zbulwersuje się. Zaśpiewaj pieśń ku chwale Anglików walczących pod Azincourt, usłyszysz rechot wściekłych żab w sosie własny. Wspomnij o kozackich prawach, zaraz wyłonią się butni polscy szlachcice. I wreszcie, podaj ciepłą wódkę, licz się z otrzymaniem listu z cyrlicą i panem który zaraz strzeli ci w potylicę. Tam jest foch, gdzie nas boli.
Jedni łypali jeszcze bardziej wściekle na fałszywego japończyka, gdy raczył wznieść toast. Inni odwrócili głowę i wrócili do swoich spraw. Ostatnia grupka po cichu przyłączyła się do toastu. A barman? Póki nie ma rozruchu, wrócił do swojej roboty. Nie lubił cię, wszyscy to wiemy, lecz w interesach nie ma sentymentów, liczy się dodatni bilans, a zwiększone spożycie to okazja do polania kolejnej kolejki. Jesteś jak ta irytująca kura, co raczy znosić złote jajka. A rzeczona Syrena, choć z morskimi żyjątkami aż tak wiele wspólnego nie ma? Obserwuj, żeglarzu, jak unosi wyżej szkło, napawa się jego aromatem i kolorytem – po czym przechyla je i zawartość ląduje na podłodze. Kropla za kroplą, rzekłby poeta, wszystko naraz, rzecze praktyka. I wtedy nadchodzi drugi cios, odgłos tłuczonej szklanki. Ups? Niezupełnie, wszakże odpowiednia ilość funtów od razu ląduje na stoliku. Ile? Wystarczająco by obsługa to posprzątała i podała drugą rzecz do rozbicia. Płaci więc wymaga, zaś pracownik nie marudzi, bo w tym znajduje się napiwek.
Chcesz wiedzieć, co kryło się za tym prowokacyjnym uśmiechem, który ci posłała? Jakąż to filozofię wyznaje, gdyż jest odosobnionym przypadkiem, w tym barze? Podejdź, spóbuj to z niej wydobyć, wszakże skoro przeprowadzono wywiad z Wampirem, to czemu nie nakręcić drugiej części – z Wróżką?
 
Yuu

Yuu

24


172 cm


Wait a little bit, just a few more nights..






Yuu
[Cytuj]
Multikonta: Bevin
Jest tylko jeden mały problem ponoć niewinna Kruszynko, oboje widzimy, iż to nic innego jak powtórzenie tego samego schematu, który wręcz z zegarmistrzowską precyzją powielał wszystkie czynniki, dając efekt zakalca w kuchni. Jeden drugiego kantuje, pragnąc uzyskania bogactwa, w odpowiedzi traci rękę, oko, bądź głowę w zależności od humoru pokrzywdzonego. Na to oburzała się rodzina winowajcy: no bo jak to tak?! Jedna krew pociąga drugą, na każde cięcie znajdzie się stosowna w czyimś mniemaniu kara, na pohańbienie czyjejś córy w ripoście historia spodziewała się palenia wiosek i miast. Toteż czy aby na pewno tych scenariuszy było tak wiele, gdy głupota ludzka zawsze sprowadzała się zawsze do jednego? Łupy mogły być przeróżne: upokorzenia, mieniących się w skrzyniach szmaragdów, olbrzymich połaci ziemi, łanów żyta splamionych setkami hektolitrów krwi. A jednak proceder się powtarza, ametysty zastąpiły wpływy polityczne, bezczelną rzeź nazwano walką o prawa mniejszości. Miecze legionów rzymskich, a jakże przemieniły się we wspomniane przez Ciebie rakiety, elektrownie jądrowe, słodkie wirusy, wyrzynające konkretną grupę społeczną, jeśli utrudniała życie biednym rządzącym.
Jedno tylko się nie zmieniało – ta iskra w kąciku oka, pewny chwyt na broni palnej, sadystyczny uśmiech, gdy ciało pod nami gasło szybciej aniżeli ów Gwiazda. Bezzasadnie zarzucałaś mu kłamstwo, toż był szczery – niewątpliwie w poprzednim wcieleniu mógłby być Twoim dzieckiem, ale o tym cicho sza! Intencje były czyste, iście niewinne niczym nieskalane umysły nowo narodzonych dzieciątek. Ot wykonanie już ciut mniej, tylko czyż cel nie uświęcał środków? A któż jak nie potomek Aniołów nie wzbije się na wyżyny dobroci, oświetlając pokrytą cierniami drogę?
Ponoć do Syreny jej było daleko, jednakże niczym mityczna pani wód nęciła, wabiła, przyciągała młody w latach wzrok. Skoro chłopak nie raczył podnieść swoich zgrabnych czterech liter dla skąpanego w światłocieniu piękna, co jakąż gwarancję miałaś, iż próbą dominacji cokolwiek ugrasz? Odmawiasz gry w niewinnego durnia, w zamian wyciągasz żetony do pokera. Niby obie rozgrywki domagały się talii kart, a jednak Twoja opcja pozwalała na więcej metod czystego kantu oraz szeroko pojętego kuglarstwa.
-Nie wylewaj Waćpani wina. - kąciki ust drgają w rozbawieniu na mini żart, a brew unosi się ku górze. Harde stanowisko, huh? Szkoda było wyłącznie ów nieszczęśnika, klęczącego u Twych stóp, ścierającego resztki doborowego trunku z podniszczonej podłogi. Jednakże było dokładnie tak, jak mówisz, jeden robił w grubych ścianach Białego Domu, drugi spełniał się w byciu chodzącym ścierwem, o ile godziwie uraczysz jego kieszeń. Toteż młody wampir zabiera potłuczone szkło, co by Twa nóżka się przypadkiem nie pokaleczyła, przynosi nową lampkę, uzupełnia na nowo zgodnie z zasadami savoir-vivre równiutko do dwóch trzecich i odchodzi, pozostawiając samej sobie wraz z grubym tomiszczem.
Gdyby wyrywał loszki na nieposkromiony urok osobisty jak jego brat, to pewnie bawiłby się w przepychanki jeszcze z bite dwadzieścia minut, nim faktycznie przeniósłby zabawę w odpowiedni kąt, dając w końcu ujście potrzebom, z którymi tu przyszedł. Ty wiedziałaś, po co tu był, a i on się z powodem jakoś nie krył, toteż na cóż przedłużać podchody? Tam, gdzie Ty marnujesz alkohol, tam on go grzecznie wypija, toż nie wypada tak bezczelnie znieważać właściciela — on dobry chłopaczek przecież jest. Zamawia drugą szklankę, zabiera ją z blatu podirytowanego barmana, suszy niewinnie ku niemu ząbki.
Słyszałaś ten dzwonek na zakończenie pierwszej bokserskiej rundy? Nie musiałaś unosić się nawet z zajmowanego miejsca, aby sędzia obwieścił zwyciężczynię. Przed zajęciem wolnego miejsca zdejmuje z pleców broń, toż nikomu wygodnie by nie było, gdyby komuś katana się w lędźwie wbijała, nie? (Poza bratem, bo z nim nie wszystko wiadomo).
-Wołałaś — chociaż muszę przyznać, że zazwyczaj wystarczy mniej dramaturgii, aby zachęcić do wspólnej dyskusji, a przynajmniej tak kultura by nakazywała. - rozbawienie przeciwko lekceważeniu, beztroska staje na przekór faerycznej intrydze, skutecznie kuszącą na zboczenie z wcześniej powziętego toru.
-Tylko myliłaś się w jednym, Pani. To nie wojny szkodzą interesom, a arogancja tych, co skutecznie zaburzają naturalny balans rzeczy. - swobodne wzruszenie ramionami, chociaż wzrok nie skupia się na damie przed nim, nadal obserwuje spokojnie otoczenie, które na nowo wraca do swoich zajęć, topiąc kolejne nieszczęścia w co raz to następnych szklanicach słodkiej ambrozji.
Mylił się, a może miał rację?

Fight so dirty, but you love so sweet
Talk so pretty, but your heart got teeth
Late night devil, put your hands on me
And never, never, never ever let go
Lycande
[Usunięty]
Lycande
[Usunięty]
[Cytuj]
I tu się mylisz, dzióbasku. Wiesz, przeprowadzano wiele badań, nawet niekoniecznie wielce laboratoryjnych. Chociażby na polach bitew, gdzie przeciwko sobie stawały dwie masy ludzkie, a zwycięstwie decydowała prędkość przeładowania i celność muszkietów – pomińmy przewagę artyleryjską, zręczne użycie kawalerii czy jakąkolwiek formę fortyfikacji – formalnie równe szanse. Wiesz ile razy poborowy mógł nabić broń, nim ta nie wypaliła? Odpowiem, wiele, bo bał się strzelić do drugiego człowieka. Powiedzieć, mord to nic wielkiego, to prosta rzecz. Gorzej gdy po drugiej stronie widzisz ofiarę, która patrzy ci w oczy i błaga o litość, a ty dzierżysz narzędzie sprawcze. Strzelaj, wszakże taki padł rozkaz, zgaś to życie – morduj ojca i doprowadź rodzinę do ruiny i głodu, zabij matkę i sprowadź pociechy do poziomu sierot. A może chłopczyka sprzedasz do niewoli, a z dziewczynki zrobisz lalkę do zabawy? Okrutników jest, w gruncie rzeczy, niewielu. Takich ze szczerego serca czy interesu, gdyż jako kupujący możesz zasłonić się prawem, które jeśli możesz coś pozyskać, to zwykle na to zezwala.
Być jej dzieckiem, nawet jeśli w poprzednim wcieleniu. Ciekawa teoria, która zapewne rozbawiłaby tę Pucas. Nie będąc wredną, powiem ci, dlaczego: do prokreacji potrzeba partnera. Naprawdę, nie wnikajmy już o rasę i charaktery, wszakże to rozprawa o gustach, które co jakiś czas ulegały mniejszej lub większej zmianie. Chodzi o rzecz wręcz fundamentalną, ta dziedzina życia życia jej nie interesowała. Miast tracić czas na przyjemnościach cielesnych, wolała zainwestować w coś mogącego przynieść wymierną korzyść. Z kolei kwestia błogiej rozkoszy? Nie od dziś wiadomo, iż ludzki umysł jest niczym nieskrępowanym kłębkiem dziwnych idei – istniały alternatywne sposoby, chociażby w postaci używek. Rozumiesz, do czego zmierzała?
Gra? Dominacja? Interesująca teoria, choć niewłaściwa. Pozwól, że opowiem ci, czym tam naprawdę jest to drugie określenie. Otóż, po pierwsze, powiąż je z respektem i strachem, to które jest dominujące zależy zwykle od sytuacji. Czyż reszty nie zrobi wyobraźnia? Spójrz tylko na taką Polskę: Rosja przeprowadza manewry w Kaliningradzie, a ci już wpadają w panikę. Towarzysz Putin wypowie się bardziej prorosyjsko, w kontekście historii, a biało-czerwoni zaczną po cichu skamlać. Dlaczego tak? Bo głośniejsza odzywka może zwrócić na siebie uwagę tego tygrysa syberyjskiego. Przykładów u innych nacji można mnożyć, niemniej chodzi tu o pewien mechanizm: a co będzie jeśli on zrobi TO. Wyobraźnia, mój drogi. Tak więc, skoro doszukujesz się podstępu u tej Faerie, czyż to nie jest sukcesem rasy, iż od razu zaczynasz się obawiać – pewne trybiki już zaczynają pracować, bezpodstawnie?
- Wszakże Chmielnicki pochwycony i stracony na warszawskim sejmie, więc brak paniczyka na którego straż wołać, w dyby zakuć - odparła, modyfikując nieco Sienkiewicza. Nie obca jej ta lektura, podobnie jak niektóre wydarzenia z tam tego okresu. Nie tylko jej matka czerpała przyjemność z wojaży Rzeczpospolitej, choć kwestię frontu i stronnictwa raczymy pozostawić w strefie domysłów. Wiec, Panie Na Pewno Nie Skrzetuski, zasiądź na sąsiednim fotelu, co mieni się w charakterystyce miękkości pufą. Głową ci wszakże skinęła, iż nie jesteś persona non grata, do czasu. Ponadto, jeśli jej pamięć nie myli, to ona nie była loszką do wyrwania. Wręcz przeciwnie, to z jej strony wychodziły zamówienia na pannę, co by raczyła rozłożyć się na stole i zaliczać do trzynastej potrawy wigilijnej. Zdajesz sobie sprawę, jak wiele rozmów poszło jej gładko, gdy wpierw połechtała męskie ego piękną kurtyzaną, tudzież całą gromadą?
- Dramaturgii? Doprawdy, szanowny Panie, mucha wpadła mi do alkoholu, zaś szkło okazało się być wyjątkowo natłuszczone. Zaiste złośliwy chochlik musi grasować po okolicy i atakować cudzą zastawę - odparła, wysnuwając swą teorię, zaś w jej myślach widniało zgoła odmienne wydarzenie. Faerie czystej krwi nie kłamały, to święta prawda, a Lycande zaliczyła przyjęcie z takim numerantem. O tym, co zrobiło z nim strażnicze towarzystwo, lepiej nie wspominać – może poza tym: afrykański program kosmiczny. Zaspokajając ciekawość, wyżej niż pozwalał na to kop w zad, trefniś nie poleciał.
- Na arogancję można zwalić wiele rzeczy, wliczając w to początek konfliktu. Miej ego większe niż zasoby i stan podkomendnych, wnet stracisz wszystkie chorągwie. Połaś się na więcej niż jest ci dane, zerwiesz negocjacje i nie ocalisz niczego. Zapominasz jednak o jednym: nieszczęście jednego to zysk drugiego. By coś zniszczyć, powiedzmy zbombardować bar, ktoś musi wyprodukować bombowiec, osprzęt i rzeczony ostatni element tej wybuchowej układanki. Złote lata niemieckiego przemysłu to pewne ludzkie zmagania, ich druga część. Wbrew pozorom, odbudowali się zaskakująco szybko, mając ku temu infrastrukturę i zamówienia niedawnego wroga, obecnie słynną sieciówkę fastfoodu - skończyła swój wywód, po czym upiła przyniesiony trunek. Karta wylądowała na stole, masz może czym ją skontrować? I nie dziw się, że tak skrycie i ochoczo taksuje cię wzrokiem, ocenia każdy, nawet najdrobniejszy gest – rozkłada litery na czynniki pierwsze. Taki to już baśniowy urok.
 
Yuu

Yuu

24


172 cm


Wait a little bit, just a few more nights..






Yuu
[Cytuj]
Multikonta: Bevin
Wysoko ceniłaś ludzi! Powołujesz się na laboratoria, badania, czystą i nieskazitelną ludzką naturę, sugerującą wewnętrznie wykształconą empatię dla pobratymców rasy. Na płomyki litości, gdy stajesz się Aniołem Śmierci na polu bitewnym, na rozwiniętą świadomość, iż po drugiej stronie znajduje się czyjś dziadek, ojciec, syn, wnuk. Kto wie, może któryś z nich oczekiwał dziecka lub ciężka choroba trawiła ciało matki, a za udział w walkach wojsko podejmie opłaty za leczenie medyczne? A może wystarczyło zaapelować wiekiem armii, powitajmy cudowne krucjaty dziecięce z XIII wieku, bo przecież to na pewno odniesie pozytywny skutek, gdy dorośli najemnicy będą je rozszarpywać do momentu, aż nie będziesz wiedziała, czy patrzysz na buzię, czy jednak rękę. Nie zrozum go źle, on i o miłosiernych elementach z frontu słyszał legendarne historie żołnierzy, płaczących w bezradności na okrutną krzywdę terytorialnego sąsiada, o rzekomym opuszczaniu broni, gdy zeszło się z oczu braci. Jednakże czuł się również zobligowany, aby w równowadze przywołać w zamian eksperymenty Zimbardo, Milgrama, Żmijewskiego. Nikt badanych nie zmuszał, ot dawał furtkę na wyżycie się, wylanie starych frustracji na drugim człowieku, wyegzekwowanie władzy, która została im przecież darmo dana. Toż okres XX i XXI wieku zwiemy dumnie oświeconymi, prawa humanitarne są rozwinięte na akceptowalnym poziomie — ludzie wiedzą, czym jest pozwolenie na agresję, ale także co się z nimi dzieje, jeśli dać im do ręki broń. A jednak oczy jak zawsze zasnuwają się mgłą na zapach krwi, w głębokim poważaniu mając ewolucję. A jak jeszcze dasz im przyczynę oraz okleisz watą cukrową samych, nie bójmy się tak ich nazwać, morderców? To uśmiechną się z błogością, uniosą głowę i pociągną za spust.
Używki, huh? Jedni znajdują swe ujście w analizowanej już agresji, inni znajdą szczęście w litrach taniego spirytu, trzeci w słodkim ciele osoby pod nim, a czwarty utonie w fałszywych realiach najpopularniejszych pisarzy. Nawiązanie do osoby matki nijak nie wiązało się z hedonistyczną sztuką prokreacji i zaspakajania bazowych potrzeb fizycznych. Nie — ot to zwykłe podkreślenie oraz uznanie zwierzchnictwa, gdyż chłopak był zwyczajnie młody i głupi, z głową pełną idealistycznych poglądów, nie zawsze trafionych. Z ich dwójki to Ty byłaś tutaj specem, ekspertem, stroną uczącą, o ile wysuniesz poprawny argument z żelazną logiką. On? Jedynie niczym mały trzpiot ćwierkał swoje racje. Niewątpliwie mogły okazać się one błędne, pewnie brakowało im setek lat, które za sobą miałaś, jednakże czyż nie w tym było piękno dojrzałości? W weryfikacji własnych przekonań w prostym starciu na bezsprzeczne fakty? Chociaż pozwól, by uchylił kapelusza w uznaniu seksualnej abstynencji — Twoje używki zdecydowanie musiały być pochłaniane w wilczych ilościach, w przeciwnym razie ciało odezwałoby się w proteście, domagając akceptacji również tej części podświadomości.
Zarzucasz błąd logiczny w stwierdzeniu, jednocześnie potwierdzając, iż założenie jest oparte na mocnych podstawach historycznych. Sparzysz się raz, drugi, trzeci. Uwierzysz w pomoc brytyjską w latach trzydziestych, zawierzysz los braciom Żabojadom. Niejeden Orzełek nadal odwracał z zakłopotaniem wzrok, prychał donośnie, psioczył na “tych ruskich za Bugiem”. Jednak jakoś dziwnym trafem każdemu żabka kumkała z zaciśniętej gardzieli, ilekroć obca stopa stanie na moskiewskiej ziemi. Dlaczego? Gdyż widzisz po drugiej stronie militarną stałą, z czasem inteligentnie wykorzystującą słabości i niesnaski, by móc zagarnąć jak największą partię wpływów ku sobie. Tak śmiechem żartem, ale czyż nie takimi przymiotami określano wróżki swego czasu? Cwane, wyrachowane, z mocnym zapleczem politycznym i plączące się pośród ras niewinnie, jednocześnie podpuszczając jeden na drugiego. Nie dziw się więc, iż każdy gest jest z miejsca nadinterpretowany, mogłaś wyłącznie pochylić głową w podziękowaniu na niemy komplement — toż zasłużyliście!
Małe Skrzetusiątko opada grzecznie na miejsce, w końcu zaczynając zabawę na ciut wyższym tonie, aniżeli łatwy do podjudzenia czarownik.
-Rozumiem, że w trosce o wykwitnę kubki smakowe i walory estetyczne postanowiłaś unicestwić paskudztwo ze ścianek szklanki, przy okazji dbając o kondycję kelnera? Zaiste dobry z Ciebie klient, Pani, choć ja zamiast o chochliku słyszałem ploteczkę o wróżce zębuszce, dającej prezenty pod płaszczem nocy. - toż nikt by się wróżek o kłamstwo nie ważył oskarżyć! Piosenka o półwróżkach może zmieniała odrobinę tonację, ale toż im się z miejsca wierzyło, a już na pewno nikt nie rozdzielałby ich “prawdy” na wszystkie czynniki.
Paluszki zgarniają kartę, obracają na wszystkie strony, podziwiają wykonanie, którego nie powstydziliby się bracia benedyktyni. Szybki zerk w talię, a głowa szuka stosownej wartości lub wyższej, aby rundka nie zakończyła się kolejnymi punktami dla długowiecznej.
-Z jednej strony nie idzie się kłócić — ekonomia mówi jasno, iż na każdą podaż przypada stosowny popyt. Chcemy się pozabijać? Fabryki broni zwiększają obroty, młodzi idą do wojska na szybkie przeszkolenie, żony cmokają w czoło swe drugie połówki, nim ruszą na front. Z drugiej jednak strony? Zazwyczaj potrzebujemy więcej czasu, niż mierne trzynaście lat, by wszczynać na nowo spory. Nie zdążyliśmy odzyskać nawet ułamka tego, co zginęło u boku Morgensterna, a wszczynaliśmy kolejne awantury, unosząc się ów cholerną- oczy rozszerzają się w zdziwieniu, jakby zapomniał, iż miewał odrobinę niewyparzony buziaczek. -Przepraszam, to było niestosowne. - krótka przerwa na przeprosiny, toż nie było potrzeby obniżać poziomu dyskusji, bo po chwili kontynuować temat dalej. - ów arogancją i dumą, jakbyśmy zapominali, że na nasz świat składa się balans pięciu sił, nie jednej z czterema w odwodzie. To nazywam arogancją — krótkowzroczność i kompletną nieodpowiedzialność za życie ludzi, znajdujących się u samego dołu drabiny. - podąża za wzorem, upija łyk ze swojej szklanki, toż nie był już sam, mógł pozwolić sobie na niewinną alkoholizację!
Twój ruch.

Fight so dirty, but you love so sweet
Talk so pretty, but your heart got teeth
Late night devil, put your hands on me
And never, never, never ever let go
Lycande
[Usunięty]
Lycande
[Usunięty]
[Cytuj]
Och, moje naiwne dzieciątko – którego nawet wróżka nie była w stanie wydać na świat! Polemizować o czystości duszy ludzkiej można długo – cud jeśli wyjdziemy za samą definicję, tudzież brak możności w jej sporządzeniu. Opisywała przeciętność, do bólu przeciętnego Kowalskiego, pracującego od 8 do 16, oglądającego meczyk ligi mistrzostw, teleexpresu, pogodę i marudzącego na tę polityczną bandę złodziei i głosującego w kółko na tę samą partię. Przeciętny Janusz jest mocny tylko w gębie, w czynach niekoniecznie. Sebek? Za młodu butny, bo nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji czynów. Życie nie działa jak dzienniczek, gdzie po wpisaniu „brak ingerencji” - możesz działać bezkarnie. Nie żeby to stanowiło przeszkodę dla wrednego stalkera w karaniu co bardziej oderwanych od rzeczywistości. Fakt jest prosty, zasłuży to dostanie tak w mordę, że nawet Cichy Brat już go nie pozbiera. Status „całkowity” jest niezmienny. Tak w uproszczeniu, wszakże są równi i równiejsi.
Przeciętny żołnierz lub najemnik? Oni są do zabijania szkoleni, tj. wiedzą jak to zrobić i mają większą tolerancję. Niemniej… to nadal ludzie, mogą przełożyć pewne widoki na to co dostrzegą w lunecie karabinu. Karz strzelić ten jeden raz za dużo, psychika ulegnie załamaniu. Opowiem ci teraz, kim w tym wszystkim jest Lycande. I nie, nie określaj jej mianem speca, chyba ze nie masz w kontekście zagadnienia wszechwiedzącej. Na nieomylną mistrzynię, niezależnie od dyscypliny, nigdy się nie połasi – ona bogów i bożków za ideał nie uznaje, a co dopiero „ludzi”. Ile krwi przelała, własnoręcznie lub poprzez rozkazy? Dużo, nawet bardzo. Wiesz dlaczego od dawna nie ma wyrzutów sumienia i innych obciążeń emocjonalnych? Bo o pewne sfery życia nie dba. Spójrz na jej relacje z najbliższą rodziną: po wyfrunięciu z gniazda mamci, rzadko kiedy się z nią widywała i najpewniej to już nie nastąpi. Najzwyczajniejsza zabawa z rodzicielką, przysłowiowymi lalkami niźli w rozszarpanie kogoś jako zwierz? Niezbyt. Ojciec? Poznała go jakiś miesiąc temu, a do czorta, ma ponad dziewięćset lat! Jeszcze trochę zwłoki, a on zmarłby ze starości. Bliźsi krewni? Ponoć jacyś są. Własne potomstwo, wybranka lub wybranek serca? Nic z tych rzeczy. Ona nigdy nie była kreowana na klasyczną istotę społeczną oraz sama nie obrała tej ścieżki, trzymała się wzorca pierwszego autorytetu i brnęła w tym kierunku. Wierz mi, o krzywdzie i tzw. wyzywaniu się wie wiele.
Wiesz, czym jest używka? To atrybut uzależnienia, a tym może być wszystko. Jedynie ludzie lubią, dla własnej kulturowej wygody, wydzielać wąski ich zakres: tytoń, dragi, alkohol, komputerek, seks głównie od kobiecej strony – a tego jest więcej: adrenalina, krew, konkretne aspekty cielesne, samookaleczenie, a nawet coś tak prostego jak książki. Domeną tej Faerie jest jeden aspekt, ten destruktywny, żołnierski – reszta jest mu podyktowana., niczym cisza przed nawałą artyleryjską czy blitzkriegiem. Spytasz, dlaczego? Odpowiem, to jedyny świat jaki doskonale zna i nikt nie próbował jej, tudzież nie miał cierpliwości, z niego wyciągnąć i pokazać alternatywy. Nazwij się młodym gamoniem, huncwotem i amatorem, lecz ty przynajmniej masz szersze spektrum spoglądania na rzeczywistość. Jesteś młody i otwarty na ogół zdecydowanie bardziej niż taki staroć jak ona.
- Lubię tę knajpkę i nie chciałabym znaleźć się na liście: tych klientów nie obsługujemy. Zaś gest to jedyna forma dezaprobaty. Cenie sobie ciszę i nie lubię przekrzykiwać połowy sali - odparła, sprowadzając filozoficzne podejście do praktycznych względów. Czyż to nie było znakiem tych czasów, prostota? Rzemieślnicze podejście jest w cenie, niewielu na to stać, i w pewnych aspektach szkodzi. Przykład? Z rozkoszą. Wolisz figurkę kupioną na przecenie, w biedronce, czy gdy bliska ci osoba zmajstruje coś sama? Nawet jeśli będą niedociągnięcia, to nadal pozostaje świadomość, iż jest to od serca i ktoś włożył w proces produkcyjny uczucia. Inna storna tej kostki? Zbrojeniówka: dwa pieczołowicie montowane tygrysy królewskie przeciwko czterdziestu t-34/85 – pomijamy kwestie zasobów ludzkich i materiałowych – która strona zwycięży w 95% przypadków?
- Wspominasz o ekonomii klasycznych kapitalistów, a ta działa tylko w konkretnych, pokojowych warunkach. Gdy wszystko trafia szlag, w końcu przeciętny konsument nie będzie mógł w niej partycypować – będzie zrujnowany - popyt dyktuje podaż, towar jest wart tyle ile gotów jest za niego zapłacić kupujący, piękne myśli stabilnego świata. O czym już Wróżka nie wspomniała, mimo wszystko to nie jej konik, to chociażby interwencjonizmie, na którym wyrosły nowoczesne Niemcy – pozdrawiamy Króla-Sierżanta i Starego Fryca – lub Roosvelt wyprowadzający obywateli USA z Wielkiej Depresji. Czasem niewidzialna ręka wolnego rynku musi pójść na kompromisy, by móc wznowić swą działalność w zdrowej formie.
- Kwestia proporcji, wszakże Niemcy były gotowe na drugą rundę po dwudziestu latach. My, stworzenia mniej liczne i często mniej dzietne, potrzebujemy więcej czasu. Z drugiej strony, obecny porządek świata wyklarował się po setkach lat wojen: ustroje, granie państw, prawo. Ludzkość jest cywilizacyjnie przed nami, póki co jesteśmy najprawdopodobniej na etapie albo Rewolucji Francuskiej albo bolszewickiej. Braki odpowiedników w paru sprawach nieco mącą w osądzie - rzekła i uraczyła się alkoholem, rozsiadając jeszcze wygodniej na fotelowej pufie. Nie znużyło cię to, szkrabie, te przydługie monologi z reliktem średniowiecza? - Wielu zapomina, że wywodzi się z ludzi – Wampiry, Wilkołaki i Czarownicy – tudzież część tej rasy wspomaga ich liczebność – Faerie i Łowcy. Tylko kim i gdzie bylibyśmy bez tych pogardzanych Przyziemnych? Czerpiemy z ich dorobku intelektualnego, technicznego, kulturowego, w większości to oni nadali kształtu każdej poszczególnej epoce. Gdyby doszło do wojny ich świata z Cieniem, obawiam się, że z czasem starliby nas w proch - słowo honoru wróżkowego, to już ostatnie odniesienie do słów małego prowokatora. Nawet ona starała się wpasować w schemat tego, co wygłówkował człowiek. Tak było wygodniej, i w dłuższej perspektywie czasu, korzystniej. Jednostkowo i owszem, Podziemie miało większy potencjał, lecz spryt i liczby leżały po drugiej stronie.
 
Yuu

Yuu

24


172 cm


Wait a little bit, just a few more nights..






Yuu
[Cytuj]
Multikonta: Bevin
Każdy mądry człowiek powie – wiek to tylko nic nieznacząca liczba, nieraz młodzi ze swym niezabarwionym uprzedzeniami spojrzeniem mogli skopać niejednemu czarownikowi przysłowiowy tyłek. Jednakże… co jeśli wywodzisz się z konserwatywnego rodu? Czyż nie jest oczywiste, by naturalnie podążyć w ślad za naukami starszych? To taki trochę paradoks – otwarcie krytykował zachowania długowiecznych, dostrzegał błędy logiczne, podjudzał, bezczelnie siejąc zamęt. A jednak podejrzewając różnice, mimowolnie ustępuje krok, zagryza wargę, prędzej zawierzy słuszności osądu. Toteż ciekawskie źrenice obserwują długowieczną, aż szło podeprzeć twarz ręką, przekrzywić głowę, wsłuchując się w mało przyjemną historię. Czy oburzysz się, jak na chwilę zejdzie z tematu śmierci i lejów bombowych? Kreujesz się Wróżko na typowego żołnierza, skąpanego w krwi wielu, wyzuta z cienia dobrej relacji i zwyczajnie wyposzczona czysto przyjacielskiej atencji. Tylko czy po tym wszystkim odnalazłabyś się na łące skąpanej morzem kwiatów? Czy umiałabyś znaleźć szczęście w tej jednej krótkiej chwili, a może dłoń mimowolnie drżałaby na orężu, bo czułabyś się nieswojo? Co jeśli ktoś poważy się zabrać Cię do kina, na lody, na prostą herbatę? Tak po prostu dla rozluźnienia, doborowego towarzystwa z nadmiaru wolnego czasu? Pewna urocza wilczyca mu powiedziała, że to nie krew czyniła nas rodziną, a ciężko wypracowana zażyłość. Łowca się z tym personalnie nie zgadzał, ale może Ty w tych słowach znajdziesz pocieszenie na przyszłość?
W pierwszym odruchu chciałoby się naiwnie powiedzieć: to czemu sobie kogoś nie znajdziesz? Jednakże gdy tylko słowa padną, łatwo idzie wyłapać olbrzymi błąd w rozumowaniu. To, co tak bezmyślnie w pierwszym odruchu zaproponował, nijak nie różniłoby się od zwykłej zmiany używki. Co z tego, że ćpun przerzuci się na alkohol lub nimfomanka znajdzie swoje dzienne zapotrzebowanie w skokach ze spadochronem? I w takich wątkach również rodził się problem – jak pomóc, jednocześnie nie ściągając na dużo głębsze dno? Co powiedzieć, jak ukoić, by istota po drugiej stronie pewnie stanęła na nogi, jednakże nie przypinając się kajdanami wobec źródła ulgi? On odpowiedzi nie znał, ale na nowo unosił oczy ku ów dinozaurowi wiedzy militarnej, może Ty wiesz?
-Jakbym się miał uprzeć, to pewnie i przyznałbym rację. Tyle że mam trochę inną wątpliwość — co jeśli nie znajdujemy się u progu rozkręcania się mini tornada, a w samym jego epicentrum? Klasyczny kapitalizm zakłada, iż to teraz zrodziła się w nas potrzeba, na który rynek odpowie. Gorzej, jeśli ów zapotrzebowanie nigdy nie zgasło, a wyłącznie wyciszyło, by móc zebrać stosowną ilość kruszcu. - może i odbiegał odrobinę od wielkich nazwisk i wydarzeń, ale czyż nie był to czarniejszy dla nich scenariusz? Ciche zbrojenia, potajemne szkolenia wojsk, rozwijanie w laboratoriach chemicznych oraz biologicznych najdziwniejszych chimer. Oczywiście mogłaś odbić z miejsca piłeczkę, toż po to są szpiedzy, wielkie porozumienia, najnowocześniejsze drony i miliony komisji, mających jedynie za zadanie kontrolę nad stanem militarnym każdego miasta. Tylko ... co z tego, skoro łowca miał tuż za drzwiami Koreę Północną lub Chiny? Cóż im po wielkich organizacjach, jeśli nie potrafiliśmy zdusić azjatyckich ogarów w samym zarodku?
Czy nużyłaś go? Ależ skądże! Gdyby wiek i status mu na to pozwalał, usiadłby na samym skraju fotela, by z zarumienionymi policzkami dzióbać dalej paluszkiem w interesujące go nurty. Ta obawa znajdywała się całkowicie po jego stronie, toż nic nie miałaś z tego, iż wdawałaś się z nim słowne utarczki — ileż osób odbiłoby mu dokładnie w ten sposób piłeczkę, jak Ty to właśnie robiłaś?
Cichy śmiech w końcu konkluduje niewypowiedzianą myśl, ramiona drżą w rozbawieniu, poprawione ledwo zauważalnym pokręceniem głowy.
-Przyziemni. - niewątpliwie najbardziej niedoceniana i pogardzana na arenie grupa, choć miało się od czasu do czasu wrażenie, że byli oni studnią najgorszych cech wszystkich ras skumulowanych dziesięciokrotnie w ich kruchych ciałach.-To zależy, jak na to spojrzymy. Ty ich doceniasz za osiągnięcia, ja w nich widzę mięso wilkołaków, krew Dzieci Nocy, strawę wróżek i składniki do eliksirów. Gdybyśmy cenili ich faktycznie, jak na to zasługują, dopuścilibyśmy ich do naszych porozumień. A z tego co kojarzę, mamy tam pięć podpisów, nie sześć. - mruknął zwrotnie, bawiąc się w zamyśleniu drinkiem. Lekki ruch okrężny nadgarstkiem wystarczy, aby płynny bursztyn chlupotał to z jednej ścianki na drugą, choć jeszcze ani jedna kropla nie uciekła na blat stołu.
-Wojna z Przyziemnymi? To trochę jakbyś chciała sępowi dorzucić do pomocy tygrysa w rozszarpywaniu padliny. Zupełnie niepotrzebnie — wyrżnęlibyśmy się szybciej, niż oni zbiorą wszystkie wojska z całego globu. Nawet teraz wystarczyłoby, abyś nie odezwała się, a pozostawiła w zabawie z tamtym czarownikiem. Rozniósłby swą magią cały przybytek, mając w głębokim poważaniu, czy Przyziemni się o nas dowiedzą czy nie. - naturalnie tu jak zwykle poszedł od młodego olbrzymi ogólnik. Fakt iż tamten byłby w nieszczęśliwej mniejszości, za światem Cieni stała cała sieć układów z lokalnym komisariatem, wsparciem od Pijafuń, które na nowo użyczą swych przerażających zdolności.
Dopiero zaczynał zdawać sobie sprawę, że gadał zwyczajnie.. za dużo. Toteż zamknął się zmieszany, posyłając jeden prosty uśmiech w przeprosinach. Pozwól, że tylko sprzeda Ci ostatni pstryczek w nos — to nie spryt wyróżniał Przyziemnych. A krótka żywotność jednostek. Człowiek rodził się, nabywał wiedzę, umierał. Długowieczni? Oni pamiętali i zdecydowanie nie planowali zapomnieć.

Fight so dirty, but you love so sweet
Talk so pretty, but your heart got teeth
Late night devil, put your hands on me
And never, never, never ever let go
Lycande
[Usunięty]
Lycande
[Usunięty]
[Cytuj]
Konserwatyzm, piękne słowo, lecz nawet i ci musieli jakoś dostosowywać się do realiów. Najprostsza rzecz? Elektronika. Od jak dawna królowała w ludzkiej rzeczywistości, jak szybko rzucili się na nią demoniczni podziemni? Odpowiem, błyskawicznie: gdy tylko pistolety skałkowe wyszły ze stadium raczkującego, Lycande szybko zaczęła nosić dwa przy sobie. Armaty? Karabiny? Gdy miała cel lub zachciankę, od razu łożyła krocie na możliwie najlepszy ekwipunek, byle mieć przewagę nad innymi. Wielu rzeczy nie rozumiała, to fakt – od „jak to jest zrobione”, po „o co im chodzi?” - i aż tak nie musiała, dopóki nie zaczęła pracować na rzecz Króla, o ile opanowała narzędzia które zastąpią pewne braki. Może poprzyjmy to przykładem: potrzebowała kości słoniowej, przybiła do wybrzeża Afryki. Co krzyczeli tubylcy? Nie jej sprawa, bo dwie salwy z muszkietów tłamsiły to co mogło być protestem. A jak to się ma do obecnych Łowców? Kohorta chyba to dobitnie wytłumaczyła na przykładzie, gdy podrzuciła pod drzwi Instytutu nafaszerowaną ołowiem Ray. I proszę nie zrozumieć Wróżki źle, ona o tym nie wiedziała, lecz pewne rzeczy wypada rozrysować.
Teraz poglądy, owszem, rdzenne założenia zostaną – lecz otoczka musiała ulec zmianie. Własna sieć internetowa i laptopy dla Nefilim? To zaraz co ciekawsi zaczęli buszować po sieci, zakładać facebooka i partycypować w obyczajowości ogółu. W końcu coś podpatrzą, uzyskają podpowiedź, już powstaje zalążek buntu i chęć zmian. Senior rodu szybko opanuje rebelię, zwykle to fakt, lecz tutaj pojawia się partyzantka. Niewinna sugestia tu, ciche łamanie reguł domowych przez rodzeństwo tam, a kto wie co sama matka chowa w pudełeczku pod łóżkiem! Czas i metodyczne samozaparcie, tyle potrzeba aby w końcu przygotować grunt pod reformy, nawet jeśli drobne w kontekście całości. Gdyby Kłębek kochał kafę i pianki na fabule, i mu tego zabroniono, to zrobiłby naprawdę wiele aby je ciamciać i zalegalizować – nieprawdaż?
Yuu, popełniasz zasadniczy błąd, którego wielu w ogóle nie wyłapuje – zadajesz pytania dla kogoś, kto nie ma bazy do twierdzenia inaczej niż dotychczas. Mówisz o morzu kwiatów, odpowie ci prosto: czerwone maki na Monte Cassino lub inna piosenka, o której gracz zapomniał, zdaje się od strony kanadyjskiej. Wyciągniesz ją na łąkę, lecz zapyta, po co mnie tutaj przyprowadziłeś? Lody, herbata, kino? Takie rzeczy są w armii, kantyna, czasem jakiś seans – czymś musiano ratować morale żołnierzy. Zaś na co dzień, wpierw miej motywację by jej to zaproponować, podstawy inne niż chęć zaciągnięcia do łóżka i przede wszystkim, przebij się przez jej psychikę, która niejako postawiła już pięć barier na pewnych sprawach socjalnych i okołorodzinnych. Zaś rozluźnieniem, tutaj jest otwarta i sama może to zaproponować, prosty sparing mający sprawdzić kunszt wojenny, gibkość i zasięg – ukłon w stronę Shizy i jej skojarzenia z Garrusem. Lecz z innym finałem, potencjalnie mogącym mieć wydźwięk w kilkugodzinnych bólach lub złamaniach. Rozumiesz, zasady walki są różne: pierwsza krew, druga, trzecia, do złamania lub poddania się którejś ze stron, utraty przytomności. Połączmy to ze wspomnianym, to czego sobie kogoś nie znajdzie – bo nie odczuwa takiej potrzeby. Nazywasz wiele ludzkich i paradoksalnie ciekawych – przez starocie często zapomnianych – rzeczy, na które ona znalazła już odpowiednik i ugruntowała je w jaźni. Wpierw jest żołnierzem, zaś intelektualistką i badaczką realiów obyczajowych? To przy okazji, jako element służby. Rdzeń i dodatki, których łatwo nie zmienisz. Oto jej mindset, zainteresowania, kinki i uzależnienie w jednym.
- Wtedy należy zadać sobie pytanie, jaką ta zawierucha ma siłę, skoro pozostała przez nas niezauważona. Ponadto jest pewne stare ludzkie powiedzenie, które osobiście bardzo lubię: chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Czyż tak nie było, Łowco? - wypowiedziała swą wątpliwość, zarazem wręcz intymnie poruszając kwestię… zimnego pokoju. Pamiętasz ten zapis, pełne rozbrojenie i śmierć każdej wróżce dzierżącej ostrze? Ona tak, szczególnie w chwili, gdy grupka nieumarłych rozszarpała nikomu niewadzących cywili, a przecież nie wszyscy byli napakowanymi i ukierunkowanymi na magię bojową siepaczami. Jak sądzisz, co z tym zrobiła? Nagle złożyła petycje o eskortę wojskową dla każdego wychodzącego poza obręb – niegdyś uchodzący za w miarę bezpieczny – Ciemnego Dworu? Sparaliżowała byt Krainy i chciała wpędzić ją w swoistą stagnację, a nawet zacofać? Nie, mój drogi, w grę wchodził przemyt. Zabraliście im oręż – a ten nie tylko atakował, lecz i bronił – to ona zaczęła szukać obejść, czasem tam gdzie normalnie nie chciałaby w ogóle przebywać. Bo co jeśli stwierdzicie, „dokopaliśmy im za słabo”. Czekaj! Zapominamy o wybryku, WASZYM, parę lat później – Kohorta. I gdyby ci wpadli na faktycznie rozbrojonych Faerie. Ilu z was faktycznie pomogłoby ujarzmionym wrogom?
- Jest jedno „ale”, ludzkość jest rozbita i pozabijałaby się o stołek – dopóki ktoś bystry nie stwierdziłby, że jeden to za mało, bo jest ich najwięcej. Proporcje są zbyt wielkie i zwyczajnie łatwiej jest ich omijać i próbować trzymać z dala od prawdy. Owszem, nie zawsze to wychodzi, jedni są uciszani, inni z kolei integrują się ze Światem Cieni i stosują się do fundamentalnych zasad. Ci obdarzeni wzrokiem, nieświadomi swej drugiej natury – jak półwróżki ze specyficznym zestawem talentów czy nefilim-wpadki, nie żeby ich u nas nie było – a czasem wybrańcy przeszkoleni, tudzież zatrudnieni na konkretne stanowisko tj. wampirza służba. Lecz uciszenie jednostki jest prostrze niż całego społeczeństwa - rzekła, po czym upiła kolejną porcję trunku. Sprawiedliwość jest ślepa, głucha i podatna na przekupstwo, a tutaj chyba wszyscy się zgodzimy, że czasem lepiej zachować się jak chuj, lecz dla dobra ogółu i świętego spokoju. Poza tym, spójrzmy na organizację przyziemnych: tu Unia Europejska, tam rosyjski odpowiednik Towarzysza Putina – i to niespójne w środku, brexit na ten przykład. Z resztą, w obrębie jednego państwa trudno o jedność – Katalonia w Hiszpanii czy chociażby nasza kochana Polska, z odwiecznym szczuciem społeczeństwa, obecnie PiS vs PO i jej pochodne.
- Z Przyziemnymi, zgoda. Z Czarownikiem, mylisz się. To jego lokal i reputacja, jeżeli kogoś rozsmaruje po ścianach, pomijając konsekwencje z ręki Clave, reszta bywalców będzie miała w tyle głowy: a co jeśli ja go czymś przez przypadek zirytuję? Interesy lubią ciszę, a nawet liczykrupy wojenne nie zyskają, gdy zostaną zasypane bombami. Co innego sama klientela, w środku reputacja byłaby mniej nadszarpnięta – zaś na zewnątrz hulaj dusza – lub ochrona która cię wyprowadzi i spierze gdzieś w zaułku - powiedziała i uśmiechnęła się, zaś jej nachylenie się bardziej nie było przypadkowe. Ponoć to ta słynna zwodniczość Faerie, które mają plan na udupienie twoich prawnuków, choć zaledwie spytały o pogodę. I bez obaw, najgorsze w tym wszystkim są jej analityczne, niebieskie oczęta. Drugą parą nie masz co się przejmować, jej koszula – ta z cyklu na co dzień a nie formalnych – była zapięta na ostatni guziczek. Jedni powiedzą, cóż za cnotka niewydymka! Koneser natomiast użyje wyobraźni, zacznie dopatrywać się najdrobniejszych detali i na ich podstawie skonstruuje obraz apetycznej całości. - Można rzec, iż tak długo jak jesteś w towarzystwie, włosek ci z głowy nie spadnie - dodała, z tym cholernie miłym uśmiechem na twarzy. Nie, to nie było zwykłe stwierdzenie i o tym wiedziałeś. To coś z cyklu: choć zastawiłam sieci, to niejako w jakąś wpadłeś. Czułeś tę sugestię, że niejako i pod paroma względami, należałeś teraz do niej?
 
Yuu

Yuu

24


172 cm


Wait a little bit, just a few more nights..






Yuu
[Cytuj]
Multikonta: Bevin
Polityczni konserwatyści choć dojrzeli, tak nadal przechowywali swe główki w głębi niezbadanych jaskiń. Moralne gorsety związane ściśle w talii, odmawiające jednego swobodnego oddechu. Weźmy na warsztat te nieszczęsne pianki, nowy eufemizm na .. a „domyśl się”. Pragniesz słodkiego posmaku rozpuszczających się w goryczy kawy, wodzisz wzrokiem za warstwami w przezroczystym kubku, niczym pies przydrepczesz za zapachem deseru. Jednakże tata mówi „nie”, troszczy się o Twoje szkliwo, swoim doświadczeniem chce byś uniknęła nieprzyjemnej wizyty u dentysty. Na cóż więc się buntować, jeśli już raz w Twych ząbkach zawitało nieprzyjemne wiertło? Toż ciało pamiętało szczypanie oczu, brak czucia w żuchwie, dyskomfort, gdy z portfela zniknęły kolejne stówy za usługę. Toteż tutaj były różne poglądy, moja miła. Jeden Ci powie: zjedz piankę, toż od jednej nic się nie stanie, ot poznasz nowy wartościowy smak. Drugi zaperzy, iż od jednej się wyłącznie zaczynało, a potem wrzucało się całe tabliczki czekolady do kawy.
Przyznawanie racji — sztuka trudna, chyba nawet gorsza niż prowadzenie poprawnej dyplomacji pośród stada barbarzyńców. Naiwne to założenie, że odnajdziesz przyjemność w tym, co jest Ci zwyczajnie obce, ale czyż go to jakkolwiek zniechęcało? Ani trochę. Ty przywołasz Monte Cassino, on odbije cytatami Pana Tadeusza, których nienawidziło się za młodu. Powołasz się na kantynę? On zasugeruje typowe amerykańskie kino pod gwiazdami z najbardziej niezdrowymi burgerami zawiniętymi we wczorajszą gazetę. Bronisz się za zasłoną ciężkiego żelastwa, on zerknie z ciekawością na miękką koszulę opatulającą "drugą parę oczu". Ćwierkasz o milionach barier, murów, ścian i pewnie różnokolorowych masek — czy bezczelnością jest, jeśli powie, iż ma w tym wprawę? Nie różniłaś się niczym mentalnie od członkiń swej płci: zamknięta, domagająca się wyciągnięcia chociażby łomem, uczenia świata na nowo, pokazywania najprostszych przyjemności, bo przecież nie było jak rozpoznać ich inaczej. Historie spotykanych kobiet są jakże różne! Żołnierze, szpiedzy, tragiczne losy rodziców, okrucieństwo opiekunów. Niektóre wspominały bezdomność, ofiary przemocy fizycznej lub psychicznej, inne spoglądały w bok, gdy mówiły o licznych latach niewoli. Problem w tym, że rezultaty w sporej większości były niesamowicie przykre — istoty raz zgwałcone przez los wycofywały się, okazywały chłodne lico wszystkim dookoła, bo tak łatwiej, szybciej, przyjemniej, to jedyny znany im grunt. Wtedy nie są narażone na jakieś głupie drgnięcia wargi na niestosowny żart, oczy pozostają suche, bo nie znają pojęcia straty ni szczęścia. Serce utrzymuje swoje nudne tempo bicia, karmiąc emocjonalnego trupa, a brzuch nigdy nie został nawiedzony przez upierdliwe motyle, rozbijające się jak oszalałe o ścianki organu.
Chociaż tak między nami perwersami — czy aby w ogóle tego potrzebowałaś? Tych trzech, czterech, dziesięciu osób w Twoim otoczeniu, którzy wesprą Cię słowem, ciałem, duszą, która rozedrze się niczym koszula Rejtana na myśl o rozbiorach ziem Lechii? Teraz byłaś opoką wiedzy, potencjalnie olbrzymim sojusznikiem w walce o odzyskanie ziem, głosem rozsądku, gdy wszyscy inni wirowali bez pomysłu w tajfunie nieporozumień. Więc pozostawało trochę niewinnie spytać: czy to, co mogło Ci zostać zaoferowane przez tych, którzy cieszyli się każdym muśnięciem promieni najjaśniejszej gwiazdy, jakkolwiek mogło wygrać przeciwko profesjonalizmowi stalowej zbroi i precyzyjnym dłoniom, dzierżącym skrwawiony oręż? Toteż nie odbierał Ci tej przysłowiowej szklanki z Burbonem, pozostawiał w słodyczy szlacheckiego ponoć trunku. Jednak siądzie na stołku obok i .. poczeka, a nuż zgłodniejesz, a on znał dobrą knajpkę z tajskim jedzeniem tuż obok.
Lekko uniesiona brew, poruszenie się na fotelu, upicie kolejnego łyka drinka. On wydłużał ciszę? Brońże Królowo, ot zbierał myśli, bo na cóż miałby trzaskać głupimi odpowiedziami bez przemyślenia?
-Zawieruchy mają to do siebie, że przychodzą nieproszone, niszcząc wszystko dookoła – pozostawiając odbudowę zainteresowanym. Gorzej, że meteologów mamy do zwolnienia, bo nie dostrzegli pierwszych zalążków, przez co pozostaje nam teraz kupić ciepłe kołdry i konserwy do bunkrów. – palce błądzą po wklęsłościach szklanki, powstrzymując rozbawienie. –Ostatnimi czasy to chyba bardziej funkcjonuje dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie? – zaczynasz subtelnie, to i on spróbuje zagrać na Twoich zasadach. Ty wspominasz o prawie do obrony, on zapyta: powiedz, jak tam szło respektowanie nakazu do pełnej izolacji od innych ras? Gdyby tak było, czyż pewna łowczyni skorzystałaby z usług dżina? To tak z prywatnego ogródka, a żeby wyjść poza bariery małostkowości, to czy faktycznie byliście aż tak blokowani skoro słyszano o Was tu i ówdzie, a jakoś nikt przeciwko Wam nie wyciągnął bicza, ba można by rzec, iż poluzowano Wam „smycz”? Tyle sprzecznych danych – mieliście pretensję o byciu pozostawionymi samymi sobie, a jednocześnie mieliście żal, gdy stała Wam się krzywda. To jak to dokładnie z tym Zimnym Pokojem było?
My. Wy. Oni. Tamci. Toż łatwiej się rżnie tego po drugiej stronie, a nie brata, nie? Tak cudownie wytwarzał się dystans, dawał prawo do mówienia „bo moja rasa została skrzywdzona”, „Wy przeskrobaliście”, „Oni powinni byli zainterweniować”. Tylko widzisz, tutaj nie było żadnego podziału – różniliście się wyłącznie płcią, kolorytem skóry i genami. Wewnętrznie jednak? Ot cząstki jednej wielkiej pomarańczy.
-To trochę jakbyśmy chcieli teraz rozważać milion skomplikowanych scenariuszy, biorąc wszystkie możliwe czynniki pod x, y i z, a potem przerzucali się na wyniki. Mamy Encanto Nieśmiertelnych, czarną magię dzieci Demonów, wdzięk faerie, przerażającą regenerację wilków. Naprzeciw staje doświadczenie w bezsensownej rzezi II wojny światowej i tortury, bo ludzie chcieliby się dowiedzieć jak to działa. - Jednostki do wyciszenia były proste, gorzej jak na trop wpadnie cała nacja – wówczas co, akceptacja nowej rzeczywistości, naiwna próba zatrzymania informacji błądzących po internecie, zniewolenie wszystkich na poczet służby Podziemiu?
-Nigdy nie jestem sam. – droczył się, mówił prawdę, a może blefował na miarę Wam podobnym? Sieci zostały zarzucone, cienkie nici pajęczyny lśnią porannym światłem, nęcąc do zaplątania w nich owadzich skrzydełek. Na nowo w tle niesie się syrenia melodia, hipnotyzując u samej podstawy młodego istnienia. Czerwone nitki przynależności rozwijały się, przyciągając wzrok, a dłoń pewnie pochwyciła za jedną z nich - tę najniewinniejszą z nich wszystkich.

Fight so dirty, but you love so sweet
Talk so pretty, but your heart got teeth
Late night devil, put your hands on me
And never, never, never ever let go
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo