Shadows of York Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Notatki
Autor Wiadomość
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2018-02-04, 20:17   
   Shizhi i gromada


Czytałem, że tygrys jest niegroźny, że sam nie napada, nie. Jednego tylko nie wiem, czy tygrys też o tym wie.
Gość zrób klik | Notatnik | Poszukiwania | Theme
Kod:
<table style="font-size:11px; border-collapse: collapse; padding: 0; height: 100px; margin: right; text-align: justify; line-height:; color:#636466; text-shadow: 0px 0px 3px #000000;"><tr><td style="padding: 0; margin: 0;"><img src="https://78.media.tumblr.com/c0574ef8fdd4b307926aacb4643612d4/tumblr_n40k1hURlV1r3ziyto1_500.gif" style=" margin-right: 8px; border: 1px solid #4A4C50; height: 68px; width:118px; padding: 0px;"></td><td><div style="font-family: Cormorant SC; width: 180px;">Czytałem, że tygrys jest niegroźny, że sam nie napada, nie. Jednego tylko nie wiem, czy tygrys też o tym wie.</div></td></tr></table><center>[size=9] [url=http://www.banklawyersblog.com/.a/6a00d8341c652b53ef0148c78e7955970c-800wi][you] zrób klik[/url] | [url=http://shadow-york.pl/topics8/872.htm#4231]Notatnik[/url] | [url=http://shadow-york.pl/topics37/207.htm#5085]Poszukiwania[/url] | [url=https://www.youtube.com/watch?v=SmBSBuHQ5R8]Theme[/url][/size]</center>
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2018-06-30, 21:56   
   Shizhi i gromada


Kod:
<link href="https://fonts.googleapis.com/css?family=Montserrat" rel="stylesheet"><center><table><tr><img src="https://i.imgur.com/RRTfP5F.gif" class="shiz"><img src="https://media1.tenor.com/images/9dc6b0de193b3d9896ec1631f4720bd6/tenor.gif?itemid=12127331" class="shiz2"></tr><tr><div class="shizu"><div class="shitek">Nikogo z żyjących nie uważam za większego od siebie, a wiem, że jestem niczym, i myślę o tym niekiedy z arogancją, niekiedy skromnie, z domieszką tkliwości dla każdej postaci życia, bliskiej śmierci.</div></div></tr></table></center><style>.shiz{height: 120px; border: 1px solid grey; margin-right:5px; filter: grayscale(100%); -webkit-transition: all 0.6s ease;-moz-transition: all 0.6s ease;-o-transition: all 0.6s ease;transition: all 0.6s ease;}.shiz2{height: 120px; border: 1px solid grey; filter: grayscale(100%); -webkit-transition: all 0.6s ease;-moz-transition: all 0.6s ease;-o-transition: all 0.6s ease;transition: all 0.6s ease;}.shiz:hover{height: 140px; filter: grayscale(0%); -webkit-transition: all 0.6s ease;-moz-transition: all 0.6s ease;-o-transition: all 0.6s ease;transition: all 0.6s ease;}.shiz2:hover{height: 140px; filter: grayscale(0%); -webkit-transition: all 0.6s ease;-moz-transition: all 0.6s ease;-o-transition: all 0.6s ease;transition: all 0.6s ease;}.shizu{background-color:grey; height: 43px; width: 367px; margin-top: 4px;}.shitek{font-family: Montserrat; font-size: 8px; line-height: 11px; text-transform:uppercase; color:white; text-align:center; padding-top:5px;}</style>
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2018-07-27, 20:06   
   Shizhi i gromada


Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2018-08-22, 21:50   
   Shizhi i gromada


Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2018-11-12, 10:55   
   Shizhi i gromada


TEST
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2019-05-06, 22:15   
   Shizhi i gromada



Pierwsza twarz
Jedna z czterech najczęściej wybieranych twarzy Oinariego. Odzwierciedla piękno oraz grację - stąd nazwa Gracja - wróżka wraz z jego szlachetnym pochodzeniem. Pod tą twarzą większość faerie poznała księcia jako tego, który raczył oficjalnie wyjawić swoją obecność oraz powiązania z władcą.
Cechami dominującymi Gracji są: lekka pycha, elegancja oraz łagodność.


Druga twarz
Ona - piękno, gracja i przede wszystkim delikatność. Druga z czterech masek wróżki jest odzwierciedleniem kobiecej części duszy. Pod tą postacią Oinari wykazuje ogromną empatię wobec innych - jest pomocny, czuły i delikatny, przy tym wyzbyty pychy maski pierwszej z zachowaniem piękna oraz gracji.
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2019-05-07, 22:19   
   Shizhi i gromada


Robię sobie poszukiwania zbiorowe a co!

1. Shizhi

Poszukiwania Koteła


Słowem wstępu...

Marbas - jeden z demonicznych przywódców piekła. Jeśli wierzyć legendom, demon jest opiekunem zakazanej wiedzy, strażnikiem tajemnic, a także tym potrafiącym leczyć i sprowadzać choroby na ludzkość. Często przybiera postać lwa, co z kolei tłumaczy przydomek czarownika oraz jego znamię na plecach. Z tylko sobie znanych powodów miał w swoim życiu wiele partnerek, a każda dała mu potomka...

Szukam rodziny dla Shizhi. Może to być potomek lub potomkini bezpośrednio z Marbasa i jego innych partnerek, a może to być również ktoś z bliższej "strony". W tym celu pozwalam sobie dołączyć drzewo genealogiczne z otwartymi furtkami, pod które śmiało można się podczepiać. Są one przedstawione w postaci znaków zapytania wraz z krótkim opisem pod nimi.

W gwoli wyjaśnienia:

  • Pierwsza furtka - jak już wspominałem, pozwala na stworzenie potomka/potomkini bezpośrednio z Marbasa oraz jednej z jego kochanek. Tutaj nie narzucam absolutnie niczego. Płeć, rasa (dowolny wygląd), charakter oraz wiek (z uwzględnieniem ograniczeń w spisie) są mi zupełnie obojętne. Owa furtka pozwala na naprawdę mnóstwo kombinacji. Jedynym ograniczeniem jest grupa postaci - czarownik lub czarownica.

  • Druga furtka - nieco dalsze pokrewieństwo krwi, ale nadal pokrewieństwo. Opcja ma w założeniu rozbudowę gałęzi starszego o 3 lata przybranego brata Shizhi, który w przeciwieństwie do najstarszego z potomków rodziny, zdołał przeżyć. Nigdzie nie rozpisywałem, jakie były jego dalsze losy. Zakładam jednak, iż chłopak znalazł sobie kobietę, z którą spłodził nowych potomków. Teoretycznie mógł się związać z Nefilim, wróżką, tudzież wilkołakiem - opcji wampira raczej nie przewiduję - chyba, że w grę wchodzi przemiana. Opcja pozwala na kombinowanie z wiekiem - w granicach rozsądku ma się rozumieć. Liczy się fakt, że czarownik będzie w jakimś stopniu spokrewniony z dalszą gałęzią "żyjącej" części rodziny. Wprawdzie nie łączy ich krew, lecz przynależność to coś równie silnego prawda?
    Jeżeli w grę wchodziłoby utworzenie dziecka bezpośrednio z partnerki oraz młodszego brata, to niestety obowiązkowo skośny/skośna - płeć obojętna. Dalsze pokolenia pozwalają na zmianę wyglądu - mówię tutaj o tak zwanych mieszankach.

  • Prócz tego przygarniam istotki z innymi pomysłami na relacje! Razem można cupnąć i coś wykombinować.


Poniżej przedstawiam drzewo rodzinne - zrób klik, aby rozwinąć i powiększyć obrazek.

Ukryta Wiadomość:



Wszelkie zainteresowane osoby zapraszam na PW/GG/DC - w razie pytań również. Z góry proszę, aby zgłaszali się pewni gracze tj. tacy, którzy nie uciekną z forum po tygodniu bez uprzedzenia mnie. Mocno mi na tym zależy, podobnie jak na rozwinięciu wątku rodzinnego postaci. Od siebie mogę powiedzieć, że na pewno z forum nie odejdę.


AKTUALNE (╯°□°)╯︵ ┻━┻



_______


2. Hope

Przedstawicieli rodziny łowców i nie tylko

PS. Jeżeli jesteś graczem, który zniknie po tygodniu lub nie ma zamiaru angażować się w sprawy fabularne, to nie masz tu czego szukać. Interesują mnie jedynie aktywni gracze! Kontakt poprzez GG: 9247738, DC: Cieniu#4926 lub PW

Poszukuję ludzi (dosłownie ludzi i nefilim) do zasilenia szeregu rodu nocnych łowców mojej postaci (dodatkowo brata i przyjaciela dla Hope - KLIK - koniecznie rozwiń wiadomość w kp. Tam jest info o rodzie). Po więcej detali - o ile nie wyczytasz ich z KP - zapraszam na jeden z powyższych komunikatorów :3


POSZUKUJĘ:

1. AKTYWNYCH FABULARNIE graczy, których rzecz jasna mam zamiar (w granicach zdrowego rozsądku) prowadzić za rączkę z woreczkiem złotych monet, co by ułatwić im wejście w świat forum.
Szanujmy swój czas - jeśli Ci się nie spodoba, albo chcesz odejść, po prostu powiedz.

2. Nie wymagam pięknego sposobu pisania - proszę się więc nie wstydzić. Nie od razu Rzym zbudowano, a liczą się chęci i odrobina wyobraźni. Dostosowuję się do gracza, z którym mam przyjemność grać.


OFERUJĘ:

1. Osobę, która nie zniknie z forum + MG chuja :3

2. Pomoc w ogarnięciu forum, a także specyfikacji rodziny łowców mojej postaci.

3. Pomoc przy budowie KP wraz z odniesieniem do swojej postaci, aby wszystko miało ręce i nogi.

4. Pomoc w doborze wizerunku.
a. Zapraszam do swojego warsztatu - KLIK


OSTRZEGAM:

1. Od potencjalnych kandydatów wymagam godnego reprezentowania. Wszelkie nieposłuszeństwo, w zależności od przewinień będzie karane - wiecie no ja nie odpowiadam, jak ktoś zrobi masakrę w York - głowy też za takiego nie oddam.



Brzmi strasznie? Tylko na papierze :3 Nawet jeśli nie jest Ci znana kultura Azji, to chętnie pomogę!
ZAPRASZAM SERDECZNIE DO ZAPOZNANIA SIĘ Z POSZUKIWANIAMI!


AKTUALNE (╯°□°)╯︵ ┻━┻


Poniżej opis rodu Yi oraz Shimizu (w związku z silnymi powiązaniami) - zrób klik, aby rozwinąć.

Ukryta Wiadomość:

Yi



    Wierność: Własnym zasadom i sojusznikom

    Rezydencja: Seul, Korea Południowa

    Symbol: Tygrys z kwiatem Śliwy

    Status: Rodzina Otwarta

    Cechy charakterystyczne: tatuaże symbolizujące przynależność.

      Przywódca: Yi Yeong-Su (53 lata)
      Małżonka: Yi Ha-Yun (51 lat)
      Najstarszy syn: Yi Byeong-Ho (30 lat)
      Młodszy syn: Yi Hyun-Woo (28 lat)



Historia opowiada o rodzinie - o jej początkach i o tradycji, która przyczyniła się do poróżnienia. Dawniej aranżowane małżeństwa stanowiły klucz do zachowania i wzmocnienia krwi. Wszystko zaczęło się właśnie od nich i od zdobycia kobiety, która tej szlachetnej namiastki nie miała. Tamtej nocy doszło do zbliżenia - pierwszy z buntowników pojął i zdobył swą ludzką wybrankę, wypełniając jej łono, a tym samym płodząc pierwszego ich zdaniem skażonego potomka. Brzemienna nie miała racji bytu, chciano się jej pozbyć, lecz Tygrys nie pozwolił. I wtedy ujął swój miecz i wycelował nim prosto w przywódcę. Płynny ruch nadgarstka na zawsze przeciął nić łączącą więzy rodzinne. Upadając, płatek Kwiatu Wiśni podzielił się na dwa. Wygnany ze swej ziemi zabrał kobietę oraz wszystkich mu wiernych wojowników.

Rodzina powstała w skutek rozłamu wśród Shimizu. Początkowe lata uznaje się za nieoficjalne, ze względu na zrzekniecie się swego pochodzenia. Wypędzone grono dobrowolnie zdarło z siebie runy anielskie, tym samym upadając z piedestału niebios. Pozbawieni swych skrzydeł stali się ludźmi i zamieszkali między nimi. Chcąc uchronić się przed gniewem głowy Shimizu, opuścili Japonię i zawędrowali tam, gdzie nie docierały wpływy odseparowanej gałęzi - zawitali na Korei.
Pierwsze wiosny mijały pod znakiem zapytania, wszak nikt nie dawał im realnej szansy. Siła jednak nie opuszczała ciał. Mimo iż zapomniani, wiedli spokojne życie pod przywództwem swego "wybawiciela" a pierwszego zbuntowanego. Wolni od przymusu wiązania się z wybranymi kobietami, szybko dostrzegli piękno tych drugich. Wkrótce doszło do zwrotu, gdy w swej sile i determinacji, zaimponowali niewiastom z ludzkiego domu Yi. Otwierając swe drzwi, wówczas nie wiedzieli, że zapraszają do środka półaniołów. Asymilacja i stopniowe wypełnianie nowego domu powoli przeważyło szalę - ludzka krew rok po roku odchodziła w niepamięć, wolno zastępowana anielską.
W roku 1600 doszło do zwrócenia na siebie uwagi chińskiego rodu Ke. Chiński rywal Japońskiego rodu szybko wywęszył dla siebie okazję. Pierwsze próby nawiązania porozumienia spełzły na niczym. Tygrysy choć wolne, pozostawały nieufne wobec politycznych zagrywek. Każde spotkanie kończyło się tak samo - odmową.
Przełom nastąpił 1750 roku, gdy pod wodzą nowego lidera i wielkiego wizjonera, doszło do rozdzielenia ludzkiej krwi w domu Yi od anielskiej. Zaskoczony determinacją chińskich sąsiadów, młody przywódca szybko dostrzegł luki w ich próbach, a niebywała szansę dla siebie. Po długich rozmowach na neutralnym gruncie, doszło do oficjalnego zawiązania sojuszu między raczkującą wówczas rodziną, a potężnym chińskim rodem Ke.
Dzięki jak się okazało obustronnie korzystnemu zwierzchnictwu, nowy twór - wtedy jeszcze nie ród - zyskał szansę na prężny rozwój. Lata owocnej współpracy trwały aż do roku 1800. Na 72 lata przed wybiciem głównej linii Ke, Yi wyczuli moment, po czym wyrwali się spod sojuszniczych skrzydeł, tym samym przyjmując oficjalne stanowisko pierwszego koreańskiego rodu nocnych łowców. Wydarzenie to zwieńczono nadaniem rodowego symbolu - Tygrysa z kwiatem Śliwy - ku chwale pamięci dawnego znaku, pod którym widniał ludzki dom Yi. Dalsze lata - udział w wojnach i wszelkich reformach pozostaje pod znakiem zapytania. Zniknęli, jakby zupełnie wymazani z kart historii. Prawdą natomiast jest, iż w kolejnych latach prężnie przyczynili się do własnego doskonalenia. Stare zasady zaczynały powoli odchodzić w niepamięć, a wraz z nimi pierwotna idea odcięcia.
Obecnie ród Yi liczy sobie 218 lat. Pomimo młodego "wieku", rodzina łowców wzbudza wiele kontrowersji wśród społeczeństwa Nefilim. Nie dość, że zawiązali silną współpracę z ludźmi, to na domiar złego po dziś dzień inwestują spore pokłady pieniędzy w rozwój technologiczny. Z racji swoich inwestycji Yi wyróżniają się na tle innych rodów nietypowym uzbrojeniem, raczej niedostępnym dla przedstawicieli spoza wąskiego grona łowców.
Jeżeli chodzi o Mroczną Wojnę oraz podejście polityczne - na ich temat krąży wiele plotek. Oficjalnie uznaje się, iż ród Yi użyczył swej siły na poczet walki z Sebastianem. Nie wiadomo jednak, jakie nastawienie mieli łowcy do "złych" wróżek oraz wszystkich popleczników zdrajcy.


CHARAKTERYSTYKA:

  • Kluczem do zwycięstwa jest siła i spryt. Wśród Tygrysów nie istnieje pojęcie czegoś niemożliwego. Wzajemne wsparcie oraz szacunek naprzemiennie mieszają się z coraz niezdrowszą rywalizacją. Każdy z łowców pragnie pokazać się z jak najlepszej strony, aby w jak najkrótszym czasie przystąpić do próby. Wówczas śmiałkowie opuszczają ziemię Korei na rzecz podróży w góry Huang Shan. Spędzone tam lata poświęcają na treningi pod okiem wilczej watahy pod przywództwem starego alfy i mnicha. Końcowym etapem "wędrówki" jest próba wilka - sparing z wilkołakiem i jego wygrana lub porażka. Zwycięscy powracają z tarczami - przegrani zaś na tarczach okryci własną hańbą. Tylko Ci pierwsi zyskują przywilej otrzymania znamienia Tygrysa - tradycyjnie robionego tatuażu, upoważniającego ich do wspinania się na wyższe szczeble hierarchii.

  • Ze względu na swoją historię, wszelkie przejawy próby przymuszenia kogoś do ożenku są negatywnie postrzegane. Wśród Tygrysów panuje wolność - partner ma pełną swobodę w doborze innego partnera lub partnerki, o ile nie łączy ich runa parabatai. Wszelkie tak zwane odskoki w bok są dozwolone, aczkolwiek tylko i wyłącznie przed zawiązaniem oficjalnego związku - wówczas niewierność zostaje odebrana źle.
    Ze względu na swoje nietypowe podejście do związków, kwestia domniemanego dziedziczenia również jest niecodzienna. W celu przejęcia władzy przez osobę "drugą", śmiałek musi rzucić wyzwanie aktualnej głowie rodu. Do tej pory nikt nie ośmielił się tego zrobić tj. zdetronizować obecnego przywódcy. Powodem lęku jest fakt, iż z pojedynku może wyjść tylko i wyłącznie jeden walczący.
    Wyjątek od reguły stanowi dobrowolne przekazanie pieczy nad rodem przez obecnie panującego na syna, córkę lub osobę przez siebie wybraną, o ile zajmuje ona wysoką pozycję w hierarchii.

  • Pomimo znanego konserwatyzmu Koreańczyków, wśród Yi nie istnieje dyskryminacja. Oznacza to, iż obie płcie cieszą się takimi samymi prawami. Ma to swoje ugruntowanie w przekonaniu o harmonii i dopełnieniu jednej strony przez drugą. W związku z powyższym dość częstym zjawiskiem u Tygrysów są pary łowców - kobiety i mężczyzny.

  • Wierność rodzinie, wzajemny szacunek i wsparcie ponad wszystko - zdrada lub wyjawienie tajemnic przeważnie karane są śmiercią. W geście głowy klanu jest osądzenie potencjalnego zdrajcy - jego ułaskawienie, bądź skazanie na śmierć. W rodzie nie istnieją kary pośrednie takie jak wygnanie, czy obdarcie z run. Są bowiem postrzegane za zbyt haniebne. W przypadku kary śmierci, skazany zobowiązany jest uczynić to sam, by choć w ostatnim geście ocalić swój honor.

  • Ogromną miłością otaczane są dzieci. Dorośli mają obowiązek zapewnić im bezpieczeństwo - służyć radą i pomocą. Prócz tego powszechnym widokiem jest publiczne okazywanie czułości najmłodszemu pokoleniu praktycznie przez każdego starszego Tygrysa.

  • Yi choć z pozoru zamknięci i wyczuleni na punkcie własnych tajemnic, nie są negatywnie nastawieni wobec innych ras. Oznacza to, iż chętnie nawiązują z nimi współpracę, ze szczególnym uwzględnieniem ludzi. Obecnie nikogo nie dziwi fakt, iż Nefilim dzielą swoją siedzibę z Przyziemnymi. Najbardziej godni dostępują zaszczytu przemiany w nocnego łowcę.



Shimizu



    Wierność: Clave

    Rezydencja: Tokio, Japonia

    Symbol: Morskie fale

    Status: Rodzina Otwarta

      Przywódca rodu: Shimizu Tadashi (45-60 lat)
      Małżonka: Shimizu Natsumi (44-59 lat)
      Najstarszy syn: Shimizu Hirotę "Hiro" (27-32 lat) Smocze Dziecko
      Młodszy syn: Shimizu Akira (25 lat)
      Córka: Shimizu Touka (26-31 lat)


Wywodzą się z klanu Taira, pierwszego, który doprowadził do utworzenia rządu zdominowanego przez samurajów (początek IX w.). Ostatni z potomków, Taira no Chikazane (1260-1290) wedle podań umarł bezdzietnie, lecz w istocie zostawił po sobie córkę. Zmuszona do radzenia sobie samodzielnie, pozbawiona wszelkiej rodziny, zaczęła poszukiwać nowych dróg, by wzmocnić swoje szanse na znalezienie męża. Interesowała się nowoczesnymi dla swoich czasów metodami przedłużenia życia, które obecnie nazwalibyśmy po prostu "czarami". Tak też trafiła na historię o niezwykłym kielichu, a że nie widziała dla siebie innej możliwości, zdecydowała się poddać dziwnemu, tajemniczemu rytuałowi. W ten sposób narodziła się protoplastka rodu, pierwsza Shimizu.
Jej silna krew odmieniała dzieci, do których imion sama zaczęła dodawać właśnie to nieoficjalne, drugie nazwisko, tworząc w ten sposób nowy ród, istniejący wewnątrz innych rodzin. Kilka pokoleń później, z jej linii narodziła się kolejna osobistość - Oda Nobunaga, który zapisał się na kartach historii jako jeden z trzech zjednoczycieli państwa Japońskiego. Jego córka, Tokuhime, wżeniła się w słynną rodzinę Tokugawa, dając jednak początek pewnemu przykremu incydentowi. Teściowa młodej dziewczyny, Lady Tsukiyama, okazała się kobietą bardzo surową i wymagającą. Po kilku latach małżeństwa z obowiązku, Tokuhime miała dość represji ze strony starszej kobiety. Pchana odwagą anielskiej krwi, skontaktowała się ze swym ojcem, donosząc anonimowo o rzekomej zdradzie Lady Tsukiyamy i jej spisku przeciwko rodzinie Oda.
Chcąc zachować pozytywne stosunki z rodziną Oda, rodzina Tokugawa zdecydowała się uwięzić Lady Tsukiyamę, a ostatecznie jej własny mąż skazał ją na śmierć. By zapobiec zemście syna za matkę, ten sam Tokugawa Ieyasu zlecił własnemu synowi, a mężowi Tokuhime, by popełnił seppuku. W tym samym czasie, sam Oda Nobunaga przewodniczył anielskim Shizmizu, podtrzymując ich dawne tradycje w wewnętrznych kręgach. Zwykli ludzie nie mogli wiedzieć o potędze ich krwi, dlatego rodzina rozwijała się po cichu. Sprawa Tokuhime wywołała jednak prawdziwą lawinę dyskusji. Część rodziny nie chciała nadal zgadzać się na aranżowane małżeństwa wzmacniające krew, wskazując na prowadzenie takich działań do tregedii. Nobunaga nie chciał jednak o tym słyszeć, mimo dramatu, który dotknął jego córkę. Swoich przeciwników ostatecznie wykluczył z rodu Shimizu, nieświadomie dając im nowe możliwości do rozwoju - poprzez łączenie z innym ludzkim rodem. Który jednak była to rodzina, pozwolę domyślić się samodzielnie.
Lata mijały, a Shimizu rozwijali się wraz z linią Tokugawa, najpotężniejszym japońskim rodem. Nieduża anielska społeczność na dobre rozwinęła skrzydła pod ich patronatem, łącząc własne nazwiska z tymi potężnymi ludźmi. Ród Shimizu odłączył się od nich zupełnie dopiero w roku 1867, gdy rozpoczęła się Restauracja Meiji, cesarz odzyskał pełnię władz, a szogunat Tokugawa został obalony i odsunięty od władzy.
Warto zaznaczyć, że początkiem XIX wieku na czele Clave stał właśnie konsul tejże rodziny - Shimizu-Tokugawa Katsugora. To on wpadł na pomysł traktatów między Nocnymi Łowcami a Podziemnymi, ostatecznie podpisując Europejski Traktat Podziemnych w 1815 roku. Jego imię zapisało się również jako inspiracja do stworzenia oficjalnych Porozumień (The Accords) stanowiących o pokoju między Podziemnymi a Clave (zawartych w roku 1872, 14 lat po śmierci Katsugory).


TRADYCJE:
  • Rodzina Shimizu tradycyjnie zamieszkiwała razem z rodami, pod którymi skrzydłami się rozwijała. Zasada ta przestała obowiązywać po tzw. "Rozpadzie Tokuhime" - Shimizu z polecenia Ody Nobunagi przenieśli się do własnej siedziby w 1570 roku. Potężny zespół mieszkalny mieścił się w Kofu, w cieniu gór, 150 km od Edo (obecnie Tokio), i od tamtej pory jest rozbudowywany i odnawiany. Obecnie żyją tam cztery pokolenia, rozgałęziające się w dziesiątki, o ile nie setki ludzi.

  • Najważniejszymi założeniami rodu jest trzymanie się dawnych tradycji i możliwość doskonalenia ich. Lubią porównywać się do dębu, wzrastającego powoli, lecz silnie i wysoko ponad inne drzewa.

  • Rodzina jest dla nich dobrem szczególnym - ogromną uwagę poświęca się dzieciom, młodszym pokoleniom.

  • Wśród Shimizu wciąż żywa jest tradycja aranżowanych małżeństw, szczególnie w obrębie anielskich krwi wysokich rodów. Idealnymi kandydatami są oczywiście noszący nazwisko - jeśli jednak pokrewieństwo jest zbyt bliskie, po ustaleniu odpowiednich warunków, do rodziny przyjmowana jest nowa krew. Największej presji podlegają Ci najbliżej "tronu", a im dalsze pokrewieństwo, tym zasada mniej jest egzekwowana.

  • Zasada dziedziczenia przywództwa w rodzie jest prosta - z ojca, na najstarszego syna. W przypadku nieposiadania przez głowę rodziny syna, władza przechodzi na najstarszego męskiego potomka kolejnego pokolenia. Istnieje jednak inna, wewnętrzna zasada, pozwalająca młodzieńcom wykazać się i zdobyć władzę poprzez typowe wyzwanie. Walka wymaga umiejętności użycia tradycyjnej broni rodu - katany. Wyzwanie można rzucić aż do dnia przejęcia władzy przez potomka. W razie przegranej, próbę można ponowić po roku.

  • Tradycje mówią także o najlepiej rokującym dziecku wśród całego pokolenia. Taki właśnie męski potomek zwany jest Smoczym Dzieckiem, a po przejęciu władzy, Smoczym Dziedzicem. Najczęściej tytuł ten przejmuje właśnie najstarszy syn władcy, choć niekiedy zdarza się, że przyznaje się go komuś zupełnie innemu. Od Smoczego Dziecka generalnie oczekuje się podjęcia próby przejęcia władzy, gdyż to on rokuje najlepiej wśród wszystkich dzieci/młodzieńców.

_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Shizhi


Shizhi

717 lat

Czarownik

???

Zabójca


I have no regrets. I don’t regret living any moment of my life. I just have one…

Wysłany: 2019-05-12, 21:16   
   Shizhi i gromada


Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

To an assasin… Having a heart is the same as death. The moment you have a heart… It’s the moment an assassin dies. The so-called heart… Was abandoned a long time ago.
Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Shadow York @ 2018
Kody i szatę graficzną wykonała Altharis Martell
Za pomoc również dziękujemy Yinowi.

Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
Witaj nieznajomy







Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9