Morgan MacGrioghair

728


186 cm

S`rioghal mo dhream






Multikonta: Logan Ward
Hello guys,

Widzę, że pomimo teoretycznego zamknięcia forum wielu z nas lurkuje jeszcze tutaj w cieniu. Najwyraźniej zamknięcie nie było wam całkiem na rękę.

Nie jestem dobry w elaborate postach tego typu, więc postawię sprawę dość jasno. Gdyby była możliwość by jednak kontynuować jakieś życie na SY, chcielibyście do tego wrócić? Ale mam na myśli tak naprawdę wrócić i coś ze swoimi postaciami robić, zamiast lurkować jakiś jeden temat i odpisywać raz w tygodniu. Nie mydlmy nikomu oczu, aktywnie, tak naprawdę aktywnie grały tutaj może ze 4 osoby, w cieniu widzę przynajmniej kilka kolejnych.

Zdaję sobie sprawę, że ostatnie dni SY były dość burzliwe z wielu powodów, więc po pewnych konsultacjach z mojej strony stoimy przed wyborem. Czy zamykamy to całkowicie, czy próbujemy się jednak bawić dalej. Jeśli się bawimy, to jak? Możemy zacząć kompletnie od nowa. Usunąć stare historie, a pozostawić same postaci by zacząć z czystą kartą. Możemy zrobić wszystko od nowa, a możemy też z fabułą nie robić nic i ją kontynuować.

Zmiany, które opracowała administracja nadal byłyby wprowadzone, ponieważ są potrzebne.

Chcę poznać waszą perspektywę, tych którzy lurkują zalogowani i nie, co myślicie o dalszych losach? Jak byście to widzieli.

Wszyscy jesteśmy dorośli, więc zauważcie, że nie pytam o przelewanie jadu na jakieś poprzednie decyzje, czy dlaczego ktoś odszedł. Chcę tylko wiedzieć jak byście widzieli przyszłość, a może lurkujecie tylko z sentymentu?

Let me know what YOU think about the FUTURE.

Nerezza

802


178 cm


I'm just another menace sent to break you down.








Multikonta: Bies | Sif
Chociaż naprawdę fajnie mi się tu grało i miło wspominam czas spędzony tutaj, to reaktywacja SY wydaje mi się być niczym próba reanimacji trupa niepierwszej świeżości. Chciałabym się mylić, ale biorąc pod uwagę ostatnie tygodnie, nie widzę tu przyszłości na dłuższą metę.

Simon R. O'Malley

32


183 cm


For fuck's sake, art should be fun!








Multikonta: brak
Nie znam się (i jestem tu od sierpnia) to się wypowiem--
Nie, tak naprawdę to, idąc za głosem serca i wieloletniego doświadczenia, co prawda na innej platformie, ale jednak przez osiem lat kilkadziesiąt miejsc się odwiedziło (niektóre na dobre parę lat), powiem wprost - miejsce tworzą ludzie, nie background.
Tak jak Way wspomniał powyżej, aktywność ostatnimi czasy nie była zbyt wielka, pewne relki itd. wydawały się być dość... zamknięte i bardzo dookreślone (w czym nie ma nic złego, rzecz jasna)
Mimo wszystko, choćby nie wiem jak świetna historia by nie była, choćby nie wiem co się w Yorku nie zadziało, jak nie będzie ludzi, to to zginie po tygodniu.
Pytanie jest takie - czy ktoś w ogóle chce wrócić? Myślę, że od tego trzeba zacząć. Ze swojej strony powiem, że wrócić to wrócę chętnie, nawet z tym rocznym przeskokiem czasowym jakoś postaram się sobie poradzić, albo po prostu wyresetuję jakoś postać i zacznę od zera, ale... no właśnie, czy ktokolwiek chce wracać i czy jest do czego? Czy jest, że tak ujmę, w narodzie chęć do podjęcia tej próby raz jeszcze?

Revamp i całkowity reset mógłby się udać, to się da zrobić. Można by też wziąć na warsztat zupełnie inną historię - porzucić świat Cassandry Clare, albo zrobić przeskok do serii o Mechanicznym Aniele itd. - czyli cofnąć się do czasów Wiktoriańskich i lecieć bardziej w tym kierunku. Albo już w ogóle wziąć się za coś innego - pójść bardziej w kierunku innej serii (nawet Zmierzchu... hehe, z tego co widzę to seria przeżywa drugi renesans)
Z doświadczenia wiem, że tylko tak drastyczną zmianą całej bazy, całej historii udałoby się coś ugrać przy revampie i resecie postaci - w innym wypadku po tygodniu/dwóch ludzie znów wejdą w te same relki, historie, problemy itd. i wiele się nie zmieni.

Jeśli zostaniemy przy tych samych postaciach to myślę, że co nieco też dałoby się ugrać tylko pytanie jest takie czy jest chęć i czy będzie chęć rzeczywiście nawiązania jakiejś relacji z większą ilością postaci, nie tylko tymi "swoimi" bliskimi i z tej samej rasy, albo trochę większe zjednoczenie całego forum (nie tylko poszczególnych ras czy grupek) - wiem, że mieliście event, ale nie do końca wiem jaką on miał tak naprawdę mechanikę i czy rzeczywiście jednoczył w 100% każdego. Może udałoby się przerzucić jakieś bardziej... przyziemne eventy na ten światek i trochę bardziej globalnie rozruszać forum na zasadzie jakichś codwu-trzydniowych misji do wykonania to z tą, to z tamtą osobą, nawet polegających na przeedytowaniu czyjegoś zdjęcia czy rozpisaniu głupiutkiego wierszyka/peanu na jego/jej cześć. To mogłoby pomóc. Znaczy, nie wierszyki, a rozruszanie ludzi.

Niemniej jednak, jedyną siłą zdolną w jakikolwiek sposób ożywić tego, jak to Nerezza ujęła, trupa niepierwszej świeżości, są ludzie. I to wszyscy. I to na serio, serio chętni do tego, żeby coś się działo globalnie, a nie tylko w tym czy tamtym zamkniętym na cztery spusty wątku.

Tyle ode mnie.
A nawet jak się nie uda to jakieś miłe wspomnienia zostaną.
Chyba tego trzeba się trzymać.

'Cause I'm drowning for ya

Haru Shimizu

26 lat


181 cm


I’m scared to begin, because I can taste the bitter scent in my mouth If you close your eyes








Multikonta: Shizhi i gromada
Ja może powiem tak - coś się zaczyna, coś kończy. Ratowanie SY nie ma sensu - dla mnie. Czemu? Ponieważ za dużo wylało się jadu, toksyn - pozostało za dużo niesmaku, którego nie zatai nawet reopening. Gdyby chcieć projekt kontynuować to tylko i wyłącznie po CAŁKOWITYCH czystkach, by wszystko zaczęło się od zera. Nie zrozumcie mnie źle - wiem, że każdy ma sentyment - ja sam również go mam, bo mimo wszystko poświęciłem temu forum 3 lata. Niemniej reaktywacja tego, to jak próba wyłowienia zatopionego statku - bezskuteczna. Sure, Ci co zechcą przyjdą - ot niewielka garstka, która również zostanie z sentymentu, ale nowi? Aktywność spadała od roku, a nie kilku miesięcy - w rezultacie zostaliśmy sami, grający z własnymi multikami. Chyba nie o to chodzi.
Ponadto zadam fundamentalne pytanie: kto to poprowadzi? Kocham Was, naprawdę - poznałem tu wielu wspaniałych ludzi, niemniej muszę szanować swoje zdrowie psychiczne, a jak już wiele osób zauważyło - to przestało być zabawą. Osobiście nie podejmę się opieki, ponieważ jestem wycieńczony i mówię to szczerze. Ilość stresu przekładała się na samopoczucie i efektywność w życiu realnym - tak być nie może. Jeżeli ktoś chce to prowadzić - śmiało, przekażę niezbędne narzędzia - w innym wypadku - cóż. Nie warto robić niczego na siłę. Czasem należy odpocząć, aby móc myśleć nad czymś świeżym.
Forum to ludzie, jednakże spośród tych ludzi warto wytypować ekipę i to taką, która to dźwignie, bo ta stara już się wypaliła.
A source of purpose and of balance. Why does a dominant exist? To protect those beneath him.

Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat

Milovan Erben

665


180 cm


Thought it would be over by now, but it won't stop








Multikonta: Nope
Boże drogi, Jezu Chryste, Razielu chroń. Skrętu kiszek dostaje, jak czytam co tu się dzieje. Każdy dobrze wie czemu to forum jest w takim stanie jakim jest, ale nikt nie ma odwagi powiedzieć tego wprost.
Nie, forum nie umierało od roku Sora. Kiedy dołączyłam w styczniu dalej było w rozkwicie, fabuła się toczyła, nowych userów przybywało. Wiadomo, że część osób odchodziła, ale na forach społeczność zawsze się miesza, jednak przypływ nowych userów był, akcje się toczyły. Wystarczy sobie zerknąć na internetowe archiwum, by zobaczyć ile userów było jeszcze w grudniu/styczniu tego roku.
Forum zaczęło się sypać kilka miesięcy temu, kwiecień - maj tak mi się wydaje. Im dalej w las, tym było gorzej. To co już pisałam pod ostatnim postem związanym z zamykaniem/reaktywacją forum. Zaczął się tu robić organizacyjny syf, eventy były pośpieszane, zanim wgl zdołały się rozwinąć, bo trzeba gnać fabułę. Treningi nefilów - które były ucięte zaraz na początku przez administrację, bo o boże ciągnęły się za długo, chociaż większość osób odpisywała w terminie, przesłuchanie - które zostało ucięte z dupy, bo MG odchodził i nie było komu tego przejąć, o ostatniej misji w Alicante nawet nie wspomnę, bo każdy kto to czytał, to dobrze wie, że ten quest to była parodia. Ekhem, przypominam, że oni tam poszli wywalić kohortę.... tak jakby ktoś czytając te posty nie zdawał sobie z tego sprawę, bo równie dobrze, to mogło być polowanie na demona w środku lasów dla elfów. Kohorta? Co to. Logiczne prowadzenie eventów?
We don't do that here.
Mizianie się w wzajemnych kółkach adoracji, skupienie się główne na pisaniu hajdów zamiast fabuły. A wspominałam już o nadmiernym mizianiu się w swoich kółkach adoracji, gdzie każdy ma świętą rację a zwrócić uwagę na jakiś błąd, to jak proszenie się o rozstrzelanie?
Zmiana kanonu w tracie trwania forum od kilku lat? Bo LOGIKA I BioLoGia? Proszę was, let's be serious here. Problemy z MGowaniem, o które było pierdylion dram? O MGmowanie samemu sobie? O durnoty związane z... absolutnie wszystkim w zasadzie w każdej misji była jakaś durnota, nie chce mi się teraz tego wszystkiego wymieniać, kiedy każdy musiał pisać 5 postów o tym, że idzie i nie ma co robić.
I SUPRAJS, ludzie odeszli.
Wow Wow.
Kto by się spodziewał.
Liczę, że każdemu się dobrze będzie powodziło i tobie Sora życzę ogarniania problemów psychicznych. SY od paru miesięcy cierpiało i uznaje, że wbicie mizerykordii między żebra to słuszna decyzja.

Moja odpowiedź może jest i brutalna, ale jak zawsze szczera i prawdziwa,

pozdrawiam wszystkich
Milo



It's cold and I don't wanna be lonely, was hoping you'd come home. I don't care if it's a lie...
sałata

Haru Shimizu

26 lat


181 cm


I’m scared to begin, because I can taste the bitter scent in my mouth If you close your eyes








Multikonta: Shizhi i gromada
A ja myślę Milo, że wytykanie dodatkowego kwasu, a czuję go aż nazbyt dobrze, mija się z celem. Nie będę się wypowiadał do kwestii - nie twierdzę, że było idealnie, jednakże zawsze należy patrzeć z dwóch stron, a kółka adoracji również nie tworzą się same. Mam jedynie prośbę - nie zwalaj wszystkiego na administrację czy MG ;) Swojego zdania nie zmienię, bo monitorowałem sytuację. Dalszej dyskusji nie widzę sensu - forum było, umarło, koniec, kropka. Rozejdźmy się w pokoju.
A jeżeli ktoś miał wąty do mojego MG - nie, nie boję się tego brać na klatę- zawsze mógł przyjść. A trening został przyspieszony na prośbę graczy.

Skopiujcie swoje sesje, karty, czy co tam chcecie. Rejestracja będzie zamknięta, forum pozostanie do wglądu.

Pozdrawiam, temat zamykam.
A source of purpose and of balance. Why does a dominant exist? To protect those beneath him.

Gość, zrób klik | Notatnik | Warsztat
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do :   
Shadow York @ 2019   Forum zostało otwarte 28.10.2017r.
York, England, UK

Partnerstwo