Elena Ricoletti
[Usunięty]
Elena Ricoletti
[Usunięty]
[Cytuj]
Niegdyś nienawidziła tego mieszkania z całego serca i zrobiłaby wiele, żeby się przeprowadzić, ponieważ wszystko tutaj przywodziło jej na myśl czasy, do których absolutnie nie chciała wracać... w tej chwili jednak czuła się dziwnie na myśl o tym, że jeśli teraz stąd wyjdzie, jej noga prawdopodobnie nigdy więcej tutaj nie postanie. Pamiętała doskonale swoje pierwsze dni w York, kiedy nie znała tu nikogo, gdy czuła się samotna, wyobcowana a właśnie to mieszkanie wydawało jej się całkowicie obcym miejscem, ani trochę nie kojarzącym się z domem. Tęskniła za tym, co było w Rzymie, a czego nie będzie już nigdy więcej i zajęło jej dłuższy czas, nim całkowicie oswoiła się z tą myślą. Po czasie nawet zdołała całkiem polubić to miejsce, dlatego teraz miała mieszane uczucia odnośnie przeprowadzki, choć doskonale wiedziała, że to najlepsza z możliwych opcji. W Azylu będą bliżej Oscara oraz pozostałych wilków, a wiadomo, że w grupie siła, prawda? Kohorta poczynała sobie ostatnimi czasy coraz śmielej, nikt nie był bezpieczny, ale w razie czego większą szansę będą mieć wszyscy razem. Zresztą, jeśli Elena miałaby czuć się w Azylu tak samo, jak w swego czasu w domu Kierana to wcale nie miała nic przeciwko temu, żeby zostać tam na stałe. Minie pewnie trochę czasu nim przywyknie, ale wiedziała, że w ostatecznym rozrachunku mieszkanie w Azylu miało dużo więcej plusów.
Wania już czekał na nią w samochodzie zaparkowanym pod budynkiem i wyładowanym ich rzeczami, ona natomiast przyszła by ostatni raz sprawdzić, czy na pewno wszystko mają i by oddać klucze facetowi, od którego to mieszkanie wynajmowała. Ostatni raz obeszła wszystkie pokoje, przesuwając wzrokiem po kolejnych pustych meblach, szukając rzeczy które ewentualnie mogłaby tu przez przypadek zostawić, ale wszystko zdawało się być w jak najlepszym porządku - puste, zimne i całkowicie pozbawione śladów jej użytkowania. Tak, jak było tu, zanim sprowadziła się z Rzymu do York.
Zerknęła na zegarek. Zeszło jej nieco więcej niż pierwotnie zakładała, Wania w samochodzie pewnie zaczynał już nieco się niecierpliwić, dlatego postanowiła nie przeciągać już dłużej. Chwyciła stojącą w przedpokoju dużą torbę podróżną - jedyną, która jeszcze nie była spakowana do samochodu - wcisnęła kluczyki w dłoń właściciela i po krótkim do widzenia zniknęła za drzwiami.

/zt.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo