Shadows of York Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
[CZAROWNIK] Craig Byrne
Autor Wiadomość
Craig


Craig

692

Czarownik

Opal Lengyel

Pianista


Każdy wyraża emocje inaczej.

Wysłany: 2018-08-31, 17:11   [CZAROWNIK] Craig Byrne

Craig Byrne

Imię: Craig Magnus
Nazwisko: Byrne

Data urodzenia: 18 października 1326
Miejsce urodzenia: Edynburg

Wiek: 692
Wzrost: 187cm
Waga: 91

Rasa: Czarownik
Demoniczny ojciec: Lewiatan
Wizerunek: Chris Evans



APARYCJA

Aktualnie mógłby robić za przykładowego modela na okładce Men's Health bo jest dobrze, nawet bardzo dobrze, co innego było gdy się urodził. Tamte czasy charakteryzowały się małym pojęciem czystości i zachowania ładu i składu na sobie jak i wokół. Craig za młodu był po prostu zwykłym chłopaczkiem o pospolitej posturze, wyróżniający się jedynie kolorem oczu. Błękitne jak jasne niebo w słoneczny dzień i nie miało znaczenia to, że co jakiś czas przybierają całkiem krwawą barwę. To jego demoniczny znak, oczy mieniące się krwawą barwą z źrenicą kota.
Co do samej postury, jako dorosły mężczyzna jest zacnego wzrostu i wagi, cechuje się zadbanym ciałem, wyćwiczone to całkiem dobre określenie. Ponadto jest zawsze elegancki i nie często widuje się go w tak zwanym casualowym stylu.


CHARAKTER

Powiadają, że z wiekiem każdy człowiek dorasta. Co się dzieje gdy ktoś żyje już kilka stuleci? Craig jest prawie odpowiedzią na te pytanie. Zdystansowany, tajemniczy a jednak dbający o to co jeszcze w życiu ceni, a nie ma tego wiele. Przez wieki emocjonalnie podupadł a jego serce stało się zimnym kawałkiem lodu, które dla zachowania pozorów godzi się na pomoc innym. Tak, Craig jest czarownikiem, który służy pomocą w wyjątkowych sytuacjach i nie próbuje czerpać z tego korzyści. Niektórzy powiadają, że już nie potrafi kochać.
Uwielbia zajmować myśli grą na fortepianie, przez którą wyraża emocje. Melodia nosi jego myśli i uczucia lepiej niż słowa w których nie przebiera. Gdyby miał powiedzieć, że jest zły- powiedziałby to melodią.


BIOGRAFIA

Urodził się w Edynburgu w XIV wieku jako syn ubogiego szlachcica, nie miał wiele i nigdy nie miał o to pretensji do ojca, który chował go twardą ręką. Żeby nie zostawiać nieścisłości, jego ojciec nie wiedział, że nie jest jego ojcem. Belial przybierając jego wizerunek spłodził syna z niczego niepodejrzewającą Rosie. Matka sama nie wiedziała, że jej syn jest w połowie demonem, czymś co kościół w tamtych czasach uważał za plugastwo i pewnie spaliłby go na stosie, a on sam odkrył to dopiero po blisko trzydziestu wiosnach.
Pierwsze lata życia spędził dość beztrosko, biegając, bawiąc się, jak to dzieciak, gdy nabrał krzepy i ojciec dostrzegł potencjał na złoto... zaczął zarabiać. Jeździł z nim jako stajenny, pucybut, miał przynosić pieniądze i nie ważne było jak to zrobi. Suma summarum- łatwego życia nie miał i do kompanii najemników dołączył dopiero mając siedemnaście lat.
Walka, grabieże, traktował to jak zwykłą pracę i nawet ostrze mijające jego twarz o milimetry nie robiło na nim żadnego wrażenia, rodzice postarali się o to by z czasem zapomniał co to emocje. A ludzie powiadali, że jego oczy są puste jak czysta ciemność. Craig po prostu nie czuł, odsuwał wszystko od siebie i zamknął się na wszystkich, liczył się tylko zysk i przetrwanie.
Zmiana nastąpiła po kilku latach gdy poznał kobietę o włosach ciemnych jak smoła, oczach zielonych jak jad i ustach w które chciało się wpić. To była dama jego serca, królowa wzbudzająca w nim emocje i o dziwo odwzajemniła uczucie najemnika. Żyli razem, podróżowali razem i byli szczęśliwi... do czasu.
Nie ma historii z pięknym zakończeniem, zawsze jest jakiś haczyk.
Zwykle jest nim śmierć i tutaj nic się nie zmieni.
Długa, męcząca podróż do Francji, która miała przynieść trochę złota i odepchnąć zmartwienia pustego gara na kilka dobrych miesięcy nadchodzącej zimy, zmieniła się w koszmar. Wracał właśnie z polowania, opróżniał sidła i już wychodził zza linii lasu gdy krzyk dobiegł jego uszu. To była ona... w ramionach innego. Krew była wszędzie, dźwięk stali odbijał się w jego głowie echem tak jak i ostatni słowa jego ukochanej- "żyj dalej". Pamiętał ból i fale gniewu tak wielką jak nigdy, pamiętał miecz lecący w jego stronę i nic poza tym. Zniknęli wszyscy prócz Leny, tylko ona ostała się w jego ramionach, reszta w krzykach wśród płomieni biegała jak spłoszone kury. Nie pamiętał tego, a ona widziała tylko kocie oczy o czerwonej niczym krew barwie, otoczone czarną otchłanią. Musnęła dłonią jego policzek i z uśmiechem wydała z siebie ostatni oddech. Kolejna fala gniewu i smutku "zalała" jego oczy i nastała pustka, nie zostało śladu po napastnikach, ukochanej, kompletna pustka.
Przez kilka miesięcy po tym wydarzeniu we Francji rozniosła się plotka o mężczyźnie z oczami pustymi jak otchłań, który przemierza kraj od wioski do wioski i morduje każdego o złej sławie. Rabusie, gwałciciele, mordercy, wszyscy ginęli w płomieniach a ludzie mówili "Demon", "Lucyfer zabiera swoich do piekła" i takie inne.
Wiosną zabójstwa ustały a Craig znalazł się tam gdzie powinien- przy prawdziwym ojcu, tym który dał mu moc i zaczął uczyć jak poprawnie z niej korzystać. Nie trzeba doszukiwać się tu wielkiego spisku, zrobił to dla siebie, zgasił rozgłos i teoretycznie zyskał silnego sojusznika, którego mógł kształtować do woli. Jego syn miał stac się jego bronią. Los chciał inaczej i po wiekach spędzonych w innym wymiarze Craig wrócił na ziemię.
Od trzech lat mieszka w Yorku i żyje jak normalny człowiek nie afiszując się swoją mocną nawet wśród podziemnych, zachowując neutralność w stosunku do każdej z ras bez wyrażania zbędnej opinii co do wojny. Nie brał w niej udziału i była mu ona kompletnie obojętna.


CIEKAWOSTKI

-Syn Beliala
-Jest doskonałym pianistą
-Często oddaje przysługi nie chcąc nic w zamian
-Najczęściej korzysta z magii żywiołów, szczególnie ognia
-Jeździ na motocyklu
-Zachowuje neutralność względem każdej z ras
-Potrafi gotować
-Trudno zaleźć mu za skórę ale jak się to uda to biada, potrafi być okropnym w zachowaniu
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shadowhunter
Administrator


Shadowhunter

666 lat

Czarownik

Śmierć

Adminowanie


All paths lead to death.

Wysłany: 2018-09-01, 17:19   

Accepted
Drogi Użytkowniku!
Cieszymy się, że dołączyłeś do naszego forum, a Twoja Karta Postaci już została zaakceptowana! Przejdź teraz do zakładania koniecznych tematów. Zapoznaj się z Mechaniką Gry oraz Spisem umiejętności. Zachęcamy również do przejrzenia Mapy York! Poza taką mapą na forum znajdziesz również Mapę Świata z najważniejszymi lokalizacjami!
Życzymy Ci miłej zabawy!

Shizhi
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Shadow York @ 2018
Kody i szatę graficzną wykonała Altharis Martell
Za pomoc również dziękujemy Yinowi.

Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
Witaj nieznajomy







Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9