Aveline del Cilla

307



...







Aveline Teodora del Cilla

Imię: Aveline Teodora
Nazwisko: del Cilla

Data urodzenia: 14 września 1712 r.
Miejsce urodzenia: Kolumbia, Santa Marta
Wiek: 307
Wzrost: 170 cm
Waga: 59 kg

Rasa: Wampir
Przynależność: brak
Wizerunek: Taylor LaShea



APARYCJA

Ave to wampirzyca o drobnej posturze. Ma metr siedemdziesiąt wzrostu, a kolumbijskie korzenie zapewniły jej dobre warunku do posiadania kobiecych kształtów. Do dwusetnego roku życia nosiła długie, kręcone włosy, które kolorem przypominały jej oczy, od czasu do czasu mieniąc się brązem i czernią. Podobno bardzo przypominała swoją matkę, która umarła zaraz przy porodzie. Posiada charakterystyczny pieprzyk na prawym policzku, a wraz z nadejściem lat osiemdziesiątych, wytatuowała sobie niewielką różę po prawej stronie górnej części pleców, tuż nad łopatkami. Posiada jeszcze jeden, niewielki tatuaż, wyglądający jak Saturn, na wewnętrznej stronie przedramienia. Jest fanatyczką ubrań, które podkreślają jej kształty, szczególnie kiedy są to sukienki z odkrytymi ramionami lub posiadające głębokie rozcięcie z przodu. Powiedziałaby, że wzoruje się modą francuską, zapewne dlatego, że jej korzenie sięgają również tego regionu.. Od zawsze emanowała kobiecością, a kiedy została wampirem, nie obawiała się jej emanować.


CHARAKTER

Trzeba byłoby podzielić jej życie na kilka etapów, każdy odpowiada za różnorodność jej charakteru. Kiedy się urodziła, do czternastego roku życia była dzieckiem głodnym wiedzy i wrażeń. Nie było osoby, której nie zaraziłaby swoim szerokim uśmiechem czy energią. Nikt nigdy nie mógłby jej zarzucić, że nie była pracowita... Lata, które spędziła z ojcem, nauczyły ją wielu rzeczy, takich, które dziecko nigdy nie powinno doświadczyć. Śmierć była nieodłącznym towarzyszem tej podróży, a Ave podchodziła do niej jak do zwykłej rzeczywistości. XVII-wieczna Anglia nie była niczym lepszym. Jako służka nauczyła się pokory oraz jeszcze cięższej pracy. Wtedy nikt nie mówił o równouprawnieniach, kiedyś, jeżeli posiadała inny kolor skóry, była zwykłym niewolnikiem, śmieciem, który powinien wiedzieć, gdzie znajduje się jego miejsce. Tak też było, a każde uderzenie czy obelgę przyjmowała jak komplement. Takie rzeczy mogą mocno zniszczyć człowiekowi psychikę, szczególnie młodej i tak naprawdę naiwnej jeszcze dziewczynie.
Czy wtedy marzyła o lepszym świecie? Czy kiedykolwiek wybiegała myślami w przyszłość? Małżeństwo, miłość. Nie. Takie rzeczy były niedozwolone, przynajmniej takie rodem z książek, gdzie kobiety kończą w szczęśliwym związku, gdzie niczego im nie brakuje.
Skończyła z marzeniami... Do momentu, w którym los naprawdę wyciągnął ku niej ręce. Były blade, delikatne i emanowały dziwnym ciepłem, choć w dotyku były całkowicie zimne. Ave wykorzystała sytuację, chwyciła diabła za rogi i ruszyła do przodu, ku przyszłości, która miała kłonić się przed nią na kolanach. Może była dzieckiem niewolnika, może przez ponad dekadę pracowała jako służąca w domu majętnych Anglików. Jednak najwidoczniej nigdy nie utraciła tej energii, którą była jako dziecko. Czy to zwykła wola walki, walki o własne życie?
Niepohamowany głód i żądza, pragnienia, których istnienia nie znała... To wszystko uderzyło w nią w jednym momencie, co trudno było kobiecie na początku udźwignąć. Była wojowniczką. I była cały czas nienasycona. Jako wampirzyca, nauczyła się o sobie oraz o swoim ciele zupełnie nowych rzeczy, wciągających i uzależniających. Nauczyła się manipulować, wabić, wykorzystywać bez skrupułów ludzi, którzy kiedyś rządziliby jej życiem. Kto nie wykorzystałby mocy, która pozwalała zgnieść człowieka jednym ruchem? W niemal dosłownym tego słowa znaczeniu. Czuła się niepokonana... I w takim odurzeniu żyła przez cały wiek.
Kim była teraz? Czy życie kończy się na władzy i pragnieniach? Czy było coś więcej poza słodkim smakiem krwi?
Wbrew naturze drapieżnika oraz historii, która nałożyła się na obecny brak zaufania wobec innych istot... Ave to kobieta o dzikiej naturze, która ukrywa w sobie delikatne oblicze. We wszystkim, co robi, próbuje dostrzec artyzm. Jest wielką wielbicielką sztuki, a sama często chwyta za pędzel, zaszywając się w pracowni na wiele dni.


BIOGRAFIA

Jej ojciec sprowadzał niewolników na tereny ówczesnej Kolumbii, a jej matka była jednym z nich. Historia raczej smutna, jednak Andre postanowił wziąć dziecko pod swoje skrzydła, nie chcąc, aby trafiło w ręce niewolników. Dlaczego? Tego nigdy się nie dowiedziała. To była jedyna rzecz, której nie odważyła się spytać, kiedy jeszcze żył. Ojciec był człowiekiem postępowym, dlatego, ilekroć zostawiali sami, za szczelnie zamkniętymi drzwiami wyciągał książki i uczył Ave czytać. Nie była zwolennikiem nauki, a dopiero z biegiem lat dowiedziała się, jak istotne były te godziny spędzone przy świecy. Kiedy wysłali ich do Anglii, gdzie mieli uratować Andre przed śmiertelną chorobą, wszyscy patrzyli na nią z niesmakiem. Doskonale wiedzieli, czyim dzieckiem była, a choć nikt głośno tego nie powiedział, czuła na sobie ich palące spojrzenia. Nawet przecudna sukienka i wysoko upięte włosy nie sprawiły, że jej skóra przybrała normalnego koloru. Jej włosy wciąż różniły się od blond pukli jej ojca. Dopiero w Anglii dowiedziała się, że coś w obrazie tej rodziny nie pasowało.
Kiedy ojciec umarł, jedna z rodzin, które znały jej ojca, przyjęła ją pod swój dach. Jako dziewczyna wychowująca się w zupełnie innym środowisku, nie wiedziała, czego dokładnie mogła się tam spodziewać. Kiedy zdarli z niej jedyną rzecz po ojcu, rzucając w jej twarz starą, poplamioną suknią, wiedziała, że to miejsce nigdy nie stanie się jej domem. Praca u Państwa Joyce'ów była dekadą męk i psychicznego znęcania się. Kiedy gryzła się w język, ilekroć zachowanie jednego z domowników było wysoce niestosowne, wiedziała, że robi jedyną słuszną rzecz. Ucięliby jej język, w końcu nie pracowała u nich po to, aby przemawiać do swoich pracodawców lub głosić swoje zdanie przy podawaniu rodzinnego obiadu. Była głupią dziewczyną, której matka była niewolnicą, wykorzystaną przez jednego z oficerów. Miała służyć, przy okazji ciesząc oczy wszystkich gości oraz samych Joyce'ów.
Victoria była jednym z gości jej pracodawców, była również pierwszą osobą, która przemówiła do niej w sposób, z którym nigdy nie spotkała się w tym obcym kraju. Tygodniami musiała przyzwyczaić się do myśli, że mogła swobodnie rozmawiać z tą kobietą. Co przemówiło za tym, aby się do niej zbliżyła? Zrzuciła to na naturalny urok, którym emanowała. Była piękna, inteligentna i traktowała ją jak człowieka, którym przecież od zawsze była. Czuła się przy niej dobrze, czuła się tak, jakby wróciła do czasów, kiedy była dzieckiem, kiedy ojciec spoglądał na nią z czułością. Bezpieczeństwo. To dobre określenie, które opisywało to, co czuła przy tej kobiecie.
Nie wszyscy przyjmowali informacje o istnieniu drugiego, funkcjonującego obok, świata, w którym takie istoty jak wampiry czy wilkołaki istniały. Ave przyjęła to zaskakująco dobrze, jakby gdzieś wewnętrznie zawsze wiedziała, że Vicky jest inna, a jej opowieść jedynie wszystko wyjaśniała. Przyjęła jej propozycję, dołączenie do życia wiecznego przy jej boku. Czy ktoś by się zastanawiał? Musiała odwrócić swój los, a dzięki kobiecie przekonała się o tym, że nie chciała do końca swoich dni być wykorzystywana i poniżana.
Przemiana była bolesna i do samego końca nie wiedziały, czy się jej uda. W końcu nie wszystkim udaje się wyjść z własnoręcznie wykopanego grobu. Co wtedy czuła? Głód, który zasysał jej wnętrzności od środka. I do tej pory, nigdy nie ustał. Przez wiele lat żyła wraz ze swoją twórczynią, to dzięki niej nie oszalała pod napływem nowych emocji oraz doznań, które towarzyszyły przemianie. Nauczyła ją wszystkiego, czego sama musiała się kiedyś nauczyć, ostatecznie wybór zostawiając jej samej. W końcu uwolniła ją nie po to, aby nauczyć ją życia pod swoje dyktando, ale po to, aby sama popełniła błędy i się z nim uczyła. Nie było łatwo. Przeszło pół wieku straciła na tym, aby przyhamować zwierzę, które w niej żyło.
Od zawsze była i będzie wdzięczna Vicky, jest nie tylko jej przyjaciółką i rodziną, ale dzięki niej nauczyła się czuć. Choć na ironię, według wszystkich dostępnych informacji, nie powinna czuć niczego, jako bezwzględna bestia. Dlatego odejście od niej było tak bolesne. Wtedy wydawało się jednym rozsądnym rozwiązaniem. Pragnęła poznać inne życie, takie, które nie było narzucone przez jej ojca, pracodawców, czy ukochaną osobę. Bo chociaż nigdy nie została przez Vicky do niczego zmuszona, czuła, że powinna spróbować żyć sama. Była egoistyczna, przede wszystkim kierując się własnymi pragnieniami. Czegoś jej brakowało, pragnęła więcej i wiedziała, że nie dostanie tego, będąc przy boku drugiej wampirzycy.
Cały ten czas spędziła na poszukiwaniach własnej historii oraz na poznawaniu innych zakątków świata. Nie było miejsca, w którym jej nie było. Ludzi i kultur, których nie poznała. Przez jakiś czas pozostawiała po sobie jedynie chaos, śmierć i płacz ludzi, którym odebrała bliską osobę. Czy odwdzięczała się tym, co spotkało ją samą? Może. Próbowała odnaleźć rodzinę ze strony ojca, chciała zobaczyć czy jej korzenie naprawdę ograniczały się do tamtego miejsca, w którym została wychowana. I to był cios, którego nie przyjęła dobrze. Okazało się, że nie miała swoich korzeni... Ludzie, którzy nosili to samo nazwisko oraz charakteryzowali się tymi samymi blond lokami, nie byli jej rodziną. Zostawiła za sobą Victorię, zostawiła za sobą ludzi, którzy gotowi byli oddać za nią życie... Ruszyła w świat w poszukiwaniu czego? Zaspokajała swoje potrzeby, nie patrząc na prawdziwe konsekwencje swoich czynów. Czas. Na wszystko potrzebowała zbyt wiele czasu, a choć w perspektywie nieśmiertelności, czuła, że było go za mało. Kiedy w końcu znajdzie swoje miejsce?



CIEKAWOSTKI

Ω Znakiem charakterystycznym dla niej znakiem jest cygarniczka, przez którą pali papierosy.
Ω Przybierała bardzo wiele imion i nazwisk, jednak jej ulubionym jest Aveline.
Ω Posiada piętno, którym naznaczył ją syn Joyce'ów, u których była służącą, mówił on o przynależności do niego.
Ω Przynajmniej dwie dekady w jej życiu wypełnione są mglistymi wspomnieniami, nieprzyjemnymi.
Ω Posiada kilka domów, jeden znajduje się tuż przy posiadłości we Francji, którą zamieszkują potomkowie rodu jej ojca.
Ω Ma słabość do tequili.
Ω Jeszcze kiedy była człowiekiem, zaszła w ciążę, szybko jednak straciła to dziecko, dlatego do tej pory ma awersje do dzieci.
Ω Jest zwolenniczką tańca, jeżeli nie wiesz, gdzie mógłbyś ją znaleźć... to zapewne jest w miejscu, gdzie muzyka gra głośno, a parkiet wypełniony jest duszami.
Ω Do tej pory odwiedza miejsce spoczynku Andre del Cilla.
Ω Mroczna Wojna i Zimny Pokój- są to wydarzenia, które miały znaczący wpływ na świat Cieni, chociaż niekoniecznie na świat Ave. Zawsze starała się żyć poza politycznym światem, nigdy nie robiła sobie oraz innym istotą problemów, a ten problem... Cóż, Nefilim sami na siebie go ściągnęli. Jeżeli coś się działo, mniej więcej zawsze maczali w tym palce... Osobiście, czy stojąc i pociągając sznurki. Czasem jedna decyzja, może wpłynąć na dalekie skutki... Samo to, że uważają się za kogoś, kto godzien będzie sprawować władzę i działać sprawiedliwie. Nigdy nic dobrego nie przyszło z tego, że ktoś uważał się za lepszego i godnego. Kara dla fearie? Wykluczenie ich? Pierwsze porozumienie było szczytem hipokryzji... Drugie z kolei, miało być aktem łaski Nefilim, Nocnych Łowców... Aveline chociaż nie czuła się związana z tym okresem, wiedziała, że to kolejna sytuacja, w której pokazują, na jakim dokładnie miejscu znajdują się inne rasy.
Ω Nikt nie chce aby świat Cieni wyszedł na światło dzienne, aby Przyziemni wiedzieli o istnieniu równoległego świata wypełnionego potworami. To nie byłby chaos, to byłaby rzeź... Wszelkie porozumienia nie miałyby znaczenia, nikt już nie przestrzegałby zasad, które panują i utrzymają wszystko w względnych ryzach.
 

Shadowhunter

666 lat



All paths lead to death.

Administrator

Accepted
Drogi Użytkowniku!
Cieszymy się, że dołączyłeś do naszego forum, a Twoja Karta Postaci już została zaakceptowana! Przejdź teraz do zakładania koniecznych tematów. Zapoznaj się z Mechaniką Gry oraz Spisem umiejętności. Zachęcamy również do przejrzenia Mapy York! Poza taką mapą na forum znajdziesz również Mapę Świata z najważniejszymi lokalizacjami!
Życzymy Ci miłej zabawy!

Shizofreniusz
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo